"Dziady" część II - streszczenie.
Dziady. Część IIMotto z „Hamleta” Szekspira: „SÄ… dziwy w niebie i na ziemi, o których ani Å›niÅ‚o siÄ™ waszym filozofom”
· Chór dwuwierszem „Ciemno wszÄ™dzie, gÅ‚ucho wszÄ™dzie/ Co to bÄ™dzie, co to bÄ™dzie?” rozpoczyna obrzÄ™d. GuÅ›larz nakazuje zamknąć drzwi i szczelnie zasÅ‚onić okna. Wykonanie poleceÅ„ potwierdza Starzec, a chór powtarza dwuwiersz.
· GuÅ›larz rozpoczyna zaklÄ™cia wywoÅ‚ujÄ…c dusze czyśćcowe. Wpierw, na znak spalonej kÄ…dzieli, przyzywa duchy lekkie (styl Å‚agodny, peÅ‚en zdrobnieÅ„). Chór nawoÅ‚uje, by wyraziÅ‚y, czego im brakuje do zbawienia. Pojawia siÄ™ para dzieci - AnioÅ‚ków, Józio i Rózia. DrÄ™czy ich „nuda” - troska wynikajÄ…ca z braku dopeÅ‚nienia, ustalenia losu i „trwoga” - z niepewnoÅ›ci zbawienia wiecznego. ProszÄ… o dwa ziarnka gorczycy, bowiem zgodnie z wola boskÄ…: „Kto nie doznaÅ‚ goryczy ni razu/ Ten nie dozna sÅ‚odyczy w niebie” .GuÅ›larz, a za nim Chór, obdarowawszy dzieci zgodnie z ich życzeniem, odsyÅ‚ajÄ… je.
· Zbliża siÄ™ północ, GuÅ›larz nakazuje rozpalenie kadzi z wódkÄ…. Teraz wzywa najcięższe duchy. Zza okna dochodzi gÅ‚os wżywajÄ…cego o litość. Przemawia Widmo Pana(groza, makabryzm) - dziedzica wioski, który trzy lata temu zmarÅ‚. Cierpi potÄ™pienie skazany na wieczny głód. „Å»arÅ‚oczne ptactwo” - duchy ludzi , których przywiódÅ‚ do Å›mierci swym okrutnym postÄ™powaniem (biaÅ‚e - jeÅ›li byli dobrzy, czarne - jeÅ›li źli), odbierajÄ… mu każdÄ… okruszynÄ™ strawy. i krople wody. Chór Ptaków Nocnych („Sowy, kruki i puchacze”) zapowiadajÄ…, iż mÄ™ka jego bÄ™dzie wieczna. Kruk - zakatowany na Å›mierć mężczyzna, który gÅ‚odujÄ…c siÄ™gnÄ…Å‚ po paÅ„skie jabÅ‚ka, Sowa - nieszczęśliwa wdowa z maleÅ„kim dzieckiem, którÄ… w mróz najgorszy nakazaÅ‚ wyrzucić, bo przeszkadzaÅ‚a mu swym żebraniem w zabawie - potwierdzajÄ… okrucieÅ„stwo dziedzica. Widmo puentuje: „Bo kto nie byÅ‚ ni razu czÅ‚owiekiem,? Temu czÅ‚owiek nic nie pomoże.” .
· GuÅ›larz i Chór odsyÅ‚ajÄ… ducha. GuÅ›larz podpala wianek z „czÄ…bru (macierzanki) i Å›lazy” - ziół nie przynoszÄ…cych pożytku ani ludziom ani zwierzÄ™tom. W ten sposób przywoÅ‚uje ducha Dziewczyny. (Å›piewa piosenki, styl sentymentalny) Strojna, lekka i bardzo piÄ™kna pojawia siÄ™ w kaplicy. Zosia byÅ‚a wieÅ›niaczkÄ…, która nie zaznajÄ…c miÅ‚oÅ›ci, lekceważąc zaloty chÅ‚opców zmarÅ‚a w wieku 19 lat. Nie cierpi mÄ…k, lecz lekka jak piórko fruwa miotana po Å›wiecie nie mogÄ…c „Ani wzbić siÄ™ pod niebiosa, / Ani ziemi dotknąć..”. Prosi, by pochwycili jÄ… mÅ‚odzieÅ„cy i przyciÄ…gnÄ™li ku ziemi. Jednak zabiegi sÄ… bezowocne, bowiem: „Kto nie dotknÄ…Å‚ ziemi ni razu/ Ten nigdy nie może być w niebie”. GuÅ›larz wyznaje, iż zgodnie z wolÄ… nieba cierpieć bÄ™dzie jeszcze 2 lata, po tym czasie dane jej bÄ™dzie stanąć „za niebiesim progiem”.
(Scena dodana po napisaniu cz. IV, przez autora nazwana „przejÅ›ciem”)). GuÅ›larz po raz ostatni zaklina dusze rzucajÄ…c w kÄ…t kaplicy garść maku i soczewicy. W tej chwili ku jednej z wieÅ›niaczek „w żaÅ‚obie” zaczyna iść Widmo. Wzrok ma „dziki i zasÄ™piony”, bez sÅ‚owa wpatruje siÄ™ w twarz dziewczyny., a „Od piersi aż do nóg siÄ™ga” „pÄ…sowa wstÄ™ga” . GuÅ›larz wzywa, by Widmo objawiÅ‚o czego mu potrzeba, duch jednak milczy i choć wypowiadane sÄ… zaklÄ™cia - nie odchodzi również. Wreszcie GuÅ›larz zwraca siÄ™ do pasterki, która zachowuje siÄ™ równie dziwnie: zdrÄ™twiałą milczy i uÅ›miecha siÄ™. Kiedy , zgodnie z nakazem GuÅ›larza, wyprowadzano dziewczynÄ™ z kaplicy, ta spoglÄ…daÅ‚a na Widmo podążajÄ…ce krok w krok za niÄ….