Analiza i interpretacja wiersza Krzysztofa Kamila BaczyÅ„skiego pt. „Noc”.

„Noc”
Basi
Madonno moja, grzechu pełna,
w sen jak w zwierciadło pęknięte wprawiona.
Duszna noc, kamień gwiazd na ramionach
i ta trwoga, jak ty – nieÅ›miertelna.

Madonno moja w grzechu poczęta,
to nie są winy, którym łez brak.
Noc jak zwierzÄ™ zatulone w strach,
noc, która zawsze pamięta.

Usta są gorzkie i suche, do łodyg
spalonych tak młodo podobne,
Oczy ogniem niepÅ‚odne –
złoty orzech.

Czym łuskać z zamyślenia?
Wiarę uczynić po zgonie?
Jestem jak blask twój, co tonie
w morzach powrotnych jak ziemia.

Madonno, czym mnie wybawisz od nocy?
Czy dziecko przywrócisz wygięciem warg na dół?
Snom kolistym, kwiatom, wodospadom
dasz się przeze mnie toczyć?

Uczyń ruch nieomylny, daj nazwanie
wiatrom chłodnym, które z dzbanów leją
płyn, co jak płomień jest.
DziÅ› noc i budzÄ™ siÄ™, zanim dojrzejÄ™
w lusterkach twoich łez.
28. III. 1942r. Stawisko.


Tematyka miÅ‚osna towarzyszy poezji BaczyÅ„skiego od samych poczÄ…tków jego twórczoÅ›ci – pierwsze erotyki, co prawda o wÄ…tpliwych walorach artystycznych, powstaÅ‚y, gdy byÅ‚ jeszcze w wieku gimnazjalnym. WÄ…tki miÅ‚osne nabierajÄ… wiÄ™kszego znaczenia po poznaniu przez Krzysztofa swej przyszÅ‚ej żony, Barbary DrapczyÅ„skiej, która odtÄ…d staje siÄ™ jedynÄ… muzÄ… poety. Osoba Basi, czÄ™stej bohaterki i adresatki wierszy, wprowadziÅ‚a w wielotematyczne uniwersum poezji BaczyÅ„skiego pewnÄ… systematykÄ™ i sprawiÅ‚a, że erotyki wyraźnie kontrastujÄ… swojÄ… spoistoÅ›ciÄ… od reszty spuÅ›cizny literackiej. JednoczeÅ›nie dziÄ™ki skrupulatnemu datowaniu utworów, możemy poznawać koleje uczucia mÅ‚odego artysty – od pierwszych uniesieÅ„, oczarowaÅ„ i zachwytów nad urodÄ… kobiecÄ…, do przesiÄ…kniÄ™tych grozÄ… okupacji i peÅ‚nych filozoficznych refleksji rozważaÅ„ nad „ciemnÄ… miÅ‚oÅ›ciÄ…” (tytuÅ‚ wiersza z maja 1943r.). Jednym z wierszy łączÄ…cych obie tematyki jest „Noc”.
Tym, co rzuca siÄ™ w oczy na samym poczÄ…tku utworu jest uroczysta, podniosÅ‚a, pseudoreligijna tonacja. Podmiot liryczny apostrofÄ… „Madonno” (powtórzonÄ… później jeszcze dwa razy) nadaje ukochanej, do której siÄ™ zwraca, cechy boskie. Niejednokrotnie w historii literatury używano już podobnego zabiegu przyrównujÄ…c kobietÄ™ np. do anioÅ‚a. Jednak BaczyÅ„ski nie ograniczyÅ‚ siÄ™ do wypróbowanego schematu. Jeszcze w tym samym wersie nadaje Madonnie bulwersujÄ…cy epitet „grzechu peÅ‚na”, zmodyfikowany nieco w wersie piÄ…tym jako „w grzechu poczÄ™ta”. Jest to wyraźne nawiÄ…zanie do słów modlitwy „ZdrowaÅ› Mario, Å‚aski peÅ‚na”, a także dogmatu o niepokalanym PoczÄ™ciu. Otrzymany kontrast jest tyleż silny, co oryginalny i przywoÅ‚uje na myÅ›l Å›redniowieczne poglÄ…dy na temat grzesznej cielesnoÅ›ci czÅ‚owieka. Jednak nawiÄ…zanie do symboli religijnych jest tylko pretekstem do znacznie rozleglejszych rozważaÅ„. By móc je w peÅ‚ni zrozumieć, musimy wpierw poznać znaczenie podstawowych wÄ…tków i motywów erotyków BaczyÅ„skiego.
