Krzysztof Kolumb - Największa osobowość epoki Odrodzenia w Europie

Krzysztof Kolumb


O urodzeniu i pierwszych latach życia Krzysztofa Kolumba istniejÄ… sprzeczne dane. Pewne jest tylko to, że urodziÅ‚ siÄ™ w poÅ‚owie XV wieku w genueÅ„skiej prowincji. Przypuszczalne daty jego urodzin wahajÄ… siÄ™ w okresie dwudziestu lat, poczÄ…wszy od 1435 do 1456 roku. Jako syn rzemieÅ›lnika (tkacza- pilÅ›niarza), żyÅ‚ w ubóstwie. Nie wiadomo, gdzie wÅ‚aÅ›ciwie pobieraÅ‚ nauki i czy w ogóle uczyÅ‚ siÄ™ gdziekolwiek. Jednak wiadomo, że czytaÅ‚ dużo i bardzo uważnie. ZachowaÅ‚ siÄ™ miÄ™dzy innymi egzemplarz z jego wÅ‚asnymi uwagami na marginesach. ByÅ‚a to książka kardynaÅ‚a Piotra d’Ailly „Imago Mundi” („Obraz Åšwiata”), pod wpÅ‚ywem której w znacznym stopniu ksztaÅ‚towaÅ‚y siÄ™ poglÄ…dy geograficzne Kolumba. Piotr d’Ailly opierajÄ…c siÄ™ na pracach Rogera Bacona uczyÅ‚, że Ziemia ma ksztaÅ‚t kulisty.
Kolumb był wielce doświadczonym żeglarzem, który szczęśliwie łączył w sobie zalety kapitana, astronoma i pilota. Nie ma jednak żadnych dowodów na to, że przed swą pierwszą przeprawą przez Ocean Atlantycki odbywał jakiekolwiek dalsze wyprawy żeglarskie. Na początku siedemdziesiątych lat XV stulecia Krzysztof Kolumb opuszcza na zawsze Italię i przenosi się na stałe do Portugalii. W Portugalii Kolumb ożenił się z Włoszką; tu również na świat przyszedł jego najstarszy syn Diego. Nie wiadomo, w jaki sposób zdobywał środki na utrzymanie siebie i rodziny. Prawdopodobnie cierpiał wielką biedę. Biedak ten już wtedy marzył o znalezieniu najkrótszej drogi do Indii. Do kraju złota i towarów korzennych.

W latach siedemdziesiÄ…tych XV stulecia Portugalczycy koÅ„czyli już badania zachodniego gwinejskiego wybrzeża Afryki. WedÅ‚ug biografów Kolumba, współczeÅ›nie z nim żyjÄ…cych, w tym wÅ‚aÅ›nie czasie tzn. w 1474 roku nieznany nikomu genueÅ„ski marzyciel zwróciÅ‚ siÄ™ o radÄ™ do znanego astronoma i geografa wÅ‚oskiego Paolo Toscanellego w sprawie najkrótszej drogi morskiej do Indii. Paolo Toscanelli bardzo uprzejmie potraktowaÅ‚ biedaka. W odpowiedzi przysÅ‚aÅ‚ mu kopie swego listu, pisanego nieco wczeÅ›niej do możnowÅ‚adcy lizboÅ„skiego, który zwracaÅ‚ siÄ™ do niego z polecenia króla portugalskiego. W liÅ›cie tym Toscanelli przytoczyÅ‚ niektóre opisy sÅ‚ynnego weneckiego podróżnika Marco Polo, wypowiadaÅ‚ też swoje wÅ‚asne poglÄ…dy. Toscanelli dowodziÅ‚ w tym liÅ›cie, że istnieje krótsza droga przez ocean od tej, jakÄ… odkryli Portugalczycy, żeglujÄ…c wzdÅ‚uż zachodnich wybrzeży Afryki. „Wiem- pisaÅ‚ Toscanelli –że istnieje taka droga. Może to być dowiedzione wyłącznie na podstawie zaÅ‚ożenia, że Ziemia jest kulista... Tym niemniej, w celu uÅ‚atwienia przedsiÄ™wziÄ™cia, zdecydowaÅ‚em siÄ™ zaznaczyć nowÄ… drogÄ™ na mapie. WysyÅ‚am wiÄ™c morskÄ… mapÄ™ wÅ‚asnorÄ™cznie wykonanÄ…. Naznaczone sÄ… na niej wybrzeża i wyspy, skÄ…d powinniÅ›cie żeglować stale na zachód, oraz miejsca, do których przybÄ™dziecie; i w jakiej odlegÅ‚oÅ›ci powinniÅ›cie siÄ™ trzymać od bieguna lub równika; oraz jakÄ… odlegÅ‚ość powinniÅ›cie przebyć, aby osiÄ…gnąć kraje, gdzie najwiÄ™cej jest różnych aromatycznych korzeni i drogocennych kamieni. Niech siÄ™ Wasza Wysokość nie dziwi, że zachodem nazywam