Potyczki polsko-szwedzkie na Bałtyku w XVII w.

W XVII w. Polska kilkakrotnie prowadziła wojny ze Szwecją, która rozwijała ekspansję na całe niemal wschodnie i południowe wybrzeże bałtyckie. W czasie tych wojen oprócz działań na lądzie toczyły się także zmagania na morzu, przy czym Szwedzi, mając liczniejszą flotę utrzymywali inicjatywę w swych rękach, blokując polskie wybrzeża i przerywając żeglugę. Flota polska prowadziła działania obronne, były one jednak aktywne, a okręty często wychodziły na Bałtyk. W czasie tych wojen doszło do kilku bitew.
Bitwy pod Helem i pod Salis.
W 1606 roku flota Szwedzka kilkakrotnie wdzierała się na wody zatoki Gdań-skiej. W sierpniu tego roku na spotkanie jej wyszła eskadra polska pod do-wództwem Jana Weychera. Szwedzi zaskoczeni pojawieniem się okrętów pol-skich zrezygnowali z wysadzenia desantu na Helu i zawrócili do swych baz. W dwa miesiące później ponowili próbę. I tym razem na spotkanie im wyszła eskadra Weychera, złożona z 12 okrętów. Admirał szwedzki Jakub Gotberg dysponował 19 jednostkami. Mając przewagę admirał Gotberg zaatakował okręty polskie ogniem artylerii. Te jednak śmiało przyjęły walkę, a ponadto uzyskały wsparcie artylerii brzegowej z Helu. Szwedzi, nie chcąc ryzykować zrezygnowali z walki i wycofali się na pełne morze.
Nieco inny przebieg miała bitwa pod Salis w inflantach, stoczona w marcu 1606r. Okręty polskie, zorganizowane głównie ze zdobycznych jednostek szwedzkich przez hetmana Chodkiewicza, niespodziewanie zaskoczyły bazują-cą w Salis eskadrę szwedzką. Na zgrupowane na małej przestrzeni okręty szwedzkie wypuszczone zostały brandery z materiałami łatwopalnymi. Pusz-czone z wiatrem wywołały prawdziwy popłoch w eskadrze szwedzkiej. Okręty odcinały kotwice, próbując ratować się ucieczką, ale dwa z nich mimo wszystko spłonęły. Zwycięstwo eskadry polskiej było bezsporne. Szwedzi wkrótce opu-ścili port.
Aktywne działania flota prowadziła w 1627 r. 17 maja tego roku 4 polskie okręty spotkały się pod Helem z 12 transportowcami szwedzkimi podążającymi do Piławy. Po krótkiej potyczce przeciwnicy rozeszli się, lecz nazajutrz spo-tkały aż 24 okręty szwedzkie. Wywiązała się bitwa prowadzona początkowo przy pomocy artylerii, a później także przy pomocy ręcznej broni palnej. Szwe-dzi mając liczebną przewagę dążyli do abordażu. Jednostki polskie uniknęły jednak walki w ręcz, przedarły się przez szyk nieprzyjaciela, po czym udały się do Kołobrzegu, skąd po pewnym czasie podjęły śmiały plan przedarcia się przez blokadę szwedzka do Gdańska. Udało się im to w pełni. W końcu maja przeszły przez pierścień okrętów szwedzkich i pod ostrzałem dział nieprzyjaciela zawi-nęły do Gdańska. Do ciekawych przykładów współdziałania floty z wojskami lądowymi należy zaliczyć zdobycie Pucka. Ten polski port został opanowany przez Szwedów ale na początku 1627 r. obległy go wojska polskie hetmana Stanisława Koniecpolskiego w ramach przeprowadzanej wówczas kontrofen-sywy na Pomorzu. Szwedzka załoga Pucka stawiała jednak silny opór, tak że prowadzone przez 3 miesiące oblężenie nie dawało większych rezultatów. Het-man Koniecpolski doceniając rolę floty w działaniach oblężniczych, zorgani-zował wówczas współdziałanie sił lądowych z okrętami. Sześć okrętów pol-skich przybyło wówczas z Gdańska pod Puck i w dniach 29-30 marca ostrzelało pozycje Szwedów. 1 kwietnia 1627 r. nastąpił szturm generalny. Okręty od strony morza ostrzeliwały załogę szwedzką, a jednocześnie do natarcia przystą-piły wojska hetmana Koniecpolskiego. Tym razem załoga szwedzka nie wy-trzymała prowadzonego od strony lądu i morza natarcia i 2 kwietnia 1627 r. poddała się, oddając miasto i port, stanowiące ważny punkt w walce o Pomorze.
