Logika w całości i to w przystępnym języku.

Kazimierz Pawłowski


ZARYS LOGIKI



I Wstęp
1. Ogólny charakter logiki jako nauki
2. Logika formalna .
II Syntaktyczna, semantyczna i pragmatyczna charakterystyka języka
1. Język i jego funkcje
2. Syntaktyczne reguły języka. Spójność syntaktyczna
3. Wyrażenia i ich znaczenia
4. Kategorie syntaktyczne wyrażeń
III Nazwa jako kategoria syntaktyczna
1. Nazwa i znaczenie nazwy
2. Desygnat nazwy, zakres nazwy, rodzaje nazw
3. Relacje semantyczne nazw
3.1. Jednoznaczność i wieloznaczność nazw
3.2. Sposoby użycia nazw
3.3. Nazwy ostre i nieostre, wyraźne i niewyraźne
4. Stosunki między zakresami nazw
IV Ważniejsze błędy w słownym przekazywaniu myśli
1. Błąd wieloznaczności wyrażeń
2. Ekwiwokacja
3. Amfibolia
4. Błąd wynikający posługiwania nazwami o niewyraźnym znaczeniu
5. Błąd niedopowiedzenia
V Zdanie logiczne jako kategoria syntaktyczna
1. Zdanie i sąd. Wartość logiczna zdania
2. Prawda logiczna
3. Zdania analityczne i syntetyczne
4.1. Zdania proste
4.2. Zdania złożone
VI Elementy teorii definicji
1. Zagadnienie definicji. Definicje nominalne i realne
2. Definicje nominalne
3. Budowa definicji
4. Podstawowe typy definicji
5. Warunki poprawności definicji wyrazów. Błędy w definiowaniu.
6. Definicje realne
VII Podział logiczny
VIII Rachunek zdań
1. Wiadomości wstępne
2. Związki logiczne między zdaniami
2.2. Związek logicznej sprzeczności zdań.
Zasada sprzeczności i zasada wyłączonego środka
2.3. Związek logicznej równoważności zdań
2.4. Związek logicznego wynikania zdań. Okres warunkowy
2.5. Wynikanie inferencyjne
2.6. Podstawowe prawa logiki zdań wynikające ze stosunku wynikania logicznego
2.7. Prawa wynikające ze stosunku wykluczania i dopełniania się zdań alternatywnych i dysjunktywnych
3. Prawa (tautologie) rachunku zdań. Metoda zerojedynkowa
4. Aksjomatyczna postać rachunku zdań.
Wybrane prawa rachunku zdań
IX Tradycyjna logika formalna. Rachunek nazw
1. Formy wnioskowania bezpośredniego
1.1. Klasyczne zdania kategoryczne
1.2. Kwadrat logiczny. Prawa kwadratu logicznego – zwiÄ…zki logiczne miÄ™dzy klasycznymi zdaniami kategorycznymi.
1.3. Konwersja zdań kategorycznych
1.4. Obwersja zdań kategorycznych
2. Formy wnioskowania pośredniego. Sylogistyka
2.1. Pojęcie i podstawowe formy sylogizmu
2.2. Warunki poprawności trybów sylogistycznych
2.4. Sprawdzanie trybów za pomocą diagramów Venna
2.5. Sylogizmy niedoskonałe
X Elementy rachunku kwantyfikatorów
1. Symbolika i podstawowe schematy rachunku kwantyfikatorów
2. Podstawowe tautologie rachunku kwantyfikatorów
XI Podstawy teorii zbiorów i teorii relacji
1. Podstawowe pojęcia i symbolika rachunku zbiorów
2. Stosunki między zbiorami
3. Działania na zbiorach
4. Prawa rachunku zbiorów
5. Algebra Boole’a zbiorów – aksjomatyczny system rachunku zbiorów
6. Podział zbiorów
7. Podstawy teorii relacji.
7.1. Podstawowe pojęcia teorii relacji
7.2. Rodzaje relacji
XII Wnioskowanie i warunki jego poprawności
1. Pojęcie wnioskowania.
Uznawanie i uzasadnianie twierdzeń.
2. Zasada racji dostatecznej
3. Wnioskowanie logiczne
4. Warunki poprawności wnioskowania logicznego
5. Wnioskowanie dedukcyjne
6. Wnioskowanie uprawdopodobniajÄ…ce
7. Wnioskowanie redukcyjne
8. Wnioskowanie indukcyjne
8.1. Indukcyjny proces badawczy. Pojęcie wnioskowania indukcyjnego
8.2. Indukcja matematyczna
8.3. Wnioskowanie przez indukcję enumeracyjną niezupełną
8.4. Wnioskowanie przez indukcję enumeracyjną zupełną
9. Wnioskowanie przez analogiÄ™
10. Wnioskowanie statystyczne
11. Indukcja eliminacyjna. Kanony Milla.
11.1. Uwagi ogólne na temat indukcji eliminacyjnej i związku przyczynowego
11.2. Kanony Milla
12. Błędy w rozumowaniu
XIII Obserwowanie i wyjaśnianie zjawisk
1. Obserwacja
2. Hipoteza i teoria
XIV Przekonywanie jako szczególny rodzaj wnioskowania.
Rzetelne i nierzetelne sposoby argumentowania i prowadzenia sporów
Bibliografia

4. Kategorie syntaktyczne wyrażeń
Już wiemy, że wyrażeniami w logice mogÄ… być pojedyncze nazwy, którymi sÄ… wyrazy z danego sÅ‚ownika, np. ze sÅ‚ownika jÄ™zyka polskiego, jak również caÅ‚e zdania. Logik powie, że nazwy i zdania – to syntaktyczne kategorie wyrażeÅ„. Oprócz tych dwóch kategorii, poznamy jeszcze inne kategorie wyrażeÅ„, takie jak spójniki prawdziwoÅ›ciowe, a potem nastÄ™pne, jak zmienne indywiduowe, predykaty i kwantyfikatory.

III Nazwa jako kategoria syntaktyczna
1. Nazwa i znaczenie nazwy
Szczególnym przypadkiem wyrażeÅ„ sÄ… nazwy. Nazwy – to, ogólnie rzecz biorÄ…c, wyrazy należące do sÅ‚ownika danego jÄ™zyka, które w zdaniu typu A jest B mogÄ… peÅ‚nić funkcjÄ™ podmiotu lub orzecznika. W zdaniu „Ziemia jest planetÄ…” wyrazy „Ziemia” i „planeta” sÄ… nazwami. Już z tego przykÅ‚adu widać, że nazwa może oznaczać jakiÅ› konkretny, jednostkowy przedmiot, ale też może mieć charakter ogólny. W pierwszym przypadku mówimy o nazwie jednostkowej, w drugim – o nazwie ogólnej. W naszym zdaniu „Ziemia” – to nazwa jednostkowa, która oznacza konkretnÄ… planetÄ™ w ukÅ‚adzie sÅ‚onecznym. „Planeta” natomiast – to nazwa ogólna oznaczajÄ…ca każde ciaÅ‚o niebieskie.
ZnaczeÅ„ wyrazów uczymy siÄ™ wraz z jÄ™zykiem, do którego te wyrazy należą. Znaczenie nazwy nazywa siÄ™ pojÄ™ciem. Ustalić pojÄ™cie jakiejÅ› nazwy to tyle, co ustalić jej znaczenie. Np. ustalić pojÄ™cie „zamku” (z podanego wyżej przykÅ‚adu) to tyle, co ustalić znaczenie nazwy „zamek” (wystÄ™pujÄ…cej w tym przykÅ‚adzie). Inaczej mówiÄ…c, „pojÄ™cie” – to sposób rozumienia „nazwy”. Zwykle wyrazy „pojÄ™cie” i „nazwa” bywajÄ… używane zamiennie. Niemniej musimy pamiÄ™tać, że pod „pojÄ™ciem” okreÅ›lonej nazwy rozumiemy w logice „znaczenie tej nazwy”.
Z własnego doświadczenia wiemy, że nazwy (jedno i wielowyrazowe) nie zawsze mają jasne znaczenie. Czasem trudno sprecyzować ich znaczenie. Mówimy wtedy, że są one niejasne. W logice powinniśmy unikać używania takich nazw.

2. Desygnat nazwy, zakres nazwy, rodzaje nazw
Przedmioty oznaczane przez nazwy nazywamy desygnatami tej nazwy (i zarazem desygnatami pojÄ™cia). Mówimy, że dana nazwa oznacza jakiÅ› konkretny przedmiot. Zamiast „oznacza” używamy czasem sÅ‚owa „denotuje” w tym samym znaczeniu.
Zbiór wszystkich desygnatów danej nazwy nazywamy zakresem tej nazwy (pojÄ™cia), np. zakresem nazwy „góra” sÄ… wszystkie góry. Zakresem nazwy (pojÄ™cia) „miasto” sÄ… wszystkie miasta.
Czasem nazwa może być pusta, tzn. pozbawiona desygnatów, np. „szklana góra” – w rzeczywistoÅ›ci nie ma czegoÅ› takiego, jak szklana góra. Nie bierzemy tu pod uwagÄ™ literatury piÄ™knej (i Å›wiata baÅ›ni), gdzie tego typu wyrażenia mojÄ… swoje desygnaty literackie, wymyÅ›lone przez autorów.
Jak już wspomniano, nazwy bywajÄ… jednostkowe, tzn. oznaczajÄ… tylko jeden desygnat, albo ogólne – gdy oznaczajÄ… jednoczeÅ›nie wiele desygnatów. Takimi jednostkowymi nazwami sÄ… imiona, paÅ„stwa, rzeki i miasta. Nowy York jest tylko jeden. Jedna jest WisÅ‚a. Czasem nazwy miast powtarzajÄ… siÄ™ w różnych jÄ™zykach, ale w takiej sytuacji nie możemy mówić o jednej nazwie, bo należą one do różnych jÄ™zyków. Jest np. Jelenia Góra na Dolnym ÅšlÄ…sku i Hirschberg pod NorymbergÄ…. Najczęściej nazwy oznaczajÄ… wiele przedmiotów (innymi sÅ‚owy: majÄ… wiele desygnatów), czyli można powiedzieć, że majÄ… charakter ogólny. Filozofowie nazwali je uniwersaliami. Ogólność nazwy możemy rozumieć w dwojakim znaczeniu: ekstensjonalnym (ekstensja: dosÅ‚. rozciÄ…gÅ‚ość, tu: zakres) lub intensjonalnym (intensja: tu znaczenie). EkstensjÄ… danej nazwy sÄ… wszystkie jej desygnaty, czyli wszystkie przedmioty, które ona oznacza, czyli jej zakres . Z kolei intensja nazwy wskazuje to, co jest wspólne wszystkim desygnatom tej nazwy, czyli – jak mówiÄ… filozofowie – to, co należy do ich istoty. CzÄ™sto wyrazy „intensja” i „pojÄ™cie” bywajÄ… używane zamiennie. Częściej posÅ‚ugujemy siÄ™ wyrazem „pojÄ™cie”, choć nie zawsze jest ono jednoznaczne. W użyciu codziennym „pojÄ™cie” może znaczyć też tyle, co „wiedza” (np. w zdaniu: „mieć o czymÅ› jakieÅ› pojÄ™cie”), „poglÄ…d” itp.
Oprócz nazw ogólnych i jednostkowych, mamy jeszcze nazwy zbiorowe i niezbiorowe. Desygnatami nazw zbiorowych sÄ… przedmioty zbiorowe, a nazw niezbiorowych – przedmioty pojedyncze (np. „klasa”, w sensie zbiór uczniów, i „uczeÅ„” – jeden pojedynczy uczeÅ„ z tej klasy; podobnie „armia” i „żoÅ‚nierz” ).
Oprócz wyżej wymienionych możemy wyróżnić jeszcze nazwy proste i zÅ‚ożone, przy czym kryterium podziaÅ‚u jest tu gramatyczna budowa tych nazw. Nazwy proste zbudowane sÄ… z jednego wyrazu, a nazwy zÅ‚ożone – z wielu.
Ponadto możemy podzielić nazwy na abstrakcyjne i konkretne, w zależności od tego, czy ich desygnatami są przedmioty konkretne, które możemy sobie jakoś wyobrazić, czy abstrakcyjne, takie jak cechy, relacje, stany rzeczy itp., których raczej nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, chociaż można je pomyśleć.
UÅ›ciÅ›limy jeszcze dwie wyżej użyte kategorie semantyczne, a mianowicie: „znaczy” i „oznacza”. JeÅ›li mówimy, że dana nazwa coÅ› znaczy, to chcemy przez to powiedzieć, że ma ona jakieÅ› znaczenie. Inaczej mówiÄ…c, coÅ› wyraża, niesie jakÄ…Å› treść. Gdy zaÅ› mówimy, że ta sama nazwa coÅ› oznacza, to mamy na myÅ›li to, że wskazuje ona jakiÅ› przedmiot, czyli swój desygnat. Inaczej mówiÄ…c nie jest ona pusta. Wyrazy „znaczy” i „oznacza” – to kategorie semantyczne. OdnoszÄ… one danÄ… nazwÄ™ do jej znaczenia lub desygnatu.

