Wynalazcy i ich wynalazki. Co na ten temat napisali Bolesław Prus (zacytowany fragment Lalki) i Stefan Żeromski (znany Ci wątek szklanych domów w Przedwiośniu)?
Istnienie czÅ‚owieka, cywilizacji ludzkich wiąże siÄ™ z wielkimi dokonaniami, odkryciami w niemal każdej dziedzinie życia. Kto z nas podczas lektury książek historycznych, popuszczajÄ…c wodze wyobraźni, nie marzyÅ‚ o wielkiej karierze odkrywcy? Dla wielu niezwykle wciÄ…gajÄ…ca może być lektura powieÅ›ci fantastyczno-naukowych takich pisarzy, jak chociażby Juliusz Verne, którzy piszÄ…c w swoich dzieÅ‚ach o niezwykÅ‚ych, mistycznych, wyimaginowanych przez nich wynalazkach, wyprzedzili swojÄ… epokÄ™ – niektóre z tych wynalazków sÄ… nieodłącznym elementem życia codziennego we współczesnych nam czasach. Wynalazca czÄ™sto kojarzy nam siÄ™ z szalonym naukowcem, z kimÅ›, kto owÅ‚adniÄ™ty jest swoimi pomysÅ‚ami, planami. Dla takich ludzi czÄ™sto zaciera siÄ™ granica miÄ™dzy tym, co realne, a tym, co dla innych jest tylko wytworem wyobraźni. Przecież gdyby wszyscy wynalazcy byli zimnymi realistami, to czy nasz dzisiejszy Å›wiat byÅ‚by przepeÅ‚niony tyloma unowoczeÅ›nieniami i udogodnieniami?TematykÄ™ wynalazców i ich wynalazków, jak siÄ™ okazuje, poruszajÄ… nie tylko pisarze powieÅ›ci fantastycznych. Do takich bowiem z pewnoÅ›ciÄ… nie należą BolesÅ‚aw Prus i Stefan Å»eromski. W ich utworach jednak także odnajdujemy postacie owÅ‚adniÄ™te chÄ™ciÄ… ulepszania Å›wiata.
W przytoczonym fragmencie „Lalki” Geist opowiada Wokulskiemu o swoich planach i pomysÅ‚ach. Geist jest po części wÅ‚aÅ›nie takim „szalonym naukowcem”. Jest marzycielem, caÅ‚kowicie pochÅ‚oniÄ™tym swojÄ… pracÄ…. Wydaje mi siÄ™, że wÅ‚aÅ›nie u niego zaciera siÄ™ ta granica miÄ™dzy Å›wiatem realnym, a Å›wiatem wyimaginowanym. Do tego stopnia oddaje siÄ™ pracy naukowej, że stara siÄ™ odizolować od Å›wiata zewnÄ™trznego. Wiąże siÄ™ to także z obawami, które nie dajÄ… mu spokoju. Geist w myÅ›lach wybiega w przyszÅ‚ość, jak wielu wynalazców wyprzedza swojÄ… epokÄ™. Jego obawy to lÄ™k przed wykradniÄ™ciem genialnego pomysÅ‚u i niewÅ‚aÅ›ciwym wykorzystaniem go, a raczej wykorzystaniem go przez niewÅ‚aÅ›ciwych ludzi. W myÅ›l jego poglÄ…dów, w zależnoÅ›ci od wykorzystania metalu, morze on naprawiać, lub niszczyć cywilizacjÄ™, tworzyć zÅ‚o, lub dobro. W jego wypowiedzi odnajdujemy pewnÄ… nietypowÄ… ideologiÄ™. Geist dzieli ludzi na dwie grupy, chcÄ…c oddać swój lżejszy od powietrza metal tylko jednej z nich, tak aby mogÅ‚a dziaÅ‚ać na niekorzyść drugiej. Choć chce w ten sposób naprawiać Å›wiat i wspierać „ludzi prawych”, idea grupowania ludzi, podobna w pewien sposób do idei Raskolnikowa ze „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego, jest z pewnoÅ›ciÄ… chorÄ… ideÄ…. O owÅ‚adniÄ™ciu umysÅ‚u Geista Å›wiadczy także sposób, w jaki wypowiada siÄ™ o swoim cudownym metalu. Wielokrotnie używa okreÅ›lenia „mój”, chce być wyłącznym twórcÄ…. Wokulski mówi w koÅ„cu o tym, jak ten wynalazek zapoczÄ…tkuje nowÄ… cywilizacje i uszlachetni gatunek ludzki oraz trafnie okreÅ›la Geista w myÅ›lach: „on ma jednakże tÄ™giego bzika”.
