Podany fragment „JÄ…dra CiemnoÅ›ci” uczyÅ„ punktem wyjÅ›cia rozważaÅ„ o rozwoju cywilizacji ludzkiej, postÄ™pie, podboju ...
Przytoczony fragment „JÄ…dra CiemnoÅ›ci” Josepha Conrada ukazuje nam miejsce akcji – Gravesend nad TamizÄ… w regionie Londynu, gdzie zostaÅ‚ zakotwiczony dwumasztowy żaglowiec o nazwie „Nellie”. Bohaterowie (Marlow, prawnik, dyrektor firmy i ksiÄ™gowy) sÄ… ludźmi dążącymi w swoim życiu do rozwijania swoich zainteresowaÅ„ i umiejÄ™tnoÅ›ci, przy czym – sÄ… też żądni sukcesów. WÅ›ród wymienionych bohaterów znajduje siÄ™ czÅ‚owiek (podmiot liryczny wszechwiedzÄ…cy; okreÅ›lany jako „ja” liryczne), opisujÄ…cy nam caÅ‚y cykl zdarzeÅ„. Bohaterów łączyÅ‚a miÅ‚ość i więź do morza. To ona sprawiaÅ‚a, że nie upadali na duchu i nie zapominali o sobie podczas bardzo dÅ‚ugich rejsów.Każdy ze współtowarzyszy zajmowaÅ‚ siÄ™ swoimi sprawami w milczeniu, do czasu, kiedy widzÄ…c liniÄ™ horyzontu zapomnieli o caÅ‚ym Å›wiecie. PogrążajÄ…c siÄ™ w zadumie – podziwiali zachodzÄ…ce nad TamizÄ… sÅ‚oÅ„ce. W moim mniemaniu obraz ten może symbolizować dążenie ludzi do chÄ™ci poznania i zbadania nowych odkrytych lÄ…dów oraz zwiÄ…zanych z nimi przeżycia i wrażenia. W pewnym sensie, jest to także symbol przemijania i kruchoÅ›ci. Narrator relacjonuje nam opowieść Marlowa, który przypomina sobie losy rzymskiego dowódcy okrÄ™tu, który dawien dawna kolonizowaÅ‚ dzikie brzegi Tamizy (rozważania te dotyczÄ… zarówno marynarza, jak i Kurtza!).
Kolonizacja i podbój jako forma przejmowania kontroli nad danym terytorium staÅ‚o siÄ™ elementem sporu miÄ™dzy ludźmi współczesnego mi Å›wiata, a pokoleniem opisanym w powieÅ›ci Conrada. Jednakże z przykroÅ›ciÄ… muszÄ™ stwierdzić, że byÅ‚y one wskaźnikiem rozwoju cywilizacyjnego, postÄ™pu i tzw. „krokiem w przyszÅ‚ość”. Takim sposobem, sposobem kolonizacji tysiÄ…ce lat temu rzymianie napotykali na swej drodze wiele przeszkód, takich jak: grzÄ™zawiska, dzicz, mielizny, brak wody pitnej czy też jedzenia. Nie majÄ…c żadnych szans zejÅ›cia na suchy lÄ…d umierali w ogromnym tempie do czego przyczyniÅ‚y siÄ™ zÅ‚e warunki klimatyczne, choroby i poczucie nieuchronnej Å›mierci. Owy „kapitan” okrÄ™tu byÅ‚ czÅ‚owiekiem ogromnie mężnym, ponieważ w krótkim czasie przejÄ…Å‚ na nim dowództwo, a także musiaÅ‚ przebyć lÄ…dem ziemie Galów. Dowódca ten bardzo dobrze wypeÅ‚niÅ‚ swój obowiÄ…zek. Nie myÅ›laÅ‚ o tym co siÄ™ wokół dzieje. Dopiero po powrocie, dotarÅ‚o do niego to, co zdarzyÅ‚o siÄ™ w czasie wyprawy. Pod tym wzglÄ™dem możemy przyrównać Kurtza do kapitana rzymskiego statku, ponieważ obydwaj byli na tyle odważni, by pokonać ciemność i zachÄ™cić innych do prowadzenia odkryć i dokonywania w tym rejonie postÄ™pu. Nie mogÄ™ siÄ™ jednak zgodzić z tym, że mogÅ‚o to być przyczynÄ… nieugiÄ™cia i determinacji.
Inny jest zaś przypadek młodego Rzymianina który skazany na takie warunki bytu musiał żyć tu, gdzie wszystko jest dla niego obce, złe, wstrętne i niepojęte. Każda doba to coraz większy żal, chęć poddania się, wstręt i nienawiść.
Conrad w świetle utworu ironizuje mit Europejczyka niosącego światło.
To prostacy, poddający się rozkazom zwierzchników, pozbawieni uczuć ludzie, którzy dokonują rzeczy podłych i zbrodniczych, gdyż nie są w stanie samemu polegać na własnej świadomości. Oprócz postępu i podbojów Europejczycy czynią zło zabijając niewinnych ludzi tylko po to, by podnieść swój status społeczny, zdobywać władzę i pieniądze oraz dominować nad słabszymi od siebie, nie licząc się przy tym z humanitarnością i jakimikolwiek prawami wolnego człowieka. Marlow widzi i opisuje ciężką, wykańczającą wręcz pracę niewolników i jej ofiary, która jest narzędziem mordów wykonywanych przez Europejczyków, barbarzyńskich Europejczyków, nad czym nie trzeba się długo zastanawiać.