Recenzja filmu Stowarzyszenie umarłych poetów

Film „Stowarzyszenie UmarÅ‚ych Poetów” jest opowieÅ›ciÄ… o losach uczniów i nauczycieli w Welton Academy i głównie tam rozgrywa siÄ™ caÅ‚a akcja. Ta uczelnia posiada swojÄ… wÅ‚asnÄ… tradycje, umie bardzo dobrze przygotować uczniów do studiów. Ma jednÄ… wadÄ™ a dla niektórych zaletÄ™ – szkoÅ‚a trzymaÅ‚a siÄ™ starych zasad i reguÅ‚. GłównÄ… rolÄ™ Johna Keatinga - nowego nauczyciela angielskiego w owej szkole zagraÅ‚ Robin Williams. Keating to postać, która nie akceptuje szkolnych programów nauczania. Swoim podopiecznym wpaja umiejÄ™tność/chęć samodzielnego myÅ›lenia, kierowania swoim życiem, dobrego rozumienia poezji i nie tylko tego. Scenariusz do filmu napisaÅ‚ Tom Schulman, a wyreżyserowaÅ‚ go Peter Weir. Jednym z uczniów odgrywajÄ…cych również ważą role jest Neil Perry, którego Å›wietnie zagraÅ‚ Robert Sean Leonard.
Jednym z wÄ…tków tego filmu jest zaÅ‚ożenie „stowarzyszenia umarÅ‚ych poetów. Prof. Keating - nauczyciel jÄ™zyka angielskiego, prowadziÅ‚ lekcje w sposób szczególny, nie prowadziÅ‚ lekcji tak jak każą to podrÄ™czniki tylko tak jak chciaÅ‚. RobiÅ‚ wszystko, aby tym mÅ‚odym ludziom przybliżyć to, co najpiÄ™kniejsze w literaturze, czyli poezjÄ™, kazaÅ‚ wyrwać pierwsze strony z podrÄ™cznika z poezjÄ…, z których jest opisane w sposób beznadziejny jak rozumieć poezje. A John uczy studentów z pasjÄ…, ten czÅ‚owiek „urodziÅ‚” siÄ™ nauczycielem. Stara siÄ™ wyzwolić w mÅ‚odzieży chęć do myÅ›lenia, nie chce, aby czerpali wiedze tylko z podrÄ™czników. Z podrÄ™czników, w których w sposób odrażajÄ…cy jest opisane „jak rozumieć poezja”(to jest nie do pomyÅ›lenia, aby wartość wiersza przestawiać za pomocÄ… jakiegoÅ› wykresu). Dlatego też profesor chce nauczyć ich myÅ›lenia opowiada o czasach, kiedy on byÅ‚ mÅ‚ody. ZachÄ™ciÅ‚o to uczniów do utworzenia we wÅ‚asny gronie tego stowarzyszenia. Uczniowie zaczÄ™li myÅ›leć, zaczÄ™li rozumieć poezje tak jak przystaÅ‚o na ludzi myÅ›lÄ…cych. John nie tylko przekazuje tym ludziom wiedze, ale także inspiruje ich, wskazuje im drogÄ™. Stowarzyszenie przyprawia ich o niejeden problem, ale „zwiÄ…zkowcy” stowarzyszenia radzÄ… sobie z nimi. ChciaÅ‚bym uczÄ™szczać do takiego stowarzyszenia, zrozumieć dogłębny sens życia, ale jak na razie pozostajÄ… mi tylko marzenia.
