"Wczorajszemu” Tadeusz Gajcy – analiza i interpretacja wiersza.

Analizowany wiersz jest przykÅ‚adem udramatyzowania form poetyckich. CzytajÄ…c go zauważamy, jak monolog podmiotu lirycznego przeobraża siÄ™ w pozorowany dialog. Dialog ten ukazuje rozgrywajÄ…cy siÄ™ w nim konflikt wewnÄ™trzny. Podmiot liryczny przemawia do „Siebie wczorajszego”, jako postaci odrÄ™bnej: „UfaÅ‚eÅ›: na niebo jak na strunÄ™ miÄ™kko zÅ‚ożysz dÅ‚oÅ„”.
Podmiot lir. kreÅ›li program poetycki tamtego spokojnego czasu, sprzed wojny, kiedy niebo byÅ‚o pogodne i inspirowaÅ‚o do szkicowania strof lirycznych, które można byÅ‚o ofiarować ludziom. Dalsze wypowiedzi dowodzÄ…, że jakże peÅ‚ni ufnoÅ›ci do przyrody i wiary w dobre dni i noce byli ci, urodzeni w czasie pokoju. Nic nie zapowiadaÅ‚o katastrofy i nieszczęść. Dla nich opowieść o latach niewoli narodowej brzmiaÅ‚a jak „Klecha z omszaÅ‚ych lat”. ByÅ‚a to dla nich gawÄ™da dziadków, babć, rodziców, być może niekiedy opowiadana przed zaÅ›niÄ™ciem. Ona „do snu koÅ‚ysaÅ‚a dzieci”. WydawaÅ‚o siÄ™, że wszystko co opowieść mieÅ›ciÅ‚a, należy do zamierzchÅ‚ej przeszÅ‚oÅ›ci, lecz nagle jak grom z jasnego nieba: ”TakÄ… klechdÄ… przeÅ‚amaÅ‚ siÄ™ dzieÅ„ walczÄ…cej Warszawy”. To, co byÅ‚o tak trudno wyobrażalne dla dzieci lat pokoju, nie przemieniÅ‚o siÄ™ jedynie w koszmarny sen, staÅ‚o siÄ™ bowiem jawÄ…. Zbudzeni ze snu nie wierzyli, ufali, że to tylko przesÅ‚yszenie. SÄ…dzili, że zmysÅ‚y ich kÅ‚amiÄ…, bo zbyt sÄ… pobudzone. Ufność „Wczorajszego” musiaÅ‚a siÄ™ zaÅ‚amać, zlÄ™knąć siÄ™ rzeczywistoÅ›ci, przemienić w nieufność i walkÄ™. Poeta ma peÅ‚nÄ… Å›wiadomość, że po wojnie trudno bÄ™dzie ukÅ‚adać pieÅ›ni i opowieÅ›ci o bohaterstwie, byÅ‚a ona bowiem zbyt nieludzka i straszna.
Struktura wiersza jest niemiarowa – zmienna. Strofa pierwsza tworzy podniosÅ‚y nastrój, przesycona jest porównaniami, przenoÅ›niami i epitetami. Strofa trzecia, uboga w metaforykÄ™ wznosi niepokój, zawarte w niej epitety zmieniajÄ… koloryt. Strofa piÄ…ta przesycona jest onomatopejami, wprowadzajÄ…cymi odgÅ‚osy walki. Strofy 6-10 zawierajÄ… wspomnienia z wczoraj, które splatajÄ… siÄ™ z dzisiaj. PrzepeÅ‚nione sÄ… przenoÅ›niami, epitetami i spokojnym rytmem.