TÅ‚o liryki miÅ‚osnej poety skÅ‚ada siÄ™ wedÅ‚ug K. Wyki z szeÅ›ciu elementów wywoÅ‚ujÄ…cych w wyobraźni czytelnika podobne odczucia i skojarzenia. SÄ… to – duch, ciaÅ‚o, noc, sen, pÅ‚omieÅ„ i zwierzÄ™. W „Nocy” na duchowy charakter obiektu wskazuje okreÅ›lenie „Madonna” oraz modlitewno-litanijny sposób wypowiedzi podmiotu. Cielesność kobiety podkreÅ›lajÄ… epitety „grzechu peÅ‚na” i „w grzechu poczÄ™ta”. Noc nadaje scenerii wiersza ciemny, posÄ™pny charakter, wywoÅ‚uje uczucie lÄ™ku (jest „jak zwierzÄ™ zatulone w strach”) aż po chęć wybawienia. Sen bezpoÅ›rednio wiąże siÄ™ z nocÄ…, jednak w przeciwieÅ„stwie do niej nie wywoÅ‚uje negatywnych skojarzeÅ„. Jest za to czymÅ› tajemniczym, mistycznym. IzolujÄ…c pogrążonÄ… we Å›nie kobietÄ™ od otoczenia, poeta nadaje jej cech wyjÄ…tkowoÅ›ci. „Sny koliste” z kolei sÄ… symbolem pogodnych marzeÅ„ podmiotu, które kobieta może na niego zesÅ‚ać. PÅ‚omieÅ„ to odwieczny rekwizyt poezji miÅ‚osnej, oznaczajÄ…cy żar uczucia bÄ…dź fizyczne pragnienie, cielesne pożądanie. Tu jednak zamiast rozkoszy przynosi zniszczenie i niespeÅ‚nienie w miÅ‚oÅ›ci: usta sÄ… „gorzkie i suche”, a „oczy ogniem niepÅ‚odne”. Wreszcie metaforyka zwierzÄ™ca jednoznacznie wskazuje na sferÄ™ cielesno-zmysÅ‚owÄ…. W „Nocy” jest ona ledwo zauważalna (co potwierdza opiniÄ™ Wyki o „powÅ›ciÄ…gliwoÅ›ci i czystoÅ›ci” erotyków BaczyÅ„skiego), dużo silniej zaznacza siÄ™ choćby w „BiaÅ‚ej magii” („biaÅ‚a Å‚asica milczenia”), ale także tutaj zmysÅ‚owość uzupeÅ‚nia portret kobiety.