kraje, gdzie rosnÄ… roÅ›liny korzenne, podczas, gdy zazwyczaj przyjÄ™to je nazywać wschodem, albowiem ludzie żeglujÄ…cy stale ku zachodowi- osiÄ…gnÄ… wschodnie kraje za oceanem na drugiej półkuli. Ale jeÅ›li wyruszycie lÄ…dem- przez naszÄ… półkulÄ™, wówczas kraje obfitujÄ…ce w korzenie znajdÄ… siÄ™ na wschodzie…” Toscanelli przytoczyÅ‚ opowiadania Marco Polo o bogactwach Chin i „wspaniaÅ‚ej wyspy” Cipangu (Japonia), która jakoby obfituje w zÅ‚oto, perÅ‚y i drogocenne kamienie, a mieszkaÅ„cy jej dachami ze zÅ‚ota pokrywajÄ… swoje Å›wiÄ…tynie i paÅ‚ace. Poza tym astronom kategorycznie twierdziÅ‚, że odlegÅ‚ość, którÄ… trzeba przepÅ‚ynąć w kierunku zachodnim od Lizbony do „wspaniaÅ‚ej wyspy”- jest nieznaczna. Brzeg wyspy Cipangu, zwrócony ku Europie, w przekonaniu Toscanellego leżaÅ‚ mniej wiÄ™cej w odlegÅ‚oÅ›ci 2000 kilometrów na wschód od chiÅ„skiego wybrzeża. W ten sposób od Lizbony do Cipangu należaÅ‚oby przepÅ‚ynąć mniej niż 10 000 kilometrów, a etapami na tej przestrzeni pomogÅ‚yby Wyspy Azorskie lub Kanaryjskie oraz mityczna wyspa Antilla. Do tych obliczeÅ„ Kolumb wprowadziÅ‚ jeszcze wÅ‚asne „poprawki”, opierajÄ…c siÄ™ na pewnych zaÅ‚ożeniach rozpowszechnianych przez geografów i astronomów w wieku XV, zwÅ‚aszcza na książkach Piotra d’Ailly, który powtarzaÅ‚ i znieksztaÅ‚caÅ‚ poglÄ…dy starożytnych autorów. Kolumb doszedÅ‚ do wniosku, że do Azji Wschodniej najwygodniej jest pÅ‚ynąć przez Wyspy Kanaryjskie, skÄ…d należaÅ‚oby przebyć w kierunku zachodnim mniej wiÄ™cej 4000-5000 kilometrów, aby osiÄ…gnąć JaponiÄ™. WedÅ‚ug wyrażenia pewnego francuskiego geografa byÅ‚ to „najwiÄ™kszy błąd, który doprowadziÅ‚ do najwiÄ™kszego odkrycia”. Jeżeli projekt Kolumba powstaÅ‚ w 1474 roku pod wpÅ‚ywem listów Toscanellego, to aby wcielić w życie swój plan i przypÅ‚ynąć do Azji Wschodniej „ze wschodu na zachód”, genueÅ„czyk musiaÅ‚ czekać 18 lat, cierpieć nÄ™dzÄ™, narażać siÄ™ na poniżenia, na próżno prosić rzÄ…dy trzech królestw- Portugalii, Anglii i Kastylii o Å›rodki materialne. Król portugalski po dÅ‚uższej zwÅ‚oce przekazaÅ‚ w 1484 roku jego projekt do zbadania przez radÄ™ naukowÄ…, która odrzuciÅ‚a plan Kolumba, uważajÄ…c go z fantastyczny. Pewien wpÅ‚yw na odmownÄ… odpowiedź króla miaÅ‚y również zbyt wygórowane żądania uprawnieÅ„ i przywilejów, które zastrzegÅ‚ sobie Kolumb w przypadku powodzenia jego przedsiÄ™wziÄ™cia. HiszpaÅ„scy historycy twierdzÄ…, że po odrzuceniu zbyt kosztownych żądaÅ„ Kolumba- król portugalski jednakże postanowiÅ‚ wykorzystać jego plan. Potajemnie wysÅ‚aÅ‚ on okrÄ™t przez Wyspy Zielonego PrzylÄ…dka na zachód, lecz żeglarze powrócili z niczym do ojczyzny. Sprawa nabraÅ‚a rozgÅ‚osu, tak że Kolumb porzuciÅ‚ PortugaliÄ™ z zamiarem przedstawienia swego planu hiszpaÅ„skiej parze królewskiej- Izabeli Kastylskiej i Ferdynandowi AragoÅ„skiemu.
W ciągu kilku lat otrzymywał Kolumb od czasu do czasu wsparcie z królewskiego skarbca. Jednakże do jego projektu nie odnoszono się poważnie. Wiele zastrzeżeń wywołały prawdopodobnie obliczenia Kolumba, z których wynikało, że zachodnia droga morska, prowadząca od brzegów Hiszpanii do Chin, jest bardzo niedaleka. Szczególny upór okazywali ci doradcy królewscy, od których zależało sfinansowanie wyprawy.