3. Relacje semantyczne nazw
3.1. Jednoznaczność i wieloznaczność nazw
Zajmiemy siÄ™ teraz kwestiÄ… stosunków zachodzÄ…cych miÄ™dzy nazwami, ich znaczeniami i przedmiotami, które one oznaczajÄ…. Takie stosunki w logice nazywamy relacjami semantycznymi. Arystoteles rozróżniÅ‚ dwa podstawowe typy relacji semantycznych: jednoznaczność i wieloznaczność. Nazwy sÄ… wtedy jednoznaczne, gdy oznaczajÄ… różne przedmioty jednostkowe w tym samym znaczeniu, np. w zdaniu „Jan, Józef i Barbara sÄ… ludźmi”. W tym zdaniu wyraz „ludzie” znaczy dokÅ‚adnie to samo w odniesieniu do trzech wymienionych swoich desygnatów. Nazwy sÄ… wieloznaczne, gdy oznaczajÄ… różne przedmioty. Np. nazwa „pióro” może oznaczać pióro ptasie lub pióro do pisania. Arystoteles wyróżniaÅ‚ wieloznaczność przypadkowÄ… i zamierzonÄ…. Z pierwszÄ… mamy do czynienia, gdy dane sÅ‚owo użyte jest przypadkowo w różnych znaczeniach. W drugim przypadku sÅ‚owa jednakowe użyte zostaÅ‚y w znaczeniu analogicznym. Arystoteles mówi o dwóch rodzajach analogii: proporcji i proporcjonalnoÅ›ci. Pierwsza wystÄ™puje wtedy, gdy jedna nazwa użyta jest w odniesieniu do dwóch różnych przedmiotów, ale pozostajÄ…cych do siebie w okreÅ›lonym stosunku. W takim analogicznym znaczeniu użyty bywa wyraz „zdrowy”. Mówi siÄ™ o zdrowym czÅ‚owieku, ale też o zdrowym owocu. Owoc jest zdrowy, bo przyczynia siÄ™ do zdrowia czÅ‚owieka. Drugi typ analogii ma miejsce, gdy jedno pojÄ™cie odnosi siÄ™ do dwóch relacji. Dwa przedmioty oznacza siÄ™ tÄ… samÄ… nazwÄ…, ponieważ pozostajÄ… one w tym samym stosunku do innych przedmiotów. WedÅ‚ug Arystotelesa, skrzydÅ‚a tak siÄ™ majÄ… do ptaków, jak pÅ‚etwy do ryb. Dlatego można je nazwać „czÅ‚onkami”. Innym rodzajem wieloznacznoÅ›ci jest metafora, inaczej – przenoÅ›nia. NajczÄ™stszym rodzajem przenoÅ›ni mamy do czynienia wtedy, gdy używamy jakiegoÅ› wyrazu znaczeniu w innym, aniżeli to, które posiada on w jÄ™zyku dosÅ‚ownym. Metaforyczne znaczenie danego wyrazu okreÅ›la kontekst, w którym on siÄ™ znajduje w zdaniu czy wyrażeniu. Np. wyraz „szczyt” posiada ustalone znaczenie dosÅ‚owne jako wierzchoÅ‚ek góry, ale bywa on czÄ™sto używany w znaczeniu metaforycznym w zwrotach typu „szczyt gÅ‚upoty”, „szczyt formy sportowej”, „szczyt komunikacyjny” itd.

3.2. Sposoby użycia nazw
Nazwy mogą być użyte na różne sposoby. Te sposoby nazywane są supozycjami. W logice wyróżnia się cztery podstawowe supozycje: naturalną, przedmiotową, formalną i materialną.
Nazwa użyta jest w supozycji naturalnej, gdy wskazuje wszystkie swoje desygnaty. Np. w zdaniu „czÅ‚owiek jest Å›miertelny” nazwa „czÅ‚owiek” oznacza każdego czÅ‚owieka.
Nazwa użyta jest w supozycji przedmiotowej, gdy wskazuje tylko jeden konkretny przedmiot, tzn. jeden konkretny desygnat. Np. w zdaniu „zobaczyÅ‚em czÅ‚owieka” nazwa „czÅ‚owiek” odnosi siÄ™ jakiegoÅ› jednego czÅ‚owieka (tego, którego wtedy ujrzaÅ‚em).
Nazwa użyta jest w supozycji formalnej, gdy odnosi siÄ™ do gatunku. Np. w zdaniu „czÅ‚owiek jest ssakiem” wyraz „czÅ‚owiek” jest nazwÄ… gatunku, do którego należymy.
Nazwa jest użyta w supozycji materialnej, gdy odnosi siÄ™ do samej siebie. Np. w zdaniu „wyraz „czÅ‚owiek” jest rzeczownikiem rodzaju mÄ™skiego”. W takiej sytuacji nazwy użyte w supozycji materialnej bierze siÄ™ najczęściej w cudzysłów.

3.3. Nazwy ostre i nieostre, wyraźne i niewyraźne
Nazwy bywają ostre i nieostre, mianowicie wtedy, gdy zgodnie z wszystkimi regułami znaczeniowymi, jest nam łatwo bądź trudno wskazać desygnaty tych nazw, czyli ich zakres. W praktyce logicznej powinniśmy unikać nazw nieostrych, czyli takich, których zakres trudno nam sprecyzować.
Bywa też, że trudno nam sprecyzować nie tylko zakres danej nazwy, lecz także jej znaczenie. Inaczej mówiÄ…c, mamy kÅ‚opoty z precyzyjnym wyrażeniem treÅ›ci jÄ™zykowej danej nazwy. Treść jÄ™zykowa nazwy – to zbiór cech, które przypisujemy desygnatom danej nazwy, gdy myÅ›limy pojÄ™cie odpowiadajÄ…ce tej nazwie. TreÅ›ci jÄ™zykowe nazw, jak powiedziano, nie zawsze sÄ… wyraźne. Zdarza siÄ™, że nie wiemy, co naprawdÄ™ dana nazwa wyraża i nie potrafimy okreÅ›lić w sposób wyczerpujÄ…cy i zarazem wystarczajÄ…cy cech, jakie ta nazwa przypisuje swoim przedmiotom. Mówimy w takiej sytuacji, że znaczenie tej nazwy (a tym samym pojÄ™cie) jest niewyraźne. Skrótowo powiadamy, że dana nazwa jest niewyraźna. Nie trudno zauważyć, że nazwy wyraźne sÄ… zarazem ostre. Wynika to stÄ…d, że majÄ…c wyraźnie okreÅ›lonÄ… treść jÄ™zykowÄ… jakiejÅ› nazwy, możemy Å‚atwo wskazać jej desygnaty i okreÅ›lić jej zakres. Ale bywa tak, że nazwa jest wprawdzie ostra, ale nie jest wyraźna. Możemy stosunkowo Å‚atwo wskazać jej desygnaty i podać jej caÅ‚y zakres, czyli wszystkie desygnaty, a jednak nie potrafimy okreÅ›lić jednoznacznie jej treÅ›ci jÄ™zykowej. Zazwyczaj tak siÄ™ dzieje wtedy, gdy mamy do czynienia z tzw. nazwami intuicyjnymi. Zakresy tych nazw sÄ… ostre. Potrafimy bezbłędnie wskazać wszystkie przedmioty objÄ™te tÄ… nazwÄ…, jednak nie potrafimy sprecyzować jednoznacznie jej treÅ›ci. I tak na przykÅ‚ad z Å‚atwoÅ›ciÄ… i na ogół bezbłędnie potrafimy wskazać różę, tzn. kwiat, któremu nadaje siÄ™ nazwÄ™ „róża”, ale z okreÅ›leniem jÄ™zykowej treÅ›ci tej nazwy mielibyÅ›my nie lada problem. W życiu codziennym nam to wprawdzie nie przeszkadza, jednak w logice wypada siÄ™ posÅ‚ugiwać nazwami wyraźnymi. Dlatego, żeby nazwy i pojÄ™cia staÅ‚y siÄ™ wyraźne, należy je zdefiniować. WczeÅ›niej trzeba zbadać desygnaty interesujÄ…cego nas niewyraźnego pojÄ™cia, by okreÅ›lić ich charakterystyczne cechy, które wyróżniajÄ… je od innych przedmiotów. Owe charakterystyczne cechy desygnatów czynimy treÅ›ciÄ… odpowiadajÄ…cej im nazwy. W ten sposób treść nazwy (i sama nazwa) staje siÄ™ wyraźna.

4. Stosunki między zakresami nazw
Między zakresami nazw mogą zachodzić rozmaite stosunki (nie uwzględniamy tu nazw pustych, tzn. nazw, których zakresy są zbiorami pustymi, czyli pozbawionymi desygnatów). Ograniczymy się do omówienia pięciu podstawowych stosunków:
równoważności,
podrzędności,
nadrzędności,
krzyżowania,
wykluczania.
Wymienione stosunki zakresów nazw w logice przyjęło się ilustrować graficznie za pomocą kół, które nazywają się kołami (albo diagramami) Eulera.

