Emilia Plater
Emilia Plater urodziła się 13 czerwca 1806 roku w Wilnie. Pochodziła ze znanego i możnego rodu, ale jej dziciństwo różniło się znacznie od warunków, w których żyły i dorasytały inne arystokratyczne panny tamtej epoki. Pożycie rodziców Franciszka Ksawerego i Anny z Mohlów, sędzianki grocławskiej, nie było szczęliwe, szybko się rozwiedli. Emilia wychowywała się w Liksnie w Inflantach, w pobliżu Dyneburga. Mieszkała tam z matkš Annš w domu krewnej, podkomorzym Izabeli Plater- Zyberk. Pozbawiona rodzinnego domu i narażona na wszystkie konsekwencje i zależnoci od osób w zasadzie jej obcych. Przyszła bohaterka od dzieciństwa miała umysł przenikliwy, usposobienie poważne, wyobranię i dużš chęć do nauki. Interesowała się dziejami Polski i bohaterami oddajšcymi życie za ojczyznę. Za swój ideał obrała Joannę d`Arc. Samodzielna w myleniu wczenie wyrobiła sobie niezależne przekonania. W pierwszych latach młodoci, pogardzajšc zabawš i strojem, interesowała się naukš, a szczególnie matemetykš. Dbała przy tym o rozwój fizyczny. Jedziła konno, strzelała do celu, hartowała ciało i siłę. Emilia z natury była dobra, wrażliwa na krzywdę i nędzę, utrzymywała kontakty z okolicznymi wieniakami, którymi niejednokrotnie pomagała. Wychowywała się w domu, w którym - tak jak we wszystkich szlacheckich zaciankach na Litwie i Żmudzi - pielęgnowano patriotyczne tradycje. Nie brak ich było również w dworskich i wileńskich salonach. Na ostatecznie ukształtowanie się przekonań młodej dziewczyny duży wpływ wywarła przyjań z kuzynem Cezarym Platerem, póniejszym towarzyszem broni, który rozwijał działalnoć konspiracyjnš.Panna Platerówna nie miała wielkigo posagu, nie czeszyła się zbyt wielkim powodzeniem i nie mogła liczyć na tzw. dobrš partię. Według oceny Ignacego Domeyki, filarety i przyjaciela Adama Mickiewicza. Emilia była "niskiej urody, blada, niepiękna, ale okršgłej, sympatycznej twarzy, blękitnych oczu, kształtnej, ale niesilnej budowy".
O tym, że oczy młodej Polki mogš być pełne wewnętrznego ognia, przekonał się generał rosyjski, bywajšcy w domu pani Zyberk, który owiadczył się o jej rękę. Emilia odmówiła z oburzeniem: "Ja jestem Polkš"; zrozumiał przyczynę odmowy i więcej do domu pani Zyberk nie przyszedł.
