"Głos w sprawie pornografii"

W wierszu WisÅ‚awy Szymborskiej pt.: „GÅ‚os w sprawie pornografii” możemy odnaleźć pewien sposób podziaÅ‚u na dwie części. W pierwszej (do 28 wersu), autorka wykorzystuje wiele metafor, które majÄ… wprowadzić nas w nastrój „niesmaku erotycznego”... Wszystkie jednak skojarzenia (doskonale wykorzystane) zostajÄ… rozwiane w części drugiej, która wyjaÅ›nia prawdziwÄ… istotÄ™ owej pornografii.

Sądząc po dacie stworzenia wiersza, możemy przypuszczać, że autorka, chcąc poprzeć ludzi walczących o zniesienie ustroju, wspiera ich na podłożu literackim. Przedstawia ona spotkanie w gronie intelektualistów, którzy gnębieni przez władze komunistyczne, muszą uważać na każdy swój krok. Myślenie i wykształcenie, które wyróżnia ich spośród szeregu szarych ludzi, sprawia, że są oni niebezpieczeństwem (chwastem) w utopijnej wizji systemu.

NierozłącznÄ… „pornografiÄ…” towarzyszÄ…cÄ… myÅ›leniu, jest rozmowa. Sprawia ona, że przez usta „zapÅ‚adniany” jest umysÅ‚ drugiej osoby, dlatego jest to tak niebezpieczne. PrzykÅ‚ady rozmowy silnie oddziaÅ‚ujÄ… (celowo) na skojarzenia czytelnika, który omylnie ten wysnuwa.
Wykorzystywanie metafor, które sÄ… powiÄ…zane z pornografiÄ…, sÅ‚uży oddaniu siÅ‚y, która współdziaÅ‚a z danymi akcjami. Na przykÅ‚ad „(...)pogoÅ„ za nagim faktem dzika i hulaszcza, (...)”, dlaczego fakt jest „nagi”? Ponieważ nie zostaÅ‚ oprawiony w cenzurÄ™. Dlaczego jednak zostaÅ‚o użyte takie okreÅ›lenie? Gdyż ten rodzaj informacji (nie poprawiony przez cenzurÄ™), jest niebezpieczeÅ„stwem dla systemu i swego rodzaju „pornografiÄ…” spoÅ‚ecznÄ….

W wierszu można wyczytać wiele fragmentów twierdzących o swoistej pornografii, lecz należy zastanowić się nad innymi jej aspektami. Ludzie zaangażowani nie wydają się walczyć z systemem, wydaje się, że wykorzystują oni panującą sytuację dla własnej rozrywki, zastrzyku adrenaliny. Historia naucza nas, że to nie ludzie nauki i wiedzy zmieniają świat i porywają do walki całe narody, lecz proste osoby z ludu, które mówią językiem tłuszczy. Można zatem mówić i myśleć dużo... ale działać mało.