Wróćmy do rozważaÅ„ na temat sensu ukrytego w opisywanym erotyku. Wymienione przed chwilÄ… elementy wyraźnie Å›wiadczÄ…, że w ujÄ™ciu poety sferÄ™ miÅ‚osnÄ… charakteryzuje dualizm, wewnÄ™trzne konflikty i sprzecznoÅ›ci. W zależnoÅ›ci od kontekstu, sytuacji i przesÅ‚ania BaczyÅ„ski eksponuje „jasnÄ…” bÄ…dź „ciemnÄ…” stronÄ™ miÅ‚oÅ›ci. Grzeszny aspekt miÅ‚oÅ›ci w „Nocy” wynika stÄ…d, że dla poety oznacza ona kontemplowanie PiÄ™kna (tak piÄ™kna ciaÅ‚a, jak i sztuki), co odrywa go od rzeczywistoÅ›ci, odwodzi od ważniejszych zadaÅ„, a wiÄ™c przede wszystkim wymogu chwili – walki. WÄ…tek ten przewija siÄ™ przez poezjÄ™ BaczyÅ„skiego szczególnie w latach intensywnej pracy w konspiracji (dobrym przykÅ‚adem wiersz „[Gdy za powietrza zasÅ‚onÄ…]”). Wina bierze siÄ™ nie tyle z zaniedbania obowiÄ…zków, co niemożnoÅ›ci przeciwstawienia siÄ™ sile PiÄ™kna, choć nie bez prób – „to nie sÄ… winy, którym Å‚ez brak”. Skosztowanie zakazanego owocu jest zbyt kuszÄ…ce. Podmiot liryczny zwraca siÄ™ wiÄ™c do Madonny, by przez niÄ… oddać siÄ™ i caÅ‚kowicie poÅ›wiÄ™cić grzesznej przygodzie obcowania ze sztukÄ…. Kobieta jawi siÄ™ przez to w wierszu jako dobra wróżka mogÄ…ca otworzyć poecie bramy raju, w którym króluje PiÄ™kno.
Ciekawie ilustruje poeta owe „zakazane owoce” – za pomocÄ… symbolicznych przedmiotów i czynnoÅ›ci, do znudzenia powracajÄ…cych w poezji BaczyÅ„skiego. Mamy wpierw „zÅ‚oty orzech”, nastÄ™pnie „Å‚uskanie (orzecha)” i „zamyÅ›lenie” znaczÄ…ce zarówno czynne uprawianie sztuki, jak i adoracjÄ™ PiÄ™kna. W dalszej kolejnoÅ›ci mamy sÅ‚awÄ™ po Å›mierci, powrót do dzieciÅ„stwa („dziecko przywrócisz wygiÄ™ciem warg na dół”), „sny koliste”, a wiÄ™c coÅ› doskonaÅ‚ego (koÅ‚o od wieków uważa siÄ™ za figurÄ™ doskonałą) a zarazem zwiÄ…zanego z przyrodÄ…, bo cyklicznego. Wreszcie kwiaty, wodospady i jakże charakterystyczne dzbany (wystÄ™pujÄ… chociażby w „BiaÅ‚ej magii”) kojarzÄ…ce siÄ™ z piÄ™knem kobiecego ciaÅ‚a wyrzeźbionego rÄ™kÄ… nieznanego artysty. Raj, do którego wprowadza kobieta jest piÄ™kny, bo zakazany; budzi pokusÄ™, by zakosztować jego rozkoszy w czasach, gdy panuje lÄ™k. Lecz Å›wiat ten, choć jawiÅ‚ siÄ™ poecie jako grzeszny i budzÄ…cy poczucie winy, zawsze go fascynowaÅ‚. „Wybawienie od nocy” oznacza oderwanie siÄ™ od rzeczywistego, jakże tragicznego, Å›wiata i przyzwolenie na kontemplowanie piÄ™kna. W ten sposób snuje autor rozważania na temat wartoÅ›ci i znaczenia sztuki w czasach wojny.
