Walka dobra ze złem w literaturze. Przedstaw motyw analizując wybrane tematy.
„Dobro i ZÅ‚o majÄ… to samo oblicze, wszystko zależy od momentu, w którym stanÄ… na drodze czÅ‚owieka”.Dobro i zÅ‚o to dwie, podstawowe dla czÅ‚owieka wartoÅ›ci, które od wieków wyznaczajÄ… granice ludzkiej moralnoÅ›ci. WedÅ‚ug przekazów biblijnych na poczÄ…tku istniaÅ‚y tylko: dobro, harmonia z naturÄ… i bÅ‚oga nieÅ›wiadomość bytu. Dopiero kiedy Ewa, za namowÄ… węża, skosztowaÅ‚a zakazanego przez Boga owocu z drzewa wiadomoÅ›ci dobrego i zÅ‚ego, oraz poczÄ™stowania nim Adama, idylla prysÅ‚a. A zatem w krÄ™gu kultury chrzeÅ›cijaÅ„skiej proweniencja dobra i zÅ‚a jest wÅ‚aÅ›nie taka, a kobieta jest noÅ›nikiem tego drugiego. Czy możliwe byÅ‚o powstanie jakiejkolwiek bÄ…dź etyki, gdyby Ewa nie przyjęła od węża zakazanego jabÅ‚ka? Innymi sÅ‚owy: czy obecność dobra i zÅ‚a na ziemi nie jest niezbywalna, choćby dlatego, że pomaga nam wyróżnić i oddzielić od siebie obie te wartoÅ›ci? Czym byÅ‚oby dobro, gdyby Ewa nie daÅ‚a siÄ™ skusić? Po prostu - naturalnym stanem rzeczy, takim, jak każdy inny.
Tworzenie kodeksów moralnych, przywiązywanie wagi do przestrzegania wartości, zaczęły być możliwe dopiero po tym, jak człowiek zauważył, że istotą tego świata jest dualizm, ścieranie się dwóch przeciwstawnych sobie sił: Światła i Ciemności, Dobra i Zła. Z tego właśnie powodu czyn Ewy zasługuje na wiele uwagi. Pojęcia dobra i zła istniały w umysłach ludzi od zawsze, od początku świata musieli się bowiem zmagać z sytuacjami trudnych wyborów pomiędzy nimi. Każda epoka nieco inaczej podchodziła do zagadnienia moralności, a czasy nam współczesne są pod tym względem niezwykle interesujące, ponieważ często mówi się o nich jako o dobie unicestwianych wartości.
Åšw. Augustyn pisaÅ‚: „ZÅ‚o nie jest to żadna natura, a nazwa ta nie oznacza nic innego, jak tylko brak dobra”.
CzÅ‚owiek jest silny w Å›wiecie, w którym żyje, do którego jest przyzwyczajony. Kiedy obraca siÄ™ na pewnym gruncie. Dopiero w sytuacjach ekstremalnych ukazuje swoje prawdziwe „ja”, kiedy musi być sobÄ…, aby przeżyć. Nie zawsze jego zachowanie jest takie samo, jak w życiu codziennym. CzÄ™sto, wypadki skÅ‚aniajÄ… ludzi do ryzykowania swojego życia, gdy komuÅ› grozi niebezpieczeÅ„stwo. WÅ‚aÅ›nie wtedy czÅ‚owiek jest prawdziwy.
Właśnie w sytuacji ekstremalnej znalazł się Robinson Cruzoe- młody chłopak, który nie doceniał wartości życia, zaciągając się na statek, nie wiedział jak niebezpieczna może być to podróż. Dopiero w chwili, gdy obudził się na plaży małej i bezludnej wysepki, zrozumiał jak wiele mógł stracić. Wtedy najprościej byłoby się poddać, zginąć z głodu, on jednak postanowił walczyć. Właśnie wtedy bezradny chłopiec stał się mężczyzną, odpowiedzialnym za własne los. Ukazał prawdziwy charakter. W przypadku młodego bohatera złem było samotne życie w bardzo trudnych warunkach, codzienna walka o przetrwanie.
Antygona, uwikłana w konflikt pomiędzy własnym działaniem a siłami wyższymi, starała się wpłynąć na losy swojej rodziny i nie przestrzegając zakazu króla Kreona po kryjomu pochowała brata. Bezsilność wobec tragicznego losu zawsze doprowadza do beznadziejnej sytuacji, a prawo wyboru zostaje nam odebrane. Bohaterka znalazła się w sytuacji tragicznej a każda jej decyzja była jednocześnie zła i dobra, dlatego zgodne z etyką działanie było niemożliwe. W dramacie, Sofokles znakomicie ukazuje płynność i delikatność granic pomiędzy dobrem a złem, oraz uświadamia nam, że owe pojęcia mają inny wymiar i definicję w świetle różnych wydarzeń oraz często mogą być równoważne.
