Filozofia Dwudziestolecia Międzywojennego

Naruszenie równowagi europejskiej, które doprowadziło do pierwszej wojny światowej, miało swoje rozliczenie, głębokie przyczyny w zjawiskach wcześniejszych, które oddziaływały na klimat życia umysłowego już przed wybuchem wojny, a także przez pewien czas po jej zakończeniu. Był to w całej sztuce europejskiej okres szczególnego niepokoju, fermentu i twórczych poszukiwań. Świat gwałtownie przeobrażał się pod wpływem odkryć nauki i rozwoju techniki. Zmieniały one życie ludzkie, przekształcały ekonomikę i stwarzały nowe narzędzia panowania człowieka nad światem. Gwałtowny rozwój wiedzy ludzkiej nie przyczyniał się do złagodzenia wielkich konfliktów politycznych i społecznych, a nawet powodował ich zaostrzenie, stwarzając nowe środki przewagi ekonomicznej i walki o władze, co właśnie doprowadziło do wojny. Ale oddziaływały tez na ludzką wyobraźnie. Stwarzał klimat wielkich nadziei, wiary w nieograniczone perspektywy, rysujące się przed twórcami nowej sztuki.

Do powstania tego klimatu przyczyniaÅ‚y siÄ™ też nadzieje na przemiany spoÅ‚eczne. WiÄ…zaÅ‚y siÄ™ one przede wszystkim z rozwojem ruchu socjalistycznego. Na przeÅ‚omie wieków staÅ‚ siÄ™ on bowiem w wielu krajach Europy ruchem masowym, a teoria materializmu dialektycznego, na której opieraÅ‚ swój program i dziaÅ‚alność, twórczo rozwijana przez WÅ‚odzimierza Iljicza Lenina (1870 - 1924), okazaÅ‚a siÄ™ ważnym czynnikiem nowoczesnej myÅ›li filozoficznej i politycznej, zapÅ‚adniajÄ…cym najÅ›wietniejszym umysÅ‚y epoki. OdgrywaÅ‚a ona doniosłą rolÄ™ w wielkim filozoficznym sporze o rozumienie Å›wiata, który toczyÅ‚a siÄ™ już od drugiej poÅ‚owy XIX wieku, gdy ulegÅ‚y zachwianiu podstawy nauki i filozofii pozytywistycznej. PrzeciwstawiajÄ…c siÄ™ sceptycznemu poglÄ…dowi na możliwoÅ›ci poznawcze rozumu ludzkiego, który gÅ‚osiÅ‚o wielu przedstawicieli modernistycznej, marksiÅ›ci bronili tezy o poznawalnoÅ›ci Å›wiata przez umysÅ‚ ludzki i traktowali poznanie jako nie koÅ„czÄ…cy siÄ™ dynamiczny proces spoÅ‚eczno – historyczny. Przeciwstawiali siÄ™ także XX-wiecznym rzecznikom tzw. neopozytywizmu,
którzy próbowali odbudować „unaukowionÄ…” filozofiÄ™, ograniczajÄ…c jej zakres do zagadnieÅ„ dajÄ…cych siÄ™ empirycznie sprawdzić i rezygnujÄ…c z wielu zasadniczych pytaÅ„, które filozofia tradycyjna sobie stawiaÅ‚a. Materializm dialektyczny, przeciwnie, dąży do ujÄ™cia w jeden konsekwentny system prawidÅ‚owoÅ›ci rzÄ…dzÄ…ce zarówno Å›wiatem przyrody, jak Å›wiatem stosunków miÄ™dzyludzkich, Å›wiatem historii.

W literaturze i sztuce poczÄ…tków XX wieku wpÅ‚yw ruchu rewolucyjnego i jego teorii zaznaczyÅ‚ siÄ™ w różnych formach. Niektórych pisarzy i artystów porywaÅ‚ zapaÅ‚ walki o sprawiedliwość spoÅ‚ecznÄ…, o ich postawie decydowaÅ‚ uczuciowy moment solidarnoÅ›ci ze Å›wiatem wydziedziczonych i wyzyskiwanych. Inni widzieli w marksizmie przede wszystkim rozumowe uzasadnienie praw rzÄ…dzÄ…cych Å›wiatem i historiÄ…. Lenin w swoich uwagach na temat literatury podkreÅ›laÅ‚ z reguÅ‚y jej funkcje poznawczÄ…, jej rolÄ™ zwierciadÅ‚a stosunków spoÅ‚ecznych, a także fakt, że literatura nigdy nie jest ideowo „obojÄ™tna”, „neutralna:, gdyż niezależnie od tego, czy artysta sam dokonuje wyboru drogi ideowej, czy takiego wyboru unika, dzieÅ‚o jego peÅ‚ni w danej sytuacji okreÅ›lonÄ… funkcjÄ™ ideologicznÄ….