Rola kobiety jako przewodniczki do raju wywyższa jÄ… ponad inne istoty, nadaje specjalne przywileje, predestynuje do peÅ‚nienia roli swoistego demiurga. Kobieta ma przecież moc tworzenia („snom kolistym (...) dasz siÄ™ przeze mnie toczyć”), wybawienia „od nocy”, a także prawo „nadawania imienia”. Ta tajemnicza czynność wystÄ™puje w wielu wierszach BaczyÅ„skiego (np. „[Ty jesteÅ› imiÄ™ moje]” i „ŹródÅ‚o”). Może być to nawiÄ…zanie do Biblii – w KsiÄ™dze Rodzaju Adam dostaÅ‚ od Boga zadanie nazwania wszystkich istot żywych. Nadanie imienia wyrywa stworzenia z chaosu pół-istnienia, ustala także pewien kosmiczny porzÄ…dek. Jest wiÄ™c kobieta w „Nocy” centrum wszechÅ›wiata, wszechmocnÄ… siłą sprawczÄ… (Å›wiadczyć o tym może nagromadzenie czasowników: „wybawisz”, „przywrócisz”, „dasz”). Uczucie skierowane do niej zyskuje w taki sposób charakteru uniwersalnoÅ›ci, zdaje siÄ™ ogarniać caÅ‚y wszechÅ›wiat.
Nadawanie miÅ‚oÅ›ci cech idealnego, uniwersalnego uczucia, jest odwoÅ‚aniem do tradycji romantycznej, do której z upodobaniem siÄ™gaÅ‚ BaczyÅ„ski. Romantycy stworzyli archetyp miÅ‚oÅ›ci wiecznej i kosmicznej, energii ożywiajÄ…cej wszechÅ›wiat. Wielki myÅ›liciel Søren Kierkegaard pisaÅ‚ „miÅ‚ość zawiera w sobie okreÅ›lenie wiecznoÅ›ci” ; notabene już w Å›redniowieczu Dante zakoÅ„czyÅ‚ „BoskÄ… komediÄ™” sÅ‚ynnym aforyzmem: „MiÅ‚ość co wprawia w ruch SÅ‚oÅ„ce i gwiazdy.” Uzyskana przez BaczyÅ„skiego idealizacja kobiety i miÅ‚oÅ›ci jest o tyle fascynujÄ…ca, że wyrosÅ‚a z uczucia do drobnej, cichej i subtelnej kobiety. UÅ›wiadamia nam to, jaki ogrom wyobraźni potrzebny byÅ‚ do przeobrażenia jej w potężnÄ… czarodziejkÄ™ i kierowania do niej próśb brzmiÄ…cych niczym Te deum.
Jeszcze jednym aspektem hiperbolizacji roli kobiety w Å›wiecie jest nadanie jej roli lustra, zwierciadÅ‚a. Motyw odbicia jest kolejnym charakterystycznym dla poezji BaczyÅ„skiego, peÅ‚nej refleksów, Å›wiateÅ‚ i bÅ‚ysków. W „Nocy” kobiecie dana jest zdolność ukazywania prawdziwego oblicza Å›wiata, a szczególnie mężczyzny, który jest „jak blask twój” i budzi siÄ™ „w lusterkach twych Å‚ez”. W ten sposób poeta jeszcze bardziej dowartoÅ›ciowuje rolÄ™ kobiety. Ogólnie w ujÄ™ciu„kosmologicznym” erotyki BaczyÅ„skiego dzielÄ… Å›wiat na pierwiastek mÄ™ski i żeÅ„ski. Pierwszy oznacza zastój i stagnacjÄ™, drugi – aktywność i ruch. FunkcjÄ… kobiety jest wiÄ™c aktywizowanie woli życia. W „Nocy” np. sprawia, że mężczyzna usiÅ‚uje stać siÄ™ dojrzaÅ‚ym. Konflikt dwóch pierwiastków Å›wiadczy o antynomii przenikajÄ…cej Å›wiat poety. Wykluczanie siÄ™ mÄ™skoÅ›ci i kobiecoÅ›ci prowadzi do omawianego już podziaÅ‚u na jasnÄ… i ciemnÄ… sferÄ™ erotyki.
