Radości i smutki w życiu Ignacego Rzeckiego.

Mówi siÄ™, że starość – nie radość. Czy to dotyczy jednak każdego czÅ‚owieka w podeszÅ‚ym wieku? Czy tak można powiedzieć o Ignacym Rzeckim - wielkim idealiÅ›cie, przyjacielu StanisÅ‚awa Wokulskiego, jednym z bohaterów powieÅ›ci, wreszcie o przedstawicielu ostatnich romantyków?

Ignacy Rzecki od dwudziestu piÄ™ciu lat pracowaÅ‚ w sklepie galanteryjnym „J. Mincel i S. Wokulski”. Ćwierć wieku, dzieÅ„ w dzieÅ„, w tym samym sklepie, wykonywaÅ‚ te same, monotoniczne czynnoÅ›ci: wstawaÅ‚ o szóstej rano, otwieraÅ‚ sklep, zajmowaÅ‚ siÄ™ interesami, nadzorowaÅ‚ porzÄ…dku towarów na półkach, by o godzinie dwudziestej zamykać go i wracać do swojego mieszkania. Tylko w niedzielÄ™ przychodziÅ‚ po to, by przygotowywać wystawÄ™ na nadchodzÄ…cy tydzieÅ„. Czy przez ten caÅ‚y czas mógÅ‚ odczuwać jeszcze jakÄ…kolwiek radość z wykonywanej pracy? Wydaje mi siÄ™, że nie do koÅ„ca. OczywiÅ›cie mógÅ‚ odczuwać pewnÄ… satysfakcjÄ™, ponieważ to głównie dziÄ™ki niemu sklep prosperowaÅ‚ bardzo dobrze i przynosiÅ‚ spore zyski. Można sobie postawić pytanie, dlaczego nie porzuciÅ‚ tego zajÄ™cia, a poszukać innego, które sprawiaÅ‚oby mu radość i przyjemność? Otóż, dlatego że wÅ‚aÅ›cicielem sklepu byÅ‚ jego najwiÄ™kszy przyjaciel - StanisÅ‚aw Wokulski, którego kochaÅ‚ jak syna i byÅ‚ w stanie oddać za niego życie. Wokulski byÅ‚ jego „motorem napÄ™dowym”. Rzecki pragnÄ…Å‚ jego szczęścia, gdyż szczęście Stasia byÅ‚o również jego szczęściem. ByÅ‚ bardzo troskliwy o swojego szefa, o czym Å›wiadczyć mogÄ… te cytaty słów Ignacego: „I to wszystko gadajÄ… wówczas, kiedy ja drżę, z obawy o jego przyszÅ‚ość, kiedy wstajÄ…c i kÅ‚adÄ…c siÄ™ spać pytam: „Co on robi? po co robi i co z tego wyniknie?...”” oraz: „Otóż bardzo pragnÄ™, ażeby siÄ™ Stach ożeniÅ‚, i nawet myÅ›lÄ™, że upatrzyÅ‚em mu partiÄ™”. Jako pracownik i jako przyjaciel byÅ‚ bardzo oddany i sumiennie speÅ‚niaÅ‚ wszystkie sÅ‚użbowe polecenia jak i proÅ›by Wokulskiego nawet, gdy nie rozumiaÅ‚ jego toku postÄ™powania. PrzykÅ‚adem takiego poÅ›wiÄ™cenia może być wizyta w teatrze na wystÄ™pie wÅ‚oskiego artysty Rossiego. A to wszystko dla StanisÅ‚awa. Aż strach pomyÅ›leć, co by zrobiÅ‚ Rzecki, gdyby Wokulskiemu udaÅ‚o siÄ™ popeÅ‚nić samobójstwo.

Wydawać by siÄ™ mogÅ‚o, że jedyne, czego Ignacemu w życiu brakowaÅ‚o, to miÅ‚ość. MieszkaÅ‚ samotnie w swoim mieszkaniu, do którego byÅ‚ bardzo przywiÄ…zany. Samotność w pewnym stopniu zaspokajaÅ‚ Ir – okaleczony pies, bardzo oddany wÅ‚aÅ›cicielowi. Dlaczego wiÄ™c nie znalazÅ‚ sobie żony? Prawdopodobnie przyczynÄ… tego byÅ‚y: brak wolnego czasu, który pochÅ‚aniaÅ‚a praca, a także brak pewnoÅ›ci siebie i Å›miaÅ‚oÅ›ci w postÄ™powaniu wobec kobiet. Tylko czy byÅ‚by w stanie, mimo wszystko, znaleźć sobie ówczesnÄ… kobietÄ™, która mogÅ‚aby zaspokoić oczekiwania romantyka?

Ignacy Rzecki żyÅ‚ w dużym stopniu marzeniami: wierzyÅ‚, że Napoleon zrobi porzÄ…dek w Europie, że Polska bÄ™dzie krajem wolnym. MarzyÅ‚ o odpoczynku od pracy, chciaÅ‚ kiedyÅ› wyjechać z Warszawy, aby zobaczyć inne miejsca na Å›wiecie. Marzenia wzbudzaÅ‚y w nim peÅ‚en optymizm, mimo że nie wszystkie siÄ™ speÅ‚niaÅ‚y. Bardzo lubiÅ‚ też wspominać, odwoÅ‚ywać siÄ™ do przeszÅ‚oÅ›ci: do udziaÅ‚u w walkach powstaÅ„czych – byÅ‚ bardzo dumny z tego, że mógÅ‚ brać udziaÅ‚ w obronie ojczyzny.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, że Ignacy Rzecki, będąc starcem, był człowiekiem nieszczęśliwym. Jak każdy inny, miał w życiu swoje wzloty i upadki. Zależy to od nastawienia do życia i indywidualnego pojmowania słów: radość i smutek.