"Samotność – cóż po ludziach...”. Najciekawsze – Twoim zdaniem – literackie portrety bohaterów skazanych na samotność i samotnych z wyboru.

CzÅ‚owiek z natury potrzebuje obecnoÅ›ci drugiego czÅ‚owieka. Przebywanie z kimÅ› bliskim jest tak samo ważne w życiu każdego czÅ‚owieka, jak inne fundamentalne uczucia – miÅ‚ość, przyjaźń. Samotność zatem staje siÄ™ najwiÄ™kszÄ… karÄ…, czasami nadanÄ… zupeÅ‚nie niesprawiedliwie. CzÅ‚owiek samotny to zazwyczaj czÅ‚owiek wyróżniajÄ…cy siÄ™ z tÅ‚umu, niezrozumiany przez otoczenie i nierzadko wyrzucany poza margines spoÅ‚eczeÅ„stwa. Bohater taki, sam dąży do wyznaczonych sobie celów, narażajÄ…c siÄ™ na drwiny i ignorancjÄ™ ze strony swoich najbliższych. Przez wszystkie epoki w dziejach Å›wiata bÄ…dź literatury przelewa siÄ™ fala bohaterów skazanych na samotność lub samotnych z wyboru. Istnieje wiele form tego niszczÄ…cego uczucia. Można czuć siÄ™ samotnym po stracie rodziny, przyjaciół, można zrezygnować z towarzystwa ukochanych osób dla wyższych celów i dobra ogółu. Ale samotność nie polega tylko na braku kontaktu z innymi. Można przecież być samotnym wÅ›ród wielkich tÅ‚umów. „CzÅ‚owiek wybiera samotność jedynie wtedy, gdy jest w zupeÅ‚nej harmonii z samym sobÄ… albo też, gdy czuje, że wszyscy ludzie sÄ… mu tak obcy, że nawet w tÅ‚umie, nawet wÅ›ród bliskich czuje siÄ™ w głębi duszy samotny, zdany na samego siebie” – Halina Auderska.

W starożytności spotykamy się z antycznymi bohaterami, którzy sprzeciwiając się okrutnym prawom olimpijskich bogów, samotnie walczą o dobro ludzkości. Jedną z takich właśnie postaci jest Prometeusz. To on wprowadził w literaturę i życie pojęcie prometeizmu, jako bezinteresownego poświęcania się dla dobra ogółu. Ten mityczny tytan sam skazał się na samotność poprzez walkę dla ukochanych przez siebie ludzi. Specjalnie dla nich wykradł bogom ogień i w ten sposób na zawsze zmienił i ułatwił życie śmiertelników. Niestety, często tak wspaniałe czyny są wbrew obowiązującym regułom i człowiek porywający się na taką odwagę musi zostać ukarany. Tak też było i w tym wypadku. Prometeusz zostaje bardzo okrutnie ukarany. Samotnie wisząc na skale przeżywa wieczne, niesprawiedliwe katusze, za coś, za co powinien być chwalony i wielbiony przez wieki.

SamotnÄ… walkÄ™ w imiÄ™ antycznej sprawiedliwoÅ›ci widzimy również w „Antygonie” Sofoklesa. Główna bohaterka jest rozdarta miÄ™dzy obowiÄ…zujÄ…ce prawa ludzkie, które nie pozwalaÅ‚y na pochówek zdrajcy, a prawa boskie, które nakazywaÅ‚y pochować z godnoÅ›ciÄ… każdego Å›miertelnika. Nie mogÅ‚a ona pozwolić na sponiewieranie ciaÅ‚a jej ukochanego brata, ale też nie chciaÅ‚a sprzeciwiać siÄ™ swemu panu, gdyż to groziÅ‚o Å›mierciÄ…. Samotnie przeżywaÅ‚a wewnÄ™trzne rozdarcie miÄ™dzy miÅ‚oÅ›ciÄ… do rodzeÅ„stwa a posÅ‚uszeÅ„stwem wobec spoÅ‚ecznoÅ›ci. Również tu spotykamy siÄ™ z niesprawiedliwoÅ›ciÄ… losu. JakÄ…kolwiek decyzjÄ™ by podjęła i tak skazana jest na niepowodzenie. Gdy pochowa ciaÅ‚o brata – zginie, gdy tego nie uczyni – zostanie wyklÄ™ta przez bogów i wÅ‚asne sumienie.

