Scharakteryzuj motyw rozstania i omów jego znaczenie w wybranych utworach literackich

W piÄ™knÄ… i jakże trudnÄ… metaforykÄ™ ludzkiej drogi – natura wpisuje także rozstanie, które dla każdego niewÄ…tpliwie jest czymÅ› wyjÄ…tkowym i odmiennym. Po bolesnych doÅ›wiadczeniach zwiÄ…zanych z rozłąkÄ…, czÅ‚owiek stara siÄ™ nadać sens swojemu życiu, pragnie ukoić smutek, niepokój wywoÅ‚any rozstaniem z bliskÄ… sobie osobÄ…. Nie zmienia to jednak faktu, iż w obliczu rozdzielenia każdy pozostaje samotny, cierpiÄ…cy, zbolaÅ‚y i przygnieciony ogromem czÄ™stokroć nieuchronnych zdarzeÅ„. Literatura, na swoich kartach, oddaje te stany i uczucia, a twórcy wskazujÄ…, że w istocie dotykajÄ… one i nie sÄ… obce bohaterom wielu dzieÅ‚.
Utwory opowiadające o rozstaniu, cierpieniu i bólu z nim związanym powstały już w starożytnej Grecji.
Oboje byli piÄ™kni, mÅ‚odzi i szczęśliwi. On, Orfeusz – syn muzy Kaliope, najznakomitszy Å›piewak, muzyk i poeta Tracji. Jego bowiem muzyce kÅ‚aniaÅ‚y siÄ™ nawet drzewa. Ona, Eurydyka, nimfa bezgranicznie kochajÄ…ca męża. Szczęście ich zostaje jednak tragicznie zmiażdżone. Eurydyka Å›cigana pożądaniem Aristajosa, syna Apollina, zostaje Å›miertelnie ukÄ…szona przez żmijÄ™. Orfeusz pogrążony w bezkresnej rozpaczy, bierze lirÄ™ i wyrusza do Å›wiata podziemnego by wydostać stamtÄ…d żonÄ™. WzruszajÄ…cÄ… i peÅ‚nÄ… bólu muzykÄ… oczarowaÅ‚ przewoźnika Charona, który przewiózÅ‚ go na drugi brzeg niebezpiecznego Styksu. Orfeusz zagraÅ‚ na lirze koÅ‚ysankÄ™, która uÅ›piÅ‚a potwornego trzygÅ‚owego psa Cerbera. Po trzech dniach i nocach wÄ™drówki przybyÅ‚ przed tron Hadesa. Król umarÅ‚ych byÅ‚ wielce rozgniewany, widzÄ…c żywego czÅ‚owieka w swym królestwie, jednak muzyka Orfeusza poruszyÅ‚a jego serce, wyciskajÄ…c mu z oczu żelazne Å‚zy. Hades zlitowaÅ‚ siÄ™ nad Orfeuszem i pozwoliÅ‚ mu zabrać EurydykÄ™ ze sobÄ… do Å›wiata żywych, pod warunkiem jednak, że w drodze powrotnej nie spojrzy on ani razu za siebie. Orfeusz bez zmrużenia oka ruszyÅ‚ przed siebie stromÄ… Å›cieżkÄ… prowadzÄ…cÄ… do wyjÅ›cia z mrocznego królestwa Å›mierci. Za nim podążaÅ‚ cieÅ„ Eurydyki. Orfeusz nie oglÄ…daÅ‚ siÄ™ za siebie, aż do chwili, gdy dotarÅ‚ na Å›wiatÅ‚o dzienne. Wtedy odwróciÅ‚ siÄ™, by sprawdzić, czy Eurydyka idzie za nim. Przez moment widziaÅ‚ jÄ… znowu żywÄ…, stojÄ…cÄ… przed wejÅ›ciem do ciemnego tunelu. Po chwili jednak Eurydyka zniknęła już na zawsze w otchÅ‚ani. W ten sposób Orfeusz straciÅ‚ swojÄ… żonÄ™ na zawsze. Z omdlenia zbudziÅ‚ Orfeusza huk bram piekielnych zamykajÄ…cych siÄ™ z trzaskiem. Z błędnym wzrokiem, tÄ™sknotÄ…, żalem palÄ…cym w sercu błąkaÅ‚ siÄ™ Orfeusz po górach i kniejach Tracji. Nic nie mogÅ‚o ukoić jego cierpienia, bólu rozstania, wiecznej rozłąki z ukochanÄ…. Pewnej nocy, o peÅ‚ni księżyca, gdy jak zwykle błędnym krokiem przemierzaÅ‚ ziemiÄ™, otoczyÅ‚ go orszak rozszalaÅ‚ych tancerek Dionizosa, menad, które rzuciÅ‚y siÄ™ na niego i poszarpaÅ‚y w kawaÅ‚ki. Tak zginÄ…Å‚ zrozpaczony, zbolaÅ‚y rozstaniem Orfeusz.