A. Stosunek równoważności
Dwie nazwy są równoważne wtedy i tylko wtedy, gdy ich zakresy całkowicie się
pokrywają, czyli są równe. Mówimy wtedy, że nazwy są zamienne. Desygnaty jednej nazwy są zarazem desygnatami drugiej. Nazwa S jest równoważna nazwie P, wtedy i tylko wtedy, gdy każdy desygnat nazwy S jest jednocześnie desygnatem nazwy P. Obrazowo przedstawimy to sobie za pomocą dwóch kół, które przedstawiają zakresy nazw S i P:



Koło S i koło P pokrywają się ze sobą. Możemy powiedzieć w tej sytuacji, że każde S jest P.
Równoważne sÄ… np. nazwy „mieszkaniec Krakowa” i „mieszkaniec grodu Kraka”, a także same nazwy „Kraków” i „gród Kraka”.

B. Stosunek podrzędności
Nazwa S jest podrzędna względem nazwy P wtedy i tylko wtedy, gdy każdy desygnat nazwy S jest zarazem desygnatem nazwy P, ale nie każdy desygnat nazwy P jest desygnatem nazwy S. Ten stosunek zobrazujemy następująco:



Koło S, które przedstawia graficznie zbiór desygnatów nazwy S, znajduje się wewnątrz koła P, które przedstawia zbiór desygnatów nazwy P. Można powiedzieć, że każde S jest P, ale nie każde P jest S.
W stosunku podrzÄ™dnoÅ›ci pozostaje nazwa „kot” wzglÄ™dem nazwy „ssak”. Nazwa „kot” jest nazwÄ… podrzÄ™dnÄ… wzglÄ™dem nazwy „ssak”. Każdy kot jest ssakiem, ale nie każdy ssak jest kotem.


C. Stosunek nadrzędności
Nazwa S jest nadrzędna względem nazwy P wtedy i tylko wtedy, gdy nie każdy desygnat nazwy S jest desygnatem nazwy P, ale każdy desygnat nazwy P jest desygnatem nazwy S. Graficznie przedstawimy to następująco:






Stosunek nadrzędności jest odwróceniem stosunku podrzędności. Tym razem koło S (przedstawiające zbiór desygnatów nazwy S) zawiera w sobie koło P (przedstawiające zbiór desygnatów nazwy P). Możemy zatem powiedzieć, posługując się już zrozumiałym skrótem, że nie każde S jest P, ale każde P jest S.
W stosunku nadrzÄ™dnoÅ›ci pozostaje np. zakres nazwy „miasto” wzglÄ™dem zakresu nazwy „Warszawa”. Podobnie nazwa „czÅ‚owiek” jest nadrzÄ™dna wzglÄ™dem nazwy „student”.

D. Stosunek krzyżowania
Zakres nazwy S krzyżuje się z zakresem nazwy P wtedy i tylko wtedy, gdy istnieją desygnaty nazwy S, które nie są desygnatami nazwy P, jednocześnie istnieją desygnaty nazwy S, które są zarazem desygnatami nazwy P, a do tego istnieją jeszcze desygnaty nazwy P, które nie są desygnatami nazwy S. Mówiąc językiem potocznym: część desygnatów nazw S i P pokrywa się ze sobą. Pokażemy to rysując dwa przecinające się koła:






Część wspólna tych kół oznacza wspólne desygnaty. Jako przykÅ‚ad nazw, których zakresy siÄ™ krzyżujÄ…, możemy podać nastÄ™pujÄ…ce nazwy: „studentka” i „blondynka”. SÄ… studentki, które nie sÄ… blondynkami, sÄ… studentki, które sÄ… blondynkami, i sÄ… blondynki, które nie sÄ… studentkami.


E. Stosunek wykluczania
Dwie nazwy wykluczają się wtedy i tylko wtedy, gdy nie posiadają wspólnych desygnatów. Zakres nazwy S wyklucza się z zakresem nazwy P wtedy i tylko wtedy, gdy istnieją desygnaty nazwy S, które nie są desygnatami nazwy P, istnieją desygnaty nazwy P, które nie są desygnatami nazwy S, i nie istnieją desygnaty nazwy S, które są desygnatami nazwy P. Stosunek wykluczania możemy zilustrować za pomocą dwóch oddzielnych kół, które nie mają wspólnych punktów, czyli nie dotykają się:




Przykładem nazw, których zakresy się wykluczających są: kot, wróbel, pies, stół, kwadrat. Żadna z tych nazw nie ma wspólnych desygnatów.

IV Ważniejsze błędy w słownym przekazywaniu myśli
W naszych wypowiedziach, słownych i tekstowych, pojawiają się częściej lub rzadziej różnorakie uchybienia, które mogą spowodować ich błędne zrozumienie przez słuchaczy czy czytelników. Wymienimy teraz najczęściej występujące błędy.

1. Błąd wieloznaczności wyrażeń
Błąd ten polega na używaniu wieloznacznych wyrażeÅ„ bez doprecyzowania ich znaczeÅ„, gdy kontekst nie wskazuje, w jakim znaczeniu zostaÅ‚y one użyte w konkretnym tekÅ›cie czy wypowiedzi sÅ‚ownej. W efekcie prowadzi to do niewÅ‚aÅ›ciwego zrozumienia wspomnianego tekstu czy sÅ‚ownej wypowiedzi. Warunkiem wÅ‚aÅ›ciwego zrozumienia myÅ›li autora jest wÅ‚aÅ›ciwe (zgodne z intencjÄ… autora) rozumienie wyrażeÅ„ i zbudowanych z nich zdaÅ„. By uniknąć błędu wynikajÄ…cego z wieloznacznoÅ›ci wyrażeÅ„, czasem wystarczy zwykÅ‚e dopowiedzenie, np. w zdaniu „kupiÅ‚em piÄ™kny zamek” zamiast zwykÅ‚ego „zamek” powiemy „zamek obronny” lub „zamek bÅ‚yskawiczny”, i wypowiedź stanie siÄ™ zrozumiaÅ‚a nawet, jeÅ›li nie znamy jej kontekstu. W innych przypadkach trzeba bÄ™dzie jednak zdefiniować niejasne wyrażenie lub w inny sposób je wyjaÅ›nić (np. przez zilustrować je na jakimÅ› przykÅ‚adzie – np. trójkÄ…t czy innÄ… figurÄ™ geometrycznÄ… możemy po prostu narysować lub opisać, odwoÅ‚ujÄ…c siÄ™ do wyobraźni sÅ‚uchaczy).

2. Ekwiwokacja
Wieloznaczność wyrażeÅ„ prowadzi czasem do innego błędu, a mianowicie do błędu ekwiwokacji, czyli nierównego użycia tego samego wyrażenia w jednej wypowiedzi. Bywa mianowicie, że w dÅ‚uższej wypowiedzi używamy dwukrotnie tego samego brzmieniowo wyrażenia, ale za każdym razem w innym znaczeniu. Taki błąd nazywa siÄ™ błędem ekwiwokacji. Przyjrzyjmy siÄ™ nastÄ™pujÄ…cej wypowiedzi: „Wiele lat spÄ™dziÅ‚em w Polsce. PolubiÅ‚em polskie potrawy. ZwÅ‚aszcza polska szynka jest dobra. Polska jest naprawdÄ™ wspaniaÅ‚a”. Co autor miaÅ‚ na myÅ›li w ostatnim zdaniu swojej wypowiedzi – PolskÄ™ czy polskÄ… szynkÄ™. DomyÅ›lamy siÄ™, że prawdopodobnie jednak polskÄ… szynkÄ™, ale nie jesteÅ›my pewni. WystarczyÅ‚o powiedzieć „Polska szynka” zamiast „Polska” i zdanie byÅ‚oby zrozumiaÅ‚e zgodnie z intencjÄ… autora.

3. Amfibolia
Nie zawsze użycie wyrażeÅ„ na pozór jednoznacznych zapewnia wÅ‚aÅ›ciwe zrozumienie wypowiedzi. Bywa, że zdanie zbudowane jest z wyrażeÅ„ o Å›ciÅ›le okreÅ›lonym znaczeniu, jednak z racji swojej budowy, a przede wszystkim z powodu niejasnych relacji miÄ™dzy wyrazami, nie jest ono jednoznaczne co do swej treÅ›ci, choć gramatycznie jest poprawne. Np. zdanie „Wszyscy ludzie nie sÄ… szczęśliwi” może być dwojako rozumiane: 1) albo: „nikt z ludzi nie jest szczęśliwy”, 2) albo: „nie wszyscy ludzie sÄ… szczęśliwi, bo sÄ… także ludzie nieszczęśliwi”. Amfibolie czasem sÄ… zamierzone. W starożytnoÅ›ci amfiboliami na ogół byÅ‚y orzeczenia wyroczni. DziÄ™ki temu zawsze siÄ™ speÅ‚niaÅ‚y. Krezus, bardzo bogaty król lidyjski, zamierzajÄ…c uderzyć na PersjÄ™, udaÅ‚ siÄ™ do Delf z pytaniem o rezultat zamierzonej przez siebie wyprawy wojennej. OtrzymaÅ‚ nastÄ™pujÄ…cÄ… odpowiedź: „gdy zaatakujesz PersjÄ™, zniszczysz wielkie paÅ„stwo”. I rzeczywiÅ›cie zniszczyÅ‚ wielkie paÅ„stwo, tyle, że swoje. W ten sposób przepowiednia wyroczni delfickiej siÄ™ speÅ‚niÅ‚a. Amfibolie czÄ™sto pojawiajÄ… siÄ™ w mowie potocznej za sprawÄ… nieprecyzyjnego posÅ‚ugiwania siÄ™ zaimkami (osobowymi, wskazujÄ…cymi i wzglÄ™dnymi) w sytuacji, gdy nie jest jasne, do czego one siÄ™ odnoszÄ…. Podobnie amfibolie powstajÄ… wskutek umieszczenia przeczenia „nie” w niewÅ‚aÅ›ciwym miejscu w zdaniu.

4. Błąd wynikający posługiwania nazwami o niewyraźnym znaczeniu
Nasze wypowiedzi bywajÄ… niezrozumiaÅ‚e z powodu używania nazw, których znaczenie nie jest wyraźne. Typowym przykÅ‚adem takiej nazwy jest „mÅ‚odzieniec”, „mÅ‚ody”, „starzec”, „stary” itp. Trudno okreÅ›lić dokÅ‚adnie, kiedy koÅ„czy siÄ™ wiek mÅ‚ody, a zaczyna stary. Z tego tytuÅ‚u mogÄ… wystÄ…pić nieporozumienia, zwÅ‚aszcza jeÅ›li tego typu wyrażenia pojawiÄ… siÄ™ w tekstach oficjalnych. Dlatego wyrażenia niewyraźne powinno siÄ™ zastÄ™pować, zwÅ‚aszcza w tekstach i wypowiedziach oficjalnych (chyba że majÄ… one w zamierzeniu autora być niezrozumiaÅ‚e) nazwami wyraźnymi, jeÅ›li jest to możliwe. Tam, gdzie nie jest to możliwe, należy ustalić lub uregulować znaczenie terminów za pomocÄ… definicji projektujÄ…cych.

