„Pianista” 2002 - recenzja

Polska oraz jej cierpienie spowodowane okupacją niemiecką. Upokorzenie, a jednak walka przeciw potężnym wojskom niemieckim. Nadzieja milionów ludzi dotkniętych przez los. To tylko nieliczne słowa wyrażające bliską historię naszego kraju.

Te wydarzenia skłoniły Romana Polańskiego do nakręcenia jednego z największych dramatów wojennych naszych czasów. Stał się on jego życiowym celem. Zależało mu na wykreowaniu obrazu skrzywdzonej Polski oraz uświadomieniu młodzieży jak wyglądał typowy dzień z życia ich dziadków. Jak usiłowali przeżyć chociażby 5 minut lub znaleźć cokolwiek do jedzenia. Jest to pierwsza ekranizacja tego typu. Nikomu do tej pory nie udało się odtworzyć tych okrutnych czynów.

MiaÅ‚em zaszczyt oglÄ…dać dzieÅ‚o Pana PolaÅ„skiego 18. wrzeÅ›nia z uczniami oraz nauczycielami mojej szkoÅ‚y CKU. Niestety nie udaÅ‚o mi siÄ™ dostatecznie wczuć siÄ™ w przeznaczenie filmu gdyż uczniowie okazali siÄ™ niedojrzali do takiego rodzaju przedstawienia sytuacji w kraju. Z tego powodu nie byli w stanie odebrać przeznaczenia oraz sensu „Pianisty”. StaraÅ‚em siÄ™ jednak nie dopuÅ›cić do tego, żeby nie zrozumieć tak ważnego przesÅ‚ania. Już na poczÄ…tku filmu można z Å‚atwoÅ›ciÄ… zauważyć iż aktorzy nie sÄ… znani widzom. Reżyserowi zależaÅ‚o na tym zabiegu, gdyż nie chodziÅ‚o mu o rozgÅ‚os dla filmu poprzez ludzi, lecz wydarzenia jakie miaÅ‚y miejsce. Roman PolaÅ„ski skupiÅ‚ siÄ™ na wybitnym pianiÅ›cie swych czasów. MiaÅ‚ na imiÄ™ WÅ‚adysÅ‚aw Szpilman, którego graÅ‚ Adrien Brody. Bohater byÅ‚ z pochodzenia żydem, co znacznie utrudniÅ‚o mu życie w warszawskim getcie. Jednak Pan Szpilman nie jest jedynÄ… osobÄ… dogłębnie przedstawionÄ… w filmie. WystÄ™puje w nim caÅ‚a jego rodzina, a zwÅ‚aszcza jego mama, którÄ… gra Maureen Lipman oraz
ojciec – Frank Finlay.

Już kilka lat temu uczyłem się o tych zdarzeniach. Czytałem o nich w podręcznikach i książkach, jednak nie byłem w stanie wyobrazić sobie tego wysiłku oraz wytrwania. Film rozwiał większość moich wątpliwości, a także poszerzył moją znajomość i postrzeganie Polski jako narodu wyzwolonego. Jednak nigdy nie uda mi się w pamięci odtworzyć rzeczy, których nie doświadczyłem i nie widziałem własnymi oczyma.

Roman Polański oprócz zarysowania ludziom historii miał jeszcze jeden cel do osiągnięcia. Dzięki przypomnieniu wszystkim ludziom jak tak naprawdę wygląda wojna, a tym bardziej głupota postępowania oraz nie przemyślane wypowiedzi możemy uniknąć podobnych wydarzeń. Powinniśmy uczyć się z przeszłości i wyciągać wnioski. Dzięki temu z pewnością będzie mniej kłótni i mało przemyślanych metod działania.