Również Å›redniowiecze przynosi piÄ™knÄ… i wzruszajÄ…cÄ… historiÄ™ rozstania, rozłąki i cierpienia dwojga kochanków – Tristana i Izoldy. Tristan jest siostrzeÅ„cem i wasalem króla Marka. Chce mu wiernie sÅ‚użyć, pragnie postÄ™pować zgodnie z rycerskÄ… powinnoÅ›ciÄ… i honorem. Izolda zaÅ› jest królowÄ… i kochanÄ… przez Marka żonÄ…. Niestety, przypadek sprawia, że ich miÅ‚ość staje siÄ™ siłą niszczÄ…cÄ…, albowiem wypijajÄ… magiczny napój. To powoduje, że kochankowie wbrew wÅ‚asnej woli stajÄ… siÄ™ zakÅ‚adnikami miÅ‚oÅ›ci. Od tej pory Izolda i Tristan kochali siÄ™, łączÄ…c siÄ™ w uÅ›cisku doznawali najwyższego szczęścia, a jednoczeÅ›nie byli nieszczęśliwi. Musieli od tej pory walczyć ze sobÄ…, opierać siÄ™ uczuciu i ulegać mu, zbliżać siÄ™ i oddalać, zmagać siÄ™ z trudnoÅ›ciami, z caÅ‚ym Å›wiatem, który stoi na drodze do ich zwiÄ…zku. Jednak pod wpÅ‚ywem przeżyć (król Marek nie zabija połączonych w miÅ‚osnym uÅ›cisku, Å›piÄ…cych w leÅ›nym szaÅ‚asie Tristana i IzoldÄ™), wÅ‚asnych przemyÅ›leÅ„ i namów pustelnika Ogryna Izolda wraca do Marka. ZaÅ› Tristan po pewnym czasie udaje siÄ™ do Bretanii, gdzie poÅ›lubia, niestety niekochanÄ… przez siebie IzoldÄ™ o BiaÅ‚ych DÅ‚oniach. Kiedy podczas bitwy zostaje raniony zatrutÄ… strzałą, usycha z tÄ™sknoty za IzoldÄ… JasnowÅ‚osÄ…, nie może znieść myÅ›li o rozstaniu. Przed Å›mierciÄ… pragnie, choć przez chwilÄ™ połączyć siÄ™ z ukochanÄ…. Gdy Izolda o BiaÅ‚ych DÅ‚oniach, chcÄ…c zemÅ›cić siÄ™ na mężu, powiadamia go, że Kaherdyn przybywa, a na statku powiewa czarny żagiel, Tristan sÅ‚aby, przykuty do Å‚oża, zbolaÅ‚y rozstaniem – umiera. Umiera również Izolda, widzÄ…c ukochanego Tristana. Król Marek pochowaÅ‚ oba ciaÅ‚a obok siebie w Tyntagielu. Po Å›mierci rozdzielonych kochanków połączyÅ‚ zielony głóg, który wyrósÅ‚ z grobu Tristana i zanurzyÅ‚ siÄ™ w grobie Izoldy. Nareszcie, choć po Å›mierci, znów byli razem. SkoÅ„czyÅ‚a siÄ™ ich okrutna rozłąka, albowiem: „Kochankowie nie mogli żyć ani umrzeć jedno bez drugiego. W rozłączeniu nie byÅ‚o to życie ani Å›mierć, ale i życie i Å›mierć razem”.
