Marcin Luter- biografia

Dnia 31 października 1517 r. profesor uniwersytetu, mnich zakonu augustianów, dr Marcin Luter przybiÅ‚ na drzwiach koÅ›cioÅ‚a zamkowego w Wittenberdze swoje „Tezy", czyli twierdzenia, wzywajÄ…c uczonych teologów do publicznej dysputy religijnej na temat istoty i skutecznoÅ›ci odpustów. Drobne to na pozór zdarzenie staÅ‚o siÄ™ poczÄ…tkiem Reformacji KoÅ›cioÅ‚a, która stanowi nowy zwrot w sprawach religijno-koÅ›cielnych oraz kulturalnych.

Reformacja daÅ‚a protestantom – EwangeliÄ™, napisanÄ… w jÄ™zyku innym niż Å‚acina. DziÄ™ki temu biedna i maÅ‚o wyksztaÅ‚cona ludność mogÅ‚a zrozumieć EwangeliÄ™. Reformacja odrzuciÅ‚a przymus i Å›lepe posÅ‚uszeÅ„stwo w rzeczach wiary, nakÅ‚adajÄ…c na wierzÄ…cego osobistÄ… odpowiedzialność za jego postÄ™powanie. NauczyÅ‚a ona znosić bez nienawiÅ›ci, cierpliwie i z szacunkiem przekonania religijne wyznawców innyh religii. PrzyniosÅ‚a zasadÄ™ wolnoÅ›ci sÅ‚owa w zgodzie z przekonaniem.
Narodziny Lutra
Dnia 10 listopada 1483 r. urodził mu się drugi z kolei syn, któremu nazajutrz, w dzień św. Marcina, przy Chrzcie Świętym nadano imię Marcin. W następnym roku widoki polepszenia bytu skłoniły Jana Lutra do przeniesienia się z rodziną do pobliskiego Mansfeldu, gdzie po latach pracy dorobił się majątku, jak na górnika dość pokaźnego. Jednakże pierwsze lata swego dzieciństwa spędził Marcin w niedostatku. Jego ojciec przez wiele lat ciężko pracował w kopalni miedzi, matka zaś musiała na plecach nosić z lasu drzewo na opał.

Dzeciństwo Lutra.
Jednak bieda nie przeszkadzaÅ‚a rodzicom dbać o wychowanie swych dzieci. A byÅ‚o to wychowanie w pobożnoÅ›ci i surowej karnoÅ›ci. Luter nie byÅ‚ zwolennikiem nadmiernej srogoÅ›ci w wychowaniu. Toteż później nauczajÄ…c innych, jak należy wychowywać, ostrzegaÅ‚, że karać trzeba tak, by ‘‘obok rózgi byÅ‚o też i jabÅ‚ko’’. WskazywaÅ‚ na niepowetowanÄ… szkodÄ™, wynikajÄ…cÄ… z tego, że dzieci trzymane w przesadnej karnoÅ›ci stajÄ… siÄ™ na caÅ‚e życie nieÅ›miaÅ‚e i lÄ™kliwe. Luter byÅ‚ wychowany nie tylko w posÅ‚uszeÅ„stwie w stosunku do rodziców, ale i w bojaźni Bożej. Jak inni mieszkaÅ„cy Mansfeldu czciÅ‚ patrona miasta - Å›w. Jerzego i patronkÄ™ górnictwa - Å›w. AnnÄ™. Niewiele natomiast wiedziaÅ‚ o Chrystusie.
Wstąpienie do klasztoru. Poważne refleksje wywołała w jego duszy nagła śmierć jednego z przyjaciół. Latem 1505 r. zaskoczyła go gwałtowna burza w drodze z Mansfeldu do Erfurtu. Zdawało mu się, że w piorunach, które biły dokoła, widzi okropności Sądu Ostatecznego, a grzmoty wydawały mu się głosem zagniewanego Sędziego wszechświata. Przerażony padł na ziemię i zawołał: Święta Anno, ratuj, a zostanę mnichem. Przyrzeczenie zostało złożone i Luter czuł się nim nieodwołalnie związany. Chcąc iść za Chrystusem, trzeba opuścić ojca i matkę, a nie oglądać się wstecz. Dotrzymując swojej obietnicy w lipcu 1505 r. wstąpił w Erfurcie do klasztoru augustianów, w którym zakonników obowiązywała surowa reguła. Dopiero nazajutrz, po wstąpieniu do klasztoru, powiadomił o tym kroku rodziców. Rodzice, którzy życzyli sobie, aby syn został prawnikiem, bardzo zasmucili się tą wiadomością.