Drugim z wÄ…tków w tym filmu jest to, iż rodzice planujÄ… życie dziecka jego zawód nie zważajÄ…c na marzenia ich dziecka. Jeden uczeÅ„ a tej szkoÅ‚y, a dokÅ‚adniej Neil Perry miaÅ‚ takich rodziców a w zasadzie ojca, który zaplanowaÅ‚ mu czas edukacji. Jego ojciec pragnÄ…Å‚, aby syn ukoÅ„czyÅ‚ studia medyczne i zostaÅ‚ lekarze(jedynym w rodzinie), a uzasadniaÅ‚ to faktem, że chce, aby z synowi byÅ‚o lepiej niż jemu. Neil miaÅ‚ zamiÅ‚owanie do teatru, a raczej tÄ… chęć bycia aktorem rozbudziÅ‚ w nim jego nauczyciel jÄ™zyka angielskiego. Bohater dostaÅ‚ głównÄ… role w przestawieniu pt. „Sen nocy letniej” Williama Shakespeare’a. Rodzice Neil’a z raczej pan Perry zakazuje synowi gry z teatrze, ale mÅ‚odzieniec odnalazÅ‚szy w sobie aktora – poetÄ™ odgrywa ta role. ChÅ‚opaka po premierze zabiera ojciec zabiera go do domu i oznajmia mu, że przenosi go do szkoÅ‚y wojskowej. MÅ‚odzieniec zaÅ‚amany, zniszczony przez ojca, który zakazaÅ‚ mu kontynuowania swojej pasji życiowej popeÅ‚nia samobójstwo. SzkoÅ‚a winÄ… za Å›mierć Neil’ego obwinia Johna Keatinga, którego zwalniajÄ… z pracy. Moim zdanie jedynym winnym w tej sprawie byÅ‚ p. Perry, to on narzucaÅ‚ wszystkie zakazy i nakazy synowi, nie sÅ‚uchaÅ‚ go, miaÅ‚ tylko swoje zdanie. PodsumowywujÄ…c fakty muszÄ™ stwierdzić, że Neil Perry zginÄ…Å‚ przez ojca, jak wzniósÅ‚ siÄ™ na wyżyny, jakie zgotowaÅ‚ mu John tata go zniszczyÅ‚.
Uważam, że każdy mÅ‚ody czÅ‚owiek powinien go obejrzeć ten film a nawet obejrzeć kilka razy. Dlatego, aby zrozumieć sens filmu oraz żeby dokÅ‚adnie przyjrzeć siÄ™ wydarzenia i zachowania bohaterów. Film jest bardzo poruszajÄ…cy, można siÄ™ przy nim wzruszyć do Å‚ez, nigdy nie myÅ›laÅ‚em, że z poczÄ…tku wydajÄ…cy siÄ™ nudnawy może aż tak zaciekawić. OglÄ…daÅ‚em go w częściach oraz w haÅ‚asie, nie mogÅ‚em siÄ™ skupić nad ważnoÅ›ciÄ… filmu, nad jego przesÅ‚aniem. A przecież ten film pomoże nam zrozumieć sens naszego życia, uwolni w nas ducha, którego wiÄ™zimy. Zawsze, kiedy cos nam siÄ™ nie uda zaÅ‚amujemy siÄ™, a tu jest pokazane, że nie warto przejmować siÄ™ niepowodzeniami. Carpe diem – żyj chwilÄ…, powinniÅ›my żyć tak jak chcemy, nie tak jak nam każą. Musimy posiadać wÅ‚asne marzenia i robić wszystko, aby siÄ™ speÅ‚niÅ‚y, nasz inspiracje powinniÅ›my wypeÅ‚niać. Musimy robić wszystko tak jakby nie byÅ‚o jutra, musimy wszystko robić teraz, powinniÅ›my mówić to, co chcemy, bo inaczej zawsze bÄ™dziemy siÄ™ zastanawiali, „co by byÅ‚o gdyby…”.
Uważam, że film jest przeznaczony dla wszystkich, a w szczególnoÅ›ci dla mÅ‚odego pokolenia. To MY dorastamy, to MY zaczynamy tworzyć ten Å›wiat, to od nas zależy, jaki ona bÄ™dzie. JesteÅ›my tym pokoleniem, które może podnieść siÄ™ z tego nÄ™dznego Åšwiata, Åšwiata, który zostaÅ‚ zniszczony i MY go dalej bÄ™dziemy niszczyć jak nie zmienimy swojego zachowania. Musimy zacząć tworzyć… tworzyć z pasjÄ…, rozwijać siÄ™ i pomagać rozwijać siÄ™ innym, tylko MY możemy zmienić ten Åšwiat, zmienić go na lepsze…. DziÄ™ki Keating’owi wszystko siÄ™ zaczęło, ona im pomógÅ‚ zrozumieć sens życia, nie myÅ›laÅ‚em, że aktor, którego wczeÅ›niej widziaÅ‚em na filmach komediowych tak przejrzyÅ›cie ukarze nam, jakie wartoÅ›ci niesie życie.