Zaledwie na kilka miesięcy przed 1492 rokiem, czyli przed ostatecznym zakończeniem wieloletnich zmagań Hiszpanów z Maurami przed upadkiem Granady, rząd kastylski nawiązał w końcu poważne rozmowy z Kolumbem. Żądania jego wydawały się z początku zbyt wygórowane. Dopiero, gdy Kolumb zagroził, że przedstawi swój projekt królowi francuskiemu, Izabela zgodziła się na jego warunki. Doradcom jej udał się uzyskać u upartego genueńczyka jedno tylko niewielkie ustępstwo: zgodził się on pokryć ósmą część wydatków związanych z wyposażeniem ekspedycji, a w zamian za to zastrzegł sobie taką samą część czystego dochodu.
Krzysztof Kolumb zostaÅ‚ mianowany staÅ‚ym admiraÅ‚em, wicekrólem, generalnym gubernatorem wszystkich ziem, które odkryje lub zdobÄ™dzie na oceanie. Po jego Å›mierci godność admiraÅ‚a dziedziczyli jego spadkobiercy. Królowa kastylska miaÅ‚a prawo wyznaczyć gubernatorów poszczególnych wysp lub prowincji wyłącznie spoÅ›ród kandydatów, których przedstawi Kolumb. MiaÅ‚ on też prawo zachować dla siebie jednÄ… dziesiÄ…tÄ… część „wszystkich pereÅ‚ i drogocennych kamieni, zÅ‚ota, srebra, pachnideÅ‚ i wszelkich innych przedmiotów, niezależnie od tego czy zostanÄ… one znalezione, kupione, czy też otrzymane drogÄ… wymiany lub też zdobyte na terenie leżącym w granicach wicekrólestwa”. Jego samego lub jego namiestnika wyznaczono jedynym sÄ™dziÄ… wszystkich spornych spraw mogÄ…cych wyniknąć w zwiÄ…zku z handlem pomiÄ™dzy odkrytymi przez niego ziemiami a HiszpaniÄ….
Rząd kastylski postanowił zredukować do minimum wydatki na ekspedycję, ponieważ skarbiec jego był pusty. Do dyspozycji Kolumba oddano dwa dość marne okręty wojenne. Załoga składała się ze ściągniętych przymusowo mieszkańców Palos, skazanych na roczne ciężkie roboty za obrazę majestatu, i uzupełniona przestępcami kryminalnymi. Kolumb wyekwipował trzeci okręt. Zgromadzić potrzebne do tego środki pomogli mu bracia Pinzon, wytrwali marynarze z Palos.
Kolumb nazwaÅ‚ swój okrÄ™t „Santa Maria”. ByÅ‚ to „lichy okrÄ™t nie nadajÄ…cy siÄ™ do odkryć” o wypornoÅ›ci mniejszej niż 100 ton (dÅ‚ugość-20 metrów, szerokość- 6 metrów). Mniej wiÄ™cej takiej wielkoÅ›ci byÅ‚ okrÄ™t „Pinta”. Na kapitana tego okrÄ™tu byÅ‚ wyznaczony Martin Pinzon. Wyporność trzeciego okrÄ™tu „Ninia” (nina- malutka) pozostajÄ…cego pod komendÄ… Vincente Pinzona wynosiÅ‚a ledwie 40 ton. ZaÅ‚oga caÅ‚ej eskadry skÅ‚adaÅ‚a siÄ™ z okoÅ‚o 90-120 ludzi.

Pierwsza wyprawa
O Å›wicie, dnia 3 sierpnia 1492 roku, rozkazaÅ‚ Kolumb podnieść kotwicÄ™, rozwinąć żagle, wyprowadzić swoje statki z Palos. NiedÅ‚ugo potem okazaÅ‚o siÄ™, że „Pinta” przeciekaÅ‚a i trzeba byÅ‚o przeprowadzić solidny remont. 