Nowicjat. Jak inni nowicjusze, odbywajÄ…cy próbÄ™ w klasztorze, musiaÅ‚ również magister Luter przejść twardÄ… próbÄ™. Zlecano mu najniższe posÅ‚ugi i wzywano go do najcięższej pracy. Gdy chciaÅ‚ posiedzieć w celi nad ksiÄ™gami, braciszkowie wypÄ™dzali go z workiem na miasto, gdyż „kwestÄ…, a nie naukÄ… bogaci siÄ™ klasztor". Uniwersytet poczytywaÅ‚ sobie za ubliżenie, że jeden z jego magistrów pokazuje siÄ™ na mieÅ›cie z workiem na plecach. Za wstawiennictwem profesorów uniwersytetu przeÅ‚ożony wszystkich klasztorów zakonu Å›w. Augustyna na TuryngiÄ™, Jan Staupitz, zwolniÅ‚ Lutra od niższych posÅ‚ug w klasztorze oraz od obowiÄ…zku kwestowania. Od tego czasu Luter mógÅ‚ caÅ‚kowicie oddawać siÄ™ w swej celi naukom. Sumiennie wypeÅ‚niaÅ‚ jednoczeÅ›nie wszystkie praktyki zakonnej pobożnoÅ›ci i umartwiaÅ‚ swe ciaÅ‚o, chcÄ…c przez to - jak sam mówiÅ‚ — niebo sobie zasÅ‚użyć, tak iż uchodziÅ‚ za wzorowego mnicha
Święcenia kapłańskie. Na życzenie klasztoru Luter otrzymał święcenia kapłańskie. Na pierwszej jego mszy, czyli tzw. prymicji, klasztor wypełniły tłumy gości.

Trzy lata był Luter zakonnikiem w Erfurcie, potem nakazano mu przenieść się do klasztoru w Wittenberdze. Książę elektor saski, Fryderyk Mądry, idąc za radą Jana Staupitza, powołał Lutra na profesora teologii w założonym przez siebie uniwersytecie w Wittenberdze. Była to mała mieścina, licząca może wtedy dwa tysiące mieszkańców. Luter starał się poznać coraz lepiej Pismo Św., chciał również, aby jego słuchacze pojmowali je coraz głębiej. Wykłady Lutra były lubiane i cenione, gdyż swoje wywody opierał na księgach biblijnych i na słowach Chrystusa Pana, podczas gdy inni profesorowie zajmowali się jedynie dialektyką, zapominając o Piśmie Świętym.
DziaÅ‚alność profesorska i kaznodziejska. W 1512 r. Luter uzyska i stopieÅ„ doktora Pisma ÅšwiÄ™tego. OdtÄ…d poÅ›wiÄ™ciÅ‚ siÄ™ badaniu Biblii, którÄ… wykÅ‚adaÅ‚ studentom i braciom zakonnym. W latach 1513—1517 tematem jego wykÅ‚adów byÅ‚y Psalmy oraz listy do Rzymian, Galacjan i Hebrajczyków. Z tych sumiennie przygotowanych wykÅ‚adów widać, że już w tym czasie wyrastaÅ‚ duchowo na przyszÅ‚ego reformatora KoÅ›cioÅ‚a. JednoczeÅ›nie poza obowiÄ…zkami profesorskimi zastÄ™powaÅ‚ chorego proboszcza przy koÅ›ciele zamkowym, wygÅ‚aszaÅ‚ czÄ™sto kazania i prowadziÅ‚ prace duszpasterskie.

