Promieniotwórczość

Promieniowanie towarzyszy czÅ‚owiekowi w codziennym życiu. Odkrycie naturalnej promieniotwórczoÅ›ci wywoÅ‚aÅ‚o prawdziwÄ… rewolucjÄ™ w nauce oraz przeÅ‚om w pojmowaniu WszechÅ›wiata i ewolucji wiedzy. Ze wzglÄ™du na swe liczne zastosowania, to niezwykÅ‚e od¬krycie wywarÅ‚o duży wpÅ‚yw na historiÄ™ i życie ludzkoÅ›ci.
Promieniotwórczość, inaczej radioaktywność, to zjawisko samoistnej przemiany jed¬nych jÄ…der atomowych w inne. Głównymi procesami odpowiedzialnymi za promie¬niotwór¬czość sÄ…: rozpad β, rozpad α, wychwyt elektronu, spontaniczne rozszcze¬pienie. Intensywność procesu promieniotwórczoÅ›ci opisuje siÄ™ podajÄ…c aktywność da¬nej substancji (aktywność źró¬dÅ‚a promieniotwórczego). Zmiany czasowe aktywnoÅ›ci charakteryzuje, wÅ‚aÅ›ciwy danemu izotopowi promieniotwórczemu, czas poÅ‚owicznego zaniku.
8 listopada 1895 Wilhelm Conrad Roentgen, profesor fizyki na Uni¬wersytecie w Wür¬zburgu, od¬kry¬wa spokrewnione ze Å›wiatÅ‚em, ale niewidoczne, elektroma¬gnetyczne promie¬niowanie posiadajÄ…ce zdol¬ność przenikania przez ciaÅ‚a staÅ‚e. Ze wzglÄ™du na jego tajemniczość, nazywa je promieniami X.
Roentgen zajmuje siÄ™ promienia¬mi katodowymi, które odkryÅ‚ fi¬zyk Julius Plücker i które dajÄ… siÄ™ obserwować w rurach Geisslera. Rurki promieni ka¬todowych zostaÅ‚y znacznie ule¬pszone od czasów Plückera i Johanna Heinri¬cha Wilhelma Geisslera.
Z katod wychodzÄ… wzglÄ™d¬nie zwarte wiÄ…zki promieni elek¬tronowych. Prze¬biegajÄ… one przez rurÄ™ w linii prostej z dużą prÄ™dkoÅ›¬ciÄ…. PrÄ™dkość ta uzależ¬niona jest od na¬piÄ™cia przyÅ‚ożonego do ru¬rki. Przy 1000 wolt wynosi 16700 km/s, przy 100000 wolt -165000 km/s, a przy milionie wolt wynosi 285 000 km/s i bliska jest prÄ™dko¬Å›ci Å›wiatÅ‚a.

Z takiego rodzaju gorÄ…cymi rura¬mi katodowymi eksperymentuje Roentgen. Kon¬centruje on prÄ…d elektronowy za pomocÄ… katody w formie zwierciadÅ‚a wklÄ™sÅ‚ego na możliwie maÅ‚ej powierzchni leżą¬cej naprzeciwko Å›cianki szklanej rurki, owija całą rurkÄ™ czarnym papierem i zaciemnia laborato¬rium. Zauważa przy tym coÅ› osob¬li¬wego: stojÄ…cy w pobliżu pociÄ…g¬niÄ™ty specjalnÄ… masÄ… (cyjanur barowoplatynowy) parawan za¬czyna Å›wiecić zielonkawo. Po¬nie¬waż promienie katodowe nie prze¬nikajÄ… przez Å›ciany rurki, a pro¬mienie Å›wiatÅ‚a widzialnego nie mogÄ… przenikać przez czarnÄ… pa¬pierowÄ… tulejkÄ™, rurka musi emito¬wać jakieÅ› nieznane dotychczas promie¬niowanie.