5. Błąd niedopowiedzenia
Powodem niezrozumienia wypowiedzi, bądź błędnego jej zrozumienia, może być niedopowiedzenie. Występuje ono wtedy, gdy autor nie dokończy swojej myśli, pozostawiając słuchacza czy czytelnika z domysłami, które mogą być różne. Czasem autor liczy po prostu na inteligencję czytelnika. W tekstach literackich niedopowiedzenia są uzasadnione. Jednak w tekstach i wypowiedziach oficjalnych, np. prawniczych, niedopowiedzenia nie powinny mieć miejsca.
Powyższy wybór nie wyczerpuje zagadnienia błędów w słownym przekazywaniu myśli. Inne zostaną przedstawione w miejscu poświęconym błędom w rozumowaniu.

V Zdanie logiczne jako kategoria syntaktyczna

1. Zdanie i sąd. Wartość logiczna zdania
Ludzie za zwyczaj wyrażajÄ… swoje myÅ›li za pomocÄ… zdaÅ„. W mowie potocznej, codziennej posÅ‚ugujemy siÄ™ różnymi rodzajami zdaÅ„: oznajmujÄ…cymi, pytajÄ…cymi, rozkazujÄ…cymi itd. W logice posÅ‚ugujemy siÄ™ wyłącznie zdaniami oznajmujÄ…cymi, czyli przekazujÄ…cymi jakÄ…Å› informacjÄ™, co do której można powiedzieć, że jest prawdziwa bÄ…dź faÅ‚szywa. Zdaniami w sensie logicznym sÄ… tylko zdania oznajmujÄ…ce. Zdanie oznajmujÄ…ce – to wyrażenie, które jest prawdziwe bÄ…dź faÅ‚szywe. Zdaniami w sensie logicznym sÄ… np. zdania: „Ziemia jest planetÄ…”, „czÅ‚owiek jest ssakiem”. SÄ… nimi również zdania zÅ‚ożone z dwóch lub wiÄ™cej liczby zdaÅ„ prostych, np.: „JeÅ›li każdy czÅ‚owiek jest rozumny, to Jan Kowalski jest rozumny”. Każdemu z tych zdaÅ„ możemy przypisać prawdÄ™ lub faÅ‚sz, a to jest cechÄ… nieodzownÄ… zdaÅ„ logicznych. Znaczenie zdania nazywamy sÄ…dem. Inaczej mówiÄ…c, sÄ…d – to sposób rozumienia danego zdania. Trzeba tu dodać, że innÄ… kwestiÄ… jest samo rozumienie jakiego zdania, a innÄ… – uznanie za prawdÄ™ tego, co ono gÅ‚osi. Rozumiemy np. zdanie „dwa dodać dwa jest pięć”, ale przecież na ogół nie przyjmujemy za prawdÄ™ wyrażanej przez nie treÅ›ci.
Zdanie logiczne wystÄ™puje przeważnie pod postaciÄ… wyrażeÅ„ zÅ‚ożonych z dwóch lub wiÄ™kszej liczby wyrazów, chociaż trafiajÄ… siÄ™ zdania jednowyrazowe, np.: „dnieje”, „grzmi”. Wyrazy i wyrażenia wchodzÄ…ce w skÅ‚ad zdania można uÅ‚ożyć w grupy zależnie od ich roli skÅ‚adniowej w tych zdaniach. W zdaniu „każdy pies jest ssakiem” oraz „każdy kot jest ssakiem” wyrazy „pies”, „kot” i „ssak” peÅ‚niÄ… tÄ™ samÄ… rolÄ™, a mianowicie rolÄ™ nazw. Mówimy, że należą one do tej samej kategorii syntaktycznej – do nazw. Wiemy już, że nazwy mogÄ… być jedno- i wielowyrazowe. Inne wyrazy należą do innych kategorii syntaktycznych. W powyższych zdaniach wyraz „jest” nie jest nazwÄ…. Jego rola polega na tym, że w połączeniu z nazwami „pies”, „kot” i „ssak” tworzy zdanie. Dlatego nazywa siÄ™ ten wyraz (i inne wyrazy speÅ‚niajÄ…ce tÄ™ samÄ… funkcjÄ™ w zdaniu) funktorem zdaniotwórczym. Takim samym funktorem zdaniotwórczym jest np. wyraz „pada” w zdaniu „deszcze pada”. Zauważamy, że funktor zdaniotwórczy „jest” tworzy zdanie od dwóch nazw, dlatego nazywamy go „funktorem zdaniotwórczym od dwóch nazw”. Natomiast funktor „pada” jest funktorem zdaniotwórczym od jednej nazwy, bo tworzy zdanie od jednej nazwy. Oprócz funktorów zdaniotwórczych od nazw, sÄ… jeszcze funktory zdaniotwórcze od zdaÅ„, które tworzÄ… zdania (zÅ‚ożone) nie z nazw, lecz ze zdaÅ„ (prostych). W jednym z wyżej podanych zdaÅ„ wystÄ…piÅ‚ już jeden z takich funktorów, a mianowicie „jeżeli..., to”. Niebawem poznamy inne funktory. W logice formalnej te i pozostaÅ‚y funktory zdaniotwórcze otrzymaÅ‚y postać symboli.
W podanych zdaniach wystÄ…piÅ‚o jeszcze słówko „każdy”. Nie trudno zauważyć, że słówko „każdy” kwantyfikuje psy i koty, czyli w pewien sposób ustala ich liczbÄ™. Dlatego tÄ™ kategoriÄ™, do której należy ten wyraz („każdy”) nazywamy wÅ‚aÅ›nie kategoriÄ… kwantyfikatorów. Do tej samej kategorii należą także sÅ‚owa takie, jak „niektóre”, „żaden” itp.. W logice formalnej również kwantyfikatory, podobnie jak funktory zdaniotwórcze, uzyskajÄ… formÄ™ symbolicznÄ…. Wyrażenia sÅ‚owne zostanÄ… zastÄ…pione stosownymi znakami.