Ale na rozwój tendencji artystycznych epoki wpływały też i inne prądy myślowe. Główne prądy myślowe to bergsonizm, pragmatyzm, fenomenologia, behawioryzm, psychologia i jej rodzaje.

BERGSONIZM
Henri Bergson (1859 – 1941)

SÅ‚awa Bergsona i dziaÅ‚alność jego filozofii rozpoczęła siÄ™ bardzo wczeÅ›nie. Szczyt jego powodzeÅ„ przypada na lata 1907 – 1914; bergsonizm byÅ‚ wtedy najwiÄ™kszÄ… filozoficznÄ… nowoÅ›ciÄ… i sensacjÄ…. Podczas I wojny Å›wiatowej zainteresowanie nim zaczęło siÄ™ już zmniejszać. Nie byÅ‚o jednak kraju, do którego by nie dotarÅ‚o dziaÅ‚anie bergsonizmu, byÅ‚ wiÄ™c jeszcze modÄ… w szerokich koÅ‚ach inteligencji niż prÄ…dem wÅ›ród filozofów. Nieporównanie najsilniej oddziaÅ‚ywaÅ‚ we Francji. Tu caÅ‚y Å›wiat filozoficzny podzieliÅ‚ siÄ™ na dwa obozy: entuzjastów i wrogów bergsonizmu. Szczególny wpÅ‚yw wywarÅ‚ w psychologii. Ale wywarÅ‚ go także poza filozofiÄ…. ByÅ‚ źródÅ‚em i wyrazem nowego poczucia ludzkiego i gdy niedawno jeszcze ludzie czerpali z filozofii poczucie podlegÅ‚oÅ›ci powszechnym i niezmiennym koniecznoÅ›ciÄ…, to z bergsonizmu brali poczucie wolnoÅ›ci, twórczoÅ›ci, rozlewnoÅ›ci życia. Bergsonizm znalazÅ‚ wyraz w teoriach politycznych, religijnych, w literaturze piÄ™knej. W dziedzinie literatury odpowiednikiem Bergsona byÅ‚ M. Proust; pod jego wpÅ‚ywem zbliżyÅ‚a siÄ™ do bergsonizmu znaczna część nowego europejskiego powieÅ›ciopisarstwa. Proust twierdziÅ‚ zresztÄ…, że nigdy Bergsona nie czytaÅ‚, i zapewne byÅ‚a to kongenialność, podobieÅ„stwo raczej niż zależność.
Bergson akcentował to że podstawową rolę, w procesie poznawczym człowieka odgrywa nie rozum, ale intelekt, intuicja oraz instynkt życiowy. Bergson twierdził że intelekt występuje zarówno w postaci potocznej jak i naukowej. W obu postaciach służy celom praktycznym życia i do celów tych jest dostosowany; a będąc dostosowanym do celów praktycznych, nie poznaje rzeczy bezinteresownie i bezstronnie. Poznaje z nich to tylko, co jest dla życia i działania ważne, a przez to poznaje je tylko częściowo, niezupełnie, co więcej poznaje je fałszywie: przekształca, deformuje rzeczy i stosuje ogólne i trwałe pojęcia choć w rzeczywistości istnieją tylko jednostkowe zmienne rzeczy. Intelekt, ujmując rzeczy, wprowadza do nich deformacje idące aż w sześciu kierunkach. Wyraźnie występują one w poznaniu potocznym, a jeszcze wyraźniej w nauce. Oto co intelekt robi z rzeczami:

· Unieruchamia to, co w nich jest zmienne, ruchome bo to, co zmienne, ruchome, jest dlaÅ„ nieuchwytne;
· RozkÅ‚ada rzeczy na części; bo, co jest zÅ‚ożone, jest dlaÅ„ nieuchwytne;
· Upraszcza rzeczy i ujednostajnia;
· UmysÅ‚, dalej, kwantyfikuje rzeczy, czyli ujmuje je iloÅ›ciowo;
· UmysÅ‚ także mechanizuje rzeczy. Co jest żywe, samorzutne, twórcze, tego nie może uchwycić – i pomija;
· A wreszcie umysÅ‚ relatywizuje rzeczy;

