Człowiek i jego natura

CzÅ‚owiek jest najdoskonalszym dzieÅ‚em Boga, stworzony bowiem na jego podobieÅ„stwo. Nic też dziwnego, że twórcy literaccy opisujÄ… czÅ‚owieka, przyglÄ…dajÄ…c siÄ™ jego czynom, opisujÄ… wzloty i upadki. Zawsze interesowano siÄ™ naturÄ… ludzkÄ…, zastanawiano siÄ™ dlaczego tak idealny „twór” potrafi zachować siÄ™ nagannie, zabijać niszczyć otaczajÄ…cy go Å›wiat. Wielu pisarzy snuje refleksje nad zÅ‚ożonoÅ›ciÄ… istoty ludzkiej zastanawia siÄ™ dlaczego jedne osoby roztaczajÄ… wokół siebie samo szczęście a inne czyniÄ… spustoszenie. CzÅ‚owiek jest i bÄ™dzie tajemnicÄ…, bo jego naturze tak naprawdÄ™ niewiele wiemy. Prawda o czÅ‚owieku jest głęboko ukryta, w jego duszy, w jego psychice. Trudno wiÄ™c dotrzeć do wnÄ™trza ludzkiego, poznać motywy dziaÅ‚ania. Maksym Gorki powiedziaÅ‚ sÅ‚ynne sÅ‚owa „CzÅ‚owiek to brzmi dumnie”. Tak zgadzam siÄ™ z tym stwierdzeniem, gdy mam na myÅ›li AntygonÄ™, szlachetnÄ… dziewczynÄ™, która zdaÅ‚a egzamin czÅ‚owieczeÅ„stwa. PotrafiÅ‚a udźwignąć Kreona i umrzeć w obronie ideałów, wiernÄ… miÅ‚oÅ›ci brata. Ale przecież trudno użyć słów Gorkiego w ocenie Jurgena Stropa, zbrodniarza, który zamordowaÅ‚ tysiÄ…ce żydów uwiÄ™zionych w getcie. Do takich przemyÅ›leÅ„ skÅ‚ania lektura wielu utworów literackich. Trudno nazwać czÅ‚owiekiem godnym tego miana profesora Spannera, który produkowaÅ‚ mydÅ‚o z ludzkiego tÅ‚uszczu. Na pewno cytat „czÅ‚owiek to brzmi dumnie”, pasuje do Kostylewa, bohatera „Innego Å›wiata”, który w sposób niezwykle trudny ratowaÅ‚ swoje czÅ‚owieczeÅ„stwo, gdy przyszÅ‚o mu żyć „na nie ludzkiej ziemi”. Potworne doÅ›wiadczenie ludzi,, którzy żyli podczas II wojny Å›wiatowej, że czÅ‚owiek postrzegany byÅ‚ czÄ™sto jak „twór” upadÅ‚y, który by przeżyć gotów jest popeÅ‚nić każdÄ… zbrodniÄ™, każdy wystÄ™pek. Kowal z „Innego Å›wiata” jest bestiÄ… w ludzkim ciele. Dlaczego wyzbyÅ‚ siÄ™ wszystkich odruchów czÅ‚owieczeÅ„stwa? ZnalazÅ‚ siÄ™ w piekle na ziemi, w obozie, gdzie nie obowiÄ…zywaÅ‚y żadne prawa, wiÄ™c uznaÅ‚, że wolno mu robić wszystko. CzuÅ‚ siÄ™ bezkarny, wiÄ™c popeÅ‚niÅ‚ czyny tak podÅ‚e, jak zbiorowy gwaÅ‚t na więźniach „czÅ‚owiek staje siÄ™ podłą kanaliÄ… pod wpÅ‚ywem warunków, w których żyje, pod wpÅ‚ywem otoczenia”. W obozach koncentracyjnych ludzie ulegali wpÅ‚ywowi zbrodniarzy, oprawców, strażników, którzy byli dla więźniów panami życia i Å›mierci. Dlatego tadek, bohater opowiadaÅ„ Tadeusza Borowskiego, z moralnego czÅ‚owieka staje siÄ™ cynicznym cwaniakiem, który robi wszystko, by przeżyć obóz. Kradnie pożywienie, unika pracy, lawiruje by uzyskać szansÄ™ na dalsze życie.