Odpusty. Faktem, który pchnÄ…Å‚ Marcina Lutra na drogÄ™ Reformacji, byÅ‚a sprzedaż odpustów. W nagrodÄ™ za pewne dobre uczynki KoÅ›ciół darowaÅ‚ kary, które grzesznik miaÅ‚ odpokutować. Biskupom przysÅ‚ugiwaÅ‚o prawo skracania pokuty i zadośćuczynienia. Odpuszczenie nakazanej przez spowiednika pokuty zwano odpustem. Odpusty byÅ‚y poczytywane również za Å›rodek skrócenia mÄ™ki czyśćcowej lub wyzwolenia z niej caÅ‚kowicie dusz, które nie odpokutowaÅ‚y dostatecznie za życia na ziemi. Z czasem zadośćuczynienie, wymagane przez KoÅ›ciół od otrzymujÄ…cych odpusty, zastÄ…piÅ‚y ofiary pieniężne, skÅ‚adane na pewien cel koÅ›cielny. Rozpisany w 1514 r. wielki odpust w Niemczech miaÅ‚ dostarczyć funduszów dalszÄ… budowÄ™ koÅ›cioÅ‚a Å›w. Piotra w Rzymie. Odpust obiecywaÅ‚ „zupeÅ‚ne przebaczenie i pojednanie z Bogiem". Sprzedaż tych odpustów w Niemczech powierzono arcybiskupowi mogunckiemu Albrechtowi, który jednoczeÅ›nie miaÅ‚ biskupstwo Magdeburga i Halberstadtu. Potrójny biskup byÅ‚ rozmiÅ‚owany w sztuce, utrzymywaÅ‚ wspaniaÅ‚y dwór książęcy, co pochÅ‚aniaÅ‚o znaczne sumy. Aby móc zajmować - wbrew przepisom prawa koÅ›cielnego - aż trzy stanowiska w koÅ›ciele, biskup musiaÅ‚ uzyskać na to zgodÄ™ kurii rzymskiej. Kuria zgodziÅ‚a siÄ™ na to za wniesienie do skarbu papieskiego 10.000 dukatów, co stanowiÅ‚o na one czasy ogromnÄ… sumÄ™. Arcybiskup muguncki Albrecht, aby wnieść żądane 10.000 dukatów, zaciÄ…gnÄ…Å‚ pożyczkÄ™ w domu bankierskim Fuggerów. Papież Leon X, chcÄ…c umożliwić Albrechtowi mogunckiemu spÅ‚acenie zaciÄ…gniÄ™tego dÅ‚ugu, powierzyÅ‚ mu sprzedaż odpustów na okres oÅ›miu lat. MiÄ™dzy arcybiskupem a kuriÄ… rzymskÄ… stanęła umowa, że poÅ‚owÄ™ caÅ‚ego dochodu ze sprzedaży odpustów Albrecht obowiÄ…zany byÅ‚ odsyÅ‚ać do Rzymu, drugÄ… zaÅ› poÅ‚owÄ™ zabierali peÅ‚nomocnicy Fuggerów na pokrycie dÅ‚ugów biskupich. Albrecht raźno zabraÅ‚ siÄ™ do dzieÅ‚a, wynalazÅ‚ sobie sprytnego sprzedawcÄ™ odpustów w osobie dominikanina Jana Tetzla, który miaÅ‚ już doÅ›wiadczenie na tym polu, sprzedajÄ…c w swoim czasie odpusty w Zgorzelcu.


DziaÅ‚alność Tetzla: Tetzel staraÅ‚ siÄ™, aby go wszÄ™dzie przyjmowano jako wysÅ‚annika Bożego. WÅ‚adze miejskie, duchowieÅ„stwo i szkoÅ‚y wychodziÅ‚y zwykle na spotkanie wysokiego goÅ›cia za miasto z chorÄ…gwiami i zapalonymi Å›wiecami, a gdy liczny orszak wkraczaÅ‚ do miasta, bito we wszystkie dzwony. Przed wysÅ‚annikiem Albrechtowym niesiono szeroki czerwony krzyż z herbem papieża oraz odpust papieski na pergaminie. Delegat odpustowy udawaÅ‚ siÄ™ ze swymi towarzyszami do koÅ›cioÅ‚a. Przy wielkim oÅ‚tarzu stawiano skrzyniÄ™ z Ustami odpustowymi i krzyż, po czym rozpoczynaÅ‚a siÄ™ sprzedaż. Sprzedawcy gÅ‚osili, że: „Nie ma widoków na to, aby, pokÄ…d Å›wiat Å›wiatem, powróciÅ‚a kiedyÅ› znowu chwila takiej szczodrobliwoÅ›ci stolicy apostolskiej wzglÄ™dem Niemiec. Niech każdy korzysta ze sposobnoÅ›ci, jaka siÄ™ nadarza ku zbawieniu jego duszy i dusz jego zmarÅ‚ych! Teraz oto jest dzieÅ„ zbawienia, czas Å‚aski. Niechaj nikt nie zaniedba szczęśliwoÅ›ci wiecznej dusz swoich ukochanych!"

Tetzel i inni sprzedawcy odpustów pozwalali ludziom wybierać sobie dowolnego spowiednika, tak iż za okazaniem odpustu każdy mógÅ‚ otrzymać absolucjÄ™, gdzie chciaÅ‚, pomijajÄ…c ksiÄ™dza swojej parafii. Chciwi dochodu sprzedawcy odpustów korzystali z Å‚atwowiernoÅ›ci prostaczków, aby napeÅ‚nić swe skrzynie pieniÄ™dzmi, i dopuszczali siÄ™ przy tej sposobnoÅ›ci ciężkich nadużyć. „Za osiem dni bÄ™dzie koniec Å›wiata" — straszyÅ‚ Tetzel mieszkaÅ„ców Mansfeldu, którzy już napeÅ‚nili jego kieszenie, nie zgodzili siÄ™ jednak wiÄ™cej kupować odpustów nawet po cenie obniżonej.