Zaskoczony Roentgen bierze Å›wie¬cÄ…cy parawan do rÄ™ki i przysuwa go bliżej rurki. ÅšwiatÅ‚o jest moc¬niejsze i nagle badacz widzi na ekranie koÅ›ci swoich palców, któ¬rymi trzyma parawan. Niewidzialne promienie przenikajÄ… zatem nie tylko przez czarny papier, lecz również przez jego rÄ™kÄ™.
Roentgen eksperymentuje dalej z 1000 - stronicowÄ… książkÄ…, z kar¬tami do gry także z sosnowÄ… deskÄ… gruboÅ›ci 2-3 cm. Te nowe promie¬nie wychodzÄ…ce z rurki przeni¬kajÄ… wszystko. WychodzÄ… one dokÅ‚ad¬nie z tego miejsca, gdzie promienie katodowe trafiajÄ… od wewnÄ…trz na szklanÄ… Å›ciankÄ™ rury.
Przez nastÄ™pne dni Roentgen bada systematycznie wÅ‚aÅ›ciwoÅ›ci pro¬mieni X, jak je nazywa. SÄ… one wytwarzane, gdy promienie kato¬dowe padajÄ… na szklanÄ… Å›ciankÄ™ lub na innÄ… przeszkodÄ™ np. meta¬lowÄ… pÅ‚ytkÄ™ wewnÄ…trz rurki. Pro¬mienie rozprzestrze¬niajÄ… siÄ™ po li¬niach prostych na wszystkie stro¬ny, jo¬nizujÄ… powietrze i w odróż¬nieniu od promieni katodowych nie dajÄ… siÄ™ ma¬gnetycznie odchy¬lać. PrzenikajÄ… wszystkie materia¬Å‚y, lepiej lżejsze niż ci꿬kie. Prawie nieprzenikalna jest dla nich pÅ‚ytka oÅ‚o¬wiowa o gruboÅ›ci 1,5 mm.
Promienie dziaÅ‚ajÄ… nie tylko na Å›wiecÄ…cy ekran, lecz również na bÅ‚ony foto¬gra¬ficzne, nawet jeÅ›li te sÄ… zamkniÄ™te w kasetach. Roentgen wskazaÅ‚ sposób wyko¬rzy¬stania promieni X (zwanych powszechnie promieniami rentge¬now¬skimi) w medy¬cynie. Skon¬struowaÅ‚ także pierwszÄ… lampÄ™ re¬ntgenowskÄ….

W 1914r. w Instytucie Fizyki Uniwersytetu we Freiburgu wykonano zdjęcie kości
ręki przy pomocy promieni Roentgena

4 lutego 1896 Antoine Henri Becquerel odkrywa radioaktywność. Odkrycia dokonane w 1895 roku przez Roentgena staÅ‚o siÄ™ wkrótce dla wielu uczonych bodźcem do poszukiwaÅ„ innych sposobów otrzymywania tych promieni. Becquerel byÅ‚ jednym z nich. PostanowiÅ‚ zbadać, czy w procesie fosforescencji obok Å›wiatÅ‚a widzialnego sÄ… wysyÅ‚ane pro¬mienie rentgenowskie. W swoim do¬Å›wiadczeniu do ich wykrywania użyÅ‚ klisz fotograficznych owiniÄ™tych w czarny, nieprzenikliwy dla Å›wiatÅ‚a pa¬pier. Już Roentgen pokazaÅ‚, ze klisze takie ulegajÄ… zaczernieniu pod wpÅ‚y¬wem promieni X. Na tak przygotowa¬nych kliszach Becquerel umieÅ›ciÅ‚ próbki naÅ›wietlonych sÅ‚oÅ„cem soli uranu. Pierwsza seria doÅ›wiadczeÅ„ zakoÅ„czyÅ‚a siÄ™ sukcesem – otrzymaÅ‚ wyraźne zdjÄ™cia próbek. 29 lutego 1896 roku zawiadomiÅ‚ czÅ‚onków Fran¬cuskiej Aka¬demii Nauk o swym odkry¬ciu. Już w dwa dni później musiaÅ‚ jed¬nak zmienić treść swojego komunikatu. OkazaÅ‚o siÄ™ bowiem caÅ‚kiem przypadkowo, że nie naÅ›wietlone próbki uranu wywoÅ‚ujÄ… ten sam efekt. PrzebadaÅ‚ wiele zwiÄ…zków uranu, wszystkie wyka¬zywaÅ‚y tÄ™ samÄ… wÅ‚aÅ›ciwość – emitowaÅ‚y spontanicznie i nieprzerwanie pro¬mieniowanie. NajwiÄ™kszÄ… aktywność wy¬kazywaÅ‚ sam uran. Becquerel uznaÅ‚ go za źródÅ‚o promieniowania o naturze równie tajemniczej jak zjawisko wy¬kryte przez Roentgena. Nazwano je wkrótce promieniowaniem Becquerela. Uczony poszukiwaÅ‚ innych jego źró¬deÅ‚, ale mimo dÅ‚ugotrwaÅ‚ych doÅ›wiad¬czeÅ„ nie odniósÅ‚ sukcesu.