Samotność z wyboru jest ciężkÄ… próbÄ… wÅ‚asnych siÅ‚. Jest to wyrzeczenie siÄ™ wszystkiego dla wzniosÅ‚ego celu. W Å›redniowieczu spotykamy wiele postaci, które rezygnujÄ… z dóbr doczesnych dla Boga. JednÄ… z takich postaci jest Å›w. Aleksy z „Legendy o Å›w. Aleksym”. ByÅ‚ to skrajny asceta żyjÄ…cy w przeraźliwej biedzie i szukajÄ…cy, poprzez umartwianie swego ciaÅ‚a, kontaktu z Bogiem. WyrzekÅ‚ siÄ™ rodziny, caÅ‚ego majÄ…tku, by samotnie wybrać siÄ™ w podróż w głąb wÅ‚asnej duszy, szukajÄ…c zbawienia. Taka postawa wymagaÅ‚a pokory i skromnoÅ›ci, unikania chwaÅ‚y i rozgÅ‚osu. Propagowane byÅ‚o życie w odosobnieniu, by tam, w swojej pustelni skupić siÄ™ na wewnÄ™trznych przeżyciach.

W literaturze zdarzajÄ… siÄ™ przypadki ,gdzie samotność jest w peÅ‚ni zasÅ‚użonÄ… karÄ… dla zbrodniarzy, kÅ‚amców, zÅ‚oczyÅ„ców. Portret zbrodniarza-królobójcy spotykamy w renesansowym dramacie Williama Szekspira „Makbet”. TytuÅ‚owy bohater przeszedÅ‚ szereg zmian w swoim życiu i osobowoÅ›ci. Od wiernego, oddanego królowi, postÄ™pujÄ…cego zgodnie z etykÄ… rycerza do okrutnego zabójcy króla, potÄ™pionego i skazanego na samotnÄ… walkÄ™ z wÅ‚asnym sumieniem. Makbet byÅ‚ osobÄ… manipulowanÄ… przez wÅ‚asnÄ… małżonkÄ™. To wÅ‚aÅ›nie przez jej namowy rycerz zabiÅ‚ swojego wÅ‚adcÄ™, a tym samym skazaÅ‚ siÄ™ na życie w szeregu zbrodni, bowiem jedno morderstwo pociÄ…gnęło za sobÄ… nastÄ™pne i nastÄ™pne. Przez ten Å‚aÅ„cuch zabójstw Makbet zostaÅ‚ caÅ‚kowicie sam, odwiedzany jedynie przez zmory i duchy swoich ofiar. StaÅ‚ siÄ™ okrutnym, żądnym wÅ‚adzy królem, znienawidzonym przez wÅ‚asny lud. Przez swój egoizm i pychÄ™ straciÅ‚ swoich najbliższych, toteż stanÄ…Å‚ do swej ostatniej walki zupeÅ‚nie sam, gdzie poniósÅ‚ ostatecznÄ… klÄ™skÄ™.

Romantyzm jest epokÄ…, w której artyÅ›ci upodobali sobie bohatera jako postać cierpiÄ…cÄ…, rozdartÄ… wewnÄ™trznie, przewyższajÄ…cÄ… duchowo innych, a przede wszystkim samotnÄ…. Jednym z najwybitniejszych twórców tejże epoki jest Adam Mickiewicz. CaÅ‚y jego dorobek poetycki nasycony jest typowymi osobowoÅ›ciami doby romantyzmu. W wierszu „Stepy akermaÅ„skie” autor wciela siÄ™ w postać pielgrzyma, oddalonego o tysiÄ…ce kilometrów od ojczyzny. Zachwyt nad piÄ™knem otaczajÄ…cej go zieleni zostaje przyćmiony przez tÄ™sknotÄ™ do ukochanej Litwy. Czuje siÄ™ wyobcowany i wygnany. Samotnie wsÅ‚uchujÄ…c siÄ™ w ciszÄ™, oczekuje jakichÅ› gÅ‚osów z ojczyzny, które być może każą mu wracać. Jednak żadnych gÅ‚osów nie usÅ‚yszaÅ‚ – „Jedźmy, nikt nie woÅ‚a”. Z jeszcze wiÄ™kszym rozgoryczeniem i poczuciem pustki wyrusza w kolejne, samotne wyprawy, zastanawiajÄ…c siÄ™ nad przemijalnoÅ›ciÄ… ludzi i Å›wiata.