6 wrzeÅ›nia 1492 roku statki Kolumba mogÅ‚y opuÅ›cić w koÅ„cu Wyspy Kanaryjskie i pÅ‚ynąć wprost na zachód- ku nieznanym morzom i lÄ…dom. W miarÄ™ oddalania siÄ™ od najbardziej wysuniÄ™tych na zachód wysp Europy wzrastaÅ‚o przerażenie i niepokój. WidziaÅ‚ to Kolumb, dlatego posunÄ…Å‚ siÄ™ nawet do tego, że faÅ‚szowaÅ‚ odlegÅ‚oÅ›ci przebyte przez statki. Dnia 15 wrzeÅ›nia nadzieje marynarzy wzrosÅ‚y, ponieważ zauważyli mnóstwo wodorostów. Niestety, flotylla przez 3 tygodnie pÅ‚ynęła na zachód przez morze wodorostów. ByÅ‚o to „Morze Sargasso” pokryte pÅ‚ywajÄ…cymi wodorostami- tj. ogromna przestrzeÅ„ (3 miliony km2) poÅ‚ożona w zachodniej części Oceanu Atlantyckiego. Widok tego przedziwnego morza przeraziÅ‚ przesÄ…dnych marynarzy. Poza tym okrÄ™ty ledwie przepÅ‚ywaÅ‚y wÅ›ród nich. Przez nastÄ™pne dni ciszy, jaka powstaÅ‚a, flotylla prawie nie posuwaÅ‚a siÄ™ naprzód. Na poczÄ…tku października, zarówno marynarze jak i oficerowie zaczÄ™li nalegać, aby Kolumb, który dążyÅ‚ stale na zachód- zmieniÅ‚ wreszcie kierunek. Pod ich naciskiem Kolumb ustÄ…piÅ‚, obawiajÄ…c siÄ™ buntu. ZawróciÅ‚ wiÄ™c w kierunku poÅ‚udniowo- zachodnim, w Å›lad za gromadÄ… ptaków przelatujÄ…cych nad okrÄ™tem. Teraz ptaki caÅ‚y czas leciaÅ‚y za statkiem. Minęły jeszcze trzy dni i zaÅ‚oga zaczęła tracić cierpliwość. Kolumbowi udaÅ‚o siÄ™ jednakże ich uspokoić i przekonywaÅ‚, że sÄ… już bardzo blisko celu. Jednym tÅ‚umaczyÅ‚, innym groziÅ‚, jeszcze innych przekupywaÅ‚. 11 października statki zaczęły spotykać caÅ‚e drzewa unoszone prÄ…dem, gałęzie z owocami, trzcinÄ™ itp. Wszystko Å›wiadczyÅ‚o o bliskoÅ›ci ziemi. Wielkie podniecenie ogarnęło żeglarzy. Wtedy to Kolumb oznajmiÅ‚ o nagrodzie (w postaci corocznej renty), którÄ… przyrzekÅ‚a hiszpaÅ„ska para królewska temu, kto pierwszy ujrzy nowÄ… ziemiÄ™. Późnym wieczorem wydaÅ‚o siÄ™ Kolumbowi, że widzi Å›wiateÅ‚ko na zachodzie. Jak siÄ™ później okazaÅ‚o, byÅ‚a to niewielka wysepka. Rano, wedÅ‚ug notatek, ukazaÅ‚a siÄ™ pÅ‚aska wyspa otoczona rafami i poroÅ›niÄ™ta lasem tropikalnym. Przeprawa przez Ocean Atlantycki do tej zachodniej ziemi trwaÅ‚a 33 dni. Z okrÄ™tów spuszczono Å‚odzie. Kolumb, teraz jako admiraÅ‚ i wicekról „Indii”, wraz z braćmi Pinzon i kilkoma marynarzami przybyÅ‚ do brzegu i zatknÄ…Å‚ na nim kastylski sztandar. NastÄ™pnie Kolumb formalnie objÄ…Å‚ w posiadanie wyspÄ™ i spisaÅ‚ w tej sprawie akt prawny. Wtedy to wÅ‚aÅ›nie oÅ›wiadczyÅ‚, że pierwszy spostrzegÅ‚ nowÄ… ziemiÄ™, gdyż w nocy dostrzegÅ‚ ruchome Å›wiateÅ‚ko, i że dlatego nagroda królewska należy siÄ™ jemu, a nie marynarzowi z „Pinty”. Spór miÄ™dzy marynarzem a admiraÅ‚em zostaÅ‚ rozstrzygniÄ™ty oczywiÅ›cie na korzyść admiraÅ‚a, który oprócz innych dochodów, otrzymywaÅ‚ też aż do samej Å›mierci corocznÄ… pensjÄ™ za to, że pierwszy ujrzaÅ‚ nowÄ… ziemiÄ™. Na wyspie Hiszpanie zobaczyli nagich ludzi o skórze barwy miedzianoczerwonej. Gdy Hiszpanie wylÄ…dowali, krajowcy przerażeni uciekli. Jednak zauważyli z daleka, że obcy ludzie wypeÅ‚niajÄ… na brzegu jakiÅ› skomplikowany, lecz pokojowy rytuaÅ‚, ostrożnie zbliżyli siÄ™ i otoczyli marynarzy. Kolumb kazaÅ‚ rozdać wyspiarzom barwne nakrycia gÅ‚owy, szklane paciorki, dzwoneczki oraz inne drobiazgi. Skoro tylko tubylcy przekonali siÄ™, że obcy ludzie przybyli w pokojowych zamiarach, popÅ‚ynÄ™li na swych czółnach za ich Å‚odziami. PodpÅ‚ywali do okrÄ™tów i proponowali kłębki baweÅ‚ny i papugi w zamian za różne drobiazgi: skorupki potÅ‚uczonych naczyÅ„ i za kawaÅ‚eczki szkÅ‚a. Wszyscy chodzili nago, zarówno mężczyźni jak i