Myśl księdza Józefa Tischnera "Ale dom to jednak dom: tutaj każdy powinien czuć się sobą u siebie" uczyń mottem do rozważań o istocie domu.
Dom... to nasza oaza spokoju, tutaj też czujemy siÄ™ swobodni, rozluźnieni i zrelaksowani. To dom wywiera na nas silne odczucia i pozytywne i te negatywne też. Wiele wspomnieÅ„ z dzieciÅ„stwa wiąże siÄ™ z miejscem, gdzie mieszkamy, podwórkiem oraz osobami przebywajÄ…cymi z nami. Tutaj każdy może czuć siÄ™ sobÄ….Każdy posiada swój dom, dla jednych jest to miejsce gdzie siÄ™ żyje, dla innych - osoby im bliskie, a dla jeszcze innych – sÄ… to tylko wspomnienia. Jednym z bardziej obrazowych przedstawieÅ„ domu, zarówno dosÅ‚ownie jak i przenoÅ›nie, jest tytuÅ‚owy „Dom” z serialu. Jest on symbolem niepodlegÅ‚oÅ›ci, wyzwolenia i nowego Å‚adu. Wszystkie perypetie filmowych mieszkaÅ„ców dziejÄ… siÄ™ na tle starej kamienicy przy ZÅ‚otej. Jest ona Å›wiadkiem przyjaźni, pomocy i radoÅ›ci ale też kryzysów, tragedii i chwil zaÅ‚amania. Wszyscy mieszkaÅ„cy znajÄ… siÄ™ wzajemnie – sÄ… jak rodzina. ZnajÄ… swoje problemy i marzenia, pomagajÄ… sobie w trudnych chwilach oraz majÄ… wspólne perspektywy na lepsze jutro. Tam każdy czuje siÄ™ swobodnie. Mocno zniszczona w trakcie wojny kamieniczka zespoliÅ‚a jej mieszkaÅ„ców w odbudowie, a potem już jak wspólnota dożywali tam kresu swych dni.
Niestety mniej szczęścia mieli bohaterowie „Konopielki”. Sprowadzona do domu „uczycielka” rozpanoszyÅ‚a siÄ™ jak u siebie, przez co gÅ‚owa rodziny – Kaziuk, odczuwaÅ‚ wyraźny dyskomfort we wÅ‚asnej chacie. Nie mógÅ‚ on znieść dominacji „obcej” oraz tego, ze jego żona – Handzia – nie reagowaÅ‚a i popieraÅ‚a wszystkie pomysÅ‚y uczycielki: „ Å»e uczycielka siÄ™ szasta, pojąć mogÄ™, ale Handzia, czemu ona miary nima!”. Koniec koÅ„ców, gÅ‚owa rodziny siÄ™ buntuje, bo „Jakże w swojej chacie do cudzego stoÅ‚u siadać”. Przywraca stary Å‚ad, pozbywa siÄ™ przedmiotów zbytku (w jego mniemaniu talerzy, sztućców itp.) i zakazuje dalszej edukacji swego syna. „Razem żyjem, razem robim, razem jemy!”. Kaziuk odzyskaÅ‚ wÅ‚adzÄ™ w domu i znowu czuÅ‚ siÄ™ jak u siebie.
Nie bez kozery też, używane jest powszechnie angielskie powiedzenie: „My home is my castle”1. W swoim domu powinniÅ›my siÄ™ czuć bezpieczni jak w niemożliwej do zdobycia warowni. Wiemy, że nic nam nie zagraża i jesteÅ›my spokojni. Wyciszamy siÄ™. Tutaj możemy porozmyÅ›lać, poodpoczywać i po prostu być sobÄ….
Nie jest ważne gdzie mieszkamy i w jakich warunkach. Ważne jest to jak się czujemy we własnym domu. Hipolit, jeden z bohaterów z naszej książki do języka polskiego2, pomimo że żył w rozpadającym się baraku, w którym hulał wiatr, dopiero tam czuł się panem samego siebie. Widocznie dotychczasowe życie nie spełniało jego oczekiwań. Na łonie natury, razem ze zwierzętami w swojej chacie czuł się spełniony i szczęśliwy. Jak najbardziej był u siebie, a to że był sobą jest oczywiste: nie miał przed kim udawać, ani kogo się wstydzić.
Jeszcze jednym przykładem do rozważań nad tym, czy w domu faktycznie można czuć się sobą. W tym przypadku akurat nie mogę tego powiedzieć...Opisywanym bohaterem jest bowiem Harry Potter. Osierocony młody czarodziej mieszkał pod jednym dachem z jego wujostwem: Vernonem i
PetuniÄ… Dursley oraz ich synem Dudley’em. W domu traktowany byÅ‚ jak wyrzutek i odmieniec. Trzymano go w komórce pod schodami, żeby przez przypadek nikt go nie „odkryÅ‚”. Jednakże kiedy zaczÄ…Å‚ wykazywać swoje magiczne zdolnoÅ›ci szybko zmieniono mu lokum, gdyż rodzina baÅ‚a siÄ™ tego co może im zrobić. Harry wszÄ™dzie czuÅ‚ siÄ™ dobrze, tylko nie w domu. ZresztÄ… nie nazywaÅ‚ go swoim...dużo bardziej „swój” byÅ‚ dla niego dom rodziny Weasley’ów. Nawet w szkole Harry przebywaÅ‚ chÄ™tniej niż w domu. MiaÅ‚ tam bowiem dużo przestrzeni życiowej, przyjaciół i byÅ‚ akceptowany i chwalony. Jak widać on nie czuÅ‚ siÄ™ dobrze w domu...ani nie byÅ‚ sobÄ…, ani nie byÅ‚ u siebie.
Domu się nie wybiera. Jest jaki jest i jakim stworzyli go nasi rodzice. Od tego też zależy czy chętnie do niego wracamy, czy też unikamy go jak ognia. Czy czujemy się tam dobrze, czy jesteśmy traktowani jak Harry Potter. Generalnie dom powinien nam się kojarzyć z dobrobytem i chwilami szczęścia i radości. Jednakże każdy kiedyś wyfrunie z rodzinnego gniazda i założy własne, ten dom będzie całkiem zależny od niego. Urządzimy go sobie tak, by żyć tam pełnią sił i być sobą u siebie.
1 „My home is my castle” – (z ang.) Mój dom jest mojÄ… twierdzÄ…
2 Jędrychowska M., Kłakówna Z. A., Kołodziej P., Szudek E., Waligóra J. : Podręcznik do języka polskiego To lubię! Kształcenie kulturowo - literackie. Wyd. Edukacyjne, 2002 s. 82