Wszystkie te rodzaje deformacji – unieruchamianie, rozkÅ‚adanie, upraszczanie itd. wystÄ™pujÄ… najwyraźniej w nauce; ale wystÄ™pujÄ… także w poznaniu potocznym, które jest dzieÅ‚em tego samego intelektu, stawia sobie te same zadania, stosuje te same Å›rodki. Stosunek Bergsona do intelektu byÅ‚ objawem szczególnym: jak w poprzednim pokoleniu filozofowie wyrzekali siÄ™ filozofii, tak teraz przedstawiciel intelektu wyrzekaÅ‚ siÄ™ intelektu. Bo ostatecznie czym, jeÅ›li nie intelektem, Bergson przeprowadzaÅ‚ krytykÄ™ intelektu? – ByÅ‚ przeciwnikiem intelektualizmu: jeÅ›li w ogóle posiadamy wiedzÄ™, to nie dziÄ™ki intelektowi. ByÅ‚ przeciwnikiem racjonalizmu: jeÅ›li istnieje kryterium prawdy, to w każdym razie nie jest niÄ… racjonalność. W konsekwencji tego byÅ‚ również przeciwnikiem scjentyzmu: bo nauka operuje wÅ‚aÅ›nie intelektem i racjonalnymi kryteriami. I znów: rozważaniami bÄ…dź co bÄ…dź naukowymi dowodziÅ‚ sÅ‚aboÅ›ci rozważaÅ„ naukowych.

W rozumieniu Bergsona intuicja to zdolność bezpoÅ›redniego ujmowania rzeczywistoÅ›ci w jej caÅ‚oÅ›ci i zmiennoÅ›ci – jest zdolnoÅ›ciÄ… niezwyczajna, nie tak zrozumiałą jak zdolność postrzegania i myÅ›lenia. Bergson usiÅ‚owaÅ‚ wiÄ™c wytÅ‚umaczyć, jak jest możliwa. TÅ‚umaczyÅ‚ jÄ… bowiem mianowicie jako rodzaj instynktu. A instynkt jest naturalnym zjawiskiem biologicznym, objawem przystosowania siÄ™ organizmu do potrzeb życia. Instynkt i intelekt sÄ… przeciwieÅ„stwami: instynkt dziaÅ‚a nieÅ›wiadomie, a intelekt Å›wiadomie, instynkt czerpie swÄ… siłę z organizmu a intelekt jest od organizmu wzglÄ™dnie zależny. Otóż intuicja jest uÅ›wiadomionym instynktem. To tÅ‚umaczy nie tylko, dlaczego jÄ… posiadamy; ale także, dlaczego możemy jej zaufać. Jest wytworem organizmu, wytworem przyrody i dlatego może przyrodÄ™ poznawać. Intelekt ujmuje rzeczy od zewnÄ…trz, a intuicja przenosi nas do wnÄ™trza rzeczy. On ujmuje rzeczy poÅ›redni, ona bezpoÅ›rednio; on ujmuje tylko stosunki miÄ™dzy rzeczami, ona zaÅ› same rzeczy; on schematycznie, ona indywidualnie; on tylko iloÅ›ciowo, ona jakoÅ›ciowo; on przez symbole jÄ™zykowe, ona wprost itd. Wszystko to wskazuje, że intelekt przeksztaÅ‚ca rzeczywistość tÅ‚umaczy jÄ… na swój jÄ™zyk, a tylko intuicja ukazuje jÄ… nam w oryginale. W ten sposób Bergson przeciwstawiaÅ‚ te dwie zdolnoÅ›ci umysÅ‚u. Główne tezy Bergsona brzmiaÅ‚y:

· poznanie intuicyjne jest różne od intelektualnego,
· poznanie intuicyjne jest doskonalsze od intelektualnego,
· poznanie intuicyjne jest jednym prawdziwym poznaniem.

W myśl ostatniej tezy: jeśli chcemy mieć wierny obraz rzeczywistości, to musimy się trzymać tylko i wyłącznie intuicji.

PRAGMATYZM
William James (1842 – 1910)
Charles S. Pierce (1839 – 1914)

Pragmatyzm powstaÅ‚ jako reakcja przeciw idealizmowi racjonalistycznemu i metafizycznemu, usiÅ‚owaÅ‚ przeciwstawić mu bardziej trzeźwy i praktyczny sposób myÅ›lenia. WyrósÅ‚ w Ameryce. William James najwiÄ™cej przyczyniÅ‚ siÄ™ do jego powstania i byÅ‚ centralna postaciÄ… caÅ‚ego ruchu. IdeÄ™ i nazwÄ™ „pragmatyzmu” wymyÅ›liÅ‚ nie sam James, lecz towarzysz jego mÅ‚odszych lat, Charles Pierce. James twierdziÅ‚, że w caÅ‚ym pokoleniu nie byÅ‚o bardziej oryginalnego myÅ›liciela, niż Pierce i że osobiÅ›cie nikomu nie zawdziÄ™cza tyle, co jemu. Wyznawali te same teorie, niemniej mieli zupeÅ‚nie inny typ umysÅ‚owoÅ›ci i te same teorie nabieraÅ‚y w ich ujÄ™ciu innego znaczenia. Różnice te nie mogÅ‚y nie objawić siÄ™ w ich teoriach. Pierce, wymyÅ›lajÄ…c pragmatyzm, chciaÅ‚ jako kryterium prawdy wprowadzić przydatność twierdzeÅ„, ale przydatność teoretycznÄ…. James zaÅ›, zgodnie z wÅ‚asnÄ… aktywistycznÄ… postawÄ…, pojÄ…Å‚ jÄ… jako przydatność w postÄ™powaniu. Pierce’owi chodziÅ‚o w pragmatyzmie o wprowadzenie do filozofii rodzaju eksperymentalnej metody, James’owi zaÅ› o zbliżenie jej do życia. James kÅ‚adÅ‚ nacisk na podobieÅ„stwo teorii, jakie obaj wyznawali. Pierce zaÅ›, któremu chodziÅ‚o o precyzje, podkreÅ›laÅ‚ ich odrÄ™bność. TwierdziÅ‚ wrÄ™cz, że pragmatyzm w tej postaci, jakÄ… gÅ‚osiÅ‚ James, jest samobójcza i dla odróżnienia swego stanowiska przestaÅ‚ nazywać go „pragmatyzmem” i przyjÄ…Å‚ nazwÄ™ „pragmatycyzmu”.