Pismo Święte naucza, że kto przez Jezusa Chrystusa chce dostąpić zbawienia i pojednania z Bogiem, ten musi uznać w Nim swego Zbawiciela. Lecz teraz miejsce wiary zajęła opłata pieniężna. Niepotrzebne już było głoszenie o Jezusie Chrystusie! Nie potrzeba już było doświadczać siebie samego, nie potrzeba było kornego upamiętania ani wiary, uświęcenia życia ani miłości! Zaiste położenie było gorszące i rozpaczliwe.
Luter a odpusty. Z wiosnÄ… 1516 r. Luter otrzymaÅ‚ już liczne wiadomoÅ›ci o postÄ™powaniu Jana Tetzla. JesieniÄ… tegoż roku sprzedawano odpusty w okolicach Wittenbergi. Książę Fryderyk MÄ…dry, co prawda, nie zgodziÅ‚ siÄ™ na sprzedawanie odpustów w swoim ksiÄ™stwie, ale wierni wychodzili poza jego granice i chÄ™tnie nabywali odpusty. Na liczne zapytania przyjaciół oraz parafian w sprawie odpustów Luter odpowiedziaÅ‚ szeregiem kazaÅ„, w których zaznaczyÅ‚ swe zdanie w tej sprawie. TwierdziÅ‚ on, że papież ma caÅ‚kiem uczciwe i szlachetne zamiary, lecz błędne pojmowanie odpustów przez lud, za sprawÄ… bezczelnych kramarzy odpustowych, jest w skutkach swych wielce niebezpieczne. W 1517 r. Luter poznaÅ‚ z bliska dziaÅ‚alność Tetzla. TÅ‚umy ludu udawaÅ‚y siÄ™ z Wittenbergi do sÄ…siednich miasteczek, gdzie Tetzel kramarzyÅ‚ odpustami. DoszÅ‚o do Lutra, że Tetzel powiedziaÅ‚, iż „odpust papieski sprawia pojednanie z Bogiem, odpust jest nawet i dla tego czÅ‚owieka skuteczny, który nie żaÅ‚uje za swoje grzechy i uchyla siÄ™ od pokuty. Odpust może zgÅ‚adzić nawet ten grzech, którego zamiar dopiero dojrzewa w czÅ‚owieku. Krzyż odpustowy papieża równy jest krzyżowi Chrystusa i ma jednakowÄ… z nim moc". ZdarzaÅ‚o siÄ™, że przy spowiedzi ludzie żądali rozgrzeszenia, powoÅ‚ujÄ…c siÄ™ na posiadane listy odpustowe, chociaż nie odczuwali skruchy z powodu grzechu, ani nie pragnÄ™li poprawy życia. Luter, widzÄ…c to gorszÄ…ce kramikarstwo, zwróciÅ‚ siÄ™ listownie do arcybiskupa mogunckiego, do biskupa brandenburskiego oraz do innych praÅ‚atów z proÅ›bÄ… o wyjaÅ›nienie sprawy odpustów i jednoczeÅ›nie przesÅ‚aÅ‚ 95 tez skierowanych przede wszystkim do uczonych teologów.
Przybicie tez. Na dzieÅ„ 1 listopada 1517 r. przypadaÅ‚a rocznica poÅ›wiÄ™cenia koÅ›cioÅ‚a w Wittenberdze. Na tÄ™ uroczystość zbieraÅ‚y siÄ™ tÅ‚umy ludu, kapÅ‚anów, mnichów i teologów. Bogactwu relikwii koÅ›cielnych odpowiadaÅ‚a obfitość Å‚aski, jakÄ… w odpuÅ›cie kapituÅ‚a zapewniaÅ‚a wiernym tego dnia. PozostajÄ…cy w Å›cisÅ‚ej łącznoÅ›ci z kapitułą uniwersytet miejscowy braÅ‚ w obchodzie udziaÅ‚ na swój sposób. Już dawniej przy takiej sposobnoÅ›ci profesorowie ogÅ‚aszali tezy, czyli zdania, które miaÅ‚y być przedmiotem dysputy. SkorzystaÅ‚ z tego zwyczaju również Marcin Luter i podaÅ‚ w szeregu zdaÅ„ „objaÅ›nienie mocy odpustu", wzywajÄ…c do dysputy na ten temat. Na drzwiach koÅ›cioÅ‚a zamkowego przybiÅ‚ on dnia 31 października 1517 r. swoje 95 tez, co daÅ‚o poczÄ…tek Reformacji. Tezy, napisane po Å‚acinie, byÅ‚y przeznaczone dla uczonych, a nie dla ludu koÅ›cielnego. Ówczesnym zwyczajem oznaczaÅ‚y one wyzwanie przeciwnika na dysputÄ™ publicznÄ…. OgÅ‚oszone tezy stanowiÅ‚y owoc głębokich przemyÅ›leÅ„ oraz smutnych doÅ›wiadczeÅ„ duszpasterskich, poczynionych przy sÅ‚uchaniu spowiedzi. Nie zwracaÅ‚ siÄ™ też Luter w swoich tezach przeciw papieżowi, przeciwnie, braÅ‚ go w obronÄ™.