kobiety. Ich czarne, proste i dÅ‚ugie wÅ‚osy odrzucone byÅ‚y w tyÅ‚. Niektórzy mężczyźni mieli pomalowane caÅ‚e ciaÅ‚o, inni tylko twarz. Krajowcy nazywali swojÄ… wyspÄ™, jak zrozumieli Hiszpanie, GUANAHANI. Kolumb nadaÅ‚ jej oczywiÅ›cie chrzeÅ›cijaÅ„skie miano- SAN SALVADOR (Zbawiciel). Kolumb zwróciÅ‚ uwagÄ™ na zÅ‚ote ozdoby tkwiÄ…ce w nosach niektórych krajowców. O ile można byÅ‚o ich zrozumieć- zÅ‚oto dostarczane byÅ‚o na wyspÄ™ z jakiegoÅ› miejsca na poÅ‚udniu. Od tej chwili na każdej prawie stronie swego dziennika Kolumb wyraża nadziejÄ™, że znajda zÅ‚oto „z pomocÄ… Pana Naszego Najwyższego”. NastÄ™pnego dnia po wylÄ…dowaniu na Guanahani Hiszpanie okrążyli wyspÄ™ na swych Å‚odziach i znaleźli na niej kilka nÄ™dznych osad. W oddali widoczne byÅ‚y inne wyspy, tak że Kolumb przekonaÅ‚ siÄ™, że odkryÅ‚ nie samotny skrawek zagubiony wÅ›ród mórz, lecz caÅ‚y archipelag. DziwiÅ‚ siÄ™ nieustannie, że wyspiarze chodzili nago jak „praojcowie ludzkoÅ›ci” Adam i Ewa w raju przed grzechem pierworodnym. I wtedy to po raz pierwszy wypowiedziaÅ‚ w swoim dzienniku życzenie, aby mieszkaÅ„cy odkrytego przez niego „ziemskiego raju” pracowali dla swoich nowych panów. W celu znalezienia drogi ku wyspom poÅ‚udniowym Kolumb rozkazaÅ‚ pochwycić kilku krajowców, którzy poprzednio wdrapali siÄ™ na hiszpaÅ„skie okrÄ™ty. KorzystajÄ…c ze wskazówek jeÅ„ców, zaczÄ…Å‚ żeglować pomiÄ™dzy setkami wysp archipelagu, posuwajÄ…c siÄ™ stopniowo w kierunku poÅ‚udniowym. PierwszÄ… stosunkowo dużą wyspÄ…, odkrytÄ… na poÅ‚udniu od Guanahani, nazwano FerdynandynÄ… na cześć króla hiszpaÅ„skiego, Ferdynanda Katolickiego. Marynarze wylÄ…dowali na tej wyspie, aby odÅ›wieżyć zapasy sÅ‚odkiej wody. Krajowcy, uosobieni bardzo przychylnie, pomagali Hiszpanom napeÅ‚nić beczki z wodÄ…. Wydawali siÄ™ on Kolumbowi kulturalniejsi od mieszkaÅ„ców Guanahani. Nosili bowiem na biodrach kawaÅ‚eczki baweÅ‚nianej tkaniny. Po raz pierwszy zwiedziÅ‚ Kolumb tubylczÄ… chatÄ™ i zobaczyÅ‚ tam wiszÄ…ce plecione łóżko przywiÄ…zane do sÅ‚upów. Krajowcy nazywali je „hamak”. Nazwa ta z czasem rozpowszechniÅ‚a siÄ™ na caÅ‚ym Å›wiecie. W ciÄ…gu kilkudziesiÄ™ciu lat caÅ‚a ludność Wysp Bahamskich zostaÅ‚a wytÄ™piona przez Europejczyków. JÄ™zyk ludnoÅ›ci tubylczej zostaÅ‚ zapomniany i tylko jedno sÅ‚owo- „hamak”- zachowaÅ‚o siÄ™ do naszych czasów. Przez dwa tygodnie żeglowaÅ‚a flotylla hiszpaÅ„ska wÅ›ród Wysp Bahama. CiepÅ‚y wiatr niósÅ‚ Å›wieże aromaty. WysiadajÄ…c na brzegu, Kolumb widziaÅ‚ setki nieznanych mu roÅ›lin o przedziwnych kwiatach i owocach. Lecz nie byÅ‚o wÅ›ród nich znanych mu leczniczych roÅ›lin, których próbki miaÅ‚ ze sobÄ…. „Wyruszam dalej wyłącznie dla zÅ‚ota i przypraw korzennych”- powtarzaÅ‚ kilkakrotnie w swoim dzienniku, lecz na razie nie znajdowaÅ‚ nigdzie ani zÅ‚ota, ani przypraw. 