Dobro i zło muszą istnieć obok siebie.

„I stworzyÅ‚ Bóg Å›wiatÅ‚ość, i zobaczyÅ‚, że jest dobra.
I oddzielił ją od ciemności, która nie była dobra.
A potem nastaÅ‚ dzieÅ„ szósty i powstaÅ‚ czÅ‚owiek - stworzenie ziemskie, ale obdarzone pierwiastkiem boskim, posiadajÄ…ce wolnÄ… wolÄ™.”

Dobro i zło to dwa nierozłącznie, równoważące się elementy trwania, a między nimi po cienkiej linii stąpa niepewnie człowiek, raz po raz odchylając się w prawo a raz w lewo.
Rzucony pomiÄ™dzy Boga a Szatana, skazany na wiecznÄ… walkÄ™ ze swymi pokusami i żądzami a obietnicÄ… wiecznego życia w cnocie. CiÄ…gle wystawiany na próby, dążący do sacrum, lecz przytÅ‚oczony przez profanum. Stworzony na podobieÅ„stwo boże, lecz noszÄ…cy piÄ™tno grzechu pierworodnego. CzÅ‚owiek to istota sÅ‚aba i ulegÅ‚a, ale również unikalna. PosiadÅ‚a nietypowÄ… cechÄ™ – inteligencjÄ™. Zdolność ta pozwoliÅ‚a mu odróżnić dobro od zÅ‚a już od poczÄ…tku jego istnienia. Mniej wiÄ™cej taki obraz stwarza nam w Starym Testamencie KsiÄ™ga Rodzaju. Czym tak naprawdÄ™ jest dobro i czym jest zÅ‚o? Czy granica miÄ™dzy nimi jest trwaÅ‚a i wyraźna, czy raczej ulotna i bezksztaÅ‚tna?

PoczÄ…wszy od Antyku po czasy dzisiejsze, literatura ciÄ…gle porusza tematy zwiÄ…zane z ciemnÄ… i jasnÄ… stronÄ… ludzkiej duszy. CzÄ™sto pojawia siÄ™ motyw bohatera – zabójcy, cierpiÄ…cego za swoje grzechy. PrzykÅ‚adu nie trzeba daleko szukać – Makbet, szlachetny rycerz uniesiony żądzÄ… wÅ‚adzy dokonuje zabójstwa. Czyn ten i wyrzuty sumienia, które go później nÄ™kajÄ… doprowadzajÄ… go do szaleÅ„stwa. Podobnie w „Panu Tadeuszu”, gdzie Jacek Soplica popeÅ‚nia zbrodniÄ™, za którÄ… później pokutuje. Jacek wybiera życie w ukryciu, życie jako ksiÄ…dz Robak. Mimo to, ciÄ…gle pomaga swojemu synowi Tadeuszowi oraz Zosi. W ten sposób próbuje naprawić wyrzÄ…dzonÄ… krzywdÄ™. Na Å‚ożu Å›mierci ujawnia swÄ… prawdziwÄ… tożsamość Gerwazemu (sÅ‚udze stolnika) i prosi o jego wybaczenie. W „Zbrodni i karze” – Raskolnikow również dokonuje mordu. OfiarÄ… staje siÄ™ stara lichwiarka i nieoczekiwanie jej siostra Lizawieta. Szczegółowo zaplanowana zbrodnia nie jest dla niego zÅ‚em, ponieważ uważa siÄ™ za nadczÅ‚owieka, a przynajmniej próbuje sobie to udowodnić. Tak wpÅ‚ynęła na niego filozofia Nietschego. Jednak i w tym przypadku obciążenie psychiczne spowodowane zbrodniÄ… powoduj przyznanie siÄ™ do winy. Wymienione postacie to ludzie, którzy w imiÄ™ (w ich mniemaniu) wyższego celu, bÄ…dź z zemsty ujawniajÄ… ciemnÄ… stronÄ™ swej osobowoÅ›ci, lecz sumienie nie daje im spokoju. Dla nich czyn, którego siÄ™ dopuÅ›cili jest na poczÄ…tku uzasadniony. Nie wiedzÄ…, że to zÅ‚o, lecz później pokutujÄ…. W przypadku „Zbrodni i kary” już sam tytuÅ‚ to konfrontacja zÅ‚a (zbrodnia) z dobrem (wymierzenie kary, sprawiedliwoÅ›ci). Raskolnikow, Jacek Soplica, Makbet – wszyscy oni dokonujÄ… wyboru – albo zÅ‚o albo dobro. W podobnej sytuacji zostaje postawiony główny bohater poematu „Konrad Wallenrod”, który wbrew kodeksowi rycerskiemu, honorowi ucieka siÄ™ do nieco haniebnych metod. DziÄ™ki temu Litwa zostaÅ‚a uratowana. Kordiana Wallenroda można uważać za bohatera lub za zdrajcÄ™, wszystko zależy od punktu widzenia. Åšwiadczy to o niemożliwoÅ›ci wyznaczenia wyraźnej granicy pomiÄ™dzy tym, co uważamy za haniebne a tym, co szlachetne. Dlatego alternatywa, jaka nam pozostaje nastrÄ™cza nam wiele trudnoÅ›ci. Na to, co wybierzemy majÄ… wpÅ‚yw zasady moralne, którymi siÄ™ kierujemy, otoczenie w jakim siÄ™ znajdujemy (spoÅ‚eczeÅ„stwo), kultura w której siÄ™ wychowywaliÅ›my. W przypadku tego ostatniego jako przykÅ‚ad może posÅ‚użyć powieść „ChÅ‚opi” W. Reymonta. Bohaterowie postÄ™pujÄ… wedÅ‚ug jasno sprecyzowanych zasad zwiÄ…zanych z życiem zgodnym z przyrodÄ… i religiÄ…. Granica miÄ™dzy dobrem i zÅ‚em jest widoczna, ponieważ jest wyrażanie naznaczona przez dogmaty wiary, moralność. Ludzie, którzy nie potrafiÄ… stosować siÄ™ do tych zasad, sÄ… odrzucani przez spoÅ‚eczeÅ„stwo. Natychmiast odbierani sÄ… jako wróg, jako ludzie źli. Dla przykÅ‚adu Jagna już od samego poczÄ…tku „odstawaÅ‚a” od reszty mieszkaÅ„ców Lipiec. Już poprzez jej zrÄ™kowiny z Maciejem BorynÄ…, spowodowaÅ‚a „ciche” oburzenie. KonsekwencjÄ… tego postÄ™powania byÅ‚o wygnanie jej z wioski. Z kolei Maciej dokonuje też pewnego wyboru, miÄ™dzy utrzymaniem swojego majÄ…tku, a skrzywdzeniem swojego syna Antka.