Odkrycie Becquerela zapoczÄ…tkowaÅ‚o rozwój nowej dziedziny – nauki o promieniotwórczoÅ›ci. ZasÅ‚ugÄ… uczonego byÅ‚o nie tylko wykrycie nowego zjawiska, ale i zbadanie jego podstawowych wÅ‚aÅ›ciwoÅ›ci. Nie potrafiÅ‚ jednak wniknąć w naturÄ™ tego zjawiska i wyjaÅ›nić rzÄ…dzÄ…cych nim mechanizmów.

1898 Maria SkÅ‚odowska-Curie, po odkryciu promieni rent¬genowskich i pro¬mieni Becquerela, wraz z mężem Piotrem Curie rozpoczęła sys¬tematyczne bada¬nia promienio¬wania, wychodzÄ…c od uranitu, który zawiera uran. Jednakże przy pomiarach aktywnoÅ›ci niektórych rud uranu spotkaÅ‚a jÄ… wielka niespo¬dzianka. WykazywaÅ‚y one aktywność zna¬cznie wyższÄ… niż sam metaliczny uran. Co wiÄ™cej, sztucz¬nie przygoto¬wane próbki o tym samym skÅ‚adzie che¬mi¬cznym nie wykazywaÅ‚y nadmier¬nej aktywnoÅ›ci, co zga¬dzaÅ‚o siÄ™ z wcze¬Å›niejszymi obserwacjami. W rudach powinien wiÄ™c znajdować siÄ™ nieznany, silnie promie¬niotwórczy pierwiastek. NależaÅ‚o go wyodrÄ™bnić i zba¬dać jego wÅ‚aÅ›ciwoÅ›ci. W tym momencie do prac nad promieniotwórczoÅ›ciÄ… przystÄ…piÅ‚ zafascynowany odkry¬ciem Marii Piotr. Od tej pory badania prowadzili wspól¬nie. Spodziewali siÄ™, że zwiÄ…zki nieznanego pierwiastka stanowiÄ… co najwyżej 1 procent masy rudy. Prace nad wydzieleniem go polegaÅ‚y na ko¬lejnym usuwaniu z rudy znanych zwiÄ…z¬ków i mierzenia aktywnoÅ›ci pozo¬staÅ‚oÅ›ci. W ten sposób wyodrÄ™bnili od razu dwa nowe pierwiastki. Istnienie ich ogÅ‚osili w 1898 roku, nadajÄ…c im nazwy polonu i radu.
