"Hobbit" J.R.R.Tolkien - streszczenie.

Bilbo Baggins byÅ‚ Hobbitem cieszÄ…cym siÄ™ szacunkiem za staÅ‚ość i stateczność. CeniÅ‚ sobie wygodÄ™, porzÄ…dek i dobre jedzenie.Pewnego sÅ‚onecznego, letniego dnia odwiedziÅ‚ go Czarodziej zwany w tych okolicach Gandalfem. Wizyta ta chociaż krótka miaÅ‚a, w mniemaniu pana Bagginsa, tragiczne skutki. Już nastepnego dnia przybyÅ‚o do jego domu 13 Krasnoludów i wreszcie sam Gandalf. Biedny maÅ‚y Hobbit nie orientowaÅ‚ siÄ™ o co chodzi. Z rozmowy wywnioskowaÅ‚ jednak, że Krasnoludy planujÄ… jakÄ…Å› wielkÄ… wyprawÄ™, a Gandalf doradza im zabrać Bilba jako „wÅ‚amywacza”. Dalej okazaÅ‚o siÄ™, że wyprawa idzie do Góry żeby zabić smoka i odzyskać dawno utracony skarb Krasnoludzki. Bilbo bardzo zlÄ…kÅ‚ siÄ™ tego pomysÅ‚u. Nie lubiÅ‚ podróżować, ponieważ wiÄ…zaÅ‚o siÄ™ to z brakiem wygody, porzÄ…dku a także dobrego jedzenia. W koÅ„cu jednak daÅ‚ siÄ™ przekonać i zostaÅ‚ „wÅ‚amywaczem”. W drogÄ™ wyruszyli niezwÅ‚ocznie już nazajutrz. PoczÄ…tkowo wÄ™drowali po przyjaznych, cywilizowanych krainach. Póżniaj jednak oddalili siÄ™ od miast i niemalże od razu trafili na pierwszÄ… przeszkodÄ™. A mianowicie spotkali trzy Trolle. Te pochwyciÅ‚y ich i spieraÅ‚y siÄ™ jak majÄ… je przyżądzic do zjedzenia. DziÄ™ki pomocy Gandalfa, który przedÅ‚użyÅ‚ kłótniÄ™ trolli jak mógÅ‚ najbardziej udaÅ‚o im siÄ™ wyjść caÅ‚o z opresji, atrolle skamieniaÅ‚y gdy tylko wzeszÅ‚o sÅ‚oÅ„ce. Gdy minÄ™li Ostatni Przyjazny Dom robiÅ‚o siÄ™ coraz niebezpieczniej. Gdy brnÄ™li przez zimne góry postanowili odpocząć w suchej jaskini. Niestety źle wybrali miejsce to bowiem okazaÅ‚o siÄ™ siedziba goblinów. Czarodziej zdoÅ‚aÅ‚ umknąć ale reszta kompani zostaÅ‚a porwana i wprowadzona w podziemia. Już maÅ‚o brakowaÅ‚o, a Krasnoludy zginęłyby z rÄ™ki Wielkiego Goblina. Jak poprzednio jednak w porÄ™ przybyÅ‚ Gandalf i użyÅ‚ swojej różdżki. Krasnoludy rzuciÅ‚y siÄ™ do ucieczki zostawiajÄ…c jednak biednego Hobbita w ciemnoÅ›ciach.Bilbo wÄ™drowaÅ‚ po podziemiach i nad CzarnÄ… WodÄ… spotkaÅ‚ Golluma. Zagrali w zagadki szczęściem wygraÅ‚ Bilbo. ZdobyÅ‚ czarodziejski PierÅ›cieÅ„ dziÄ™ki któremu mógÅ‚ stać siÄ™ niewidzialny jeÅ›li tylko zaÅ‚ożyÅ‚ go na palec. DziÄ™ki niemu zdoÅ‚aÅ‚ wymknąć siÄ™ Goblinom i odnaleźć przyjaciół. WÅ›ciekÅ‚e Gobliny zostawiÅ‚y jednak na nich zasadzkÄ™ i wysÅ‚aÅ‚y wilki alby te schwytaÅ‚y kompanie. Przyjaciele musieli schronić siÄ™ na drzewach. We wÅ‚asnej obronie i obronie przyjaciół Gandalf ponownie użyÅ‚ czarów wywoÅ‚ujÄ…c pożar. OmaÅ‚o i oni sami nie zginÄ™liby w ogniu gdyby nie OrÅ‚y. UratowaÅ‚y ich i przeniosÅ‚y za góry. I znów po kilku dniach marszu dotarli do domu Beorna. ByÅ‚ to czarodziej o mocy zmieniania siÄ™ w niedźwiedzia. GoÅ›ciÅ‚ ich przez kilka dni, wypożyczyÅ‚ kuce na drogÄ™ i wyposażyÅ‚ w jedzenie. Tak przygotowani ruszyli w dalszÄ… drogÄ™. CzekaÅ‚a ich teraz bardzo niebezpieczna droga przez MrocznÄ… PuszczÄ™. Po otrzymaniu mnóstwa rad i wskazówek Gandalf zostawiÅ‚ ich samych. Kucyki musieli odesÅ‚ać na skraju puszczy.