Adam Mickiewicz wprowadza również w literaturÄ™ pojÄ™cie walenrodyzmu. Termin ten oznacza samotnÄ… walkÄ™ w imiÄ™ wielkiej idei w sposób skryty i podstÄ™pny. TytuÅ‚owego bohatera, Konrada Wallenroda, historia zmusiÅ‚a do nieetycznej i spiskowej walki z zaborcÄ…. PaÅ‚a w nim żądza zemsty za utracone dzieciÅ„stwo i zniewolenie ukochanej ojczyzny. Już od poczÄ…tku swego życia Konrad jest samotny. Porwany, za niemowlÄ™cia, przez Krzyżaków samotnie dojrzewa wÅ›ród wrogów. TÄ™sknotÄ™ pogłębiajÄ… opowieÅ›ci o ojczystym kraju. Jako dojrzaÅ‚y mężczyzna, postanawia samotnie walczyć w imiÄ™ wolnoÅ›ci ojczyzny. Jest rozdarty wewnÄ™trznie, ponieważ sposób walki, jaki zostaÅ‚ mu narzucony jest niemoralny i niezgodny z jego dotychczasowym kodeksem. PoÅ›wiÄ™ca swoje życie rodzinne by wypeÅ‚nić postawione przed nim zadanie, bez możliwoÅ›ci powrotu. Motto poematu: „Trzeba być lisem i lwem” usprawiedliwia jego czyny, ponieważ w walce o dobro ojczyzny, o jej niepodlegÅ‚ość, dozwolone sÄ… wszystkie chwyty, zarówno te chwalebne, jak i te które przynoszÄ… haÅ„bÄ™. Liczy siÄ™ efekt dziaÅ‚ania, a nie Å›rodki jakie byÅ‚y użyte do jego uzyskania.

„Samotność, cóż po ludziach” sÅ‚owa te wypowiedziaÅ‚ w „Wielkiej Improwizacji” główny bohater III części „Dziadów”, Konrad. Jest to czÅ‚owiek skłócony ze Å›wiatem i ludźmi. Uważa, że tylko on jest w stanie uratować kraj przed zagÅ‚adÄ…, ponieważ przerasta mÄ…droÅ›ciÄ… innych „bohaterów” narodowych i jedynie on może zostać duchowym przywódcÄ… Polaków. Tylko on „kocha i za milijony cierpi katusze”. Konrad poniesiony pychÄ…, uważa siÄ™ za lepszego od samego Boga, który nie ingeruje w sprawy i los cierpiÄ…cych. W ten sposób Å›wiadomie skazuje siÄ™ na samotność, wierzÄ…c, że tylko on potrafi zbawić Å›wiat. Konrad liczyÅ‚ siÄ™ z tym, że poprzez wypowiedzenie Bogu wojny skazuje siÄ™ na potÄ™pienie wieczne. Jednak cel jaki sobie postawiÅ‚ jest dla niego najważniejszy i godny najwiÄ™kszych wyrzeczeÅ„.