Zwróćmy na koniec uwagÄ™, że w wierszu wydawaÅ‚oby siÄ™ stricte miÅ‚osnym, nie potrafi poeta nie przemycić atmosfery towarzyszÄ…cej mu podczas pisania. Nawet tu znajdujemy ciche aluzje do katastrofy wojny i okupacji: „Duszna noc, kamieÅ„ gwiazd na ramionach / i ta trwoga, jak ty – nieÅ›miertelna.” Prowadzi to do ogólnego odczucia niespeÅ‚nienia kochanków w miÅ‚oÅ›ci. Senna sceneria, Å›piÄ…ca kobieta, apatyczny mężczyzna – w różnym natężeniu znajdujemy wszystkie te elementy również w innych erotykach BaczyÅ„skiego.
Pozostaje jeszcze zanalizować utwór pod wzglÄ™dem budowy. Jako gatunek „Noc” kwalifikuje siÄ™ do erotyków, choć można jÄ… przyrównywać do sonetu – także dzieli siÄ™ na część opisowÄ… (strofy 1-3) i refleksyjnÄ… (strofy 4-6). Wiersz skÅ‚ada siÄ™ z piÄ™ciu czterowersowych strof i ostatniej piÄ™ciowersowej. Wersy sÄ… różnej dÅ‚ugoÅ›ci – od czterech do dwunastu sylab, nie mamy wiÄ™c do czynienia z wierszem sylabicznym. Mimo to rytmika jest dość dobrze utrzymana, głównie za sprawÄ… rymów – okalajÄ…cych, żeÅ„skich (peÅ‚na – nieÅ›miertelna) lub mÄ™skich (brak – strach), dokÅ‚adnych (poczÄ™ta – pamiÄ™ta) lub niedokÅ‚adnych (jest – Å‚ez). UwagÄ™ zwraca bogactwo Å›rodków stylistycznych, przede wszystkim metafor (np. „sny koliste”), epitetów (np. „(ruch) nieomylny”) i porównaÅ„ (np. „trwoga jak ty – nieÅ›miertelna”). WystÄ™pujÄ… ponad to pytania retoryczne („Czym Å‚uskać z zamyÅ›lenia?”), apostrofy i anafory („Madonno moja”) oraz ożywienia i uosobienia („winy, którym Å‚ez brak”, „blask twój, co tonie”).
Poezja BaczyÅ„skiego jest niewÄ…tpliwie poezjÄ… trudnÄ…. Sam miaÅ‚em wielkie trudnoÅ›ci z jej zrozumieniem, zanim nie siÄ™gnÄ…Å‚em do fachowych opracowaÅ„. Przy znajomoÅ›ci podstawowych, powtarzajÄ…cych siÄ™ motywów i skromnej umiejÄ™tnoÅ›ci interpretacji, można jednak odkryć „drugie dno” wiersza „Noc”, znacznie obszerniejsze od podstawowej warstwy. I to jest w poezji BaczyÅ„skiego fascynujÄ…ce – przy pomocy niezwykle wymyÅ›lnych, wymagajÄ…cych nie lada wyobraźni Å›rodków stylistycznych twórca potrafiÅ‚ zakryć przed czytelnikiem szerokie pole interpretacyjne, którego odkrycie sprawia prawdziwÄ… satysfakcjÄ™. ZwykÅ‚y, nie wystÄ™pujÄ…ce nawet w kanonie wiersz, okazaÅ‚ siÄ™ ukrywać informacje o poglÄ…dach poety na temat sztuki, piÄ™kna, miÅ‚oÅ›ci i komplementarnoÅ›ci pÅ‚ci. Wynika stÄ…d, że każdy wiersz BaczyÅ„skiego, a jest ich przecież niemaÅ‚o, jest skarbnicÄ… rozważaÅ„ i refleksji, których odczytanie i zrozumienie bÄ™dzie na pewno dla czytelnika wielkÄ… przyjemnoÅ›ciÄ….


BIBLIOGRAFIA
1. Krzysztof Kamil Baczyński, Utwory wybrane, Kraków 1973.
2. Jerzy Święch, Wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Warszawa 1991.