Dylematy moralne współczesnego człowieka

Pojęcie moralności jest dosyć szerokie. W węższym, wartościującym pojęciu oznacza zgodność działań ludzkich z prawdą i dobrem osób. W znaczeniu opisowym to zespół umownych norm, ocen i wzorców postępowania. Jest top preferowanie i postulowanie etycznie dodatnich postaw, wzorów osobowości, rozróżnienia i wyboru pomiędzy dobrem i złem. W szerszym ujęciu moralność to dziedzina zjawisk o nie zawsze ostrych granicach pojęciowych, powiązana z etyką a także z faktem, że człowiek jest świadomym, wolnym podmiotem i przedmiotem moralnym, który może rozpoznawać, realizować i wybierać różne możliwości, zwłaszcza wartości etyczne, takie jak dobrą czy zło etyczne, za co staje się etycznie odpowiedzialny wobec Boga – tu mamy do czynienia z moralnością opartą na religii – a także wobec wiecznych, niezmiennych idei, innych ludzi, samego siebie i własnego sumienia. Moralność jest powiązana z odkrywaniem bądź samodzielnym, dowolnym tworzeniem, hierarchizowaniem i realizowaniem wartości etycznych i innych ( jak choćby prawdy, sprawiedliwości i obiektywizmu ) z kierowaniem się w życiu nakazami, normami oraz regułami.

Jak już wyżej wspomniałam moralność to pojęcie bardzo szerokie i niezwykle nieścisłe. Można wyróżnić wiele rodzajów moralności, jak choćby moralność opartą na przekonaniach, czy to religijnych, czy też filozoficznych bądź ideologicznych. Można wyróżnić też moralność charakteryzującą epokę ( np. starożytną Grecję ), określone zawody, sfery życia czy grupy społeczne. Niekiedy do moralności w szerokim sensie zalicza się również etykę opisową i normatywną oraz szeroko rozumianą refleksję teoretyczną i praktyczne tematy etyczne, moralne oraz etologię. Moralność jest bardzo ściśle powiązana z wartościami i jest to zależność dwukierunkowa. Wartości bowiem determinują wybór środków do zaspokojenia potrzeb. Wartości ukazują człowiekowi sposoby osiągania celów w życiu. Wartości mogą wpływać na moralność i w praktyce tak jest, lecz trzeba pamiętać, że również moralność w znaczący sposób wpływa na świat wartości. Wartości wydają się być kategorią nadrzędną, przecież moralność sama w sobie także jest wartością. Widać tu dokładnie wspomniana już przez mnie owa dwukierunkową zależność pomiędzy wartościami i moralnością. Biorąc pod uwagę wartości jako takie, możemy je skategoryzować następująco – a) wartości poznawcze; b) estetyczne; c) osobowe; d) społeczne; e) moralne; f) witalne. Należy zwrócić uwagę, że typologia wartości ściśle wiąże się z metodologią. Głoszenie idei wartości nie musi równać się z ideą postępowania. Zygmunt Białowiecki w jednej ze swoich prac napisał “... wartości przybierają charakter jednostkowy, ponieważ są ponadczasowe ...” Inny wybitny naukowiec George Cruckholme mówi “... wartość, to koncepcja tego, co godne pożądania, wywierająca wpływ na wybór spośród dostępnych środków, sposobów i celów działania ... Mieć koncepcję to posiadać wiedzę ...”

Wiemy już, że moralność ma wpływ na działanie człowieka. Każdy z nas ma swoją własną, jednostkową i niepowtarzalną moralność. Zdecydowałam się na wybór i opisanie wartości jaką jest praworządność, ponieważ według mnie jest to jedna z wartości moralnych, która zasługuje na szczególna uwagę. Wartość tę można analizować z różnych aspektów. Trzeba zauważyć, że jest to jedna z fundamentalnych wartości moralnych. Uważam, że w dzisiejszych industrialnych społeczeństwach, wartość praworządności powinna zajmować jedną a najważniejszych pozycji – niestety, nie zawsze tak jest. We współczesnym społeczeństwie można zaobserwować krytyczne załamywanie się kryteriów moralnych. Co prawda nie jest to jeszcze zjawisko ogólne, lecz z obawą możemy zauważyć tendencje wzrostowe. Brak poszanowania godności innych, brak szacunku do najwyższych i najświętszych idei i praw oraz nieuznawanie wartości ogólnie przyjętych to coraz częściej spotykane zjawisko. Wartości i zasady moralne, od pokoleń wpajane przez system, przez rodzinę oraz inne instytucje do tego powołane coraz częściej przegrywają z brutalną codzienności nowoczesnego technokratycznego świata. Pozmieniały się warunki życia, zmieniły się również kanony myślenia i systemy wartości. System postaw moralnych został przytłumiony przez dążenie do korzyści materialnych i chęci osiągnięcia sukcesu za wszelką cenę. Szacunek, godność i honor są pojęciami, które za niedługo będzie można spotkać jedynie w lamusie. Przestajemy rozróżniać co jest dobre, a co złe, co słuszne a co niewłaściwe. Łamiemy zasady tłumacząc się przed samymi sobą, że robimy to w imię naszego lub naszych bliskich dobra. Więź międzyludzka zanika, stosunki interpersonalne coraz bardziej się rozluźniają – znaczący wpływ ma na to rozwój nowoczesnej technologii, jak chociażby komputery i Internet. Coraz częściej człowiek jest traktowany jako przedmiot nie zaś jako wolna, świadoma i niepowtarzalna indywidualność.