Weszli w głąb lasu. CiÄ…gle przypominajac sobie wszystkie wskazówki Gandalfa, miÄ™dzy innymi i tÄ™, ze nie majÄ… zbaczać ze Å›cieżki, szli i szli. Nie mieli pojÄ™cia ile dni czy tygodni mineÅ‚o od czasu gdy tam weszli. WszÄ™dzie zalegaÅ‚y ciemnosci, gdy nagle zobaczyli niedaleko w głąb lasu Å›wiateÅ‚ka i odgÅ‚osy zabawy. Nie chcieli zbaczać z drogi, ale byli bardzo zmÄ™czeni i w dodatku koÅ„czyÅ‚y im siÄ™ zapasy żywnoÅ›ci i postanowili zajrzeć na tÄ… zabawÄ™. Zboczyli ze Å›cieżki i gdy tylko zbliżyli siÄ™ do ognisk i lamp wszystko zgasÅ‚o i jakby zniknęło. Za ogniskami i zabawÄ… gonili tak jeszcze dÅ‚ugo aż caÅ‚kiem siÄ™ pogubili. Nie mogli znaleźć drogi, a co najgorsze zgubili jednego z czÅ‚onków wyprawy – Bilba. Biedny Hobbit błąkaÅ‚ siÄ™ po lesie raz po raz nawoÅ‚ujÄ…c przyjaciół. ZnalazÅ‚ ich owszem, ale w tragicznej sytuacji. Byli uwiÄ™zieni przez olbrzymi pajÄ…ki. ZwiÄ…zani w kokony zwisali z gałęzi drzewa i szamotali siÄ™. Bilbo nie zapomniaÅ‚ jednak, ze posiada jeszcze magiczny pierÅ›cieÅ„ i wiedziaÅ‚, ze jedyny ratunek w nim. ZaÅ‚ożyÅ‚ wiÄ™c pierÅ›cieÅ„ na palec i zaczÄ…Å‚ rzucać w pajÄ…ki kamieniami . ÅšpiewaÅ‚ przy tym dość sproÅ›na piosenkÄ™. PajÄ…ki od razu podążyÅ‚y za nim, zostawiajÄ…c krasnoludów na drzewach. O to wÅ‚aÅ›nie Hobbitowi chodziÅ‚o. Gdy już odciÄ…gnÄ…Å‚ je znacznie daleko zawróciÅ‚ i pobiegÅ‚ uratować krasnoludy. Ledwie mu siÄ™ to udaÅ‚o bo pajÄ…ki już zorientowaÅ‚y siÄ™, ze intruza nie ma i wracaÅ‚ydo swoich siedzib przydrzewie. PodstÄ™pem uciekli wreszcie z tego przeklÄ™tego miejsca.Jednak nie na dÅ‚ugo udaÅ‚o im siÄ™ pozostać na wolnoÅ›ci. Wkrótce po ucieczce od pajÄ…ków porwaÅ‚y ich LeÅ›ne Elfy. Z uwagi na fakt, iż Krasnoludy nie chciaÅ‚y zdradzić przyczyny dla której szÅ‚y przez puszcze, Elfy zamkneÅ‚y ich w lochach.