Po wybuchu powstania w Warszawie Emilia była jednš z pierwszych inicjatorek rozpoczęcia samodzielnego powstania na Litwie. Nie dopuszczona jako kobieta do narad komitetu kierujšcego w Wilnie, sama powzięła plan zdobycia Dyneburga. W toku przygotowań porozumiała się ze swoimi dwoma krewnymi z miejscowej szkoły podchoršżych, którzy przyrzekli, że elewowie chwycš za broń i uderzš na załogę fortecy, gdy powstańcy zbliżš się do Dyneburga 25 marca 1831 roku. Juliusz Gruzewski rozpoczšł działania partyzancie, wyparł Rosjan z miejscowoci Rosien, dajšc tym samym hasło do powstania na Litwie. Emilia natychmiast przystšpiła do działania. 29 marca wywiesiła w miasteczku Dusiaty chorgiew narodowš, przemawiała do zgromadzonego ludu, rozdawała broń, kazała ostrzyć kosy. Sformowała oddział złożony z 280 strzelców, kilkuset chłopów kosynierów i kilkudziesięciu jedców. Przebrana po męsku, z krótko obciętymi włosami, nie zawahała się stanšć na czele swoich żołnierzy i poprowadzić ich do walki. Dzieliła z podkomendnymi wszystkie obozowe trudy, odnosiła zwycięstwa i ponosiła porażki. Wkrótce zyskała sobie miłoć i uznanie powstańców, chociaż w wiecie salonów nie szczędzono jej złoliwych uwag i zarzutów niemoralnoci. Już 30 marca stoczyła pierwszš potyczkę z nieprzyjacielskim patrolem konnym we wsi Dangiele. 2 kwietnia pokonała kompanię piechoty, po zaciętej walce zmusiła jš do odwrotu, a 4 stoczyła bitwę z kolumnš generała Schirmana, zdšżajšcego z Dyneburga w celu połšczenia się z głównymi siłami rosyjskimi. Oddział powstańczy zajšł Jeziorosy, gdzie Emilia Platerówna wpisała do ksišg ziemskich akt powstania. Zaskoczenie Dyneburga nie powiodło się powstańcom, młodzi zrewoltowani podchoršżowie zostali wysłani do obozu Dybicza. W ziaciętych walkach, stoczonych z Schirmanem pod Ucianami i Oniksztami, oddział poniósł znaczne straty w zabitych i rannych, uległ rozproszeniu, resztę Emilia Plater przyłšczyła do oddziału Cezarego Platera. Sama za, razem z Mariš Pruszyńskš, przybyła 30 kwietnia do obozu Karola Załuskiego w pobliżu Poniewierza, gdzie obie wstšpiły do oddziału wolnych strzelców wiłkomierskich. W ich szeregach Emilia Plater wzięła udział w niepomylnie zakończonej potyczce pod Prystowianami, po której wolni strzelcy udali się do swego powiatu i 17 maja zajęli Wiłkomierz. W pobliżu tej miejscowoci Emilia razem z Mariš Raszanowiczównš walczyła w oddziałach partyzanckich Konstantego Parczewskiego. Po przybyciu na Litwę gen. Dezyderego Chłapowskiego i rozpoczęciu przezeń organizowania z oddziałów litewskich powstańców regularnej armii, Platerówna została mianowana kapitanem i dowódcš pierwszej kompanii 25 pułku piechoty liniowej, formowanego na Litwie. Dowódca tego pułku Stanisław Macewicz uchodził za jej adoratora. W szeregach tego pułku 25 czerwca wzięła udział w bitwie pod Kownem. Po bohaterskiej walce przebiła się ze swš kompaniš przez atakujšce szeregi nieprzyjacielskie do Rosieńca. Zreorganizowane resztki pułku, eskortujšce wozy z zaopatrzeniem dla armii Giełguda, wpadły w zasadzkę pod Szawlami. Dzięki męstwu żołnierzy wydobyto się z okršżenia. W raporcie wymieniono kapitana Emilię Platerównę jako tego, który szczególnie odznaczył się odwagš. 9 lipca, na naradzie wojennej w Kurszankach, postanowiono podzilć siły polskie na 3 korpusy. Emilia Plterówna znalazła się pod dowództwem gen. Chłapowskiego.
