Opis przeżyć wewnętrznych: Matka po stracie dziecka

Pół roku temu, wraz moją najlepszą przyjaciółką Kasią i jej sześcioletnim synkiem Adasiem byłam na zakupach w Centrum Handlowym. Wszyscy byliśmy szczęśliwi i świetnie się bawiliśmy przymierzając najmodniejsze ubrania i wybierając Adasiowi nowe spodnie.

Nasze szczęście nie trwaÅ‚o dÅ‚ugo. PrzechodzÄ…c na drugÄ… stronÄ™ ulicy, chÅ‚opca potrÄ…ciÅ‚ samochód. Wystraszona Kasia, sÅ‚yszÄ…c przeraźliwy krzyk dziecka, natychmiast rzuciÅ‚a siÄ™ na pomoc swojemu jedynemu, ukochanemu synkowi. Niestety, byÅ‚o już za późno. Adam zginÄ…Å‚ na miejscu. Zrozpaczona i zapÅ‚akana matka, nie mogÄ…c w to uwierzyć, przytulaÅ‚a zwÅ‚oki dziecka. Kasia nie przestawaÅ‚a pÅ‚akać, byÅ‚a w szoku, na przemian krzyczaÅ‚a , woÅ‚aÅ‚a o pomoc, nie wiedziaÅ‚a co ma robić. Bezradna, na zawsze oddzielona od dziecka , zanoszÄ…c siÄ™ gÅ‚oÅ›nym pÅ‚aczem obwiniaÅ‚a siÄ™ za caÅ‚e zdarzenie. Ta mÅ‚oda kobieta zostaÅ‚a sama na Å›wiecie, przepeÅ‚niaÅ‚ jÄ… ból po stracie swojej jedynej, najbliższej osoby, razem z którÄ… odszedÅ‚ sens jej życia. Ogarnęła jÄ… głęboka depresja, widziaÅ‚am, że nie może znaleźć sobie miejsca. PostanowiÅ‚am zaprosić jÄ… do siebie na najbliższe kilka dni, aby podtrzymać jÄ… na duchu. Kasia byÅ‚a przygnÄ™biona, jej oczy wypeÅ‚niaÅ‚y Å‚zy, drażniÅ‚o jÄ… wszystko dookoÅ‚a, straciÅ‚a apetyt, nie odzywaÅ‚a siÄ™ do nikogo, ciÄ…gle powtarzaÅ‚a, że to wszystko jej wina, jakby tego dnia zostaÅ‚a w domu, to nic by siÄ™ nie staÅ‚o. Nie mogÅ‚a spać, caÅ‚e noce szlochaÅ‚a, a jak nad ranem udaÅ‚o jej siÄ™ zasnąć to budziÅ‚a siÄ™ z krzykiem, nie wiedzÄ…c gdzie siÄ™ znajduje i co siÄ™ dzieje. Z czasem zaczęły jÄ… drażnić moje sÅ‚owa, byÅ‚a zÅ‚a na caÅ‚y Å›wiat, na swój los, zadawaÅ‚a sobie pytanie, czemu jej „synuÅ›” musiaÅ‚ odejść? Dlaczego to akurat jÄ… spotkaÅ‚o ?

Upłynęło już kilka miesięcy, a Kasia nadal nie może pogodzić się ze śmiercią swojego synka, jest smutna i roztrzęsiona. Wszystko ją denerwuje, trzęsą jej się ręce, a chwilami ma kłopoty z oddychaniem, przez cały czas płacze. Jej matczyne serce jest rozdarte, nadal nie może uwierzyć w to co się stało. Przeraża ją myśl, że już nigdy go nie usłyszy i nie zobaczy jego uśmiechniętej twarzyczki. Na widok zabawek swojego zmarłego dziecka, zalewa się łzami, nie pozwala nic nikomu dotknąć, chce żeby wszystko pozostało tak jak dawniej . Kasia jest załamana, nie może się nad niczym skupić. Czasami wykonuje jakieś czynności bez potrzeby, innym razem potrafi przesiedzieć cały dzień, nic nie robiąc. Rozżalona i zdesperowana matka, nie wie co ma ze sobą zrobić, zamyka się w pokoju, tłumacząc, nie chce dłużej żyć, bo wraz ze śmiercią dziecka jej życie straciło sens. Coraz bardziej oddala się od bliskich jej osób, odrzuca pomoc innych, zrezygnowała z pracy, wycofała się z życia towarzyskiego. Czuje się nikomu niepotrzebna, straciła wiarę w siebie.

Myślę, że taki stan jeszcze długo będzie się utrzymywał i Kasi trudno będzie wrócić do normalnego życia. Nie będzie ona już nigdy taka jak przedtem.