28 października dotarÅ‚ Kolumb do Kuby, jednak nie znalazÅ‚ w tym sÅ‚abo zaludnionym kraju ani odrobiny żółtego kruszcu. Po wielu dniach żeglugi natknÄ…Å‚ siÄ™ Kolumb na wielkÄ… wyspÄ™ o nazwie Haiti (Espaniola). ZaÅ‚ogÄ™ coraz bardziej ogarniaÅ‚a gorÄ…czka zÅ‚ota. Niestety, w dzieÅ„ Bożego Narodzenia „Santa Maria” natknęła siÄ™ na mieliznÄ™. ZaÅ‚odze udaÅ‚o siÄ™ przy pomocy krajowców zdjąć z „Marii” cenny Å‚adunek, armaty i amunicjÄ™, a stary okrÄ™t zostaÅ‚ wkrótce zniszczony przez fale. Do dyspozycji Kolumba pozostaÅ‚a tylko malutka „Ninia”, bowiem „Pinta” dowodzona przez Martina Pinzona „uciekÅ‚a” wraz z kapitanem. Nie można byÅ‚o zmieÅ›cić na „Ninii” caÅ‚ej zaÅ‚ogi. Kolumb postanowiÅ‚ wiÄ™c zostawić część zaÅ‚ogi na Espanioli, a z resztÄ… na „Ninii” powrócić do Hiszpanii. Czterdziestu Hiszpanów dobrowolnie pozostaÅ‚o na wyspie, zdawaÅ‚o im siÄ™ bowiem, że żyjÄ… w prawdziwym raju. Å»ywili też nadziejÄ™ na odnalezienie dużej iloÅ›ci zÅ‚ota. Ta pierwsza osada, która powstaÅ‚a na nowej ziemi zostaÅ‚a nazwana „Navidad” (Boże Narodzenie). Na poczÄ…tku stycznia 1493 roku Kolumb wypÅ‚ynÄ…Å‚ z przystani „Bożego Narodzenia” i po dwóch dniach w pobliżu północnego kraÅ„ca Espanioli spotkaÅ‚ „PintÄ™”. Martin Pinzon byÅ‚ bardzo zmieszany: próbowaÅ‚ przekonać admiraÅ‚a, że „odpÅ‚ynÄ…Å‚ pomimo woli”. Kolumb zmuszony byÅ‚ udać, że wierzy Martinowi, ponieważ nie mógÅ‚ go ukarać, bowiem zaÅ‚oga „Pinty” trzymaÅ‚a stronÄ™ swego kapitana.
Obydwa okrÄ™ty przepuszczaÅ‚y wodÄ™. Wszyscy marynarze pragnÄ™li jak najszybciej powrócić do ojczyzny. W poÅ‚owie stycznia „Ninia” i „Pinta” wpÅ‚ynęły na otwarty ocean w kierunku brzegów Hiszpanii. Pierwsze cztery tygodnie powrotnej drogi minęły pomyÅ›lnie, lecz w poÅ‚owie lutego zerwaÅ‚a siÄ™ gwaÅ‚towna burza. „Pinta” zostaÅ‚a zniesiona daleko na północ, wskutek czego okrÄ™tom nie udaÅ‚o siÄ™ już wiÄ™cej spotkać. Na „Ninii” panowaÅ‚o powszechne przekonanie, że „Pinta” zatonęła. WydawaÅ‚o siÄ™, że zaÅ‚odze „Ninii” groziÅ‚a również nieunikniona zagÅ‚ada. Burza szalaÅ‚a przez 4 dni. PiÄ…tego dnia o Å›wicie, wiatr nieco siÄ™ uspokoiÅ‚ i marynarze ujrzeli ziemiÄ™. Kolumb zupeÅ‚nie trafnie stwierdziÅ‚, że okrÄ™t znajdowaÅ‚ siÄ™ przy Wyspach Azorskich. Jednakże minęły jeszcze trzy dni zanim „Ninii” udaÅ‚o siÄ™ przybić do brzegu wyspy San Miguel. Gubernator portugalski zaaresztowaÅ‚ tych marynarzy, którzy zdążyli wylÄ…dować. UwolniÅ‚ ich dopiero wtedy, gdy Kolumb przedÅ‚ożyÅ‚ notariuszom portugalskim swoje peÅ‚nomocnictwa opatrzone pieczÄ™ciÄ… króla hiszpaÅ„skiego. W kilka dni po opuszczeniu przez „NiniÄ™” Wysp Azorskich, znów zerwaÅ‚a siÄ™ burza. ZapÄ™dziÅ‚a ona samotny okrÄ™t do brzegu portugalskiego- w pobliżu ujÅ›cia rzeki Tag, w którym poÅ‚ożona jest Lizbona. StamtÄ…d wysÅ‚aÅ‚ admiraÅ‚ goÅ„ca do pary królewskiej z wiadomoÅ›ciÄ… o swoim powrocie. 15 maca 1493 roku Kolumb wprowadziÅ‚ „NiniÄ™” do Palos. Tego samego dnia dobiÅ‚a do portu „Pinta”, zniesiona przez fale ku północnym brzegom Hiszpanii. Kapitan „Pinty”, Martin Pinzon, zmarÅ‚ w kilka dni po powrocie do ojczyzny. Kolumb przywiózÅ‚ do Hiszpanii radosnÄ… wieść o odkrytych przez niego na zachodzie ziemiach, o których sÄ…dziÅ‚, że byÅ‚y to Indie, Chiny lub Japonia. PrzywiózÅ‚ on też trochÄ™ zÅ‚ota i kilku „czerwonoskórych”, których od tego czasu zaczÄ™to nazywać Indianami. PrzywiózÅ‚ jeszcze dziwne roÅ›liny oraz pióra osobliwych ptaków.