James doszedÅ‚ do filozofii przez psychologiÄ™ i w niej daÅ‚ najpierw wyraz swemu filozoficznemu stanowisku. James twierdziÅ‚ ze wyobrażenia, traktowane przez dawnÄ… psychologiÄ™ jak gdyby byÅ‚y atomami, sÄ… w naszej Å›wiadomoÅ›ci coraz inne, zależnie od tego, w jakim znajdujÄ… siÄ™ zespole. A co jeszcze ważniejsze nie ma w ogóle odrÄ™bnych wyobrażeÅ„. Jedne łączÄ… siÄ™ z drugimi, jeden przechodzÄ… nieustannie w drugie. Åšwiadomość ma charakter ciÄ…gÅ‚y, podobna jest do pÅ‚ynnego strumienia. „StrumieÅ„ Å›wiadomoÅ›ci” – byÅ‚ to nowy termin Jamesa, najdobitniej oddajÄ…cy jego rozumienie psychiki. JeÅ›li zaÅ›, taka jest natura Å›wiadomoÅ›ci, to asocjacjonizm, który do nie dawna uchodziÅ‚ za najwyższy wyraz naukowoÅ›ci, jest błędem. Jest bowiem atomizmem; wyobrażenia traktuje jako atomy psychiczne, a kojarzenie jako prawo nimi rzÄ…dzÄ…ce. Pragmatyzm Jamesa miaÅ‚ charakter wolnoÅ›ciowy, tolerancyjny, demokratyczny, humanistyczny; a u zwolenników jego charakter ten częściowo utraciÅ‚. U James łączyÅ‚ siÄ™ z metafizykÄ… i religiÄ…, wielu zaÅ› z jego zwolenników odrzucaÅ‚o wszystkie jego implikacje metafizyczne i religijne – i wtedy pragmatyzm stawaÅ‚ siÄ™ postaciÄ… sceptyzmu i relatywizmu. James najsilniej oddziaÅ‚ywaÅ‚ swym pragmatyzmem. Ale oddziaÅ‚aÅ‚ również pomysÅ‚ami metafizycznymi, przyczyniÅ‚ siÄ™ do wzmożenia indywidualizmu i woluntaryzmu, irracjonalizmu, a nawet fideizmu. DaÅ‚ bodziec do badaÅ„ psychologicznych nad religiÄ… i do liczenia siÄ™ w nich z wolÄ… wiÄ™cej niż z intelektem. Ale może najsilniej oddziaÅ‚aÅ‚ swÄ… psychologiÄ… w szczególnoÅ›ciÄ… ogólnÄ… teoriÄ… „strumienia Å›wiadomoÅ›ci” antyatomistyczna jej traktowaniem.

FENOMENOLOGIA
Edmund Husserl (1859 – 1938)

