Opis zajazdu w "Panu Tadeuszu".
Do dworku w Soplicowie przybyÅ‚ Hrabia ze swoimi ludźmi. Chwycili Tadeusza. Dwór obudziÅ‚ siÄ™, psy gÅ‚oÅ›no szczekaÅ‚y. WyskoczyÅ‚ SÄ™dzia do poÅ‚owy ubrany i myÅ›laÅ‚, że to jacyÅ› zbójcy, aż nagle poznaÅ‚ HrabiÄ™. ZapytaÅ‚ siÄ™ o co chodzi. Hrabia postraszyÅ‚ go szablÄ… i powiedziaÅ‚, że dziÅ› jest dzieÅ„, w którym SÄ™dzia zapÅ‚aci za swoje winy. On przeżegnaÅ‚ siÄ™ i nie wierzyÅ‚, że tak wychowany czÅ‚owiek może być zabójcÄ… i, że on nie da siÄ™ skrzywdzić. SÅ‚udzy SÄ™dziego zaatakowali. Wojski spoglÄ…daÅ‚ na Hrabiego. Już miÄ™li zacząć bitwÄ™, ale SÄ™dzia zauważyÅ‚ wiÄ™cej wrogów. UsÅ‚yszeli wszyscy gÅ‚os koni i hasÅ‚o „ Na SoplicÄ™”. SÄ™dzia poznaÅ‚, że to Gerwazy, a Hrabia powiedziaÅ‚, że bÄ™dzie ich wiÄ™cej. Nagle nadbiegÅ‚ Asesor krzyczÄ…c, że jest zabronione napadać ludzi w nocy. Dlatego zostaÅ‚ uderzony przez Hrabiego i upadÅ‚ na ziemiÄ™. SÄ™dzia oznajmiÅ‚, że siÄ™ na walkÄ™ zanosi. Zosia krzyknęła, a Telimena wpadÅ‚a miÄ™dzy konie, Hrabia zaczÄ…Å‚ jÄ… ratować i powiedziaÅ‚, że jego szabla nigdy nie zabije bezbronnych i, że Soplicowie sÄ… jego więźniami. ZamknÄ…Å‚ ich w domu i ustawiÅ‚ straże. Szlachta chciaÅ‚a bić siÄ™ z rodzinÄ… SÄ™dziego, ale do domu ich nie wpuszczono, dlatego biegali po folwarku, a gdy weszli do kuchni i zastali resztki jedzenia zachciaÅ‚o im siÄ™ jeść, a nie walczyć! Gerwazy nie mógÅ‚ zemÅ›cić siÄ™ na nieprzyjacielu, dlatego wymyÅ›liÅ‚, że Hrabiego osadzi na nowym dziedzictwie oczywiÅ›cie legalnie i formalnie. PoprosiÅ‚ Woźnego, aby siÄ™ tym zajÄ…Å‚, ale on powiedziaÅ‚, że akt nie bÄ™dzie ważny bo jest wymuszony i ogÅ‚oszony w nocy. Mimo tego Klucznik prosiÅ‚ dalej. Woźny zaczÄ…Å‚ akt spisywać, wszedÅ‚ na stos belek i nagle zniknÄ…Å‚ jakby go wiatr zdmuchnÄ…Å‚. I krzyknÄ…Å‚ Protazy „ProtestujÄ™” , pewny byÅ‚ ucieczki. Po protestacji szlachta nadal jadÅ‚a. Konewka gÄ™si jedne dusiÅ‚, drugie żywcem wiÄ…zaÅ‚ do pasa kontusza. Natomiast mÅ‚ody Sak zabijaÅ‚ kury. Wszyscy zrobili zapasy i powÄ™drowali do zamku. Tam piekli, warzyli, stoÅ‚y, aż siÄ™ pod miÄ™sem uginaÅ‚y, trunku też byÅ‚o dużo. Szlachta chciaÅ‚a tÄ™ noc Å›wiÄ™tować lecz powoli każdy zasnÄ…Å‚...I każdy nad swojÄ… misÄ… spaÅ‚. Tak zwyciÄ™zców zwyciężyÅ‚ sen...