Pierwsza z jego tez brzmi: Gdy Pan i Mistrz nasz Jezus Chrystus powiada: „Pokutujcie", to chce, aby caÅ‚e życie wiernych byÅ‚o nieustannÄ… pokutÄ…. W piÄ…tej zaÅ› tezie czytamy - Papież nie chce ani może innych kar odpuszczać nad te, które wedle swego upodobania lub wedÅ‚ug ustaw koÅ›cielnych naÅ‚ożyÅ‚. Widzimy przeto, że Luter piszÄ…c tezy, nie potÄ™piaÅ‚ jeszcze odpustów, co wyraźnie widać ze słów: nie należy gardzić odpustem papieża, gdyż stanowi on objaÅ›nienie Boskiego przebaczenia. OgÅ‚aszajÄ…c tezy byÅ‚ jeszcze prawowiernym katolikiem, pragnÄ…Å‚ jedynie ukrócić bezecne nadużycia, uprawiane przez sprzedawców i kaznodziejów odpustowych. Owszem przyznawaÅ‚, że odpust to rzecz dobra i chwalebna, lecz twierdziÅ‚, że dotyczyć on może jedynie kary koÅ›cielnej, a nie kary pozagrobowej, wymierzonej przez Boga, gdyż Bóg żąda tylko szczerej skruchy, która i bez odpustu wystarcza do odpuszczenia grzechów. Toteż w tezie 21 napisaÅ‚: MylÄ… siÄ™ przeto kaznodzieje odpustowi twierdzÄ…c, że przez odpust papieski czÅ‚owiek staje siÄ™ wolny od wszelkiej kary i zbawiony. A w tezie 27: Ludzkie bzdurstwa opowiadajÄ… ci, którzy gÅ‚oszÄ…, że gdy grosz w skrzynce (sprzedawcy listów odpustowych] zabrzÄ™czy, dusza ulatuje z czyśćca. GłębokÄ… prawdÄ™ ewangelicznÄ…, wówczas zapomnianÄ…, gÅ‚osi Marcin Luter w tezie 36: Każdy chrzeÅ›cijanin prawdziwie żaÅ‚ujÄ…cy za swoje grzechy ma i bez listów odpustowych zupeÅ‚ne odpuszczenie mÄ™ki i winy. Teza 43 jest również doniosÅ‚a w swej ewangelicznej prostocie: Należy pouczać chrzeÅ›cijan, że ten, kto daje ubogiemu albo wspiera potrzebujÄ…cego, lepiej czyni, niż gdyby kupowaÅ‚ odpusty.

PrzesÅ‚uchanie Lutra przez Kajetana. Liczba zwolenników nauki Lutra rosÅ‚a. Wtedy, w 1518 r., ówczesny papież Leon X postanowiÅ‚ zawezwać Lutra do Rzymu na badanie, lecz książę elektor saski, Fryderyk MÄ…dry, obawiajÄ…c siÄ™, że w Rzymie mógÅ‚by zapaść na jego profesora wyrok Å›mierci za kacerstwo, postaraÅ‚ siÄ™ o to, aby przesÅ‚uchanie odbyÅ‚o siÄ™ przed kardynaÅ‚em Kajetanem w Augsburgu podczas sejmu w 1518 r. Kajetan usiÅ‚owaÅ‚ przekonać Lutra, że błądzi i powoÅ‚ujÄ…c siÄ™ na scholastyków domagaÅ‚ siÄ™ odwoÅ‚ania wygÅ‚oszonych zdaÅ„. Luter staÅ‚ niewzruszenie na fundamencie Pisma ÅšwiÄ™tego, jako jedynego i nieomylnego źródÅ‚a prawdy. Rozgniewany kardynaÅ‚ przerwaÅ‚ rozmowÄ™ „z bestiÄ…, która miaÅ‚a dziwnÄ… głębiÄ™ w oczach, a w gÅ‚owie — cudaczne pomysÅ‚y". Luter odwoÅ‚aÅ‚ siÄ™ wtedy formalnie od papieża źle poinformowanego do papieża, który winien być lepiej poinformowany. Wkrótce nowa bulla rzymska ustaliÅ‚a naukÄ™ o odpustach, potÄ™piajÄ…c nadużycia. W 1519 r. przybyÅ‚ na dwór elektora saskiego zrÄ™czny dworzanin papieski Karol Miltitz, Sas rodem, przywożąc elektorowi poÅ›wiÄ™conÄ… zÅ‚otÄ… różę jako dar honorowy ojca Å›wiÄ™tego. Miltitz miaÅ‚ polecenie zaÅ‚agodzić spór z Lutrem. Najpierw ukróciÅ‚ on dziaÅ‚alność Tetzla, kÅ‚adÄ…c kres jego nadużyciom, po czym dopiero rozpoczÄ…Å‚ ukÅ‚ady z Lutrem. Wytworny i ujmujÄ…cy w obejÅ›ciu Miltitz zakoÅ„czyÅ‚ rozmowy z Lutrem po swojej myÅ›li: Luter przyrzekÅ‚ mu, że bÄ™dzie milczaÅ‚ i unikaÅ‚ dalszych sporów, o ile nie bÄ™dÄ… ich wszczynali jego przeciwnicy. Miltitz obiecaÅ‚ Lutrowi, że wytÅ‚umaczy go listownie przed papieżem, a całą sprawÄ™ miaÅ‚ rozstrzygnąć ostatecznie sÄ…d zÅ‚ożony z biskupów niemieckich.