Jednak nie wszyscy ludzie upadali tak nisko, by żyć kosztem innych. Kobieta, która znalazÅ‚a siÄ™ na rampie kolejowej wzięła na rÄ™ce zmarÅ‚e dzieci, choć tym samym wydaÅ‚a na siebie wyrok Å›mierci. Nie wiem co skÅ‚oniÅ‚o jÄ… do takiego czynu, ale postÄ… piÅ‚a godnie. Nie mogÄ™ tego samego powiedzieć o matce, która na tej samej rampie uciekÅ‚a przed wÅ‚asnym dzieckiem, by nie pójść z wÅ‚asnÄ… córkÄ… do komory gazowej. Jak to siÄ™ dzieje, że jedni w chwili zagrożenia dokonujÄ… wÅ‚aÅ›ciwych wyborów, inni zaÅ› upadajÄ… na same dno? Trudni jest znaleźć odpowiedź na to pytanie. Można snuć przypuszczenia! Uważam, że wychowanie, silny charakter, prawdziwa i gruntowna wiara w Boga pomaga zachować siÄ™ godnie, ocalić swoje czÅ‚owieczeÅ„stwo. W jednej epoce żyli Roland i jego ojczym Janelon, a byli diametralnie różnymi ludźmi. Roland walczyÅ‚ w obronie „sÅ‚odkiej Francji” oddaÅ‚ życie za Boga, wiarÄ™, ideaÅ‚y. Janelon zdradziÅ‚ ojczyznÄ™, paktowaÅ‚ z wrogiem naraziÅ‚ swoje wojska na niebezpieczeÅ„stwo. Wychowani byli na tych samych ideaÅ‚ach, ale nie byli tymi samymi ludźmi. Roland byÅ‚ samotnym rycerzem, a jego ojczym okazaÅ‚ siÄ™ zwykÅ‚ym zazdroÅ›nikiem, maÅ‚y czÅ‚owiekiem, który kierowany zazdroÅ›ciÄ… dopuÅ›ciÅ‚ siÄ™ zdrady.

ChciaÅ‚bym zająć siÄ™ teraz Roldem Imem, bohaterem stworzonym przez J.Konrada. ByÅ‚ to mÅ‚ody czÅ‚owiek, który marzyÅ‚ o wielkich bohaterskich czynach. ZostaÅ‚ oficerem Królewskiej marynarki, dbaÅ‚ o honor, chciaÅ‚ być wiernym sobie. Skok z „Patny” zrujnowaÅ‚ caÅ‚e jego życie. Nie zatarÅ‚ tego czynu, nie mógÅ‚ zrzucić z swoich barków odpowiedzialnoÅ›ci, żyÅ‚ wiÄ™c w poczuciu winy, zdrady. Chwila strachu kosztowaÅ‚a go utratÄ™ szacunku do samego siebie. Jak to siÄ™ staÅ‚o, ten mężczyzna, który wychowany byÅ‚ w domu pastora, wierzyÅ‚ w Boga, ceniÅ‚ honor, okazaÅ‚ siÄ™ tchórzem? Chwila sÅ‚aboÅ›ci może spotkać każdego z nas, i czasem ta chwila decyduje o caÅ‚y ludzkim życiu.

Ciekawym bohaterem jest również Roskolnikow, student petersburskiego uniwersytetu, z normalnego czÅ‚owieka staÅ‚ siÄ™ zbrodniarzem. Odpowiedź na pytanie jak to siÄ™ staÅ‚o jest również skomplikowana. UwierzyÅ‚, że jest wyjÄ…tkowym czÅ‚owiekiem, któremu wolno wiÄ™cej, niż przeciÄ™tniakom. UważaÅ‚, że może grabić „motÅ‚ochem”, wiÄ™c może też zabić „wesz ludzkÄ…”, czyli starÄ… lichwiarkÄ™. UważaÅ‚, że czynem przysÅ‚uży siÄ™ ludzkoÅ›ci, bo zlikwiduje osobÄ™ wrÄ™cz szkodliwÄ…. Kim jest czÅ‚owiek nazywajÄ…cy siÄ™ Roskolnikow? Czy zabójcÄ… bez moralnoÅ›ci, który w brutalny sposób, posÅ‚ugujÄ…c siÄ™ siekierÄ…, zabiÅ‚ dwie kobiety? Czy byÅ‚ tylko ofiarÄ… faÅ‚szywej idei, faÅ‚szywej filozofii? Odpowiedź nie jest prosta, bo ten zabójca byÅ‚ równoczeÅ›nie wrażliwym czÅ‚owiekiem, który współczuÅ‚ biednym niósÅ‚ pomoc biednym. ByÅ‚ dorosÅ‚ym synem, bratem, kolegom. Sam fakt, że po dokonaniu zbrodni nie może znieść ciężaru tego czynu. Prawdziwe odrodzenie tego czÅ‚owieka, nastÄ…piÅ‚o na katordze. Tam zrozumiaÅ‚, że czÅ‚owiekowi nie wolno zastÄ™pować Boga, wymierzać na wÅ‚asnÄ… rÄ™kÄ™ sprawiedliwoÅ›ci.

Obcowanie z literaturą pomaga rozszerzyć swoje poglądy na temat świata i natury ludzkiej. Tak naprawdę to od wieków pisarze próbują odpowiedzieć na to same pytanie, kim jest człowiek? Raz dostarcza.........