2. Prawda logiczna
W logice w odniesieniu do zdaÅ„ najistotniejsze jest to, że wyrażą one prawdÄ™ bÄ…dź faÅ‚sz. Możemy zatem powiedzieć, że zdaniem logicznym jest wyrażenie prawdziwe bÄ…dź faÅ‚szywe. Prawda i faÅ‚sz – to dwie wartoÅ›ci logiczne. W klasycznej logice operujemy tymi dwiema wartoÅ›ciami logicznymi. IstniejÄ… wprawdzie jeszcze logiki trój- i wielo-wartoÅ›ciowe. Tymi jednakowoż w naszym kursie logiki nie bÄ™dziemy siÄ™ zajmować.
Podstawowym problemem w logice dwuwartościowej pozostaje kwestia ustalenia, czy zdanie jest prawdziwe, tzn. czy głosi prawdę. W codziennych sytuacjach za prawdziwe zdania uznajemy te, które głoszą treści zgodne ze stanem faktycznym, który odnajdujemy w rzeczywistości. Podobnie przyjmuje się w logice klasycznej. Powiada tu się mianowicie, że zdanie jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy informacja, którą to zdanie podaje, zgodna jest z tym, co jest w rzeczywistości. Jest to współczesna postać klasycznej definicji prawdy. Fałszywe z kolei jest zdanie wtedy i tylko wtedy, gdy w rzeczywistości nie jest tak, jak to zdanie głosi.
Najbardziej znane sformuÅ‚owanie klasycznej definicji prawdy pochodzi od chrzeÅ›cijaÅ„skiego filozofa z XIII wieku, Å›w. Tomasza z Akwinu i brzmi nastÄ™pujÄ…co: „prawda jest to zgodność rzeczy z rozumem” („veritas est adequatio rei et intellectus”).
W klasycznej definicji prawdy (w obu sformułowaniach, współczesnej i Tomaszowej) chodzi o zgodność bytu i myśli, rzeczywistości i języka, faktu i sądu. Gdy mówimy o prawdziwości zdania, właśnie tę zgodność mamy na myśli. W klasycznym rozumieniu prawdy logicznej występują dwie strony, które muszą się ze sobą zgadzać:
1) roszczenia do prawdziwoÅ›ci, jakie mamy, kiedy o sÄ…dzie „p” mówimy: „p” jest prawdziwe;
2) stan faktyczny samej rzeczy – zdanie „p” jest tylko wtedy prawdziwe, gdy rzecz ma siÄ™ istotnie tak, jak ujmuje to zdanie „p”.
Pierwszy punkt sugeruje, że nasze roszczenia do prawdziwoÅ›ci zdania „p” muszÄ… być uzasadnione, tzn. zdanie „p” musi być odpowiednio uargumentowane. W przeciwnym wypadku to zdanie zostanie uznane za sÄ…d dowolny, który nie może roÅ›cić sobie pretensji do prawdziwoÅ›ci. Możemy powiedzieć, że prawda pozostaje zawsze w jÄ™zykowym ukÅ‚adzie odniesienia – zdanie „p” wypowiedziane jest w jakimÅ› jÄ™zyku i w tymże jÄ™zyku jest uzasadniane. Tylko w jÄ™zyku daje siÄ™ uzasadnić roszczenie do prawdziwoÅ›ci. Podobnie jak nie ma „bez-jÄ™zykowych” znaczeÅ„ samych w sobie, tak też nie ma goÅ‚ej, „bez-jÄ™zykowej” prawdy.
FormuÅ‚a zgodnoÅ›ci – „prawda jest to zgodność rzeczy z rozumem” – sugeruje, że element jÄ™zykowy (sÄ…d) i niejÄ™zykowy (sama rzecz, o której wypowiada siÄ™ sÄ…d) można wzajemnie porównać. Pytanie: z jakiej perspektywy? Przecież nasza myÅ›l nie może przyjąć punktu widzenia z poza sfery jÄ™zykowej. MyÅ›l funkcjonuje zawsze w kontekÅ›cie jÄ™zykowym. CzÅ‚owiek myÅ›li zawsze pojÄ™ciami, a nie – rzeczami. MyÅ›l jako taka nie jest tożsama z rzeczÄ…. MyÅ›lenie o rzeczy i bycie rzeczÄ… – to, jeÅ›li tak można powiedzieć, dwa różne stany aktywnoÅ›ci. Jeden jest intelektualnÄ… aktywnoÅ›ciÄ… ludzkiego umysÅ‚u. Drugi jest bytowÄ… aktywnoÅ›ciÄ… istniejÄ…cej rzeczy. Należy w tym miejscu zauważyć jeszcze jedno. Otóż w tzw. rzeczywistoÅ›ci empirycznej procesy przebiegajÄ… od przyczyny do skutku. Procesy myÅ›lowe natomiast, tzn. te, które przebiegajÄ… w naszej gÅ‚owie i w których staramy siÄ™ uchwycić procesy empiryczne, biegnÄ… na ogół odwrotnie, tzn. od skutku do przyczyny (znajÄ…c skutek, szukujemy jego przyczyny). OczywiÅ›cie bywa, że uczeni budujÄ… teorie naukowe, w których wybiegajÄ… w przyszÅ‚ość, starajÄ…c siÄ™ na przykÅ‚ad przewidzieć racjonalnie skutki wczeÅ›niejszych zdarzeÅ„. W ten sposób przewidujÄ… na przykÅ‚ad, co i jak bÄ™dzie siÄ™ dziaÅ‚o w gospodarce (czy w przyrodzie) w zwiÄ…zku z pewnymi zaistniaÅ‚ymi faktami gospodarczymi (czy przyrodniczymi). Jednakowoż mogÄ… stawiać tego rodzaju prognozy na podstawie uprzedniej znajomoÅ›ci reguÅ‚, wedÅ‚ug których przebiegajÄ… interesujÄ…ce ich procesy. Te reguÅ‚y ustalono analizujÄ…c owe procesy, dociekajÄ…c przyczyn, które wywoÅ‚aÅ‚y znane skutki.
Nie trudno zauważyć, że klasyczna formuÅ‚a prawdy logicznej (zarówno w formie nadanej jej przez Å›w. Tomasza, jak i w postaci uwspółczeÅ›nionej) nie zawsze jest Å‚atwo weryfikowalna. Z tego powodu niektórzy filozofowie zaproponowali inne koncepcje prawdy. JednÄ… z najbardziej znanych byÅ‚a koherencyjna teoria prawdy, która definiuje prawdÄ™ jako zgodność myÅ›li z samÄ… sobÄ…, a Å›ciÅ›lej – zgodność z innymi, wczeÅ›niej uznanymi za prawdziwe, zdaniami. Przeciwnicy tej koncepcji zarzucajÄ… jej zwolennikom, że zgodność myÅ›li, czyli zdaÅ„, miÄ™dzy sobÄ… nie może być kryterium prawdziwoÅ›ci tychże myÅ›li (zdaÅ„), bo w ten sposób należaÅ‚oby uznać za prawdziwe również zdania z bajek i mitów, które wszak nijak majÄ… siÄ™ do rzeczywistoÅ›ci. Ten zarzut zwolennicy teorii koherencyjnej odpierajÄ…, powiadajÄ…c, że chodzi im wyłącznie o zgodność ze zdaniami potwierdzonymi przez doÅ›wiadczenie. Innymi sÅ‚owy mówiÄ…c kryterium prawdziwoÅ›ci konkretnych zdaÅ„ sÄ…, wedÅ‚ug tej teorii, zdania, których prawdziwość zostaÅ‚a wczeÅ›niej potwierdzona doÅ›wiadczalnie. Zdania wyprowadzone z takich zdaÅ„ muszÄ… być, ich zdaniem, również prawdziwe. SkÄ…dinÄ…d wiemy, że tego typu zdaniami wystÄ™pujÄ… najczęściej w teoriach dotyczÄ…cych nauk przyrodniczych, a wiÄ™c eksperymentalnych, w których z pewnych tez ustalonych eksperymentalnie wyprowadza siÄ™ dalsze wnioski, które dalej funkcjonujÄ… już jako tezy naukowe. Z nich znowu mogÄ… być wyprowadzone inne tezy (lub do nich sprowadzone).
Dużym wziÄ™ciem w przeszÅ‚oÅ›ci cieszyÅ‚a siÄ™ również pragmatyczna koncepcja prawdy, która utożsamiaÅ‚a prawdziwość jakiegoÅ› twierdzenia z jego użytecznoÅ›ciÄ…. U podÅ‚oża pragmatycznej teorii prawdy leży przeÅ›wiadczenie, że ludzka myÅ›l i przekonania majÄ… Å›cisÅ‚y zwiÄ…zek z praktycznym dziaÅ‚aniem. MajÄ… być one mianowicie, zgodnie z tym przeÅ›wiadczeniem, nastawione na dziaÅ‚anie, a Å›ciÅ›lej – na dziaÅ‚anie skuteczne. W zwiÄ…zku z tym mówiono, że prawdziwe sÄ… te przeÅ›wiadczenia czy przekonania, które wykorzystane w praktyce przyczyniajÄ… siÄ™ do osiÄ…gniÄ™cia sukcesu. FaÅ‚szywe natomiast – te, które w zastosowaniu nie przyczyniajÄ… siÄ™ do sukcesu. Nie trudno zauważyć, że ta teoria może być (i bywa) bardzo zwodnicza, gdyż sukces na krótkÄ… metÄ™ może w dalszym etapie obrócić siÄ™ w porażkÄ™. Tak bywa nader czÄ™sto na polu ekonomii i gospodarki. Poza tym ta teoria, wykorzystana w polityce, może przynieść skutki katastrofalne dla wielu ludzi i caÅ‚ej ludzkoÅ›ci. PamiÄ™tamy, że teorie faszystowskie, wcielone w życie w hitlerowskich Niemczech, na pewnym etapie przyczyniÅ‚y siÄ™ do sukcesu gospodarczego i politycznego Niemców, ale jednoczeÅ›nie przyniosÅ‚y zagÅ‚adÄ™ milionom innych nacji. Podobnie rzecz miaÅ‚a siÄ™ z teoriami komunistycznymi, które również przyniosÅ‚y „sukces” polityczny i osobisty wielu ludziom (np. Leninowi i Stalinowi), ale milionom innych przyniosÅ‚y Å›mierć i nÄ™dzÄ™.
Dla potrzeb logiki bÄ™dziemy trzymać siÄ™ klasycznej definicji prawdy. Wypada w tym miejscu dodać, że w logice nie chodzi o tzw. prawdÄ™ psychologicznÄ…, tzn. o przeÅ›wiadczenia, który żywi czÅ‚owiek w zwiÄ…zku z wyrażanymi przezeÅ„ zdaniami, a wyłącznie o prawdÄ™ logicznÄ…, czyli prawdÄ™ wyrażanÄ… przez samÄ… treść tych zdaÅ„, w ich w odniesieniu do rzeczywistoÅ›ci. Np. prawdziwość zdania „zÅ‚oty jest silniejszy od dolara”, czy „Polska przeżywa okres gospodarczej pomyÅ›lnoÅ›ci” nie zależy, przynajmniej wedÅ‚ug logików (i w ogóle – filozofów) od psychicznego nastawienia (i tzw. pobożnych życzeÅ„) tego czy innego polityka czy ekonomisty, wygÅ‚aszajÄ…cego owe zdania, lecz od stanu faktycznego polskiej gospodarki.

3. Zdania analityczne i syntetyczne
SpecjalnÄ… kategoriÄ™ zdaÅ„ stanowiÄ… zdania analityczne. O prawdziwoÅ›ci tych zdaÅ„ nie decyduje ich zgodność ze stanem faktycznym, lecz ich wewnÄ™trzna budowa i znaczenie użytych w nich wyrażeÅ„. Analitycznym jest np. zdanie: „kawaler jest to mężczyzna nieżonaty”. Prawdziwość tego zdania wynika z analizy użytych w nim wyrażeÅ„. Na tej samej zasadzie można stwierdzić faÅ‚szywość zdania, np. „trójkÄ…t jest figurÄ… szeÅ›ciokÄ…tnÄ…”. Takie zdanie, jak to ostatnie, jest wewnÄ™trznie sprzeczne. Jego faÅ‚szywość stwierdzamy na mocy znaczenia użytych w nim wyrażeÅ„, w tym przypadku „trójkÄ…t” i „figura szeÅ›ciokÄ…tna”.
Zdania analityczne nie wymagajÄ… weryfikacji w rzeczywistoÅ›ci doÅ›wiadczalnej. O ich prawdziwoÅ›ci decyduje niejako ich struktura syntaktyczna i znaczenie wystÄ™pujÄ…cych w nim wyrażeÅ„. Wymaga takiej weryfikacji, czyli potwierdzenia, inny typ zdaÅ„, a mianowicie tzw. zdania syntetyczne. SÄ… to zdania, które wypowiadajÄ… siÄ™ o konkretnych stanach i zdarzeniach rzeczywistych. Do takich zdaÅ„ należą np. zdania nastÄ™pujÄ…ce: „Warszawa jest stolicÄ… Polski”, „Neapol jest stolicÄ… Czech”, „Franciszek Józef byÅ‚ cesarzem monarchii Austro-WÄ™gierskiej” itd. Widzimy, że prawdziwoÅ›ci informacji podawanych przez zdania syntetyczne nie możemy stwierdzić w oparciu o analizÄ™ wyrażeÅ„, z których zbudowane sÄ… te zdania. Ze znaczenia wyrazu „Warszawa” nie wynika, że jest to stolica Polski. By stwierdzić prawdziwość zdaÅ„ syntetycznych, trzeba odwoÅ‚ać siÄ™ do rzeczywistoÅ›ci, o której one mówiÄ…. Zauważmy jeszcze jednÄ… cechÄ™ zdaÅ„ syntetycznych, której nie posiadajÄ… zdania analityczne. Otóż zdania syntetyczne wnoszÄ… coÅ› nowego do naszej wiedzy, tzn. podajÄ… informacje, których nie można wysnuć z analizy znaczenia wyrażeÅ„ wystÄ™pujÄ…cych w tych zdaniach.

4. Zdania proste i złożone
4.1. Zdania proste
Zdaniem prostym jest każde zdanie jednowyrazowe (np. „dnieje”, „grzmi”) i każde zdanie wielowyrazowe, którego elementami nie sÄ… zdania. Szczególne znaczenie majÄ… tzw. zdania kategoryczne. Należą do nich takie zdania, jak: „Ziemia jest planetÄ…”, „SÅ‚oÅ„ce Å›wieci”, „SÅ‚oÅ„ce przyciÄ…ga ZiemiÄ™”, „Niektóre ptaki nie latajÄ…”, „Każdy metal jest pierwiastkiem chemicznym”, „Å»aden koziorożec nie fruwa”. WspólnÄ… cechÄ… tych zdaÅ„ (to jest zdaÅ„ kategorycznych) jest to, że dadzÄ… siÄ™ one rozÅ‚ożyć na części, z których jedna jest funktorem zdaniotwórczym od nazw, a pozostaÅ‚e części sÄ… nazwami. W klasycznej logice formalnej wyróżniaÅ‚o siÄ™ pewne postacie zdaÅ„ kategorycznych, które nazywa siÄ™ „klasycznymi zdaniami kategorycznymi”. SÄ… to zdania, które dajÄ… siÄ™ zapisać w nastÄ™pujÄ…cych postaciach:
1. „Każde S jest P”,
2. „Å»adne S nie jest P”,
3. „Niektóre S sÄ… P”,
4. „Niektóre S nie sÄ… P”.
Podane zdania otrzymały odpowiednio następujące nazwy:
1. Zdania ogólno-twierdzące,
2. Zdania ogólno-przeczące,
3. Zdania szczegółowo-twierdzące,
4. Zdania szczegółowo-przeczące.
Do zdań kategorycznych jeszcze powrócimy. Teraz przejdziemy do zdań złożonych.