Druga wyprawa
Król Ferdynand i królowa Izabella obsypali Kolumba honorami i potwierdzili uroczyÅ›cie wszystkie prawa i przywileje obiecane mu w 1492 roku. Ludzi nieufnych, wÄ…tpiÄ…cych byÅ‚o bardzo maÅ‚o. RzÄ…d hiszpaÅ„ski wyposażyÅ‚ niezwÅ‚ocznie drugÄ… wyprawÄ™, skÅ‚adajÄ…cÄ… siÄ™ z 17 okrÄ™tów. Wydatki zwiÄ…zane z wyprawÄ… zostaÅ‚y w znacznej części pokryte z pieniÄ™dzy skonfiskowanych Å»ydom wygnanym z Hiszpanii. Kolumb nie znalazÅ‚ u Indian ani bydÅ‚a, ani europejskich roÅ›lin uprawnych. Ponieważ na Espanioli zamierzano zaÅ‚ożyć koloniÄ™ hiszpaÅ„skÄ…, zaÅ‚adowano wiÄ™c na statki konie, osÅ‚y i bydÅ‚o. Prócz tego admiraÅ‚ kazaÅ‚ zaÅ‚adować na okrÄ™ty gatunki latoroÅ›li oraz nasiona najrozmaitszych zbóż europejskich. Wraz z Kolumbem wyruszyÅ‚a też szukać szczęścia w nowych krajach uboga, lecz dumna szlachta oraz wielu mnichów i księży, którzy mieli nawracać tubylców na wiarÄ™ chrzeÅ›cijaÅ„skÄ…. W sumie zebraÅ‚o siÄ™ prawie 1500 ludzi. JesieniÄ… 1453 roku druga wyprawa Kolumba wypÅ‚ynęła z Kadyksu. Podczas swej drugiej podróży Kolumb odkryÅ‚ nastÄ™pujÄ…ce wyspy: DominikÄ™, MariÄ™- GalantÄ™, GwadelupÄ™, Santa- Cruz. OdkryÅ‚ też archipelag „Wyspy Dziewicze” oraz MaÅ‚e Antyle. W dalszej części podróży odkryÅ‚ też i nazwaÅ‚ jednÄ… z wiÄ™kszych wysp- Porto Rico. Po kilku tygodniach Hiszpanie dotarli na EspaniolÄ™. W osadzie Navidad nie znaleźli żywego ducha. Tylko cztery ludzkie ciaÅ‚a w caÅ‚kowitym rozkÅ‚adzie, z których jedno okazaÅ‚o siÄ™ być ciaÅ‚em Europejczyka. Po opuszczeniu tego strasznego miejsca, gdzie pozostaÅ‚o jednak 500 ludzi, odkryÅ‚ Kolumb ogromnÄ… ziemiÄ™- JamajkÄ™ (Santiago). Po wielu miesiÄ…cach spÄ™dzonych na morzu Kolumb postanowiÅ‚ powrócić do Hiszpanii, ponieważ zapasy żywnoÅ›ci zaczynaÅ‚y siÄ™ psuć.

Trzecia wyprawa
Z największym trudem udało się Kolumbowi wyekwipowanie środków na trzecią wyprawę, o wiele skromniejszą niż druga. Flotylla admirała składała się z sześciu małych okrętów i trzystu ludzi załogi (samych skazańców i przestępców). W połowie lipca 1498 roku Hiszpanie osiągnęli 5° szerokości geograficznej północnej. Straszliwy upał męczył marynarzy. Smoła topiła się. Okręty zaczęły przeciekać, żywność psuła się. Admirał postanowił zmienić kurs na północ- wschód. Po nużącej podroży okręty weszły w nieco chłodniejszą strefę i ruszyły wprost na zachód.
Po trzech tygodniach dotarli do trzech pokaźnych wysp, którym Kolumb nadał nazwę Trinidad (Trójca). W sierpniu 1498 roku Kolumb po raz pierwszy ujrzał ogromną rzekę (Orinoko) i wywnioskował, że musi mieć ona źródło daleko w głębi lądu, który nazwano później Ameryką Południową. Ujrzał część Nowego Świata, lecz uznał go za wyspę, podczas gdy przedtem Kubę uważał za część lądu należącego do Starego Świata. Podczas nieobecności Kolumba na Espanioli, wyspa ta coraz bardziej uniezależniała się od admirała. Malał jego autorytet. Co rusz władzę na niej przejmował inny gubernator.

Czwarta wyprawa
Kolumb opłynął wschodnie wybrzeże Ameryki Środkowej od obecnego Hondurasu aż do Przesmyku Panamskiego. W wyprawie tej brały udział tylko 4 okręty.