W literaturze nie mamy do czynienia tylko z rozłączeniem dwojga kochanków. Przykładem rozstania, a co za tym idzie wielkiej tęsknoty jest sytuacja Jana Kochanowskiego, ojca niezwykle cierpiącego po utracie ukochanej, dwu i pół letniej córki Orszulki.
W swoim cyklu Trenów, przelewa na papier całą swojÄ… gorycz i smutek spowodowany tragediÄ…. Dużą część utworów zajmujÄ… peÅ‚ne szczęścia wspomnienia, z czasu gdy dziewczynka jeszcze żyÅ‚a. Niestety, można mówić o nich wyłącznie w czasie przeszÅ‚ym. Zwroty tyÅ› – mówiÅ‚a, biegaÅ‚a, nie dopuÅ›ciÅ‚aÅ› wskazujÄ… na ruchliwość malutkiej istoty, która przypominajÄ…c „żywe srebro” sprawiaÅ‚a, że wszÄ™dzie byÅ‚o jej peÅ‚no: „WszystkiÅ› w domu kÄ…ciki zawżdy pobiegaÅ‚a”, wszÄ™dzie byÅ‚o sÅ‚ychać jej Å›piew i radość. Przy niej nie sposób byÅ‚o pamiÄ™tać o kÅ‚opotach „Nie dopuÅ›ciÅ‚aÅ› nigdy matce siÄ™ frasować”, czy o staÅ‚ym zajmowaniu siÄ™ poezjÄ…: „Ani ojcu myÅ›leniem zbytnim gÅ‚owy psować”. Za to po Å›mierci, która staÅ‚a siÄ™ rozstaniem w życiu ziemskim na zawsze, mamy głębokie przeÅ›wiadczenie pustki. Można nawet odnieść wrażenie, że nastÄ…piÅ‚o odwrócenie ról, bowiem ojciec jawi siÄ™ jako ktoÅ› bezradny, zagubiony, nie może zrozumieć nagÅ‚ej zmiany, z bolesnym zdumieniem stwierdza: „PeÅ‚no nas, a jakoby nikogo nie byÅ‚o”. Nie mogÄ…c znieść rozstania, niezmiernego cierpienia, poszukuje odpowiedzi na pytanie gdzie jest Orszulka. Jednym tchem wymienia miejsca, w których zgodnie z dawnÄ… mitologiÄ… i współczesnÄ… religiÄ… mogÅ‚aby przebywać Orszulka. Ojciec przestaÅ‚ wierzyć, znikÅ‚a jego chrzeÅ›cijaÅ„ska nadzieja „życia po życiu” - „GdzieÅ›kolwiek jest, jesliÅ› jest, lituj mej żaÅ‚oÅ›ci”. Szerokie wyksztaÅ‚cenie humanistyczne zawiodÅ‚o w chwili wielkiego ciosu. Jednak zbolaÅ‚y rozstaniem, cierpieniem ojciec pragnie wierzyć w jakiekolwiek spotkanie ze zmarÅ‚ym dzieckiem. „Pociesz miÄ™, jako możesz, a staw siÄ™ przede mnÄ… Lubo snem, lubo cieniem, lub marÄ… nikczemnÄ….” W ostatnim trenie speÅ‚nia siÄ™ proÅ›ba poety. Urszulka ukazuje siÄ™ Kochanowskiemu w ramionach jego zmarÅ‚ej matki. Córeczka jest taka, jakÄ… zapamiÄ™taÅ‚ ojciec w najszczęśliwszych dniach ich życia. OdchodzÄ…c, matka prosi poetÄ™, aby koleje losu ludzkiego, a wiÄ™c również rozstanie znosiÅ‚ z godnoÅ›ciÄ… i wiarÄ…, umocnieniem w postanowienia Boga.