Romantyczni bohaterowie to samotnicy z wyboru, którzy godzÄ… siÄ™ na osamotnienie by dokonać czegoÅ›, czego nie sÄ… zdolni dokonać zwykli Å›miertelnicy. TakÄ… postaciÄ… byÅ‚ również tytuÅ‚owy bohater dramatu Juliusza SÅ‚owackiego pt. „Kordian”. CzÅ‚owiek ten dotkniÄ™ty jest tzw. chorobÄ… wieku. Choroba ta objawia siÄ™ przez niepokój, rozdarcie wewnÄ™trzne, uczucie bezsensu życia i pustki egzystencjalnej. Kordian postawiÅ‚ sobie za zadanie zabić ówczesnego króla Polski- cara. Nikt nie chciaÅ‚ mu w tym pomóc, każdy baÅ‚ siÄ™ konsekwencji i zÅ‚apania. W podziemiach katedry Å›w. Jana, gdzie odbyÅ‚a siÄ™ narada spiskowców, liczy jeszcze na współpracÄ™ z innymi, ale szara rzeczywistość – wyniki gÅ‚osowania uÅ›wiadamiajÄ… mu, że zostaÅ‚ skazany na samotność z wyboru. WiedziaÅ‚ dokÅ‚adnie, że tylko on może dokonać tego czynu, ponieważ jako jedyny nie jest bezmyÅ›lnym narzÄ™dziem cara. Przed samym zabójstwem czuje siÄ™ zupeÅ‚nie sam, wyalienowany, może dlatego ma wiele wÄ…tpliwoÅ›ci. W jego duszy toczyÅ‚a siÄ™ walka miÄ™dzy chÄ™ciÄ… wyzwolenia ojczyzny a zbrodniÄ…, którÄ… siÄ™ brzydziÅ‚. Strach zdradziÅ‚ go i wydaÅ‚ w rÄ™ce wrogów, uniemożliwiajÄ…c mu osiÄ…gniÄ™cie zamierzonego celu.

InnÄ… formÄ™ samotnoÅ›ci widzimy w skazanym na odciÄ™cie od Å›wiata mieÅ›cie Oran z „Dżumy” Alberta Camusa. MieszkaÅ„cy tego skromnego, niczym nie wyróżniajÄ…cego siÄ™ miasta zostali poddani wielkiej próbie miÅ‚oÅ›ci, oddania i wytrzymaÅ‚oÅ›ci. Miasto zaatakowaÅ‚a dżuma, choroba niezwykle ciężka i praktycznie nieuleczalna. Zadżumione miasto zostaÅ‚o zamkniÄ™te na wiele miesiÄ™cy. Uniemożliwiony zostaÅ‚ kontakt z bliskimi, którzy akurat w tym czasie wyjechali. ZamkniÄ™te bramy miasta nie pozwalaÅ‚y na kontakt, a co najważniejsze, na ucieczkÄ™. MieszkaÅ„cy stali siÄ™ „więźniami Oranu”. Nie można byÅ‚o wysyÅ‚ać listów, telefonować. Pozbawieni wolnoÅ›ci ludzie, wykonujÄ…c codziennie rutynowÄ… pracÄ™, w milczeniu oczekiwali Å›mierci. Starali siÄ™ żyć normalnie, patrzeć na zdarzenia z dystansem, ale tak naprawdÄ™ nikt nie pogodziÅ‚ siÄ™ jeszcze z chorobÄ™. PatrzÄ…c na umierajÄ…cÄ…, bliskÄ… osobÄ™, czuli siÄ™ opuszczeni przez Boga i uwiÄ™zieni we wÅ‚asnym domu. Po pewnym czasie w sercach tych ludzi rodzi siÄ™ obojÄ™tność. CzujÄ…c siÄ™ samotnie w tÅ‚umie, nie zwracajÄ… już uwagi na cierpienia umierajÄ…cych. Dżuma zmieniÅ‚a mieszkaÅ„ców Oranu. Kiedy w koÅ„cu po dÅ‚ugim czasie oczekiwania bramy miasta zostaÅ‚y otwarte, nikt tak naprawdÄ™ nie umiaÅ‚ cieszyć siÄ™ z uzyskanej wolnoÅ›ci. Po tylu przeżyciach, widoku Å›mierci najbliższych, zagrożenia Å›mierciÄ…, wygnaniu i masowych grobach zapomnienie przychodzi z wielkÄ… trudnoÅ›ciÄ….