Według mnie praworządność jest podstawą funkcjonowania każdej społeczności. Człowiek jest przecież istotą stadną, społeczną, która z natury swej nie może żyć szczęśliwie bez grupy. I czy będziemy mówić o praworządności w aspekcie religijnym – przestrzeganie praw Dekalogu - czy też społecznym – przestrzeganie prawa stanowionego i zwyczajowego – widzimy, że leży ona u podstaw prawidłowego funkcjonowania wszelkiej bytu społecznego. Wedle powszechnie przyjętej definicji praworządność oznacza przestrzeganie ogólnie przyjętych i społecznie zaakceptowanych norm. Jest to jednak bardzo uboga i niw wyjaśniająca wszystkiego definicja. Nieraz słyszy się jak ktoś wydając sąd o pewnej osobie mówi : “ był to człowiek praworządny i uczciwy “ lub “ był on prawym człowiekiem “. Należy zadać sobie pytanie : co to właściwie oznacza ? Że przestrzegamy i nie łamiemy prawa ? Że żyjemy w zgodzie z jego literą ? Czy to wszystko ? Czy to wystarczy, by powiedzieć o kimś – jest praworządny, postępuje praworządnie ? Otóż nie ! Jak wspomniałam już przedtem, wartość ta jest bardzo złożona Pomijając różnorakie jej aspekty praworządność jest nierozerwalnie związana z takimi pojęciami jak prawdomówność, sumienie, uczciwość, szczerość i szacunek. Trudno wyobrazić sobie ( a według mnie jest to wręcz niemożliwe ) by cnota praworządności mogła istnieć bez uczciwości, sprawiedliwości i innych wymienionych powyżej wartości. Czy ktoś, kto nie byłby prawdomówny, uczciwy i szczery, kto kłamałby na każdym kroku, nie mając za grosz szacunku di nadrzędnych idei i innych osób mógłby być praworządny ? Po stokroć nie ! Praworządność opiera się przecież na szacunku do władzy, do reguł, na poszanowaniu godności bliźnich oraz na przestrzeganiu norm i zwyczajów. Bez sprawiedliwości nie ma praworządności. Pojęcie to jest nierozerwalnie związane z powyższymi cnotami.

Praworządność warunkuje prawidłowy rozwój moralny człowieka, między innymi poprzez owe koneksje pomiędzy wartościami. Co prawda jest to wartość, która wykształca się u człowieka stosunkowo późno, lecz to dlatego, iż jest tak złożona i by ja dobrze poznać, trzeba być odpowiednio dojrzałym. Prawidłowo i dogłębnie zinternalizowana stanowi jednak kręgosłup moralny jednostki. Wychowanie moralne stanowi, że prawdziwym i naczelnym powołaniem człowieka jest jego twórczy, aktywny i pełny udział w kształtowaniu lepszego świata. Do takiej roli musi przygotować człowieka wychowanie moralne. Wśród wielu cech, które mają doniosłe znaczenie, są te, które czynią jednostkę zdolną do harmonijnego współżycia z innymi ludźmi, do postępowania mającego na celu dobro innych oraz ogólny pożytek. Właśnie ogół tych cech w obrębie osobowości nazywamy moralnością. Każdy proces wychowania powinien być organizowany i analizowany pod kątem tych elementów, które są podporządkowane celom kształtowania sylwetki moralnej. Bowiem każdy proces wychowania musi być zorientowany na cele odnoszące się do owej sylwetki moralnej człowieka. I tylko ze względu na obecność tych elementów w strukturze jednolitego procesu wychowawczego możemy oddzielnie mówić o wychowaniu moralnym. Istnieją bowiem dwie główne metody wychowania moralnego – a) wpływ osobisty i b) wpływ sytuacyjny. Pierwsza z nich polega na kontakcie z autorytetem moralnym, osoba będącą wzorem cnót. Jednostka może utożsamiać się z takim wzorem i internalizować obserwowane zachowania. Druga polega na zauważaniu, ze coś jest właściwe i słuszne, a co za tym idzie społecznie akceptowane i prowadzi do osiągnięcia korzyści, zaś rzeczy negatywne moralnie są karane i odrzucane.