Dowodem istnienia nowych pierwiastków byÅ‚a jedynie aktywność promie¬niotwór¬cza próbek zawierajÄ…cych biz¬mut i bar, gdyż pier¬wiastki radioak¬tywne wy¬stÄ™powaÅ‚y w zni¬komych iloÅ›ciach i nie da¬waÅ‚y siÄ™ wyodrÄ™bnić meto¬dami che¬micznymi. Aby przedstawić czyste zwiÄ…zki, trzeba byÅ‚o dys¬ponować znacznie wiÄ™k¬szÄ… iloÅ›ciÄ… mate¬riaÅ‚u wyj¬Å›cio¬wego. DziÄ™ki pomocy Aka¬demii Nauk w Wiedniu uczeni otrzymali kilka ton odpa¬dów powsta¬Å‚ych przy prze¬robie smółki uranowej, w których powinny znajdo¬wać siÄ™ poszuki¬wane pier¬wiastki. Ogromna praca zostaÅ‚a w rok później uwieÅ„czona otrzy¬maniem przez krystalizacjÄ™ czystego chlorku radu. Zawartość radu w ru¬dzie nie prze¬kraczaÅ‚a jednej milionowej, a wiÄ™c byÅ‚a przeszÅ‚o dzie¬sięć tysiÄ™cy razy mniej¬sza, niż siÄ™ tego poczÄ…tkowo spodziewano. TrudnÄ… i wyczerpujÄ…cÄ… pracÄ™ zwiÄ…zanÄ… z przerobem tak wielkich iloÅ›ci materiaÅ‚u maÅ‚¬Å¼onkowie wy¬konali praktycznie sami.
Zjawisko promieni


Elektrownia jądrowa w porównaniu z węglową zużywa mniej ton paliwa i wytwarza przy tym stosunkowo mało odpadów. Świadczy to o mniejszym zanieczyszczeniu naszego środowiska, jak i o mniejszej jego degradacji podczas pozyskania potrzebnego paliwa.


Normalnie pracująca elektrownia jądrowa nie produkuje popiołów ani pyłów i nie wydala gazów spalinowych. Wprowadza do środowiska mniejsze ilości substancji radioaktywnych niż elektrownia węglowa i to głównie w postaci nie reagujących chemicznie gazów szlachetnych 85Kr i 133Xe. Oprócz energii elektrycznej produkuje, jak każda elektrownia, ciepło odpadowe. Jest to czysta energetyka, prawie zupełnie nieszkodliwa dla środowiska. Elektrownia jądrowa o mocy 1000MW(e) zużywa dziennie około 80 kg uranu, a rocznie produkuje około 10 t wysoko radioaktywnych odpadów w postaci zużytego paliwa, którego zabezpieczenie i przechowywanie wzbudza wiele emocji nie tylko wśród laików. Zagrożenie radiologiczne, spowodowane emisją do atmosfery substancji radioaktywnych, jest mocno przesadzone. W reaktorach typu PWR (z wodą pod ciśnieniem) istnieją 4 bariery zabezpieczające przed uwalnianiem się substancji radioaktywnych.
Jeżeli wydobycie poszczególnych surowców energetycznych będzie się utrzymywać na obecnym poziomie, to udokumentowane zasoby węgla wystarczyłyby na 270 lat, ropy naftowej na 50 lat, gazu ziemnego na 60 lat, a rozszczepialnego uranu 235 na 85 lat. Oszczędzać energię mogą te kraje, które mają jej dużo i które stać na wprowadzenie drogich, energooszczędnych technologii. Jeżeli energii się nie ma, to nie ma czego oszczędzać! Akcje poszanowania energii doprowadziły w krajach rozwiniętych do stabilizacji, a nawet zmniejszenia całkowitego jej zużycia. Nie dotyczy to jednak zapotrzebowania na energię elektryczną, które na całym Świecie rośnie w tempie ok. 2% rocznie. Jest to spowodowane słusznym przekonaniem, że energia elektryczna jest najbardziej wartościową postacią energii finalnej, a więc energii wykorzystywanej bezpośrednio przez konsumentów. Energię elektryczną można łatwo przesyłać i z dużą wydajnością przetwarzać na formy użytkowe: ciepło, światło i ruch mechaniczny. Najważniejszą jednak jej zaletą jest brak szkodliwego wpływu na środowisko naturalne. Jest to najbardziej proekologiczna postać energii. Tymczasem jedna trzecia mieszkańców Ziemi nie ma do niej dostępu. Żeby zaopatrzyć ludność świata w energię elektryczną musimy budować nowe elektrownie. Zasoby węgla są największe, a więc węgiel będzie tańszy od innych paliw węglowodorowych (od ropy i gazu ziemnego) i uranu używanego w elektrowniach jądrowych. Będzie więc spalany i to bez ograniczania emisji substancji dewastujących środowisko. Trujący dwutlenek siarki, tlenki azotu tworzące rakotwórcze związki i pyły będą niszczyły biosferę, a nieunikniona emisja dwutlenku węgla doprowadzi do trudno przewidywalnych, ale katastrofalnych dla wielkich obszarów Kuli Ziemskiej, skutków efektu cieplarnianego.