JednÄ… z wielu książek, które zrobiÅ‚y na mnie duże wrażenie jest „Wieża” Gustawa Herlinga- GrudziÅ„skiego. To wÅ‚aÅ›nie w niej znalazÅ‚am ukazanÄ… niezwykle historiÄ™ trÄ™dowatego skazanego na okrutnÄ… samotność. W tytuÅ‚owej wieży zostaÅ‚ zamkniÄ™ty TrÄ™dowaty, skazany przez swojÄ… chorobÄ™ na odosobnienie. Wieczna samotność przerażaÅ‚a go, może dlatego nie próbowaÅ‚ jej sobie nawet wyobrazić. Czasami wymykaÅ‚ siÄ™ ze swej pustelni i z ukrycia obserwowaÅ‚ ludzi, których tak bardzo pragnÄ…Å‚ spotkać:„ÅšledziÅ‚ z daleka mieszkaÅ„ców Aosty, którzy ledwie o nim sÅ‚yszeli, wyciÄ…gaÅ‚ ku nim z jÄ™kiem rÄ™ce i domagaÅ‚ siÄ™ swojej czÄ…stki szczęścia”. Przez kilka pierwszych lat w nieszczęściu towarzyszyÅ‚a mu siostra, jednak i ona wkrótce odeszÅ‚a. Okrutność ludzka nie pozwalaÅ‚a mu nawet na zaprzyjaźnienie siÄ™ z kundlem- przybłędÄ…. Po Å›mierci siostry, ten pies byÅ‚ wszystkim, co mu pozostaÅ‚o. Jednak zwierzÄ™ to mogÅ‚o roznosić chorobÄ™, toteż zabito go na oczach mieszkaÅ„ca wieży. Latem pielÄ™gnowaÅ‚ kwiaty, ale nie chciaÅ‚ dotykać ich piÄ™kna, bowiem baÅ‚ siÄ™, że je zarazi swojÄ… strasznÄ… chorobÄ…. WpuszczaÅ‚ wiÄ™c dzieci „(...)odciÄ…ga zasuwkÄ™ i natychmiast ucieka na szczyt wieży, by ich nie wypÅ‚oszyć i nie zrobić im mimo woli krzywdy (...) z okna wieży patrzy, jak baraszkujÄ… chwilkÄ™ na Å›cieżkach a przed odejÅ›ciem podnoszÄ… ku niemu główki i woÅ‚ajÄ… ze Å›miechem: Buon giorno, Lebbroso! Te dziecinne okrzyki sÄ… dla niego źródÅ‚em dziwnej radoÅ›ci”. TrÄ™dowaty baÅ‚ siÄ™ życzliwoÅ›ci ludzkiej, baÅ‚ siÄ™, że po jej doÅ›wiadczeniu nigdy nie bÄ™dzie umiaÅ‚ pogodzić siÄ™ ze swoim losem. Nie chciaÅ‚ ulegać zÅ‚udzeniom, że jego życie mogÅ‚oby być lepsze, bardziej ludzkie. NauczyÅ‚ siÄ™ żyć w swojej celi i cieszyć siÄ™ otaczajÄ…cÄ… go naturÄ…. SiÅ‚y i ulgi szukaÅ‚ w modlitwie, chciaÅ‚ naÅ›ladować Chrystusa i tak jak on żyć w nieszczęściu i samotnoÅ›ci. „Nie zawsze- powiedziaÅ‚- znajduje siÄ™ samotność w sercu lasów lub wÅ›ród skaÅ‚. Nieszczęśliwy jest samotny wszÄ™dzie”.

Samotność ma różne oblicza. Może stać siÄ™ częściÄ… życia dla tych, którzy wybrali takÄ… drogÄ™, może być też karÄ…, zarówno dla zbrodniarzy jak i nadanÄ… zupeÅ‚nie niesprawiedliwie. Pewne jest to, że we wszystkich tych przykÅ‚adach samotność przynosi nieszczęście. Odosobnienie skazuje czÅ‚owieka na radzenie sobie samemu w każdej chwili i liczenie tylko na siebie. CzÅ‚owiek taki, nie może i nie umie być szczęśliwy. „Samotność jest przyjemnoÅ›ciÄ… dla tych, którzy jej pragnÄ… i mÄ™kÄ… dla tych, którzy sÄ… do niej zmuszeni” – WÅ‚adysÅ‚aw Tatarkiewicz.