Innym ciekawym utworem literackim z okresu Romantyzmu jest „Faust” J.W. Goethego. W tym przypadku bohater – uczony dr. Faust także dokonuje wyboru miÄ™dzy zÅ‚em a dobrem. Doktor przez caÅ‚e życie pragnie poznać tajemnicÄ™ istnienia Å›wiata. W koÅ„cu spotyka diabÅ‚a Mefistofelesa. W rozmowie z nim Faust użala siÄ™ nad sowim życiem, nad swojÄ… staroÅ›ciÄ…. UÅ›wiadamia sobie, że nigdy nie zgłębi tajemnicy życia. Egoizm Fausta i pokusy diabÅ‚a prowadzÄ… do tego, że w zamian za wszelkÄ… wiedzÄ™ doktor ofiarowuje swÄ… duszÄ™ Mefistofelesowi. Nie baczÄ…c na konsekwencje doktor wybraÅ‚ zÅ‚o dla zaspokojenia wÅ‚asnych potrzeb.

Również interesujÄ…ca jest, głównie w polskiej literaturze epoki Romantyzmu, tendencja do przedstawiania niektórych wydarzeÅ„ jako Å›wiÄ™te. Do tego celu „wykorzystywana” jest powszechnie znana różnica pomiÄ™dzy dobrem i zÅ‚em zaznaczona zasadnymi moralnymi pÅ‚ynÄ…cymi z religii, czyli sakralizacja. Dowodem na to mogÄ… być takie utwory jak: „Dziady” cz. III A. Mickiewicza, w których Bóg przyrównywany jest do cara (prometeizm) oraz ukazanie narodu polskiego jako mesjasza, cierpiÄ…cego za innych (mesjanizm – „Widzenie ksiÄ™dza Piotra”). Również „Kordian”, J. SÅ‚owackiego – zawierajÄ…cy surowy osÄ…d powstania listopadowego („Przygotowanie”) i przedstawiajÄ…cy jego przywódców jako stworzenia piekielne.

PodsumowujÄ…c chciaÅ‚bym także odwoÅ‚ać siÄ™ do utworu współczesnego, bardzo lubianego przez moje pokolenie, mianowicie do „WÅ‚adcy pierÅ›cieni” J.R.R Tolkien’a. W utworze tym wyraźnie zaznaczona jest różnica miÄ™dzy dobrem a zÅ‚em, przejawia siÄ™ to dokÅ‚adnie w każdym najmniejszym szczególe. Autor przedstawia prawie wszystkie możliwe archetypy postÄ™powania, a wszystko to skupione jest wokół narzÄ™dzia zÅ‚a – pierÅ›cienia. PierÅ›cieÅ„ ten odbiera czÅ‚owiekowi to, co dla niego najcenniejsze, czyli wolność decydowania o sobie, wolnÄ… wolÄ™, a co za tym idzie – umiejÄ™tność odróżnienia zÅ‚a od dobra. CzÅ‚owiek to istota sÅ‚aba, bardzo podatna na pokusy zÅ‚a.

Uważam, że granica miÄ™dzy dobrem i zÅ‚em, o ile w ogóle istnieje, jest trudna do zauważenia. Jedynym warunkiem przyjÄ™cia jakiejkolwiek „umownej” granicy jest okreÅ›lenie zÅ‚a i dobra w pewnych moralnych dogmatach. SugerujÄ…c siÄ™ nimi możemy ocenić, co jest bezwzglÄ™dnie nikczemne a co jest wzglÄ™dnie dobre. Tak czy inaczej, Å›wiatÅ‚o i cieÅ„ zawsze bÄ™dÄ… w konflikcie powodujÄ…c, że czÅ‚owiek bÄ™dzie mógÅ‚ tylko wybierać. ZÅ‚o i dobro równoważy siÄ™, rywalizuje ze sobÄ…, a mimo to musi istnieć obok siebie.