Na Wartburgu. Gdy edykt ogÅ‚oszono, Luter znajdowaÅ‚ siÄ™ już w bezpiecznym miejscu. Na rozkaz Fryderyka MÄ…drego na powracajÄ…cego z Wormacji Lutra zorganizowano napad: zakapturzeni rycerze uprowadzili go na zamek Wartburg pod Eisenach, gdzie jako „rycerz Jerzy" (takie bowiem przybraÅ‚ tam imiÄ™) spÄ™dziÅ‚ jeden rok, korzystajÄ…c z opieki i goÅ›cinnoÅ›ci elektora saskiego, który w ten sposób niechybnie uchroniÅ‚ go od zguby. Tymczasem w Å›wiecie zaginęła wieść o nim. Nieprzyjaciele triumfowali, domyÅ›lajÄ…c siÄ™ jego Å›mierci, a życzliwi smucili siÄ™ przypuszczajÄ…c, że skoÅ„czyÅ‚ mÄ™czeÅ„stwem. TrwaÅ‚o to jednak niedÅ‚ugo i wkrótce wszyscy dowiedzieli siÄ™, że Luter żyje.

Powrót do Wittenbergi. Mimo wyraźnego zakazu elektora Luter opuścił Wartburg i ruszył do Wittenbergi, dokąd wzywał go obowiązek. Dnia 6 marca 1522 r. stanął Luter w Wittenberdze, w najbliższą zaś niedzielę Invocavit rozpoczął swoją działalność kaznodziejską. Przez tydzień głosił z ambony Słowo Boże przeciw nadużyciom nowochrzczeńców. Prawda Słowa Bożego, głoszonego przez Lutra z siłą przekonania i z miłością, zdziałała cuda: umysły uspokoiły się i w Wittenberdze zapanował spokój. Podobnie postąpił i w innych miejscowościach, gdzie prorocy zwikauscy podburzyli lud.

MałżeÅ„stwo Lutra. Sam Luter poczÄ…tkowo nie chciaÅ‚ sÅ‚yszeć o małżeÅ„stwie, choć zrzuciÅ‚ habit zakonny, a jako stroju używaÅ‚ togi uczonych. Jak dawniej pozostawaÅ‚ w klasztorze i jeszcze w listopadzie 1524 r. pisaÅ‚: ...ani mi przez myÅ›l nie przeszÅ‚o małżeÅ„stwo, gdyż liczÄ™ siÄ™ z tym, że co dnia spotkać mnie może Å›mierć „jako kara za kacerstwo". Lecz w roku nastÄ™pnym dojrzaÅ‚o w nim postanowienie zawarcia małżeÅ„stwa, i uczyniÅ‚ to 13 czerwca 1525 r. biorÄ…c za żonÄ™ 26-letniÄ… KatarzynÄ… v. Bora. PochodziÅ‚a ona ze starego rodu szlacheckiego. MajÄ…c 10 lat zostaÅ‚a oddana do klasztoru. OpuÅ›ciwszy klasztor wraz z towarzyszkami w 1523 r. przybyÅ‚a do Wittenbergi. ObrzÄ™d zaÅ›lubin odbyÅ‚ siÄ™ z zachowaniem ówczesnych zwyczajów, a dopeÅ‚niÅ‚ go przyjaciel Lutra, Jan Bugenhagen. Zamienione przy Å›lubie pierÅ›cienie zachowaÅ‚y siÄ™ do czasów obecnych, a na jednym z nich widnieje napis: „Co Bóg połączyÅ‚, tego niechaj czÅ‚owiek nie rozłącza". W dwa tygodnie po Å›lubie małżonkowie urzÄ…dzili ucztÄ™ weselnÄ…, na której wÅ›ród goÅ›ci byli też obecni rodzice Lutra. Tego dnia nastÄ…piÅ‚o pojednanie miÄ™dzy synem i ojcem. „DzieÅ„ dzisiejszy daÅ‚ mi na nowo mego ukochanego Marcina" — rzekÅ‚ Jan Luter, który swego syna do tego kroku gorÄ…co namawiaÅ‚. ByÅ‚a to rzecz niesÅ‚ychana: wyklÄ™ty mnich pojÄ…Å‚ za żonÄ™ mniszkÄ™, która uciekÅ‚a z klasztoru. DaÅ‚o to powód do zÅ‚oÅ›liwych plotek rozsiewanych po Å›wiecie. Wrogowie odzywali siÄ™ z przekÄ…sem, że z takich rodziców narodzić siÄ™ musi antychryst. Nawet najbliższego przyjaciela Lutra, Melanchtona, zaniepokoiÅ‚o to małżeÅ„stwo. OpustoszaÅ‚y klasztor z rozkazu elektora oddano Lutrowi na mieszkanie. Tu Luter zaÅ‚ożyÅ‚ ognisko domowe i tu w gronie rodziny zeszÅ‚y mu ciche dni domowego szczęścia.