W tym samym mniej wiÄ™cej czasie, co w Ameryce pragmatyzm, a we Francji bergsonizm, pojawiÅ‚ siÄ™ w Niemczech kierunek zwany filozofiÄ… fenomenologicznÄ… lub krócej fenomenologiÄ…. Od tamtych dwóch byÅ‚ bardzo różny, jednakże również charakterystyczny dla epoki. I poniekÄ…d stanowiÅ‚ wraz z nimi wspólny front przeciw minimalizmowi poprzedniego pokolenia. BroniÅ‚ wiedzy apriorycznej i przedmiotów idealnych wbrew wczorajszemu epiryzmowi i naturalizmowi. Inicjatorem jego byÅ‚ Husserl. RozwinÄ…Å‚ on fenomenologicznÄ… teoriÄ™ poznania i bytu; inny zaÅ› myÅ›liciel tego kierunku, Scheler, rozbudowaÅ‚ fenomenologicznÄ… psychologiÄ™, etykÄ™ i filozofiÄ™ religii. I fenomenologia zajęła w filozofii niemieckiej to przodujÄ…ce stanowisko, które w poprzednich pokoleniach miaÅ‚ w niej kantyzm. Husserl pragnÄ…Å‚ oprzeć filozofiÄ™ na niewzruszonych naukowych fundamentach. Ale jaka nauka mogÅ‚a by je dać? Wszak odrzuciÅ‚ najbardziej siÄ™ narzucajÄ…cÄ… myÅ›l: że może ich dostarczyć psychologia. DoszedÅ‚ do przekonania, że nauki takiej jeszcze nie ma, że trzeba jÄ… dopiero stworzyć. TÄ™ nowÄ… naukÄ™ nazwaÅ‚ fenomenologiÄ…. MiaÅ‚a to być owa „pierwsza nauka”, podstawa dla wszystkich innych, o której od dawna myÅ›leli filozofowie, przede wszystkim Kartezjusz. Ta pierwsza nauka, dostarczajÄ…ca innym naukom zaÅ‚ożeÅ„, musi sama wÅ‚aÅ›nie nie robić zaÅ‚ożeÅ„, bo gdyby je robiÅ‚a, to potrzebowaÅ‚aby sama fundamentu i nie mogÅ‚aby być fundamentem dla innych. Nauka bez zaÅ‚ożeÅ„: to byÅ‚a pierwsza jej wÅ‚aÅ›ciwość. MusiaÅ‚a na to wyrzec siÄ™ wszelkich hipotez, konstrukcji i ograniczyć do stwierdzenia tego co niewÄ…tpliwe. MiaÅ‚a być naukÄ… bez konstrukcji, tylko stwierdzajÄ…cÄ… to, co oczywiste. DrugÄ… zaÅ› jej wÅ‚aÅ›ciwoÅ›ciÄ… byÅ‚ charakter „ejedetyczny”. Znaczy to, że miaÅ‚a badać nie zjawiska w konkretnym uksztaÅ‚towaniu, lecz tylko ich istotÄ™. Nie pytaÅ‚a też, gdzie dane zjawisko – dana rzecz, dana wartość – istnieje, dlaczego, istnieje, a nawet czy w ogóle istnieje; pytaÅ‚a tylko, jakie ma wÅ‚aÅ›ciwoÅ›ci i, jeÅ›li istnieje, to jaka jest jego istota. Fenomenologia miaÅ‚a, odpowiednio do swych zamierzeÅ„, dwa wielkie dziaÅ‚y: z jednej strony, badaÅ‚ przedmioty, z drugiej – akty ujmujÄ…ce te przedmioty. Husserl najwiÄ™cej zajmowaÅ‚ siÄ™ fenomenologiÄ… aktów, a że aktami zajmuje siÄ™ też psychologia, wiÄ™c wywoÅ‚aÅ‚ zarzut, że choć zwalczaÅ‚ psychologizm, sam mu ulegÅ‚. ByÅ‚o to jednak nieporozumienie: psychologia i fenomenologia rozważajÄ… akty każda inaczej, psychologia in concreto, a fenomenologia nie jest fizykÄ…, choć bada ejdetycznie postrzegalne, materialne przedmioty.


PSYCHOLOGIA I JEJ RODZAJE

W XIX w. Wielu uczonych porzucało filozofię dla psychologii, chcąc się zajmować prawdziwą nauka, opartą na faktach i na niekwestionowanych założeniach, wolna od wieczystych sporów, w które filozofia jest wplątana i których rozstrzygnąć nie umie. Była to jedna z przyczyn wielkiego rozwoju studiów psychologicznych w końcu XIX wieku.

1. Funkcjonalizm i hormizm
J. R. Angell William McDougall

WÅ›ród nowych prÄ…dów psychologii XX wieku, pojawiajÄ…cych siÄ™ szybko jeden po drugim, pierwszym byÅ‚ funkcjonalizm. WyróżniÅ‚o go przede wszystkim to, że przedmiot badaÅ„ psychologicznych przesunÄ…Å‚ z treÅ›ci na funkcjÄ™ Å›wiadomoÅ›ci. PowstaÅ‚ w uniwersytecie w Chicago. Bliskim byÅ‚ mu inny prÄ…d – zainicjowany przez McDougalla – który na pierwszy plan wysunÄ…Å‚ funkcje dążeniowe Å›wiadomoÅ›ci i znany jest pod nazwÄ… „hormizm”. NaczelnÄ… ideÄ… funkcjonalizmu byÅ‚o, że Å›wiadomość ma charakter funkcji, czyli czynnoÅ›ci, to znaczy, że psychologia powinna zajmować siÄ™ czynnoÅ›ciami, a nie treÅ›ciami; widzeniem, a nie barwami, wyobrażeniem, a nie wyobrażeniami, odczuwaniem a nie uczuciami.
ZaÅ› psychologia „hormiczna” łączyÅ‚a dwie myÅ›li; najpierw, że czynnoÅ›ci psychiczne majÄ… charakter dynamiczny; a nastÄ™pnie czynnoÅ›ci psychologiczne sÄ… samorzutne, że energii swej nie czerpiÄ… z zewnÄ…trz , lecz majÄ… jÄ… w sobie. ZwalczaÅ‚a, z jednej strony, koncepcje czÅ‚owieka jako homo rationalis, którego postÄ™powanie kieruje rozum. Ale, z drugiej strony, zwalczaÅ‚a także klasycznÄ… psychologiÄ™ z jej asocjacjonistycznym, mechanistycznym nastawieniem, która czÅ‚owieka traktowaÅ‚a nie jak czÅ‚owieka, lecz jak robota.


