Występujesz w roli obrońcy lub prokuratora Raskolnikowa . Uzasadnij swoje stanowisko . (Obrona Raskolnikowa)

Wysoki Sądzie ! Szanowna ławo przysięgłych !

Raskolnikow to jak wielobarwny obraz oglÄ…dany o różnych porach dnia , w różnych pomieszczeniach i miejscach . Jestem obroÅ„cÄ… i chciaÅ‚bym jak najobiektywniej ocenić postÄ™powanie tego mÅ‚odego czÅ‚owieka ... Oceniamy i poddajemy sÄ…dowi czyn , ale czy jego powody nie sÄ… ważne ? ZabiÅ‚ – niech odpowiada – zbrodniarz ! zabójca ! degenerat !. Ale spójrzmy i z innej strony . Co skÅ‚oniÅ‚o go do popeÅ‚nienia tak karygodnego czynu ? Jaka sytuacja miaÅ‚a na to wpÅ‚yw ?

Raskolnikow to ambitny , w peÅ‚ni życia , czÅ‚owiek . Oryginalna jednostka , która postanowiÅ‚a coÅ› zdobyć w życiu , wyÅ‚onić siÄ™ z szarej mary tÅ‚umu . Ale czy tak Å‚atwo wydostać siÄ™ z bagna , które nas bezustannie wciÄ…ga na dno . Rodion pochodzi z ubogiej rodziny . Matka – kobieta w podeszÅ‚ym wieku – postanowiÅ‚a udostÄ™pnić synowi – te bardziej wzniosÅ‚e strony życia . Zapragnęła , aby syn siÄ™ wyksztaÅ‚ciÅ‚ i w przyszÅ‚oÅ›ci mógÅ‚ zarabiać na siebie w uczciwy sposób i żyć w godziwych warunkach.
To gorzkie poświęcenie nie dotyczyło tylko matki Raskolnikowa.
Aby on mógł kontynuować swą edukację , również jego siostra musiała znosić hańbiące warunki umowy , na mocy której pracowała jako guwernantka za marne pieniądze . Obie kobiety wyrzekały się zbytków , ba ! wszystkiego , aby zapewnić mu minimalne utrzymanie !

Raskolnikow poczÄ…tkowo byÅ‚ dobrym , inteligentnym i bystrym studentem . PróbowaÅ‚ nawet swych możliwoÅ›ci dziennikarskich i pisarskich w różnego rodzaju czasopismach . UczyÅ‚ siÄ™ wiele i bez odpoczynku . Ale do czasu . Gdy pierwsze emocje opadÅ‚y i Raskolnikow nie wierzyÅ‚ już Å›lepo , iż caÅ‚e to poÅ›wiÄ™cenie – i wÅ‚asnego zdrowia , mÅ‚odoÅ›ci oraz przede wszystkim dwu najbardziej ukochanych przezeÅ„ istot – przyniesie peÅ‚ne speÅ‚nienie , zaspokojenie potrzeb i zadowolenie – po prostu zwÄ…tpiÅ‚ .
StaÅ‚ siÄ™ jakby maÅ‚ym bezradnym dzieckiem w samym centrum nieznanego miasta . Podatny na wpÅ‚ywy – zarówno te z zewnÄ…trz , jak i rozterki wewnÄ™trzne – zaczÄ…Å‚ zastanawiać siÄ™ nad sensem i prawidÅ‚owoÅ›ciÄ… życia . Opuszczanie zajęć na uczelni doprowadzaÅ‚o do tego , że i tam zaczÄ…Å‚ mieć problemy . PrzerwaÅ‚ studia . I tu targaÅ‚ go nastÄ™pujÄ…cy wyrzut – jestem zbyt sÅ‚aby , „ trwoniÄ™ ” i lekceważę poÅ›wiÄ™cenie matki i siostry , jestem draniem niegodnym czyjegokolwiek współczucia . Zaraz po przemyÅ›leniach na temat życia przyszÅ‚y te czarne i niebezpieczne myÅ›li o porzÄ…dku i prawidÅ‚ach ustroju spoÅ‚ecznego w paÅ„stwie . Co je wywoÅ‚aÅ‚o ? Na pewno i zÅ‚a sytuacja materialna , brak zajÄ™cia , myÅ›l o marnotrawstwie i bezużytecznoÅ›ci .
Raskolnikow ma duszÄ™ peÅ‚nÄ… sprzecznych uczuć . Na samym poczÄ…tku życia postanowiÅ‚ nie iść po najmniejszej linii oporu . Może gdyby byÅ‚ czÅ‚owiekiem o „ prostej ” naturze , te myÅ›li nigdy nie naszÅ‚yby go . Oderwanie od domu rodzinnego , myÅ›l o ubóstwie swoim i swojej rodziny , niesprawiedliwość spoÅ‚eczna ( która również ukazaÅ‚a mu siÄ™ m.in. po rozmowie z MarmieÅ‚adowem ) , samotność – to czynniki , które staÅ‚y siÄ™ podstawÄ… i zalążkiem rodzÄ…cej siÄ™ myÅ›li o zabójstwie .