Krasnoludy były dobrze karmione, ale chciałyby ruszać w drogę. Poznadto były pozamykane w różnych celach, w różnych częściach pałacu. Bilboz pierścieniem na palcu pospieszył im na ratunek. Długo jednak błąkał się nieborak po korytarzach i lochach i szukał poszczególnych cel. Wkrótce poznał pałac jak własną kieszeń. Wszystkie Krasnoludy poznajdywał i mogły się one za jego pomocą porozumiewać. Wkrótce Bilbo wpadł na świetny według niego pomysł. Uwolnił krasnoludy i każdego zapakował dopustych beczek po winie i spuścił strumieniem do Miasta nad Jeziorem. Tam zostali entuzjastycznie powitani i tamtejsza ludność udzieliła im pomocy. Przedstawili się bowiem jako kompania Thorina i powołali na starą legende. Wkrótce musieli wyruszyć na Samotna Górę, która stąd już dobrze rysowała się na tle nieba. Niemało czasu im zajęło odnalezienie wejścia. Oczywiście nie obyło się bez pomocy Bilba, który dawno już zyskał sobie szacunek i zaufanie Krasnoludów.
Gdy już weszlido podziemi wysÅ‚ano na zwiady Bilba. On jako pierwszy zobaczyÅ‚ straszliwego ziejÄ…cego ogniem i opancerzonego smoka. Smok...nie widziaÅ‚ go wprawdzie ale go wyczuÅ‚ wÄ™chem. Może też usÅ‚yszaÅ‚. Bilbo gdy zobaczyÅ‚ niezmierzone skarby postanowiÅ‚ coÅ› sobie „uszczknąć”. ZabraÅ‚ Arcyklejnot, który należaÅ‚ do przodków Thorina, a teraz o samego Thorina. Nie podzieliÅ‚ siÄ™ tym sekretem z nikim.WiedziaÅ‚ jednak jak wiele klejnot znaczy dla ich przywódcy. RozwÅ›cieczony smok, gdy tylko zobaczyÅ‚, ze coÅ› zostaÅ‚o ukradzione, ruszyÅ‚ na Miasto nad Woda ichciaÅ‚ je caÅ‚kowicie zniszczyć. Nie udaÅ‚o mu siÄ™ to, ponieważ zostaÅ‚ trafiony z Å‚uku w jedyne nieopancerzone miejsc, które znalazÅ‚ Hobbit , a o którym Å‚ucznika Barda poinformowaÅ‚ drozd.

Krasnoludy tymczasem na wieść o wielkiej wyprawie zbrojnych pod SamotnÄ… GórÄ™ zabarykadowaÅ‚y siÄ™ w podziemiach i nie przystÄ™powaÅ‚y do rozmów z „najeźdźcami”. Bilbo chciaÅ‚ jednak sojuszu miÄ™dzy dwoma wrogimi obozami,. KochaÅ‚ bowiem i Elfy z Ludźmi, którzy przybyli znad Jeziora, a także kochaÅ‚ Krasnoludy, z którymi przebyÅ‚ wiele trudów. UknuÅ‚ wiÄ™c spisek, który to przedstawiÅ‚ Bardowi i królowi elfów. PostanowiÅ‚,ze da im Arcyklejnot Thorina i wtedy Thorin na pewno zgodzi siÄ™ odstapić częśc skarbów dla Ludzi w zamian za Arcyklejnot. Jednak nawet to nie zdoÅ‚aÅ‚o pogodzić obozów. Już już miaÅ‚a rozegrać siÄ™ straszliwa walka, kiedy na obydwa obozy napadÅ‚y gobliny i wilki . Krasnoludy, Elfy i Ludzie znów siÄ™ sprzymierzyli i walczyli razem przeciwko zjednoczony m Goblinom i Wilkom. Na szczęście na pomoc ludziom i elfom przyleciaÅ‚y orÅ‚y i w Bitwie PiÄ™ciu Armii wygraÅ‚y Elfy. Nieprzytomnego Bilba szukano kilka dni, gdy wreszcie sam siÄ™ ocknÄ…Å‚ i doczoÅ‚gaÅ‚ do obozu.

Bilbo odprowadzony przez Gandalfa szczeliwie wrócił do domu. Był tam uważany za dziwaka, ponieważ nie znano zbyt wielu ludzi, którzy by lubili wyprawy po złoto i skarb. Zajął się pisaniem pamiętników...ale to nie był już ten sam Bilbo.