Konrad Wallenrod dokonuje ryzykownego wyboru drogi życiowej. DziaÅ‚ajÄ…c w dobrej intencji, ucieka siÄ™ do haniebnych metod w myÅ›l zasady, że „cel uÅ›wiÄ™ca Å›rodki” i Å‚amiÄ…c zasady kodeksu etycznego oraz honoru wdziera siÄ™ do Zakonu Krzyżackiego, by powstrzymać wroga w jego wÅ‚asnej kryjówce. Jest to jedyne wyjÅ›cie, które umożliwiÅ‚oby Litwie zrzucenie jarzma zaborcy. W sytuacjach nietypowych, zagrażajÄ…cych naszej swobodzie i wolnoÅ›ci etyczne instynkty zostajÄ… wypaczone, a naszemu życiu nieodzownie towarzyszy strach i gniew. Konspiracyjne dziaÅ‚ania Kordiana , podsycane nienawiÅ›ciÄ… do Cara, pomogÅ‚y bohaterowi podjąć decyzjÄ™ o zabiciu tyrana. Mimo powoÅ‚ania, w które wierzyÅ‚, czyli poprowadzenia Polski, jako Winkelrieda narodów europejskich, celem Kordiana i tak staje siÄ™ zabicie Cara MikoÅ‚aja. Uczucia miÅ‚oÅ›ci i tÄ™sknoty pozwalajÄ… nam na posiadanie ciÄ…gÅ‚ej Å›wiadomoÅ›ci o popeÅ‚nianych błędach, a zarazem sÄ… jedynymi sprawcami tych zachowaÅ„. PoÅ›wiÄ™cenie szczęścia osobistego z powodu wykonania celu wyższego oraz „lisi” i podstÄ™pny sposób dziaÅ‚ania Konrada Wallenroda spowodowane byÅ‚y jego patriotyzmem i wielkim bólem po stracie ojczyzny. Åšwiadome użycie zÅ‚a jako narzÄ™dzia , które ma doprowadzić do szczęścia nie koniecznie koÅ„czy siÄ™ katastrofÄ…. Wallenrod, romantyczny bohater, zrealizowaÅ‚ swój cel życiowy i uratowaÅ‚ ojczyznÄ™. Jednak nigdy ze zÅ‚a nie narodzi siÄ™ dobro, o czym Å›wiadczy nieszczęśliwa i niezrealizowana miÅ‚ość Wallenroda do Aldony, oraz zamkniÄ™cie Kordiana w szpitalu dla psychicznie chorych.
Faktograficzne opowiadania Zofii NaÅ‚kowskiej pt. „ Medaliony” ukazujÄ… wstrzÄ…sajÄ…ce obrazy z życia Polaków i Å»ydów. IstniejÄ…ce wokół nich zÅ‚o niestety nie pozostawiÅ‚o im prawa wyboru. PrzebywajÄ…cy w obozach koncentracyjnych, ukrywajÄ…cy siÄ™ oraz pracujÄ…cy dla Niemców ludzie byli zmuszeni do przyjÄ™cia nowego porzÄ…dku Å›wiata. Wielu z nich zaakceptowaÅ‚o surowe prawa obozów, haÅ„biÄ…cÄ… pracÄ™ oraz myÅ›l o Å›mierci, ponieważ tylko to zapewniaÅ‚o im prawo do dalszego życia. Pozostali próbowali siÄ™ ratować i zachować w sobie resztki czÅ‚owieczeÅ„stwa, jednak w raz z bezpowrotnym odejÅ›ciem normalnego życia zatracili oni ludzkie instynkty. MiÅ‚ość, dobroć i litość staÅ‚y siÄ™ pamiÄ…tkÄ…, zwykÅ‚ym wspomnieniem, którego nie byli w stanie ponownie zrozumieć ani poczuć.