4.2. Zdania złożone
Zdania zÅ‚ożone zbudowane sÄ… z dwóch lub wiÄ™kszej iloÅ›ci zdaÅ„ i łączÄ…cych je funktorów. Niżej przedstawimy podstawowe postaci zdaÅ„ zÅ‚ożonych. WystÄ™pujÄ…ce w tych postaciach litery „p” oraz „q” zastÄ™pujÄ… zdania proste.

1) Koniunkcja – p i q (czytamy: „p i q”)
PrzykÅ‚adem takiego zdania koniunkcyjnego (w skrócie: koniunkcji) jest: „pada deszcz i Å›wieci sÅ‚oÅ„ce”. Koniunkcja powstaje przez połączenie zdaÅ„ prostych spójnikiem „i”. W logice zamiast „i” używamy czÄ™sto znaku „Å®”, który czytamy jako „i”. KoniunkcjÄ™ zatem zapiszemy nastÄ™pujÄ…co:
p Å® q
Wartość logiczna koniunkcji wiąże się z wartością logiczną tworzących ją zdań. Koniunkcja jest prawdziwa wtedy i tylko wtedy, gdy oba zdania są prawdziwe. W pozostałych przypadkach koniunkcja jest fałszywa. Zwykle przedstawia to się w postaci następującej:
p q p Ůq
1 1 1
1 0 0
0 1 0
0 0 0
Cyfry 1 i 0 oznaczajÄ… tu odpowiednio: 1 - zdanie prawdziwe, 0 – zdanie faÅ‚szywe. Zastosowany tu system oznaczania zdaÅ„ za pomocÄ… cyfr 1 i 0 nazywa siÄ™ metodÄ… zerojedynkowÄ…. 1 zawsze bÄ™dzie oznaczaÅ‚o prawdÄ™, a 0 – faÅ‚sz.

2) Alternatywa – p lub q (czytamy: „p lub q”)
PrzykÅ‚adem zdania alternatywnego jest zdanie: „pojadÄ™ autobusem lub pójdÄ™ pieszo”.
Alternatywa powstaje przez połączenie zdaÅ„ spójnikiem „lub”. Oznacza siÄ™ go symbolem „Ú” (czytamy „lub”). AlternatywÄ™ zapisuje siÄ™ nastÄ™pujÄ…co:
p Ú q
Alternatywa jest prawdziwa, gdy co najmniej jedno z tworzących ją zdań, p lub q, jest prawdziwe:
p q p Ú q
1 1 1
1 0 1
0 1 1
0 0 0

3) Implikacja – jeżeli p to q
Implikacja, czyli wynikanie, powstaje przez połączenie dwóch zdaÅ„ prostych za pomocÄ… spójnika „jeżeli..., to”. Spójnik implikacji oznaczamy w logice symbolem „®”. ImplikacjÄ™ przedstawia siÄ™ nastÄ™pujÄ…co:
p ® q
PrzykÅ‚adem implikacji jest zdanie: „jeżeli obniżymy pÅ‚ace, to spadnie konsumpcja”, ale również zdanie: „jeżeli Kraków jest stolicÄ… Polski, to Franciszek Józef jest cesarzem”. Zauważmy, że czÅ‚ony implikacji nie muszÄ… tworzyć ze sobÄ… zwiÄ…zku przyczynowego, choć mogÄ…. W logice interesuje nas wyłącznie formalne połączenie zdaÅ„ w implikacjÄ™, a nie zwiÄ…zek stanów faktycznych (o których mowa jest w tych zdaniach). W naszych przykÅ‚adowych zdaniach spadek konsumpcji bywa rzeczywiÅ›cie efektem obniżki pÅ‚ac, ale to, że Franciszek Józef byÅ‚ cesarzem, nie miaÅ‚o żadnego zwiÄ…zku z tym, czy Kraków jest czy nie jest stolicÄ… Polski. Implikacja jest faÅ‚szywa wtedy i tylko wtedy, gdy pierwsze zdanie jest prawdziwe, a drugie faÅ‚szywe. Obrazuje to siÄ™ nastÄ™pujÄ…co:
p q p ® q
1 1 1
1 0 0
0 1 1
0 0 1

4) Równoważność – p wtedy i tylko wtedy gdy q
Równoważność powstaje, gdy połączy siÄ™ zdania proste spójnikiem „wtedy i tylko wtedy, gdy”. W logice zastÄ™puje go symbol „ÅŸ” (czytany „wtedy i tylko wtedy, gdy). Równoważność zapisuje siÄ™ nastÄ™pujÄ…co:
p ÅŸ q
PrzykÅ‚adem równoważność jest zdanie: „Jutro jest niedziela wtedy i tylko wtedy, gdy dziÅ› jest sobota”. Równoważność wyraża warunek konieczny i wystarczajÄ…cy. Równoważność jest prawdziwa, gdy oba zdania majÄ… tÄ™ samÄ… wartość logicznÄ…, czyli wtedy, gdy oba sÄ… prawdziwe lub oba sÄ… faÅ‚szywe:
p q p ÅŸ q
1 1 1
1 0 0
0 1 0
0 0 1

5) Dysjunkcja – p albo q (w sensie: jedno z dwojga, p albo q)
Spójnik dysjunkcji „albo” oznaczamy symbolem „ ¤ ”. Zdanie dysjunktywne zapiszemy nastÄ™pujÄ…co:
p ¤ q
PrzykÅ‚adem dysjunkcji jest zdanie: „Jedno z dwojga albo Kowalski jest kawalerem albo Kowalski jest żonaty”. Dysjunkcja jest prawdziwa tylko wtedy, gdy przynajmniej jeden z jej czÅ‚onów (zdaÅ„ prostych) jest faÅ‚szywy:
p q p ¤ q
1 1 0
1 0 1
0 1 1
0 0 1

Zdanie dysjunktywne jest prawdziwe zatem również wtedy, gdy oba zdania, które go tworzą są fałszywe.
Z przedstawionych wyżej zdań złożonych koniunkcyjnych, alternatywnych, implikacyjnych, równoważnościowych i dysjunktywnych można tworzyć zdania jeszcze bardziej od nich złożone.

VI Elementy teorii definicji

1. Zagadnienie definicji. Definicje nominalne i realne
Wyraz „definicja” bywa używany w co najmniej dwóch różnych kontekstach znaczeniowych. Można mianowicie mówić o definicjach wyrazów (np. o definicji wyrazu „administracja”, „ekonomia”, „filozofia”, „logika” itd.), albo o definicjach przedmiotów realnych. W tych różnych kontekstach termin „definicja” ma różne znaczenie. W przypadku definiowania wyrazów chcemy ustalić ich znaczenie, zwykle w oparciu o sÅ‚ownik. Natomiast w przypadku definiowania przedmiotów realnych chcemy uchwycić ich charakterystyczne cechy, które jednoznacznie je okreÅ›lajÄ…, czyli, jak dawniej mówiono, ich istotÄ™. W logice przyjęło siÄ™ definicje wyrazów nazywać definicjami nominalnymi, a definicje przedmiotów definicjami realnymi. Mamy zatem dwa podstawowe rodzaje definicji: definicje nominalne i definicje realne. CzÄ™sto jednak definicje nominalne sÄ… jednoczeÅ›nie definicjami realnymi. WyjaÅ›niajÄ…c pojÄ™cie, tzn. znaczenie danego wyrazu, charakteryzujÄ… zarazem jednoznacznie sam przedmiot oznaczany przez ten wyraz.

2. Definicje nominalne
Definicje nominalne podajÄ… znaczenie danego wyrazu. Najczęściej posÅ‚ugujemy siÄ™ nimi wtedy, gdy chcemy podać komuÅ› znaczenie jakiego niezrozumiaÅ‚ego przezeÅ„ wyrazu, lub po raz pierwszy przez nas wprowadzonego. TakÄ… definicjÄ… jest np. zdanie: „filozofia” – to tyle, co „miÅ‚ość mÄ…droÅ›ci”. To samo wyrazimy, powiadajÄ…c: pojÄ™cie „filozofia” znaczy tyle, co „miÅ‚ość mÄ…droÅ›ci”. Podobnie: wyraz „milimetr” – „jedna tysiÄ™czna część metra”. To samo możemy wypowiedzieć nastÄ™pujÄ…co: „milimetr” jest to „jedna tysiÄ™czna część metra”; albo jeszcze inaczej: „milimetr” to tyle, co „jedna tysiÄ™czna część metra”. WziÄ™cie w cudzysłów wyrażeÅ„ „filozofia”, „miÅ‚ość mÄ…droÅ›ci”, „milimetr” i „jedna tysiÄ™czna część metra” sygnalizuje, że mamy na myÅ›li wyrazy a nie przedmioty oznaczane przez te wyrazy, czyli wprowadza nas w Å›wiat definicji nominalnych. UżyliÅ›my tu wyrazów w supozycji materialnej. Mówimy o takich definicjach, że sÄ… one zapisane w stylizacji sÅ‚ownikowej. Te same definicje bez cudzysÅ‚owów moglibyÅ›my uznać jednak za definicje przedmiotowe, czyli za definicje przedmiotów realnych. W naszym przykÅ‚adzie – milimetr (realny) to jedna tysiÄ™czna metra (realnego). Wyrażenia, zarówno w czÅ‚onie definiowanym, jak i w czÅ‚onie definiujÄ…cym, użyte sÄ… tu w supozycji naturalnej (tzn. wskazujÄ… na okreÅ›lony przedmiot). O takiej definicji powiadamy, że jest zapisana w stylizacji przedmiotowej (bo oba czÅ‚ony definicji oznaczajÄ… jakiÅ› konkretny przedmiot). Definicje zapisane w stylizacji przedmiotowej mówiÄ… o rzeczywistych przedmiotach symbolizowanych przez użyte wyrazy, a nie o samych wyrazach. Inaczej mówiÄ…c, nie wyÅ‚uszczajÄ… one znaczenia jakiegoÅ› wyrazu, lecz charakteryzujÄ… sam przedmiot oznaczany przez ten wyraz.

3. Budowa definicji
Przyjrzyjmy siÄ™ teraz samej budowie zdania, które jest definicjÄ…. Nie trudno zauważyć, że definicja skÅ‚ada siÄ™ z dwóch zasadniczych czÅ‚onów, definiowanego (Å‚ac. definiendum) i definiujÄ…cego (Å‚ac. definiens). Oba czÅ‚ony połączone sÄ… spójnikiem zwanym definicyjnym, którym może być zwrot „jest to”, „to, tyle co”, „znaczy” itp. W podanych wyżej przykÅ‚adach definicji milimetra, CzÅ‚onem definiowanym jest wyrażenie „milimetr”, a czÅ‚onem definiujÄ…cym „jedna tysiÄ™czna część metra”. Spójnikami definiujÄ…cymi w tych naszych przykÅ‚adowych definicjach sÄ… wyrażenia „jest to”, „znaczy tyle, co” oraz to tyle, co”.