PrzekÅ‚ad Pisma ÅšwiÄ™tego. Z zapaÅ‚em pracowaÅ‚ Luter nadal nad odbudowÄ… KoÅ›cioÅ‚a. Przede wszystkim chodziÅ‚o mu o to, aby dać wiernym do rÄ…k SÅ‚owo Boże. Do owych czasów Biblia byÅ‚a ksiÄ™gÄ… uczonych, w zasadzie niedostÄ™pna dla szerokich warstw ludu: kosztowaÅ‚a drogo, a czytanie jej bez specjalnego pozwolenia byÅ‚o wzbronione. Nawet duchowni rzadko jÄ… posiadali i maÅ‚o o niej wiedzieli. Chociaż już przed ReformacjÄ… istniaÅ‚y różne przekÅ‚ady Biblii na jÄ™zyk niemiecki, byÅ‚y one jednak niedokÅ‚adne i bezwartoÅ›ciowe, a przy tym kosztowne. Dopiero Marcin Luter daÅ‚ niemieckiemu ludowi do rÄ…k BibliÄ™ w jego wÅ‚asnym jÄ™zyku. Już na Wartburgu przetÅ‚umaczyÅ‚ on Nowy Testament z jÄ™zyka greckiego na niemiecki, wydany nastÄ™pnie we wrzeÅ›niu 1522 r. w Wittenberdze oraz rozpoczÄ…Å‚ przekÅ‚ad Psalmów z oryginaÅ‚u hebrajskiego. W Wittenberdze przystÄ…piÅ‚ Luter do tÅ‚umaczenia caÅ‚ego Starego Testamentu z jÄ™zyka hebrajskiego. W tej mozolnej pracy trwajÄ…cej z górÄ… 10 lat sÅ‚użyli mu pomocÄ… uczeni przyjaciele wittenberscy, szczególnie zaÅ› Filip Melanchton. TÅ‚umacze nie posiadali sÅ‚owników ani żadnych pomocniczych podrÄ™czników. BywaÅ‚o, że nad jednym wyrazem Pisma ÅšwiÄ™tego naradzali siÄ™ caÅ‚ymi tygodniami, szukajÄ…c najlepszego sposobu oddania go po niemiecku. W 1534 r. opuÅ›ciÅ‚a prasÄ™ drukarskÄ… w Wittenberdze caÅ‚a Biblia niemiecka w przekÅ‚adzie doktora Marcina Lutra. ByÅ‚a ona później wielokrotnie poprawiana, za życia zaÅ› Lutra wyszÅ‚o w części bÄ…dź w caÅ‚oÅ›ci 377 jej wydaÅ„, a w wieku XVI miano jej wydrukować okoÅ‚o l min egzemplarzy. Obok znaczenia religijnego - jakie miaÅ‚a dla dalszego przebiegu Reformacji — wywarÅ‚a Biblia Lutra olbrzymi wpÅ‚yw na rozwój jÄ™zyka niemieckiego: wÅ›ród mnóstwa dialektów mowy niemieckiej jÄ™zyk Lutra wszedÅ‚ w użycie warstw wyksztaÅ‚conych i staÅ‚ siÄ™ jÄ™zykiem literackim.