Gdy Chłapowski zamierzał przekroczyć granicę Prus, Emilia owiadczyła mu: "Co do mnie, sto mierci wolę nad hańbę; nie pójdę jej wlec wród obcych, zostanę w ktraju i walczyć będę za ojczyznę, dokšd mi starczy życia i krwi". Opuciła wojsko wspólnie z wiernš przyjaciółkš Mariš Raszanowiczównš i Cezarym Platerem. Cała trójka postanowiła przedostać się do Warszawy. Przez dziesięć dni w przebraniu chłopskim Platerówna i jej towarzysze szli do Królestwa, ukrywajšc się po lasach, prowadzeni przez wieniaka Żmudzina. Zmęczenie, głód, pragnienie, bezsennoćb znosiła Emilia mężnie - ale było to ponad jej siły fizyczne. Goršczka jš paliła, nogi były jednš ranš. Zemdlonš z wyczerpania Cezary i Maria zanieli do wiejskiej chaty już w Augustowskiem. Cezary Plater udał się w dalszš drogę do Warszawy. Emilia i Maria znalazły schronienie w gocinnym dworze Ignacego Abłamowicza w Justianowie. Ukrywano jš jako bonę pod nazwiskiem Korabińska. Na nic zdały się jednak wszelkie starania. Nie ocalono jej życia. Nie zdołała przetrzymać nowej próby: strasznym ciosem stał się dla Emilii upadek powstania. Zmarła 23 grudnia 1831 i została pochowana na cmentarzu w Kopciowie, obecnie Kapciamiestis, w mogile, która istnieje do dzi.
Okolicznoci mierci Emilii Plater Były wprawdzie inne niż sceneria przedstawiona przez Mickiewicza w wierszu "mierć pułkownika", ale wieć o czynach dziewczyny żołnieża poszła w wiat i przetrwała w glorii legendy aż do czasów nam współczesnych.
W głuchej puszczy, przed chatkš lenika,
Rota strzelców stanęła zielona;
A u wrót stoi straż Pułkownika,
Tam w izdebce Pułkownik ich kona.
Z wiosek zbiegły się tłumy wieniacze,
Wódz to był wielkiej mocy i sławy,
Kiedy po nim lud prosty tak płacze
I o zdrowie tak pyta ciekawy.
Kazał konia Pułkownik kulbaczyć,
Konia w każdej sławnego potrzebie;
Chce go jescze przed mierciš obaczyć,
Kazał przywieć do izby - do siebie.
Kazał przynieć swój mundur strzelecki,
Swój kordelas i pas, i ładunki;
Stary żołnierz - on chce jak Czarniecki.
Umierajšc, swe żegnać rynsztunki.
A gdy konia już z izby wywiedli,
Potem do nij wszedł ksišdz z Panem Bogiem;
I żołnierze od żalu pobledli.
A lud modlił się klęczšc przed progiem.
Nawet starzy Kociuszki żałnierze,
Tyle krwi swej i cudzej wylali,
Łzy ni jednej - a teraz płakali
I mówili z księżami pacierze.
Z rannym witem dzwoniono w kaplicy;
Już przed chatš nie było żołnierza,
Bo już Moskal był w tej okolicy.
Przyszedł lud widzieć zwłoki rycerza,
Na pastuszym tapczanie on leży -
W ręku krzyż, w głowach siodło i burka,
A u boku kordelas, dwururka.
Lecz ten wódz, choć w żołnierskiej odzieży,
Jakie piękne dziewicze ma lica?
Jaka pier? - Ach, to była dziewica,
To Liwinka, dziewica-bohater,
Wódz Powstańców - Emilija Plater!
Adam Mickiewicz "mierć Pułkownika"
Analizujšc matriały powięcone życiu Emilii Plater jestem pod ogromnym wrażeniem Jej osoby. Dotychczas nie miałem okazji poznania życiorysu tak ciekawego i zarazem zadziwiajšcego. Sšdziłem, że lata drugiej wojny wiatowej były okresem w którym obok mężczyzn brały udział w walkach kobiety. Sšdzę iż Emilia Plater zapisała się złotymi literami na kartach naszej historii. Zarówno jako kobieta-bohater, umiała bowiem odmówić zamšżpójcia Rosyjskiemu oficerowi, swojš odwagę pokazała również na polu walki-nie wahała się włożyć mundur i wsišć na konia. W walkę wkładała nie tylko siły fizyczne ale i serce. Mylę, że jestemy wobec historii dłużni choć trochę szacunku i pamięci dla Naszych patriotów, w dobie wolnoci zapominamy ile krwi i powięcenia kosztowało naszych przodków, bymy dzisiaj mogli spokojnie żyć.
Krzysztof Kwiatkowski