Realną alternatywą dla ponurej perspektywy dewastacji biosfery przez spalanie węgla są różne formy wykorzystania energii jądrowej. Najbardziej korzystnym a zarazem bezpiecznym źródłem pozyskania energii jest energia jądrowa. Najistotniejszym argumentem przemawiającym za energetyką jądrową jest jej czystość ekologiczna, zwłaszcza, gdy porównamy ją z elektrowniami węglowymi nie posiadającymi instalacji oczyszczających. Kraje, które rozwijają energetykę jądrową znacznie zmniejszyły emisję SO2, NOX i CO2 do atmosfery. Jest to rozwiązanie dalekosiężne, gdyż zasoby paliwa jądrowego wystarczą na setki tysięcy lat, jeżeli będą we właściwy sposób wykorzystywane. Co prawda stosowanego obecnie, rozszczepialnego uranu 235 wystarczyłoby na kilkadziesiąt lat, ale kolejnym etapem energetyki jądrowej będą tzw. reaktory powielające lub skojarzone z akceleratorami cząstek wzmacniacze energii. W tych urządzeniach może być wykorzystywany głównie izotop uranu 238, którego jest 140 razy więcej niż uranu 235, lub tor 232, którego zawartość w skorupie ziemskiej jest 3,5 razy większa od zawartości uranu.
Największym problemem energetyki jądrowej jest uzyskanie dla niej społecznej akceptacji. W dzisiejszym Świecie, w którym decyzje o kierunkach rozwoju powinny opierać się na naukowych podstawach, rozsądek nakazuje obranie drogi wskazanej przez ekspertów, a tymczasem presja ze strony niezorientowanego lub wprowadzonego w błąd społeczeństwa zmusza do rezygnacji z właściwej drogi. Energetyka jądrowa jest dziedziną, w której demagogiczne wystąpienia łatwo wzbudzają emocje i prowadzą do różnych form protestu podejmowanych przez ludzi odczuwających lęk przed nieznanym i obawiających się wmawianych im zagrożeń. Na szczególną uwagę zasługuje rola goniących za sensacją środków masowego przekazu, których nieodpowiedzialne informacje i komentarze pogłębiają bezradność społeczeństwa i uniemożliwiają wyrobienie sobie rozsądnej opinii oraz rozbudzają opór przeciwko decyzjom podejmowanym przez władzę.
Lęk przed energetyką jądrową występuje niemal na całym swiecie. Cyarnobzl
Jest to zjawisko irracjonalne, o charakterze zbiorowej psychozy i dlatego tak trudno je wyeliminować. Jedną z przyczyn tego lęku jest fałszywie pojmowany związek między dobroczynną cywilną energetyką jądrową i groźnym militarnym wykorzystaniem energii jądrowej, którego należy się obawiać i przeciw któremu należy występować. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że wyniki badań naukowych nie podlegają ocenie etycznej. Kryterium ich wartości jest prawda.
