Opowiadanie
Wiktoria jak zawsze wczesnym rankiem szÅ‚a do szkoÅ‚y. ByÅ‚o jeszcze ciemno, ponieważ ciÄ…gle trwaÅ‚a zima. PÅ‚atki Å›niegu zawsze fascynowaÅ‚y WiktoriÄ™, byÅ‚a bardzo ciekawa Å›wiata, choć miaÅ‚a już 17 lat. UwielbiaÅ‚a rankiem chodzić do szkoÅ‚y. Po takim porannym spacerze czuÅ‚a siÄ™ Å›wietnie, ale nie dziÅ›, miaÅ‚a zÅ‚y humor – czekaÅ‚a jÄ… znienawidzona lekcja z nauczycielkÄ…, która wyraźnie robiÅ‚a z niej kozÅ‚a ofiarnego.- Cześć Wiki! – dobiegÅ‚o jÄ… skÄ…dÅ› donoÅ›ne woÅ‚anie, zaczęła rozglÄ…dać siÄ™ na wszystkie strony i zobaczyÅ‚a biegnÄ…cÄ… za niÄ… Nancy – koleżankÄ™ z Å‚awki.
- Cześć Nancy – smÄ™tnym gÅ‚osem powitaÅ‚a koleżankÄ™.
- Chyba coś z tobą nie w porządku, Wiki, jest twoja ulubiona pogoda, a ty idziesz z głową zwieszoną jak samobójca...
- Wiesz, wcale nie mam ochoty widzieć się z panią Broomsby, a jeszcze bardziej nie mam ochoty odpowiadać z poprzedniej lekcji....
- Przestań zwracać na nią uwagę! Niemiecki to i tak przedmiot nieobowiązkowy, nie zaniży ci średniej ocen! A poza tym słyszałam, że dzisiaj ma dołączyć do naszej klasy nowy chłopak! Może tym razem to ktoś dla ciebie!
- Musisz zawsze się ze mnie nabijać? Dobrze wiesz, że nie interesują mnie jacyś puści podrywacze! Chłopak którego pragnę po prostu nie istnieje! Lepiej chodź szybciej bo się spóźnimy.
Ruszyły szybkim krokiem w stronę szkoły. Nancy zawsze zazdrościła Wiktorii wszystkiego, figury, pieniędzy, umysłu i nie rozumiała dlaczego ona tego nie docenia.
Uczyła się świetnie, nie miała problemów rodzinnych, ale nigdy nie poznała chłopaka, z którym mogłaby być. Była przekonana, że taki nie istnieje.
Oddały swoje kurtki do szatni, a gdy Wiktoria dostała numer 1313, pomyślała, że tego dnia czeka ją kompletna zagłada. Na lekcji wychowawczej, do klasy wszedł nowy uczeń.
- Witam wszystkich, nazywam siÄ™ Harry Manstock i bÄ™dÄ™ z wami chodziÅ‚ do klasy, a dokÅ‚adnie z 3 grupÄ…. – spokojny, usiadÅ‚ w pierwszej Å‚awce, tuż przed WiktoriÄ….
PatrzyÅ‚a na niego z olÅ›nieniem – wedÅ‚ug niej byÅ‚ caÅ‚kiem przystojny, myÅ›laÅ‚a
z wyglÄ…du idealny – kruczoczarne wÅ‚osy, opadajÄ…ce gÄ™sto na twarz, zielone oczy, wysoki, z piÄ™knym uÅ›miechem. Ale co z tego, na pewno jest typem macho i myÅ›li tylko o meczach footballowych i siÅ‚owni... Harry miaÅ‚ chodzić na zajÄ™cia z grupÄ… Wiktorii, mieli razem chodzić na niemiecki, chemiÄ™ i fizykÄ™. Te przedmioty należaÅ‚y do dodatkowych. Ale jeÅ›li raz je siÄ™ wybraÅ‚o nie można byÅ‚o z nich zrezygnować – ten przepis bardzo uprzykrzyÅ‚ Wiktorii życie, gdyby nie on już dawno przestaÅ‚aby mÄ™czyć siÄ™ z paniÄ… Broomsby. Na dÅ‚ugiej przerwie do wszystkich doszÅ‚a radosna wiadomość – nauczycielka od j.niemieckiego musiaÅ‚a pojechać na ważne spotkanie, grupa 3 mogÅ‚a iść do domu. Radość Wiktorii siÄ™gaÅ‚a zenitu, wracaÅ‚a do domu z podskokami, podÅ›piewujÄ…c. MiaÅ‚a jeszcze trzy wolne godziny do kółka aktorskiego. Dzisiaj miaÅ‚y być przydzielane nowe role do najsÅ‚awniejszej sztuki na Å›wiecie: „Romeo i Julia”. Wiktoria chciaÅ‚a dostać rolÄ™ Julii, lecz wiedziaÅ‚a, że niezbyt siÄ™ na niÄ… nadaje, zresztÄ… nie miaÅ‚a tak dobrej dykcji, by dostać głównÄ… role w tak ważnej dla szkoÅ‚y sztuce. Mieli jÄ… wystawiać na konkursie imienia Williama Szekspira. To najważniejszy konkurs w caÅ‚ej Anglii, w zeszÅ‚ym roku zajÄ™li w nim piÄ…te miejsce, teraz liczyli, że szkoÅ‚a Roodenstock z Londynu zajmie miejsce w pierwszej trójce.
Po powrocie do domu Wiktoria wzięła siÄ™ za odrabianie lekcji, z czym uporaÅ‚a siÄ™ w niespeÅ‚na godzinÄ™. WłączyÅ‚a komputer, w poszukiwaniu tegorocznej listy uczestników konkursu aktorskiego- Jak zwykle – pomyÅ›laÅ‚a, Scarebone – najlepsza prywatna szkoÅ‚a w Anglii. ZnajdowaÅ‚a siÄ™ kilka przecznic od domu Wiktorii, chodzi tam najbogatsza mÅ‚odzież z Londynu, caÅ‚ej Szkocji, Walii, a nawet z Irlandii. Jest tam bardzo wysoki poziom, jeÅ›li chodzi o aktorstwo. Ta szkoÅ‚a wygrywaÅ‚a zawsze, gdy tylko pojawiaÅ‚a siÄ™ na konkursie. W tym roku wystawiali „Hamleta”.
Wiktoria szła na kółko z o wiele gorszym humorem, wiedziała, że z pierwszego miejsca nic nie wyjdzie.