Eutanazja jako problem społeczny

Zajęłam się eutanazja, ponieważ uważam, iż jest to zjawisko, które od jakiegoś czasu wzbudza wiele kontrowersji. Postaram się w prosty sposób omówić ten problem.
Eutanazja ( z greckiego - dobra śmierć) to spowodowane współczuciem zabicie człowieka, który cierpi i jest nieuleczalnie chory. Rozróżnia się cztery rodzaje eutanazji; eutanazję czynna – spowodowana określonym działaniem, eutanazję bierna – na skutek odstąpienia od terapii podtrzymującej życie, eutanazje dobrowolną – na świadome życzenie chorego oraz eutanazję niedobrowolną – gdy chory nie jest w stanie wyrazić takiej prośby (np. śpiączka)
Eutanazja jest obecnie zalegalizowana w Holandii, Belgii i amerykańskim stanie Oregon, a do niedawna także w australijskim Terytorium Północnym. Szczególna forma dozwolonej eutanazji występuje w Szwajcarii, gdzie można przepisać lek nasenny w śmiertelnej dawce, jednak chory musi go przyjąć samodzielnie. W pozostałych krajach eutanazja jest niedozwolona i karana jak zwykłe zabójstwo lub w sposób łagodniejszy.
Problem eutanazji ma nie tylko znaczenie historyczne, ale jest niezwykle aktualny, szczególnie w perspektywie naszych usilnych dążeń do scalania się ze światem zachodnim, poprzez zbliżanie się do Wspólnoty Europejskiej. Etyczny spór o eutanazję (zwany sporem o prawo do godnej śmierci), toczy się od czasów starożytnej Grecji. Platon i Arystoteles wyrażali poparcie dla dobrowolnego przerywania bezsensownych cierpień. Pitagorejczycy sprzeciwiali się prawu do odbieranie sobie życia. Filozofowie i katolicy sprzeciwiali się i sprzeciwiają się nadal.
Kościół sprzeciwia się eutanazji, podobnie jak sztucznym poronieniom, uważając, że jedynym i absolutnym Panem życia jest Bóg, a człowiek tylko - użytkownikiem. Współczesne nauczanie Kościoła jest kontynuacją tego, o czym mówili i pisali w 1934 roku biskupi niemieccy, co przedstawił w swoim wystąpieniu z 22/23 lutego 1957 roku papież Pius XII, o czym od lat 1970. Przypominają biskupi holenderscy.
Opublikowana 5 maja 1980 roku Deklaracja Świętej Kongregacji Nauki Wiary "O eutanazji" ("Iura et bona") zawiera stwierdzenie, że "nikt ani nic, nie może w żaden sposób zezwolić na zadanie śmierci niewinnej istocie ludzkiej, bez względu na to, czy chodzi o płód lub embrion, o dziecko, osobę dorosłą, czy starca, o osobę nieuleczalnie chorą, czy znajdującą się w agonii. Ponadto nikomu nie wolno prosić o taką śmiercionośną czynność, ani dla siebie, ani dla kogoś innego, powierzonego jego odpowiedzialności; co więcej, nikt nie może zgodzić się na to, bezpośrednio lub pośrednio. Nie może również takiej czynności prawomocnie nakazać lub zezwolić na nią żadna władza. Chodzi w tym przypadku o naruszenie prawa Bożego, o znieważenie godności osoby ludzkiej, przestępstwo przeciw życiu, zbrodnię przeciw ludzkości".
W dyskusjach odnośnie legalizacji eutanazji niestety bardziej chodzi o wyznaczenie drogi społecznego rozwoju, niż o jednostkowe cierpienie, do którego nikt cierpiącemu człowiekowi nie odbiera prawa. Człowiek ma prawo nie chcieć żyć. Jeśli bardzo cierpi, wie, że to już koniec powinno się szybciej skończyć jego bóle. Dlaczego ma się tak męczyć? Eutanazja zawsze będzie decyzja dramatyczną, podejmowana w ostateczności. Nie ma tu wyboru między dobrem, a złem. Jest to wybór miedzy jednym złem – bolesną i nie śmiercią. Wydaje mi się, że to tak należy rozpatrywać. Człowiek i tak musi umrzeć, ale powinien odejść z godnością, zrobić to bez cierpienia.
Z drugiej strony legalizacja eutanazji może w jakiś sposób zmotywować słabsze osoby do szybszego zakończenia własnego życia i może również stworzyć sytuacje, w których prawo będzie nadużywane... Mimo tego jestem „ZA” legalizacją eutanazji.





Bibliografia:
- POPULARNA ENCYKLOPEDIA POWSZECHNA PWN
- SŁWNIK WSPÓŁCZESNEGO JEZYKA POLSKIEGO 2004
- MULTIMEDIALNA ENCYKLOPEDIA POWSZECHNA, Fogra 2003
- http://prace.sciaga.pl/15022.html
- http://www.racjonalista.com
- http://www.eutanazja-zjawisko.pl
- http://www.eutanazja.pl/forum.php