2. Psychologia postaci
Max Wertheimer

Inna szkoÅ‚a rozwinęła nowy poglÄ…d na samÄ… strukturÄ™ życia psychicznego. GłównÄ… jej tezÄ… byÅ‚o, że ma ono charakter spoisty i że jego elementy sÄ… niesamodzielne w stosunku do caÅ‚oÅ›ci. Wbrew temu, co przyjmowaÅ‚a psychologia tradycyjna, elementy te sÄ… tylko abstrakcjami; realne sÄ… jedynie caÅ‚oÅ›ci. I pojÄ™cie „caÅ‚oÅ›ci” lub „postaci” staÅ‚o siÄ™ w szkole pojÄ™ciem naczelnym, jak pojÄ™cie „funkcji” w funkcjonalizmie. Doktryna szkoÅ‚y znana jest pod nazwa „psychologii postaci” i niekiedy też nazywana bywa „konfiguracjonizmem” lub „formizmem”. ZasadniczÄ… myÅ›lÄ… psychologii postaci jest ta: że w życiu psychicznym caÅ‚ość jest pierwotniejsza od części. Części nie wystÄ™pujÄ… w nim nigdy samoistnie; caÅ‚oÅ›ci nie formujÄ… siÄ™ przez sumowanie części. Znamy bezpoÅ›rednio tylko caÅ‚oÅ›ci, a części tylko po przeprowadzeniu analizy caÅ‚oÅ›ci. Proste skÅ‚adniki Å›wiadomoÅ›ci, o których mówiÅ‚a tradycyjna psychologia – poszczególne wrażenia czy proste uczucia – byÅ‚y konstrukcjami, nie zaÅ› czymÅ›, co byÅ›my znali z doÅ›wiadczenia; zwykÅ‚y czÅ‚owiek, nie bÄ™dÄ…cy teoretykiem , nie zna oddzielnych wrażeÅ„ i nie wie nic o tym, jakoby z wrażeÅ„ formowaÅ‚y siÄ™ postrzeżenia. On od razu od poczÄ…tku postrzega caÅ‚ość. Co wiÄ™cej czÅ‚owiek posiada naturalnÄ… tendencjÄ™ do ujmowania caÅ‚oÅ›ci, i gdy dziaÅ‚ajÄ… naÅ„ oddzielne bodźce, to łączy je ze sobÄ… i ujmuje jako jednÄ… caÅ‚ość. Wzrok jego łączy oddzielne punkty i robi caÅ‚ość, zamkniÄ™ta figurÄ™. Filozoficzne konsekwencje psychologii postaci objawiÅ‚y siÄ™ w tym, że stosunek Å›wiata psychicznego i fizycznego pozwoliÅ‚a zrozumieć nieco inaczej niż dotychczas. Wedle niej te dwa Å›wiaty sÄ… nie tylko ze sobÄ… zwiÄ…zane, ale także do siebie podobne: majÄ… te same postacie np. w stanach uczuciowych pewien okreÅ›lony rytm ogarnia zarówno ciaÅ‚o, jak i psychikÄ™ jednostki (w stanach radoÅ›ci czy smutku). Jest to ten sam rytm w ciele i Å›wiadomoÅ›ci. DziÄ™ki temu możemy mówić że „widzimy’ radość czy smutek czÅ‚owieka, jego gniew czy strach – widzimy naprawdÄ™ tylko jego ciaÅ‚o i jego strukturÄ™, ale jest to zarazem struktura jego Å›wiadomoÅ›ci, jego uczuć. Wspólny rytm, wspólna struktura, wspólna „postać” przerzuca most miÄ™dzy tymi dwoma Å›wiatami, psychicznym i fizycznym.