Także Å»eromski, w nieco podobny sposób, wprowadziÅ‚ do swego utworu atmosferÄ™ utopii. WynalazcÄ… jest tutaj zamieszkaÅ‚y w Polsce, rzekomy kuzyn Seweryna Baryki, który zajmuje siÄ™ budowaniem szklanych domów. Domy ze szkÅ‚a – jasne, wesoÅ‚e, czyste, w których żyjÄ… ludzie prawdziwie wolni i szczęśliwi – byÅ‚y tylko opowieÅ›ciÄ… ojca Cezarego, opowieÅ›ciÄ…, którÄ… snuÅ‚, by przekonać syna do wyjazdu do Polski. Obraz wynalazcy w tym utworze jest także obrazem czÅ‚owieka, który chce zmieniać Å›wiat, lecz w nieco inny sposób. Tutaj nie jest już to czÅ‚owiek, który dzieli ludzi, lecz ktoÅ›, kto jest z nimi zżyty, kto siÄ™ poÅ›wiÄ™ca dla spoÅ‚ecznoÅ›ci, kto tworzy nowy, lepszy Å›wiat. Ta utopijna wizja jest tÄ™sknotÄ…, marzeniem o lepszym, niemalże idealnym Å›wiecie, niczym nieskalanej rzeczywistoÅ›ci życia w Polsce. Zderzenie Cezarego z rzeczywistoÅ›ciÄ… Polski byÅ‚o jednak już od pierwszych chwil czymÅ›, co zadziaÅ‚aÅ‚o na niego jak zimny kubeÅ‚ wody wylany na gÅ‚owÄ™. Już miasteczko, które bohater ujrzaÅ‚ zaraz po przekroczeniu granicy rozmyÅ‚o wszelkie baÅ›niowe wyobrażenia. Cezarego powitaÅ‚y nÄ™dzne i gnijÄ…ce rudery, lepianki tonÄ…ce w bÅ‚ocie. Niestety Å›wiat, w którym znajduje siÄ™ Cezary nie jest tym idealnym Å›wiatem z opowieÅ›ci ojca. MÅ‚ody Baryka, patrzÄ…c na ten Å›wiat oczami przybysza, spotyka siÄ™ tutaj wielokrotnie z niesprawiedliwoÅ›ciÄ…, rozwarstwieniem spoÅ‚ecznym, czy też nÄ™dzÄ… graniczÄ…cÄ… z przepychem, co miaÅ‚o miejsce w NawÅ‚oci. Opowieść chorego ojca, który zmarÅ‚ jeszcze w drodze do Polski, staje siÄ™ ostatecznie czymÅ› nierealnym, zmyÅ›lonym.
„Lalka” – powieść o ideach romantycznych i pozytywistycznych, powieść o szaleÅ„czej miÅ‚oÅ›ci, zatraceniu, o sukcesach i niepowodzeniach StanisÅ‚awa Wokulskiego. „PrzedwioÅ›nie” – powieść-pytanie, nakÅ‚aniajÄ…ca do refleksji historia opowiadajÄ…ca o trzech drogach, które zdaniem autora staÅ‚y przed narodem polskim po odzyskaniu niepodlegÅ‚oÅ›ci. Oba utwory wpisane w zupeÅ‚nie różne tÅ‚o historyczne, opowiadajÄ…ce o zupeÅ‚nie różnej problematyce, ukazujÄ… inne koncepcje wynalazców i ich wynalazków. Geist to czÅ‚owiek po części szalony, ktoÅ›, kto chce zmieniać Å›wiat. Wyimaginowany przez BarykÄ™ konstruktor szklanych domów jest także kimÅ›, kto zmienia rzeczywistość, lecz w zupeÅ‚nie inny sposób – wprowadzajÄ…c spokój, Å‚ad, porzÄ…dek, zamiast dzielÄ…c ludzi, znosi różnice miÄ™dzy nimi. Oba wynalazki sÄ… czymÅ› co ma zmienić życie na lepsze, SÄ… w pewnym stopniu wyidealizowane przez swoich twórców. Wydaje mi siÄ™, że wizje ukazane przez Å»eromskiego i Prusa pomagajÄ… czytelnikom ocknąć siÄ™ z marzeÅ„, odnaleźć tÄ™ granicÄ™ miÄ™dzy marzeniami a rzeczywistoÅ›ciÄ… i spojrzeć realnie na wiele problemów. Jak sami dobrze wiemy ideaÅ‚y nie istniejÄ…, nic nie jest tylko czarne, lub tylko biaÅ‚e, a to co nas otacza może być wyłącznie mieszankÄ… tych dwóch barw. Bez marzeÅ„ i ideałów nie byÅ‚oby Å›wiata. Nie bójmy siÄ™ wiÄ™c marzyć, ale nie zapominajmy o tym, że marzenia czÄ™sto mogÄ… pozostać wyłącznie marzeniami i niczym wiÄ™cej.