Elektrownie jądrowe w małym stopniu degradują środowisko naturalne, wydzielają małą ilość szkodliwych pyłów i CO2. Znikoma emisja CO2 nie powoduje efektu cieplarnianego, co jest szczególnie ważne dla środowiska naturalnego i będącego jego częścią człowieka. I choć w wyniku działalności elektrowni jądrowej powstają odpady radioaktywne to na obecnym poziomie rozwoju cywilizacji człowiek potrafi sobie z nimi doskonale radzić. Budowane są specjalne składowiska odpadów radioaktywnych, które zabezpieczają je prawie w 100% przed przedostaniem się do otoczenia. W porównaniu jednak z elektrowniami węglowymi ilość wytwarzanych odpadów jest znikoma. Ponadto elektrownie jądrowe wyposażone są w rozbudowane systemy zabezpieczeń eliminujące prawdopodobieństwo awarii. Wszyscy powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, iż tylko energetyka jądrowa może zaspokoić narastający głód energetyczny świata. Produkuje ona stosunkowo duże ilości energii w porównaniu z niewielkimi kosztami. Nawet podwyższone promieniowanie, jakie obserwuje się w pobliżu elektrowni jądrowych może dodatnio wpływać na zdrowie człowieka np. poprzez zmniejszenie wskaźnika zachorowalności na raka i białaczkę.


Odpady promieniotwórcze, to niewykorzystywane substancje promieniotwórcze. Powstają przy wydobywaniu i oczyszczaniu rud uranowych, wytwarzaniu ładunków jądrowych i paliwa jądrowego oraz jego późniejszej przeróbce, przy wytwarzaniu i oczyszczaniu preparatów zawierających izotopy promieniotwórcze (do różnych zastosowań) itp.
Odpady promieniotwórcze dzieli się na klasy ze względu na stan skupienia i formę chemiczną, aktywność (aktywność źródła promieniotwórczego) i radiotoksyczność zawartych w nich izotopów promieniotwórczych. Podstawowym rozróżnieniem odpadów promieniotwórczych jest podział na nisko- lub wysokoaktywne.
Odpady wysokoaktywne zazwyczaj przechowuje się w miejscu wytworzenia przez okres rzędu lat (potrzebny do rozpadu większości względnie krótkożyciowych izotopów promieniotwórcych zawartych w odpadach promieniotwórczych) w szczelnych opakowaniach zanurzonych w basenach wodnych (woda odbiera ciepło pochodzące z rozpadów promieniotwórczych), po czym poddawane są przetworzeniu, w wyniku którego zazwyczaj dąży się do zmniejszenia objętości odpadów promieniotwórczych zawierającego bardzo długożyciowe izotopy.
Jedną z metod postępowania z niskoaktywnymi odpadami promieniotwórczymi jest zaś zwiększanie ich objętości poprzez rozcieńczenie nieaktywnymi substancjami, przez co powstaje mieszanina o aktywności właściwej porównywalnej z aktywnością elementów naturalnego środowiska, którą można wprowadzić do środowiska.
Zazwyczaj jednak odpady promieniotwórcze, niskoaktywne, umieszczone w szczelnych pojemnikach, składuje się na zamkniętych składowiskach odpadów (w Polsce składowisko takie znajduje sie w Różanie). Ostatecznym miejscem przechowywania najbardziej długożyciowych odpadów promieniotwórczych są tzw. składowiska docelowe, lokalizowane na terenach asejsmicznych, na dużych głębokościach w skałach, przez które nie penetruje woda.
Obliczany czas nienaruszonego przechowywania odpadów promieniotwórczych w takich składowiskach sięga milonów lat, składowiska takie są bardzo drogie. Problemy związane z gospodarką odpadami promieniotwórczymi są głównym ograniczeniem rozwoju energetyki jądrowej.


Ponadto elektrownie jądrowe wyposażone są w rozbudowane systemy zabezpieczeń eliminujące prawdopodobieństwo awarii. Wszyscy powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, iż tylko energetyka jądrowa może zaspokoić narastający głód energetyczny świata. Produkuje ona stosunkowo duże ilości energii w porównaniu z niewielkimi kosztami. Nawet podwyższone promieniowanie, jakie obserwuje się w pobliżu elektrowni jądrowych może dodatnio wpływać na zdrowie człowieka np. poprzez zmniejszenie wskaźnika zachorowalności na raka i białaczkę.