3.Behawioryzm
John B. Watson (1876 – 1958)

Inny prÄ…d psychologii zwany behawioryzmem, twór Ameryki, jeszcze dalej odszedÅ‚ od jej systemu tradycyjnego. A odszedÅ‚ w zupeÅ‚nie innym kierunku: wyróżniaÅ‚ siÄ™ nie tyle tym co do tego systemu dodaÅ‚, ile tym co mu ujÄ…Å‚; wystÄ…piÅ‚ mianowicie z paradoksalnÄ… tezÄ…, że z psychologii należy usunąć pojÄ™cie – Å›wiadomoÅ›ci. Åšwiadomość, którÄ… chciaÅ‚a siÄ™ zajmować psychologia, nie może być – tak twierdzili behawioryÅ›ci przedmiotem nauki. Dawali przede wszystkim racje metodologiczne. Oto nie może być nauki tam, gdzie nie można sprawdzać wypowiadanych twierdzeÅ„; można zaÅ› sprawdzać jedynie twierdzenia o ciaÅ‚ach fizycznych, nigdy zaÅ› o stanach Å›wiadomoÅ›ci. Te sÄ… bowiem prywatnÄ… wÅ‚asnoÅ›ciÄ… każdej istoty z osobna i innym nie sÄ… dostÄ™pne. Wedle behawiorystów, psychologia introspekcyjna byÅ‚a oparta na błędzie metodologicznym, miaÅ‚a podstawy nienaukowe. Stany Å›wiadomoÅ›ci pisaÅ‚ Watson nie mogÄ… być obiektywnie sprawdzane, zupeÅ‚nie tak samo jak tzw. zjawiska spirytystyczne; przeto nie mogÄ… być materiaÅ‚em dla nauki. Od twierdzenia, że Å›wiadomość nie może być przedmiotem badaÅ„ naukowych, behawioryÅ›ci przeszli do tezy bardziej radykalnej: twierdzili że Å›wiadomość nie ma dla życia znaczenia, nie ma wpÅ‚ywu na zachowanie siÄ™ czÅ‚owieka. Jest tylko dodatkiem do procesów fizycznych, dokonujÄ…cych siÄ™ w organizmie. BehawioryÅ›ci poszli nawet jeszcze dalej. Od twierdzenia, że Å›wiadomość jest pojÄ™ciem niejasnym, poszli do twierdzenia, że Å›wiadomoÅ›ci nie ma; pojÄ™cie Å›wiadomoÅ›ci byÅ‚o dla nich nie tylko pojÄ™ciem nienaukowym, ale wrÄ™cz pustym, które nic nie oznacza.
Cóż wiÄ™c jest przedmiotem psychologii, jeÅ›li nie jest nim Å›wiadomość??? Nowa teoria odpowiada: wyłącznie tylko zachowanie siÄ™ jednostek. To już nie jest fikcja i może być obserwowane, naukowo badane. Od angielskiego wyrazu behaviour – „zachowanie siÄ™”, wzięła też ta teoria psychologiczna swÄ… nazwÄ™. „Zachowanie siÄ™” ta nowa psychologia rozumiaÅ‚a bardzo szeroko. ZaliczaÅ‚a do niego mianowicie wszelkie czynnoÅ›ci fizyczne jednostki: zarówno te, które możemy widzieć, jak także i te, których normalnie nie widzimy. Takie byÅ‚y tezy skrajnego behawioryzmu, takiego, jaki gÅ‚osiÅ‚ sam Watson.

4. Psychoanaliza
Sigmund Freud (1856 – 1939)

Czwarty prÄ…d psychologii wprowadziÅ‚a poglÄ…d niespodziewany: że życie psychiczne obok czynników Å›wiadomoÅ›ci zawiera także nieÅ›wiadome i że wÅ‚aÅ›nie one sÄ… najważniejsze. PrÄ…d ten powstaÅ‚ na terenie patopsychologii, zaczÄ…Å‚ siÄ™ we Francji a rozwinÄ…Å‚ siÄ™ potem w Wiedniu. Tam najpeÅ‚niejszÄ… i najjaskrawszÄ… postać, znanÄ… pod nazwÄ… psychoanalizy, daÅ‚ mu Freud. Freud twierdziÅ‚, że istniejÄ… w psychice wyobrażenia nieÅ›wiadome, że sÄ… normalne i naturalne, ale także, że sÄ… dla życia psychicznego równie ważne, a nawet ważniejsze od Å›wiadomych. To one, nie zaÅ› Å›wiadome kierujÄ… psychikÄ…. Åšwiadome stanowiÄ… tylko zewnÄ™trznÄ… jej warstwÄ™, tÄ™, która podlega dziaÅ‚aniu Å›wiata zewnÄ™trznego i jest odeÅ„ zależna. Nie sÄ… peÅ‚nym wyrazem osobowoÅ›ci czÅ‚owieka, skoro sÄ… zależne także od czynników zewnÄ™trznych: jeÅ›li sÄ… jej wyrazem, to częściowym i tylko powierzchniowym. TÄ™ Å›wiadomÄ… część psychiki zwykliÅ›my nazywać naszym „ja”, naszÄ… „jaźniÄ…”. Jaźń nie jest wiÄ™c caÅ‚ym czÅ‚owiekiem, całą jego osobowoÅ›ciÄ…, lecz wÅ‚aÅ›nie tylko powierzchniowÄ… jego warstwÄ…. I Freud zewnÄ™trznej „jaźni” przeciwstawiÅ‚ wewnÄ™trzna psychikÄ™ czÅ‚owieka: w przeciwstawieniu do jaźni nazwaÅ‚ „ono”. „Ja” i „ono” w Å‚aciÅ„skiej terminologii ego i id to dwa skÅ‚adniki każdej osobowoÅ›ci. Jaźń jest Å›wiadoma „ono” zaÅ› jest dziedzinÄ… nieuÅ›wiadomionych wyobrażeÅ„ i popÄ™dów. Ma siÄ™ do jaźni jak psychika głęboka do zewnÄ™trznej, jak Å›wiadoma do nieÅ›wiadomej, jak rzÄ…dzona popÄ™dami do rzÄ…dzonej rozumem. „Ono” jest anarchiczne, a jaźń trzymana jest w karbach; „ono” jest dynamiczne, jaźń – ustabilizowana. Jaźń jest Å›wiadoma i rozumna, ale stanowi tylko mniej lub wiÄ™cej cienkÄ… powierzchnie nad głębiami nieÅ›wiadomoÅ›ci.