Sejm w Augsburgu. W 1530 r. odbyÅ‚ siÄ™ sejm w Augsburgu, zwoÅ‚any przez cesarza Karola V dla ostatecznego zaÅ‚atwienia spraw wyznaniowych. Na żądanie elektora saskiego, teolodzy - głównie Meknchton — opracowali zasadnicze punkty nauki ewangelickiej w tzw. Konfesji Augsburskiej (Confessio Augustana). Elektor stawiÅ‚ siÄ™ na sejm wraz ze swoim kanclerzem, który gÅ‚oÅ›no i wyraźnie odczytaÅ‚ podanÄ… cesarzowi KonfesjÄ™ jako wyznanie wiary stanów ewangelickich. Konfesja sprawiÅ‚a wielkie wrażenie na wielu uczestnikach sejmu i częściowo rozwiaÅ‚a ich uprzedzenia do wiary protestantów. Książę Wilhelm bawarski, sam gorliwy katolik, wyraziÅ‚ siÄ™ np. tymi sÅ‚owy: „SÅ‚yszÄ™, że luteranie siedzÄ… w PiÅ›mie ÅšwiÄ™tym, a my, katolicy obok". Wyznawcy Ewangelii czuli siÄ™ wzmocnieni na duchu, lecz cesarz dążyÅ‚ do zgniecenia Reformacji. Z jego wiÄ™c rozkazu ogÅ‚oszono KonfutacjÄ™, tj. zbicie Konfesji Augsburskiej. Odczytano jÄ… na sesji sejmowej. Cesarz nie dopuÅ›ciÅ‚ do przedstawienia tzw. Apologii, czyli odpowiedzi protestantów na KonfutacjÄ™, oÅ›wiadczajÄ…c, że ich dowody zostaÅ‚y zbite i zwolennicy Lutra winni w ciÄ…gu pół roku wrócić na Å‚ono KoÅ›cioÅ‚a. Sprawy koÅ›cielne miaÅ‚ ostatecznie rozpatrzyć najbliższy sobór powszechny, którego zwoÅ‚anie obiecywano w niezbyt odlegÅ‚ym czasie. Do czasu zwoÅ‚ania soboru miaÅ‚ obowiÄ…zywać edykt wormacki.


W czasie sejmu augsburskiego Luter przebywał na zamku w Koburgu, gdyż obłożony klątwą i banicją nie mógł stawić się na sejm. Okazał on wielką stałość i moc niezwykłej wiary, których źródło otwierało mu się w żarliwej modlitwie. Współwyznawców umacniał słowami pociechy i dodawał im odwagi, a niezadowolony był z ustępliwości ewangelickich teologów i książąt, jaką okazywali niejednokrotnie na sejmie.

Służba, pojednanie i śmierć. Hrabiowie Mansfeldowie uprosili go, by przyjechał do Eisleben dla rozstrzygnięcia wynikłego między nimi sporu, gotowi poddać się każdemu wyrokowi, jaki orzeknie. Żywiąc niewygasłą miłość dla rodzinnych stron, Luter bez namysłu zgodził się służyć rodzinie Mansfeldów swym pokojowym pośrednictwem. Po sześciodniowej pełnej trudów podróży, nabawiwszy się po drodze przeziębienia, przybył do Eisleben dnia 28 stycznia 1546 r. Korzystając ze sposobności wygłosił kazanie w rodzinnym miasteczku. Dnia l lutego rozpoczęły się układy, które ku zmartwieniu Lutra ciągnęły się długo. Jeszcze 14 lutego napisał on listy do zaniepokojonej o jego zdrowie żony i Melanchtona. Tego dnia miał ostatnie kazanie, którego jednak z powodu słabości nie mógł już dokończyć. Po długich staraniach udało mu się wreszcie pojednać zwaśnionych hrabiów. Zmarł w czwartekgo o godzinie trzeciej po północy roku 1546.

Pogrzeb Lutra. Ciało złożone w trumnie cynowej wystawiono w kościele. Z rozkazu elektora saskiego przewieziono zwłoki do Wittenbergi. Gdy kondukt żałobny przeciągał przez miasta i sioła, bito we wszystkie dzwony, a tłumy posuwające się za wozem żałobnym rosły.. Rankiem 22 lutego orszak przybył do Wittenbergi. Uroczysty pochód pogrzebowy skierował się do kościoła zamkowego. Mowę pogrzebową wygłosił ksiądz Jan Bugenhagen, po nim wypowiedział z kazalnicy słowo ostatniego pożegnania Filip Melanchton. Ciało Reformatora złożono w pobliżu ambony, z której Luter za życia tak często głosił Ewangelię, w podziemiach kościoła, na którego drzwiach przybił kiedyś swoje słynne tezy. Wieść o jego zgonie wywołała powszechny żal w Kościele Ewangelickim.