4. Podstawowe typy definicji

4.1. Definicje wyraźne i kontekstowe
W naszych definicjach w czÅ‚onie definiowanym wystÄ™puje tylko wyraz definiowany (np. „milimetr”). TakÄ… definicjÄ™, której czÅ‚on definiowany zbudowany jest z jednego wyrazu, nazywamy definicjÄ… wyraźnÄ… (bo ma wyraźnie okreÅ›lony czÅ‚on definiowany). Gdy w czÅ‚onie definiowanym mamy, oprócz wyrazu definiowanego, jeszcze inne wyrazy, to tak zbudowanÄ… definicjÄ™ nazywamy definicjÄ… kontekstowÄ…. DefinicjÄ… kontekstowÄ… jest np. zdanie: „logarytm dziesiÄ™tny liczby a jest to liczba b, do której podniesiona liczba dziesięć daje liczbÄ™ a”.

4.2. Definicje sprawozdawcze i projektujÄ…ce
Duża grupa wyrazów, którymi posÅ‚ugujemy siÄ™ zarówno w mowie potocznej, jak i w nauce, posiada utrwalone znaczenie zwyczajowe. Nikt nie ustalaÅ‚ w sposób arbitralny znaczenia tych wyrazów (np. pies, kot, czÅ‚owiek itd.). SÄ… one elementem sÅ‚ownika jÄ™zyka, którym mówimy. Ich znaczenie i sposób, a jaki nimi siÄ™ posÅ‚ugujemy w praktyce jÄ™zykowej, zostaÅ‚y utrwalone na zasadzie zwyczaju. Bardzo czÄ™sto używamy takich wyrazów także w praktyce definiowania wyrazów (i wyrażeÅ„). Definicje, które zbudowane sÄ… z wyrazów o znaczeniu zwyczajowym (znaczeniu ustalonym zwyczajowo), nazywamy definicjami sprawozdawczymi. Korzystamy z takich definicji najczęściej wtedy, gdy chcemy komuÅ› wyjaÅ›nić znaczenie jakiegoÅ› terminu, którego ten jeszcze nie rozumie. Zazwyczaj uciekamy siÄ™ wtedy do analizy sÅ‚ownikowej danego wyrazu (czyli zaglÄ…damy do sÅ‚ownika i podajemy równoważnik sÅ‚owny tego wyrazu) lub etymologicznej (tzn. podajemy jego etymologiczne znaczenie, analizujÄ…c budowÄ™ wyrazu). Bywa też, że stosujemy obie metody jednoczeÅ›nie. ChcÄ…c np. podać znacznie wyrazu „filozofia”, podajemy jego etymologiczne znaczenie a zarazem sÅ‚ownikowe, korzystajÄ…c (w tym konkretnym przypadku) ze sÅ‚ownika greckiego. Z tego sÅ‚ownika dowiadujemy siÄ™, że nasz wyraz „filozofia” zbudowany jest dwóch greckich słów, „filija” i „sofija”, z których jeden znaczy tyle, co „miÅ‚ość”, a drugi znaczy „mÄ…drość”. Razem otrzymujemy „miÅ‚ość mÄ…droÅ›ci”. Kiedy indziej wyjaÅ›nimy etymologicznie znaczenie wyrazu „samochód” – jako coÅ›, co „samo chodzi”. Istotne w tych definicjach jest to, że posÅ‚ugujemy siÄ™ w nich wyrazami w znaczeniu takim, jakie one już majÄ… w utrwalonej zwyczajowo praktyce jÄ™zykowej. Nie podajemy w tych definicjach nowych znaczeÅ„, lecz siÄ™gamy do znaczeÅ„ już utrwalonych w danym jÄ™zyku. Oprócz metody sÅ‚ownikowej i etymologicznej, do wyjaÅ›nienia znaczenia jakiegoÅ› wyrazu możemy skorzystać jeszcze z innych metod, np. z metody filologicznej, tzn. siÄ™gamy do literatury, by ustalić, w jakim znaczeniu używajÄ… tego konkretnego terminu pisarze i w jakich kontekstach. Do tej ostatniej metody uciekamy siÄ™ np. wtedy, gdy chcemy poznać czy uÅ›ciÅ›lić znaczenie wieloznacznych wyrazów Å‚aciÅ„skich i greckich, które przez różnych antycznych autorów i w różnych kontekstach bywaÅ‚y używane w różnych znaczeniach. Zauważmy jeszcze, że istotnÄ… czynnoÅ›ciÄ… przy definiowaniu za pomocÄ… definicji sprawozdawczych jest analizowanie (sÅ‚ownikowe, etymologiczne, filologiczne) znaczenia definiowanych wyrazów lub elementów, z których one sÄ… zbudowane. Dlatego takie definicje nazywamy także definicjami analitycznymi. Termin „definicje sprawozdawcze” wziÄ…Å‚ siÄ™ stÄ…d, że te definicje niejako zdajÄ… sprawozdanie ze znaczenia okreÅ›lonych wyrazów czy wyrażeÅ„. Nie ustanawiajÄ… one nowych znaczeÅ„, a jedynie podajÄ… znaczenie utrwalone zwyczajowo. Definicje sprawozdawcze mogÄ… być podane zarówno w stylizacji sÅ‚ownikowej, jak i przedmiotowej. W pierwszym przypadku ukazujÄ… znaczenie wyrazu, a w drugim definiujÄ… przedmiot.
Definicje projektujÄ…ce – to definicje, które projektujÄ…, czyli ustalajÄ…, znaczenie danego wyrazu czy wyrażenia, np. na użytek jakiejÅ› dyscypliny naukowej, ewentualnie jakiejÅ› teorii naukowej czy tylko jakiegoÅ› tekstu. Za pomocÄ… tych definicji możemy arbitralnie ustalić znaczenie jakiegoÅ› nowego wyrazu, który wprowadzamy do nauki, albo uregulować znaczenie wyrazu znanego i używanego w praktyce codziennej, ale w innym znaczeniu. W ten sposób znalazÅ‚o siÄ™ w nauce wiele nowych terminów, np. „pierwiastek”, „kwas”, „zasada”, „sól” itd. W zależnoÅ›ci od tego, czy nasze definicje projektujÄ…ce ustanawiajÄ… jakieÅ› nowe pojÄ™cia, czy tylko regulujÄ… znaczenie starych wyrazów, mówimy o definicjach ustanawiajÄ…cych (domyÅ›lnie: ustanawiajÄ…cych znaczenie nowych terminów) i regulujÄ…cych (domyÅ›lnie: regulujÄ…cych znaczenie starych terminów). W ten sposób np. wprowadzono do nauki wyraz „metr”, ustanawiajÄ…c, że „dÅ‚ugość równÄ… jednej dziesiÄ™ciomilionowej części ćwiartki poÅ‚udnika ziemskiego” bÄ™dzie siÄ™ odtÄ…d nazywać „metrem”. Tak wÅ‚aÅ›nie brzmi definicja (projektujÄ…ca) jednego metra. Podobnie „zaprojektowano” wiele innych terminów naukowych, nowych i dotÄ…d nieznanych. Czasem posÅ‚ugiwano siÄ™ znanymi sÅ‚owami, ale nadawano im zupeÅ‚nie nowe znaczenie. W chemii np. posÅ‚ugujemy siÄ™ znanym wyrazem „sól”, który zwykle odnosimy do soli kuchennej. W chemii tym terminem okreÅ›lamy zwiÄ…zki otrzymane z kwasów. Nie trudno zauważyć, że definicje projektujÄ…ce wprowadzajÄ… pewne konwencje terminologiczne. MajÄ… one kolosalne znaczenie. DziÄ™ki nim możemy uÅ›ciÅ›lać i precyzować znaczenie terminów wieloznacznych, niewyraźnych czy nieostrych, co sprawi, że nasza wypowiedź stanie siÄ™ jasna. Definicje projektujÄ…ce nazywane sÄ… także definicjami syntetycznymi (bo zawieramy w nich niejako syntetycznie całą naszÄ… wiedzÄ™ na temat okreÅ›lonego pojÄ™cia). W przeciwieÅ„stwie do definicji analitycznych, definicje syntetyczne dodajÄ… coÅ› nowego do skarbca ludzkiej wiedzy. Definicje projektujÄ…ce mogÄ… być podane zarówno w stylizacji jÄ™zykowej, jak i przedmiotowej. W pierwszym przypadku podajÄ… one definicje wyrazów. W drugim – definicje przedmiotów.

5. Warunki poprawności definicji wyrazów. Błędy w definiowaniu.
Najczęściej definiujemy okreÅ›lone wyrazy po to, by byÅ‚y one wÅ‚aÅ›ciwie rozumiane. Wynika stÄ…d pierwszy postulat, który wymaga, aby czÅ‚on definiujÄ…cy, za pomocÄ… którego nadajemy znaczenie definiowanemu wyrazowi, sam byÅ‚ zrozumiaÅ‚y przez tych, do których kierujemy definicjÄ™. W przeciwnym wypadku popadamy w błąd „nieznane przez nieznane” (Å‚ac. ignotum per ignotum). Definicja obarczona takim błędem nazywana jest definicjÄ… wyraźnie tautologicznÄ….
Powyższy postulat (i związany z nim błąd) dotyczy zarówno definicji projektujących, jak i sprawozdawczych. Również dwa następne postulaty dotyczą obu rodzajów definicji.
Drugi postulat jest bliski temu pierwszemu. Wymaga on bowiem, by osoby, do których kierujemy definicję, nie tylko rozumiały wyrażenie w członie definiującym, lecz by je rozumiały właściwie.
Trzeci postulat domaga siÄ™, by w czÅ‚onie definiujÄ…cym nie wystÄ™powaÅ‚ wyraz definiowany. W przeciwnym wypadku popada siÄ™ w błąd „błędnego koÅ‚a w definicji” (Å‚ac. circulus in definiendo; idem per idem – to samo przez to samo). Tego rodzaju błąd może wystÄ™pować w postaci błędnego koÅ‚a bezpoÅ›redniego lub błędnego koÅ‚a poÅ›redniego. Z pierwszym mamy do czynienia wtedy, gdy w czÅ‚onie definiujÄ…cym pojawia siÄ™ wyrażenie definiowane w swojej wÅ‚asnej postaci, ewentualnie w innej stylistyce. Taki błąd znalazÅ‚ siÄ™ w nastÄ™pujÄ…cym zdaniu: „logika to nauka o zasadach logicznego formuÅ‚owania myÅ›li”. JeÅ›li nie rozumiemy pojÄ™cia „logika”, to tym bardziej nie zrozumiemy wyrażenia „logiczne myÅ›lenie”. Z błędnym koÅ‚em poÅ›rednim spotykamy siÄ™, gdy w czÅ‚onie definiujÄ…cym wystÄ™puje wyrażenie, które samo wczeÅ›niej zostaÅ‚o zdefiniowane za pomocÄ… wyrażenia aktualnie definiowanego. Taki błąd wystÄ™puje w definicji: „Geometria jest to nauka wyprowadzona z aksjomatów”, jeÅ›li wczeÅ›niej definiujemy aksjomaty jako wyjÅ›ciowe tezy geometrii.
Poprawność definicji analitycznej zakÅ‚ada ponadto warunek równoÅ›ci zakresów obu czÅ‚onów definicji: definiowanego i definiujÄ…cego. Innymi sÅ‚owy: nazwy pojawiajÄ…ce siÄ™ w czÅ‚onie definiowanym i definiujÄ…cym muszÄ… mieć równe zakresy. Normalna definicja analityczna (sprawozdawcza) domaga siÄ™, by zakres wyrażenia definiujÄ…cego byÅ‚o równy zakresowi wyrażenia definiowanego. W przeciwnym wypadku wystÄ™puje błąd nieadekwatnoÅ›ci. Mamy wtedy do czynienia z definicjÄ… albo za szerokÄ…, albo za ciasnÄ…. Za szeroka jest np. definicja kwadratu jako czworoboku równobocznego, bo podpada pod niÄ… również romb. Za ciasna z kolei jest np. nastÄ™pujÄ…ca definicja ekonomii: „ekonomia jest to nauka o finansach”. Błędne również sÄ… definicje, których czÅ‚ony siÄ™ krzyżujÄ… lub wykluczajÄ… (a Å›ciÅ›lej – zakresy nazw wystÄ™pujÄ…cych w tych czÅ‚onach krzyżujÄ… siÄ™ lub wykluczajÄ…).