Bitwa pod OliwÄ…
Mimo zdobycia przez wojska polskie Pucka, flota szwedzka w 1627 r. nadal blokowała zatokę Gdańską, a okręty jej podchodziły nawet pod Wisłoujście - miejsce bazowania okrętów polskich Jednak jesienią tego roku na wodach Za-toki Gdańskiej pozostało tylko 6 okrętów szwedzkich pod dowództwem admi-rała Nilsa Goransona Stjernskjodla. Były to jednostki duże, przewyższające wartością bojową flotę polską składającą się z 10 okrętów, będących częściowo przezbrojonymi statkami handlowymi. Okrętami polskimi dowodził admirał Jan Storch. Gdy eskadra szwedzka 28 listopada 1627 r. skierowała się spod Helu w rejon na północny zachód od ujścia Wisły, admirał Dickman wyszedł jej na spotkanie.
OkrÄ™ty polskie szÅ‚y w szyku roju, w dwóch eskadrach po 5 okrÄ™tów w każdej. MajÄ…c za sobÄ… poÅ‚udniowo-wschodni wiatr skierowaÅ‚y siÄ™ na przeciÄ™cie kursu przeciwnika, a po zbliżeniu siÄ™ do niego pierwsze otworzyÅ‚y ogieÅ„ artyleryjski, narzucajÄ…c przeciwnikowi sytuacjÄ™ w jakiej miaÅ‚ walczyć. Szyk okrÄ™tów pol-skich byÅ‚ zwarty a niewielka liczba jednostek w eskadrach umożliwiaÅ‚a szybkie wprowadzenie ich do akcji. Szwedzi szli w szyku zbliżonym do torowego, na czoÅ‚o ich eskadry wysunÄ…Å‚ siÄ™ okrÄ™t flagowy. WidzÄ…c zbliżajÄ…ce siÄ™ okrÄ™ty pol-skie, Szwedzi zmienili kurs na północno-wschodni, aby posuwać siÄ™ półwiatrem i mieć lepsze możliwoÅ›ci manewrowania. Ale Polacy uderzyli z dużą furiÄ…. IdÄ…-cy jako drugi w szyku okrÄ™t flagowy „ÅšwiÄ™ty Jerzy” skierowaÅ‚ siÄ™ na spotkanie szwedzkiego okrÄ™tu flagowego, szybko podszedÅ‚ do niego i po krótkiej walce artyleryjskiej przystÄ…piÅ‚ do abordażu. IdÄ…cy za nim „BiegnÄ…cy JeleÅ„” nie po-szedÅ‚ na spotkanie eskadry szwedzkiej, lecz skierowaÅ‚ siÄ™ kursem północno-wschodnim, aby odciąć drogÄ™ okrÄ™towi flagowemu w wypadku niepowodzenia abordażu. Czwarty okrÄ™t w szyku „Panna Wodna” poszedÅ‚ w Å›lad za szwedzkim okrÄ™tem flagowym i zaatakowaÅ‚ go od rufy. W tym czasie pierwszy okrÄ™t polski „Król Dawid” staraÅ‚ siÄ™ zwiÄ…zać walkÄ… pozostaÅ‚e okrÄ™ty szwedzkie. WidzÄ…c, że „Pelikan” (okrÄ™t wiceadmiralski) idzie na pomoc swemu okrÄ™towi flagowemu, zaatakowaÅ‚ go posuwajÄ…c siÄ™ przez caÅ‚y czas po stronie nawietrznej. Równocze-Å›nie polski okrÄ™t „Wodnik” z wiceadmiraÅ‚em Hermanem Wittem zaatakowaÅ‚ szwedzki okrÄ™t „Solen”. Po zaciÄ™tej walce Szwedzi, widzÄ…c że nie zdoÅ‚ajÄ… obro-nić swojej jednostki, wysadzili jÄ… w powietrze. W rÄ™ce polskie wpadÅ‚ natomiast szwedzki okrÄ™t flagowy, a dowódca jego zginÄ…Å‚.
Jak wynika z opisu bitwy pod Oliwą, składała się ona z szeregu starć pojedyn-czych okrętów. Zakończyła się zwycięstwem polskim, pozostałe bowiem okręty szwedzkie, widząc stratę 2 jednostek szybko wycofały się na pełne morze. Po-ścig za nimi nie dał rezultatu. Zwycięstwo to znacznie poprawiło sytuację Pol-ski w strefie wybrzeża i południowego Bałtyku.
Tak w skrócie przedstawia się historia wojny na morzu pomiędzy Polską i Szwecją w pierwszej połowie XVII w.


Bibliografia:
Edmund Kosiarz „Bitwy Morskie”
Marian Mickiewicz „Z dziejów żeglugi”