MówiÄ…c o przykÅ‚adach rozstania dwóch bliskich sobie osób w literaturze nie można pominąć wiersza Juliusza SÅ‚owackiego pod tytuÅ‚em “Rozłączenie” napisanego w roku 1834 w Szwajcarii. Ma on charakter intymnego wyznania i przybiera formÄ™ listu, który podmiot liryczny pisze do ukochanej kobiety. RolÄ™ listonosza speÅ‚nia „biaÅ‚y gołąb smutku”, ciÄ…gle przenoszÄ…c wieÅ›ci. SÅ‚owa, które wypowiada „ja” liryczne Å›wiadczÄ… o tym, że zna on bardzo dobrze adresata swoich rozmyÅ›laÅ„:
„Wiem, kiedy pÅ‚aczesz w cichej komnacie zamkniÄ™ta; Wiem, o jakiej godzinie wraca bolu fala,...” Najprawdopodobniej kobietÄ…, do której zwraca siÄ™ podmiot, jest jego matka.
Osoba mówiąca w wierszu przebywa z dala od ojczystego kraju, jest pogrążona w smutku, wraca wyobraźnią do dobrze znanych mu stron, wspomina szczególnie mu bliską osobę podczas wykonywania codziennych zajęć. Jednak adresatka nie ma takiej możliwości:
„Ale ty próżno bÄ™dziesz krajobrazy tworzyć,...”.
Miejsce pobytu podmiotu zostaÅ‚o zobrazowane w sposób wyrazisty. OdlegÅ‚ość pomiÄ™dzy nimi powoduje ogromnÄ… tÄ™sknotÄ™ i nie pozwala im o sobie zapomnieć. W ostatniej zwrotce wiersza podmiot liryczny wyraża przekonanie niemożnoÅ›ci spotkania dwojga rozłączonych. Å»ali siÄ™, że rozstanie bÄ™dzie wieczne: „Lecz choć siÄ™ nigdy, nigdzie połączyć nie mamy”. Każda strofa przesycona jest bólem spowodowanym rozłąkÄ… i brakiem nadziei na spotkanie. Jednak choć rozłączeni „jedno o drugim pamiÄ™ta”.
Cierpieniem z powodu rozstania dotknięty jest również tytułowy bohater powieści poetyckiej Adama Mickiewicza, Konrad Wallenrod, a właściwie Walter Alf. Konrad zostaje postawiony w sytuacji wyboru, z jednej strony dobro ojczyzny, z drugiej miłość do kobiety. Niestety, nie mógł pogodzić obu możliwości, nie istniał bowiem żaden kompromis. Konrad wybrał ojczyznę.
Jest on postaciÄ… tajemniczÄ…. Z „PowieÅ›ci Wajdeloty” dowiadujemy siÄ™, że jako dziecko zostaÅ‚ wziÄ™ty do niewoli krzyżackiej i zamieszkaÅ‚ na dworze wielkiego mistrza Winrycha. Z pewnoÅ›ciÄ… zupeÅ‚nie by siÄ™ zniemczyÅ‚, gdyby nie stary wajdelota litewski Halban, który zajÄ…Å‚ siÄ™ chÅ‚opcem, opowiadaÅ‚ mu o Litwie, budziÅ‚ w jego sercu miÅ‚ość do Litwy i nienawiść ku krzyżakom.
Walter wykorzystuje pierwszÄ… nadarzajÄ…cÄ… siÄ™ sposobność i ucieka na LitwÄ™, gdzie trafia do domu Kiejstuta, a wkrótce poÅ›lubia jego córkÄ™ AldonÄ™. NiedÅ‚ugo jednak trwaÅ‚o małżeÅ„stwo bohatera „szczęścia w domu nie znalazÅ‚, bo go nie byÅ‚o w ojczyźnie”. Walter podejmuje niezwykle trudnÄ… decyzjÄ™ o rozstaniu, porzuca ukochanÄ… żonÄ™, poÅ›wiÄ™ca wiÄ™c siebie i swoich najbliższych. Przedostaje siÄ™ na powrót w szeregi krzyżaków, w tajemniczych okolicznoÅ›ciach podszywa siÄ™ pod sÅ‚ynnego rycerza Konrada Wallenroda, nastÄ™pnie zostaje wielkim mistrzem zakonu. WojnÄ™ z LitwÄ… prowadzi tak nieudolnie, że wojska krzyżackie szybko poniosÅ‚y klÄ™skÄ™. Zostaje zdemaskowany i jako zdrajca skazany na Å›mierć. Jednak Konrad decyduje siÄ™, iż sam odbierze sobie życie – wypija truciznÄ™. Powiadamia o tym żonÄ™, która przez wszystkie lata mieszkaÅ‚a jako pustelnica. W chwili, gdy zginÄ…Å‚ Konrad – Aldona nie mogÄ…c już dÅ‚użej znieść rozstania i samotnoÅ›ci – umiera – serce Aldony pÄ™ka z żalu.