Psychoanaliza Freuda zaczęła mieć zwolenników już od 1900 roku; byÅ‚a ich pierwotnie niewielka grupa, najpierw w Wiedniu, potem w Szwajcarii. Ale już w 1908 roku psychoanalitycy odbyli swój pierwszy zjazd miÄ™dzynarodowy. Od 1913 roku Freud zaczÄ…Å‚ wydawać czasopismo specjalne „Internationale Zeitschrift fur Psychoanalyse”, a od 1915 roku „Imago”. Później amerykaÅ„skie instytucje psychoanalityczne zaczęły rywalizować z europejskimi: powstaÅ‚ Instistute of Psycho – analysis, International Psycho – analytical Library, „International Journal of Psycho – analysis. Od 1912 roku rozpoczęły siÄ™ już w szkole tarcia i doprowadziÅ‚y do wyodrÄ™bnienia paru pokrewnych, ale jednak odmiennych prÄ…dów. Najważniejsze z nich byÅ‚y dwa: jeden zapoczÄ…tkowaÅ‚ Adler, drugi Jung.
Alfred Adler (1870 – 1939) wiedeÅ„czyk, jeden z najwczeÅ›niejszych pracowników Freuda, swój kierunek secesyjny, nazwaÅ‚ „psychologiÄ… indywidualnÄ…”. W nim nieÅ›wiadome życie psychiczne graÅ‚o mniejszÄ… już rolÄ™ i bardziej byÅ‚o zespolone ze Å›wiadomym. A miejsce libido czyli energii uczuciowej i psychicznej pÅ‚ynÄ…cej z impulsów biologicznych zajęła inna żądza. Mianowicie żądza potÄ™gi, wÅ‚adzy, wyższoÅ›ci: to ona stanowi o caÅ‚ym naszym życiu. PrzyczynÄ™ nerwic stanowi niezaspokojenie jej i wynikajÄ…ce stÄ…d „poczucie niższoÅ›ci”. Jest ono bodźcem najwiÄ™kszych dokonaÅ„ ludzkich, ale także przyczynÄ… najwiÄ™kszych zaburzeÅ„ psychicznych, poszukiwaÅ„ kompensaty i staraÅ„, by wmówić w siebie i w otoczenie, że jest siÄ™ innym, niż jest siÄ™ naprawdÄ™.

C.G. Jung (1875 – 1961) profesor z Zurychu, oderwaÅ‚ siÄ™ od psychoanalizy, uważajÄ…c jÄ… za jednostronna, i wystÄ…piÅ‚ z wÅ‚asnÄ… „psychologiÄ… analitycznÄ…”. UtrzymaÅ‚ libido jako podstawowy element życia psychicznego, ale pojmowaÅ‚ jÄ… bardzo szeroko, nie tylko seksualnie tak iż objęła nie tylko libido Freuda, ale także żądzÄ™ wÅ‚adzy Adlera: staÅ‚a siÄ™ czymÅ› podobnym do „woli” Schopenhauera i elan vital Bergsona. Wszystkie te prÄ…dy – sama psychoanaliza i inne wywodzÄ…ce siÄ™ od niej – przyjęły dla siebie nazwÄ™ „psychologii głębi” dla przeciwstawienia siÄ™ psychologii dotychczasowej, uwzglÄ™dniajÄ…cej jakoby tylko powierzchniÄ™ życia psychicznego, a nie jego wÅ‚aÅ›ciwe, głębokie, podÅ›wiadome źródÅ‚a.