Jakub Dymek - „Wywiad z Bohaterem Literackim”

KiedyÅ› rodzice poprosili mnie o posegregowanie starych książek w piwnicy. Szczerze mówiÄ…c nie chciaÅ‚em tego robić, lecz w koÅ„cu siÄ™ zgodziÅ‚em. W piwnicy leżaÅ‚o mnóstwo starych książek, których nie ruszaÅ‚ nikt od lat. PoukÅ‚adaÅ‚em już wiÄ™kszość z nich, kiedy natknÄ…Å‚em siÄ™ na jednÄ… szczególnÄ…. MiaÅ‚a skórzanÄ… oprawÄ™, byÅ‚a pisana niespotykanym starym drukiem. Jak gdyby miaÅ‚a ze sto lat. TytuÅ‚ na okÅ‚adce brzmiaÅ‚ „Quo Vadis?”. PomyÅ›laÅ‚em: „Przeczytam kilka stron, nic nie zaszkodzi”. PrzewertowaÅ‚em wstÄ™p, poznaÅ‚em postacie i realia książki. PostanowiÅ‚em skoÅ„czyć, bo niedÅ‚ugo wracali rodzice, a ja musiaÅ‚em dokoÅ„czyć sprzÄ…tanie. Jednak, gdy zamknÄ…Å‚em książkÄ™ staÅ‚o siÄ™ coÅ› dziwnego: w piwnicy zrobiÅ‚o siÄ™ jasno a ja upadÅ‚em na podÅ‚ogÄ™ tracÄ…c przytomność.
Obudziłem się w... starożytnym Rzymie! Moje zaskoczenie było tym większe, że leżałem
tuż pod nogami niewolników, niosących lektykę. Wyobraziłem sobie komiczną sytuację: ja w szerokich spodniach i bluzie w upalnym Rzymie, gdzie niewolnicy ubrani tylko w bieliznę patrzyli na mnie z oszołomieniem. W tym czasie pasażer lektyki wyskoczył na zewnątrz i postanowił mnie zabrać ze sobą uznając, że taki cudak jak ja może być dla niego dobrym towarzyszem podróży. (Już znałem skądś tę twarz) Tak, już wiem. Był to Marek Winicjusz bohater czytanej przeze mnie książki.
- Witaj, co sprowadza cię pod nogi mojej służby?
- Ja przypadkiem. Pan jest Marek Winicjusz, prawda?
- Tak, lecz skąd ty znasz moje imię i czy raczysz się przedstawić?
- Jestem Kuba, a pańską godność znam, bo daleko sięga sława pańskich podbojów. Jednak czy mógłby pan mi wyjaśnić, co dowódca rangi takiej jak pan robi w Rzymie, kiedy plemiona barbarzyńskie stoją u granic?
- Kobieta jest przyczyną mojej nieobecności na polu bitwy. Przyjechałem tu po radę w sprawach sercowych.
- A u kogo zamierzasz jej zasięgnąć?
- U Arbitra Elegancji Petroniusza, eksperta w tych sprawach, a zarazem mojego wuja.
- A kto jest tÄ… kobietÄ…???
- Jeśli to masz na myśli jest nią Kalina, z plemienia Ligów. Kobieta cudnej urody, o twarzy różowej, rumianych policzkach i zwiewności nimfy.
- JesteÅ› niÄ… zachwycony...
- Tak, to wzór cnót i urodziwa młoda dziewka
- A co ona robi w Rzymie?
- Jest zakładniczką, którą Ligowie gwarantują nam pokój.
- Gdzie można ją znaleźć?
- U Pomponii Grecyny, w domu Aulusów.
- Udam się tam niezwłocznie. Do widzenia.
Wysiadłem z lektyki i nie zrobiłem nawet kroku a byłem już u siebie. Cała historia była pasjonująca. Zastanawiało mnie tylko to, dlaczego Winicjusz mówił poprawną polszczyzną.