Innym bohaterem głęboko przeżywajÄ…cym rozstanie jest Tomasz Judym – bohater powieÅ›ci Stefana Å»eromskiego „Ludzie Bezdomni”. On także poÅ›wiÄ™ciÅ‚ swoje szczęście osobiste na rzecz realizacji szczytnych ideałów. Joasia marzy, tÄ™skni za wÅ‚asnym, rodzinnym domem, który nie musi być bogaty, lecz przede wszystkim powinien być zbudowany na prawdziwym uczuciu i wspólnocie ideałów. Judym myÅ›li podobnie, lecz zdaje sobie sprawÄ™, że dom, rodzina odciÄ…ga czÅ‚owieka od pracy spoÅ‚ecznej, bo z pewnoÅ›ciÄ… tÄ™skniÅ‚by za żonÄ…, dziećmi i nie mógÅ‚by pozwolić sobie na ubóstwo, ponieważ musiaÅ‚by utrzymać rodzinÄ™. Dlatego Judym podejmuje niezwykle trudnÄ… decyzjÄ™ o rozstaniu z JoasiÄ…. PoÅ›wiÄ™ca wÅ‚asne szczęście – boleÅ›nie rani ukochanÄ… i siebie, gdyż pragnie bezinteresownie czynić dobro, chce podjąć walkÄ™ z nÄ™dzÄ…, krzywdÄ… ludzi ubogich, biedoty Zagłębia. Mówi: „Nie mogÄ™ mieć ani ojca, ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, którÄ… bym przycisnÄ…Å‚ do serca z miÅ‚oÅ›ciÄ…, dopóki z oblicz ziemi nie zniknÄ… te podÅ‚e zmory. MuszÄ™ wyrzec siÄ™ szczęścia. MuszÄ™ być sam jeden. Å»eby obok mnie nikt nie byÅ‚, nikt mnie nie trzymaÅ‚”. Symbolem wewnÄ™trznego niepokoju Judyma jest rozdarta sosna. Sosna ta przepoÅ‚owiona i z jednej strony obumarÅ‚a częściÄ… korzeni trzyma siÄ™ jeszcze skarpy – Å›lÄ…skiej ziemi. RozdarÅ‚y jÄ… dzieje kopalni, z którÄ… los postanowiÅ‚ jÄ… zwiÄ…zać. To samo staÅ‚o siÄ™ z Judymem. Część jego duszy – ta, którÄ… stanowi miÅ‚ość do Joasi, marzenie o rodzinie i szczęściu – poprzez odrzucenie, rozstanie z ukochanÄ… – obumarÅ‚a. Natomiast to, co pozostaÅ‚o jego życiem, to część poÅ›wiÄ™cona kopalni, pracujÄ…cym w niej ludziom, to czynienie dobra dla spoÅ‚eczeÅ„stwa.
Na zakoÅ„czenie pragnÄ™ podkreÅ›lić, że motyw rozstania, ujÄ™ty w różnych aspektach – rozstania kochanków Orfeusza i Eurydyki, Tristana i Izoldy, rozstania zranionego i cierpiÄ…cego ojca – poety Jana Kochanowskiego ze zmarłą córeczkÄ… UrszulkÄ…, czy rozstania samotnego Juliusza SÅ‚owackiego z ukochanÄ… matkÄ…, wyraża głębokie cierpienie, stanowi przyczynÄ™ do szerokiej refleksji o charakterze egzystencjalnym. Niech ilustracjÄ… do podanych przeze mnie przykÅ‚adów bÄ™dÄ… sÅ‚owa Leopolda Staffa z wiersza „Kochać i tracić”
„Kochać i tracić, pragnąć i żaÅ‚ować,
Padać boleśnie i znów się podnosić,
Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!"
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć... „