Skarbiec królewski w dalszym ciÄ…gu otrzymywaÅ‚ znikome dochody z nowych kolonii. W tym czasie Portugalczyk Vasco da Gama okrążyÅ‚ od poÅ‚udnia AfrykÄ™ i dotarÅ‚ do Indii. UjrzaÅ‚ gÄ™sto zaludniony kraj, wielkie miasta z gmachami o cudownej architekturze, wspaniaÅ‚e pola obsiane ryżem i przepyszne sady owocowe. Ziemie odkryte przez Kolumba nie miaÅ‚y nic wspólnego z bogatymi Indiami. Tymczasem z Espanioli dochodziÅ‚y wieÅ›ci o buntach i egzekucjach dokonywanych na szlachcie. Kopalnie zÅ‚ota w Å›rodkowej części wyspy okazaÅ‚y siÄ™ być bardzo bogate, lecz Kolumb zezwoliÅ‚ na przepÅ‚ukiwanie tylko niewielkiej iloÅ›ci i to przez zaufanych mu ludzi. Poza tym odliczaÅ‚ dużą część zdobyczy na rzecz skarbca królewskiego oraz na wÅ‚asnÄ… korzyść. Ponieważ zaÅ› sam nie spieszyÅ‚ siÄ™ z przywiezieniem dóbr do Kastylii i wstrzymywaÅ‚ wypÅ‚atÄ™ pensji kolonistom, zaczęły siÄ™ sypać na niego nowe oskarżenia. Szlachta hiszpaÅ„ska, która powróciÅ‚a z niczym z odkrytych przez Kolumba „Indii”, publicznie obrażaÅ‚a admiraÅ‚a, „który odkryÅ‚ kraj oszukaÅ„stwa i nieszczęść, cmentarz Kastylskiej szlachty”. TÅ‚umy szlachty gwizdem i oskarżeniami przeÅ›ladowaÅ‚y synów admiraÅ‚a- paziów królowej.
Tymczasem na Espanioli uknuto spisek przeciwko Kolumbowi. Najbardziej zawziÄ™ty ze spiskowców Bobadilla, nakazaÅ‚ wtrÄ…cić Kolumba i jego braci do wiÄ™zienia. RozpoczÄ™to Å›ledztwo. Zarzuty przeciwko Kolumbowi gromadziÅ‚y siÄ™ latami. Najpoważniejszym jednak oskarżeniem byÅ‚o dla niego prawdopodobnie zeznanie zÅ‚ożone pod przysiÄ™gÄ…, jakoby nie pozwoliÅ‚ ochrzcić kilku Indian, ponieważ nie miaÅ‚ prawa sprzedawać chrzeÅ›cijan do niewoli. Po trwajÄ…cym dwa miesiÄ…ce Å›ledztwie, Bobadilla doszedÅ‚ do wniosku, że Kolumb „byÅ‚ czÅ‚owiekiem okrutnego serca, niezdolnym do rzÄ…dzenia krajem”, postanowiÅ‚ wiÄ™c odesÅ‚ać jego jak i braci do Hiszpanii. AdmiraÅ‚ spodziewaÅ‚ siÄ™, że bÄ™dÄ… go sÄ…dzić i prawdopodobnie skażą na Å›mierć na Espanioli, dlatego bardzo siÄ™ ucieszyÅ‚, gdy wsadzono go na okrÄ™t. Po dotarciu Kolumba do Kastylii para królewska uroczyÅ›cie uwolniÅ‚a admiraÅ‚a. Obiecano mu też przywrócenie wszystkich praw, jakie utraciÅ‚. Obietnic nigdy nie dotrzymano. Kolumb zmarÅ‚ w zupeÅ‚nym zapomnieniu w dwa lata po powrocie z ostatniej podróży na zachód. Nikogo nie obchodziÅ‚ już starzec, który uparcie wierzyÅ‚ w swe dotarcie do Indii. A przecież to on odkryÅ‚ Nowy Åšwiat, który przyniósÅ‚ ludziom tyle korzyÅ›ci, co strat. Krzysztof Kolumb byÅ‚ na pewno genialnym żeglarzem. Niestety, nie sprawdziÅ‚ siÄ™ jako kapitan na staÅ‚ym lÄ…dzie i może mieć za to pretensje tylko do wÅ‚asnej chciwoÅ›ci.


Bibliografia:
- S.E. MORISON Krzysztof Kolumb, Warszawa 1963.
- Halina Manikowska, Julia Tazbirowa: Historia Podręcznik dla klasy I liceum ogólnokształcącego. Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne. Warszawa 1997
- Danuta Musiał, Krystyna Polacka, Stanisław Roszak: Historia Podręcznik dla I klasy gimnazjum. Wydawnictwo M. Rożak Gdańsk 1999
- Dorling Kindersley: Ilustrowana Encyklopedia dla Dzieci w 4 Tomach. Polska Oficyna Wydawnicza „BGW" tom I: Historia ludzkoÅ›ci
- Encyklopedia multimedialna PWN. Wydawnictwo Naukowe PWN
- Świat Wiedzy: Historia świata. Kolekcja Marshalla Cavendisha