6. Definicje realne
Na koniec powrócimy do zagadnienia definicji realnych. Wiemy, że definicje nominalne podają znaczenie jakiegoś wyrażenia. Inaczej mówiąc: dotyczą nazw. Definicje realne natomiast odnoszą się nie do nazw, lecz do oznaczanych przez nie przedmiotów, czyli do desygnatów tych nazw. W definicji realnej usiłujemy więc uchwycić nie znaczenie nazwy, lecz to, co jest istotne dla danego przedmiotu (i tylko dla niego). Innymi słowy mówiąc, definicje realne podają jednoznaczną charakterystykę przedmiotów, wskazując ich cechy istotne, które można orzec tylko o tych przedmiotach.
W filozofii klasycznej te istotne cechy, które usiÅ‚ujemy uchwycić w definicji realnej, nazywa siÄ™ istotÄ…. PojÄ™cie to wprowadziÅ‚ do filozofii i logiki Arystoteles. Istota, wedÅ‚ug niego, okreÅ›la gatunkowe cechy przedmiotu, czyli te, które przysÅ‚ugujÄ… danemu przedmiotowi z racji jego przynależnoÅ›ci do okreÅ›lonego gatunku. PojÄ™ciem szerszym zakresowo od pojÄ™cia gatunek jest rodzaj. Np. gatunek czÅ‚owiek należy do rodzaju stworzeÅ„ zmysÅ‚owych (do których oprócz niego należą również zwierzÄ™ta). CechÄ… gatunkowÄ… czÅ‚owieka, która go odróżnia od pozostaÅ‚ych stworzeÅ„ zmysÅ‚owych, jest jego rozumność. Ogólnie można powiedzieć, że cechy gatunkowe pozwalajÄ… odróżnić dany gatunek od innych gatunków należących do tego samego rodzaju. By okreÅ›lić istotÄ™ przedmiotu, czyli gatunek, do którego należy ten przedmiot, trzeba wskazać najbliższy temu gatunkowi rodzaj i coÅ›, co odróżnia dany gatunek od innych gatunków należących do tego rodzaju, czyli różnicÄ™ gatunkowÄ…. MówiÄ…c krócej, w definicji realnej jakiegoÅ› przedmiotu należy podać najbliższy danemu gatunkowi rodzaj i różnicÄ™ gatunkowÄ… (Å‚ac.: definitio fit per genus proximum et differentiam specificam). Definicje zbudowane w ten sposób nazywajÄ… siÄ™ definicjami klasycznymi. Za klasycznÄ… definicjÄ… stoi przekonanie, że każdy byt naturalny należy do jakiegoÅ› gatunku. Reprezentuje, jako byt jednostkowy, okreÅ›lony gatunek. Ten z kolei należy do jakiegoÅ› rodzaju. Porfiriusz (234-305), filozof neoplatoÅ„ski, opisaÅ‚ caÅ‚ość bytów za pomocÄ… drzewa, które po nim przyjÄ™to nazywać „drzewem Porfiriusza”. Na szczycie tego drzewa znajduje siÄ™ substancja (każdy byt jest substancjÄ…). Substancja rozgałęzia siÄ™ na substancjÄ™ niematerialnÄ… i substancjÄ™ materialnÄ…, czyli ciaÅ‚o. CiaÅ‚a, z kolei, dzielÄ… siÄ™ na nieożywione (przyroda nieożywiona) i ożywione, czyli istoty żywe. Istoty żywe dzielÄ… siÄ™ dalej na niezmysÅ‚owe (roÅ›liny) oraz zmysÅ‚owe. ZmysÅ‚owe wreszcie rozgałęziajÄ… siÄ™ na nierozumne (zwierzÄ™ta) i rozumne (ludzie). O czÅ‚owieku możemy zatem powiedzieć, używajÄ…c współczesnego jÄ™zyka, że jest najwyżej zorganizowanÄ… substancjÄ… materialnÄ…. Powyższe zdanie nie jest jednakże definicjÄ… czÅ‚owieka, a jedynie umiejscawia go w przysÅ‚ugujÄ…cym mu miejscu na drzewie Porfiriusza. By zdefiniować czÅ‚owieka za pomocÄ… drzewa Porfiriusza, trzeba podać jego najbliższy rodzaj (a jest nim istota zmysÅ‚owa – Å‚ac. animal) oraz charakteryzujÄ…cÄ… ludzki gatunek różnicÄ™ gatunkowÄ… (rozumność). CzÅ‚owiek zatem, wedÅ‚ug Porfiriusza (i Arystotelesa), jest to istota zmysÅ‚owa rozumna.
Graficznie drzewo Porfiriusza zwykle przedstawia się następująco:

Substancja
Å®
niematerialna materialna
Ä™
ciało
Å®
nieożywione ożywione
(przyroda nieożywiona) ę
istota żywa
Å®
niezmysłowa zmysłowa
(roślina) ę
istota zmysłowa
Å®
nierozumna rozumna
(zwierzÄ™) Ä™
człowiek

Klasyczny sposób definiowania – przez rodzaj najbliższy i różnicÄ™ gatunkowÄ… – ma obecnie znaczenie raczej już tylko historyczne. Jednakowoż postulat, by w definicji realnej podawać charakterystyczne cechy przedmiotu, a zarazem istotne, pozostaÅ‚ aktualny.
Obecnie od definicji realnej jakiegoś przedmiotu wymaga się, by podawała syntezę aktualnej wiedzy o tym przedmiocie. Gdy nasza wiedza o danym przedmiocie zmienia się, ulegają zmianie definicje tego przedmiotu. Szczególnie jest to widoczne w naukach przyrodniczych. Definicje określonych przedmiotów czy zjawisk, dawniej wystarczające, dzisiaj, w świetle poznanych nowych zjawisk, już nie wystarczają, gdyż nie oddają istotnych cech tych przedmiotów czy zjawisk, ujawnionych w ostatnich czasach.
Nie zawsze możliwe jest podanie definicji. Nie wszystko da się zdefiniować. W takich sytuacjach definicje zastępuje przez inne czynności, a mianowicie takie jak:
1. proste wskazanie jakiejÅ› rzeczy (np. róży – próba zdefiniowania róży spaliÅ‚aby z pewnoÅ›ciÄ… na panewce, ale Å‚atwo jÄ… pokazać);
2. charakterystyka – podanie charakterystycznych cech, czyli istotnych przymiotów danej rzeczy;
3. opis – podanie różnych zauważonych cech danej rzeczy, niekoniecznie tych najbardziej charakterystycznych i istotnych;
4. porównanie danej rzeczy do czegoś;
5. odróżnienie danej rzeczy od czegoś.

VII Podział logiczny

Gdy chcemy bliżej opisać desygnaty okreÅ›lonej nazwy pod kÄ…tem posiadania przez nie (lub nie) jakiejÅ› interesujÄ…cej nas jakoÅ›ci – wyróżniajÄ…c wÅ›ród nich takie, które jÄ… posiadajÄ… i takie, które jej nie posiadajÄ… – dokonujemy czegoÅ›, co siÄ™ nazywa podziaÅ‚em logicznym. WyróżnionÄ… cechÄ™, która pozwala nam podzielić wszystkie desygnaty danej nazwy – na posiadajÄ…ce tÄ™ i cechÄ™ i jej nie posiadajÄ…ce – nazywamy zasadÄ… bÄ…dź kryterium podziaÅ‚u.
Najogólniej mówiÄ…c, podziaÅ‚ logiczny polega na wyróżnieniu w grupie przedmiotów stanowiÄ…cych wszystkie desygnaty danej nazwy podgrup wedÅ‚ug Å›ciÅ›le okreÅ›lonego kryterium. DomyÅ›lamy siÄ™, że podziaÅ‚ logiczny dotyczy zakresów nazw lub terminów, a nie – ich znaczenia. Można powiedzieć, że podziaÅ‚ logiczny zakresu okreÅ›lonej nazwy jest to odróżnienie (myÅ›lowe) jednych desygnatów danej nazwy od wszystkich pozostaÅ‚ych desygnatów tejże nazwy ze wzglÄ™du na okreÅ›lonÄ… cechÄ™. Można uznać, iż chodzi tu o wydzielanie z zakresu danej nazwy zakresów nazw jej podporzÄ…dkowanych. Jako przykÅ‚ad można podać logiczny podziaÅ‚ liczb caÅ‚kowitych na podzielne przez dwa i niepodzielne przez dwa. Dzielimy zakres terminu „liczba caÅ‚kowita” na dwa podzakresy. Jeden z nich stanowiÄ… desygnaty terminu „liczba podzielna przez dwa”; drugi – desygnaty terminu „liczba niepodzielna przez dwa”. Kryterium podziaÅ‚u jest tu podzielność przez dwa. Zauważamy w podanym przykÅ‚adzie, że wydzielone przez podziaÅ‚ elementy wykluczajÄ… siÄ™ wzajemnie, tzn. zakres terminu „liczba podzielna przez dwa” i zakres terminu „liczba niepodzielna przez dwa” wykluczajÄ… siÄ™. Inaczej mówiÄ…c, dwu uzyskanym przez podziaÅ‚ nazwom odpowiadajÄ… różne desygnaty. Zauważamy ponadto, iż oba wydzielone zakresy czÄ…stkowe sumujÄ… siÄ™, tworzÄ…c zakres dzielonego terminu „liczba caÅ‚kowita”. Te zauważone