Raskolnikow kilka już razy zostawiał cenne rzeczy u starej lichwiarki . Postrzegał ją jako pasożyta społecznego żerującego na ludzkiej niedoli . Może to i zbyt pochopna i zbyt ostra ocena , ale czy , aby tylko ta kobieta zasługuje tylko i wyłącznie na współczucie i ubolewanie . Sposób w jaki traktowała swoją siostrę Lizawietę nasuwa już całkiem jasne wnioski .

Raskolnikow postanowiÅ‚ poszukać sprawiedliwoÅ›ci . Może wybraÅ‚ złą drogÄ™ , ale czy zdeterminowany mÅ‚ody czÅ‚owiek może wyciÄ…gać czysto logiczne wnioski ? Na peÅ‚nÄ… decyzjÄ™ o zabójstwie miaÅ‚ wpÅ‚yw jeden bardzo ważny element – siostra Raskolnikowa postanowiÅ‚a wyjść za mąż dla pieniÄ™dzy , aby zapewnić bratu dalszÄ… edukacjÄ™ . To już przeważyÅ‚o szalÄ™ na wadze przemyÅ›leÅ„ Raskolnikowa . Do tej pory znosiÅ‚ jeszcze myÅ›l o sobie bezwzglÄ™dnym marnotrawcy , ale tego już nie mógÅ‚ znieść . Zbyt kochaÅ‚ matkÄ™ i siostrÄ™ , aby przyzwolić i zgodzić siÄ™ na taki krok .

ZabiÅ‚ starÄ… lichwiarkÄ™ , ograbiÅ‚ jÄ… – aby jak myÅ›laÅ‚ – odciążyć finansowo rodzinÄ™ , aby Dunia ( jak mówiÅ‚ o niej pieszczotliwie ) nie musiaÅ‚a poÅ›wiÄ™cić swych uczuć i idei . Ale czy wykorzystaÅ‚ owe skradzione dobra . Nie ! UkryÅ‚ je gdzieÅ› pod kamieniem , bo czuÅ‚ , że te przedmioty parzÄ… go w rÄ™ce .

Moim zdaniem i osoba samej lichwiarki miała na to wpływ . Odkupywała od ludzi cenne przedmioty po maksymalnie niskiej cenie i w ten sposób wyciągała korzyści z ludzkiej niedoli . I jeszcze pozwalała sobie na kpiące i lekceważące traktowanie tych ludzi , którzy zmuszeni swą sytuacją uciekali się do tej formy ratunku . Często były to cenne , rodzinne przedmioty , z którymi wiązały się wspomnienia i tradycje .
Ale jednak myÅ›lÄ™ , że przede wszystkim do tego czynu skÅ‚oniÅ‚a go niesprawiedliwość , niemoralność i obÅ‚uda spoÅ‚eczeÅ„stwa ! Czy , aby jego czyn nie udowodniÅ‚ nam , że mÅ‚odzi ludzie – nadzieja naszej przyszÅ‚oÅ›ci – sÄ… poniewierani , okÅ‚amywani i wyÅ›miewani . Nie daje im siÄ™ możliwoÅ›ci rozwiniÄ™cia swych pragnieÅ„ i idei . I cóż jest tym niepotrzebnym hamulcem ? pieniÄ…dz ! zÅ‚y ustrój spoÅ‚eczny ! już nie chcÄ™ krzyczeć , że te tysiÄ…ce lichwiarek , które w różnych postaciach pasożytujÄ… w naszym spoÅ‚eczeÅ„stwie !

Po co szukać usprawiedliwienia w niepoczytalności , obłąkaniu i chorobie Raskolnikowa , kiedy to przede wszystkim choroba społeczeństwa jest przyczyną takiego obrotu przemyśleń tego młodego , podatnego na wpływy człowieka .

Proszę o wysłuchanie i o łagodny wymiar kary .