No jasne
Ignacy Krasicki.
Ignacy Krasicki – książę, biskup warmiÅ„ski – jest niewÄ…tpliwie polskim przykÅ‚adem umysÅ‚u oÅ›wieconego, twórcy utalentowanego i wyksztaÅ‚conego, obdarzonego wyrafinowanym smakiem i intelektem. Zwano go też „ksiÄ™ciem poetów”, byÅ‚ faworytem króla. UrodziÅ‚ siÄ™ w Dubiecku 3.02.1735 nad Sanem, miaÅ‚ czterech braci (wszyscy prócz jednego wybrali stan duchowny). Ignacy w trzydziestym szóstym roku życia zostaÅ‚ biskupem warmiÅ„skim, bywalcem dworu i ważnÄ… postaciÄ… w Rzeczypospolitej. ByÅ‚ autorytetem, ale nigdy nie dorobiÅ‚ siÄ™ fortuny, przeciwnie – tkwiÅ‚ w dÅ‚ugach, prawdopodobnie dlatego iż ceniÅ‚ uciechy życia, mimo szaty duchownej. UwielbiaÅ‚ cenne ksiÄ™gi i wykwintne trunki, dbaÅ‚ o zaopatrzenie swoich piwnic. Na stoÅ‚y sprowadzaÅ‚ egzotyczne delikatesy, wykwintne sÅ‚odycze i owoce. WÅ›ród licznych rozrywek pasjonowaÅ‚o go też ogrodnictwo, Å‚ożyÅ‚ zatem artysta – biskup na swojÄ… pasjÄ™. Jak widać nie jest posÄ…gowÄ…, nudnÄ… postaciÄ… z podrÄ™cznikowego portretu, być może dlatego, że ceniÅ‚ Å›miech, obdarzony byÅ‚ poczuciem humoru, umiaÅ‚ dowcipem szermować. OdwoÅ‚ywaÅ‚ siÄ™ do wielkich filozofów: do Horacego, Erazma z Rotterdamu, Woltera, uznawaÅ‚ za autorytet Jana Kochanowskiego. Nie byÅ‚ politykiem, nie byÅ‚ wojujÄ…cym patriotom, nie bardzo też wierzyÅ‚ w skuteczność reform Sejmu Wielkiego. To, co powiedziaÅ‚ o kraju, o królu, o wadach szlachty – byÅ‚o gÅ‚osem obserwatora, nie czynnego uczestnika, sÅ‚owem, mÄ™drca patrzÄ…cego z boku. Kiedy przyszÅ‚y rozbiory, uznaÅ‚ siÄ™ za poddanego króla Prus i wygodnie żyÅ‚ w Heiselbergu. ZmarÅ‚ w Berlinie w roku 1801.