Dzięki obserwacji w moim środowisku i rodzinie, jak również na podstawie autopsji wyróżniłam kilka różnych, kolejnych faz rozwoju moralnego człowieka. Pierwsza z nich to faza mimowolnej obserwacji, kiedy małe dziecko nie znając mowy, symboliki i nie rozumiejąc bardzo wielu rzeczy mimowolnie obserwuje otaczające go zachowania. Widzi miłość i czułość rodziców i choć nie wie co to jest za uczucie to jednak potrafi go odczuć i kojarzy się to mu z czymś ciepłym i pozytywnym, a w efekcie dobrym. Druga faza to faza przyswajania. Dziecko w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym uczestniczy w życiu rodziny i rówieśników, doświadcza namaszczenia Sakramentami Świętymi. Wpaja mu się wzory postępowania, zakazy i nakazy, z których wiele ma naturę religijną. Trzecia faza to etap negacji. W tym wieku młodzież przechodzi kryzys buntu – wszystko wie lepiej, uważa, że sama sobie ze wszystkim poradzi i neguje wszystko, co w jakikolwiek sposób próbuje jej być wpajane czy narzucane. Jest to najtrudniejsza faza, bowiem w tym okresie najłatwiej jest popaść w tak zwane “złe towarzystwo” i zejść na “złą drogę” z której często nie ma odwrotu. Czwarta faza to faza akceptacji i internalizacji. W wieku 18 – 30-35 lat dorastamy, wkraczamy w dorosłe życie, podejmujemy życiowe wyzwania, zakładamy rodzinę. Internalizujemy normy i reguły oraz staramy się nimi kierować we własnym życiu. Piąta, ostatnia faza, to etap przekazywania. Rodzą się nam dzieci i teraz na nas spada zadanie przekazania i wpojenia naszym dzieciom wszystkiego tego, czego my się nauczyliśmy. Przekazujemy naszym dzieciom wzory zachowań, sami również musimy być dla nich wzorem. Faza ta ma również ogromne znaczenie, gdyż tutaj mamy okazję skonfrontować to co zostało nam wpojone z ciągle rozwijającą się rzeczywistością.

Według mnie wartość praworządności wraz z nierozerwalnie połączonymi z nią cnotami jak uczciwość, sprawiedliwość, prawdomówność, szacunek czy godność jest tym, co w naszych coraz trudniejszych i bardziej amoralnych czasach powinniśmy za wszelką cenę pielęgnować i rozwijać. Wystarczy spojrzeć co się dzieje na ulicach. Panuje brud, panikę szerzą nieuleczalne choroby, panoszy się przestępczość, można stracić życie z bardzo błahych powodów. Rodzice w pogoni za pieniędzmi i karierą mają coraz mniej czasu dla swych dzieci, które coraz częściej są wychowywane przez ulicę, gdzie jak wszyscy wiemy moralność jest bardzo wątpliwa a praworządność, jeśli w ogóle istnieje na pewno nie służy do przestrzegania pozytywnego prawa, lecz prawdopodobnie jakiegoś wewnętrznego prawa kolejnego gangu. Mimo, że jesteśmy tylko zwierzętami, jak wszystkie inne stworzenia na tej ziemi, mamy umysł, duszę i wartości. Należy to pielęgnować za wszelką cenę. Tylko to bowiem odróżnia nas od bezmyślnych niżej stojących w łańcuchu ewolucyjnym gatunków. Jednak przerażenie we mnie budzi fakt, że mimo, iż jesteśmy najmądrzejsi, najsprytniejsi i najpotężniejsi na tej ziemi jedynie człowieka stać na to by zabijać dla przyjemności i naginać wszelkie prawa dla swoich nierzadko chorych, barbarzyńskich i wynaturzonych zamiarów.

Bibliografia :
“Dylematy współczesnej cywilizacji a natura człowieka” – pod red. Janusza Reykowskiego i Tadeusza Bielickiego
“Moralność i etyka o nowoczesności” – pod red. Zbigniewa Sadełły
“W poszukiwaniu sensu życia” – Janusz Mariański
“Badanie wartości w socjologii” – Stanisław Marczuk
“Encyklopedia Powszechna PWN”