Dobro i zÅ‚o panujÄ…ce na Å›wiecie to niewÄ…tpliwie jeden z problemów poruszanych przez S. Å»eromskiego w powieÅ›ci pt. „Ludzie bezdomni”. To tu autor przedstawiÅ‚ bohatera borykajÄ…cego siÄ™ każdego dnia ze zÅ‚em, z niechÄ™ciÄ… i z brakiem przedsiÄ™biorczoÅ›ci wÅ›ród ludzi otaczajÄ…cych go. Doktor Judym pragnÄ…Å‚ wcielić siÄ™ w postać spoÅ‚ecznika pomagajÄ…cego wszystkim ludziom. ChciaÅ‚ leczyć wszystkich, bogatych i biednych. SwÄ… pracÄ™ uważaÅ‚ za sÅ‚użbÄ™, misjÄ™, którÄ… miaÅ‚ wzorowo wypeÅ‚nić. PotÄ™piaÅ‚ materializm, konformizm. DążyÅ‚ do tego, aby lekarze leczyli choroby a także ich skutki. PróbowaÅ‚ realizować pozytywistyczne hasÅ‚a pracy u podstaw i pracy organicznej. WierzyÅ‚, że uÅ›wiadomienie nizin spoÅ‚ecznych poprawi ich byt. DbaÅ‚ wiÄ™c szczególnie o higienÄ™. Doktor Judym wybraÅ‚ dobro i postanowiÅ‚ do koÅ„ca poÅ›wiÄ™cić siÄ™ idei. OdsunÄ…Å‚ od siebie szczęśliwe życie rodzinne, miÅ‚ość Joasi, radość, spokój i majÄ…tek. IlustrujÄ… to jego wÅ‚asne sÅ‚owa: „Nie mogÄ™ mieć ani ojca, ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, którÄ… bym przycisnÄ…Å‚ do serca z miÅ‚oÅ›ciÄ…, dopóki z oblicza ziemi nie zniknÄ… te podÅ‚e zmory”. Przez swojÄ… ofiarność, chęć niesienia pomocy innym ludziom Judym staÅ‚ siÄ™ samotny. Samotność wybraÅ‚ odrzucajÄ…c miÅ‚ość Joasi, ale byÅ‚a ona też skutkiem braku porozumienia z innymi lekarzami. CzuÅ‚ siÄ™ wyobcowany w ich Å›rodowisku. Judym przypomina nam też czÄ™sto bohaterów romantycznych. Jego dobroć i miÅ‚ość do ludzi sprawiÅ‚a, że czuje siÄ™ on odpowiedzialny za losy każdej jednostki i nie chce zgodzić siÄ™ na obojÄ™tność i bierność wobec spoÅ‚eczeÅ„stwa. Bohater wypowiada siÄ™ sÅ‚owami: „Jestem odpowiedzialny przed moim duchem, który we mnie woÅ‚a - nie pozwalam”. Doktor Judym jest postaciÄ… tragicznÄ…, przeżywa konflikt wewnÄ™trzny, rozdarcie. Jest wrażliwy i czuÅ‚y, ale równoczeÅ›nie potrafi zbuntować siÄ™ i krzyknąć NIE w stronÄ™ oziÄ™bÅ‚ych materialistów, którzy wybrali zÅ‚o. ZÅ‚o istniejÄ…ce w utworze pojawia siÄ™ przede wszystkim wÅ›ród klas posiadajÄ…cych obojÄ™tnych na losy innych ludzi. ZÅ‚o tkwi również wÅ›ród lekarzy, którzy Å›wiadomie zapominajÄ… o obowiÄ…zku jaki zostaÅ‚ na nich naÅ‚ożony. SÅ‚użą tylko ludziom bogatym, nie troszczÄ…c siÄ™ ani o ciężkie warunki życia ludzi zamieszkujÄ…cych przedmieÅ›cia dużych miast, ani o skutki chorób szerzÄ…cych siÄ™ wÅ›ród najuboższych. ZÅ‚o czai siÄ™ również wÅ›ród zarzÄ…dców oÅ›rodka w Cisach. DbajÄ… jedynie o zdrowie ludzi przebywajÄ…cych w oÅ›rodkach, reszta ich nie interesuje. ZanieczyszczajÄ… wiÄ™c okoliczne źródÅ‚a i wody. ZÅ‚o reprezentujÄ… też wÅ‚aÅ›ciciele fabryk, kapitaliÅ›ci, którzy wyzyskujÄ… taniÄ… siłę roboczÄ…. Stefan Å»eromski doskonale pokazaÅ‚ wiÄ™c współistniejÄ…cÄ… siłę dobra i zÅ‚a, udowodniÅ‚, że każdy czÅ‚owiek posiada możliwoÅ›ci dokonania wyboru.
To nie przypadek, że do walki ze złem zmuszani są przede wszystkim lekarze. Narażają często swe zdrowie, nieraz nawet życie, by ratować innych. Każdy absolwent Akademii Medycznej składa przysięgę, że będzie ratował życie potrzebującym we wszystkich warunkach.
„Dżuma”- powieść- parabola poruszajÄ…ca problem wyborów moralnych oraz odpowiedzialnoÅ›ci czÅ‚owieka za siebie i innych. Jedna z interpretacji zakÅ‚ada, że tytuÅ‚owa dżuma jest zÅ‚em, które nie tylko panuje na Å›wiecie, ale jest wewnÄ…trz każdego czÅ‚owieka (Wiem na pewno, że każdy nosi w sobie dżumÄ™, nikt bowiem, nie, nikt na Å›wiecie nie jest od niej wolny.). Walka z epidemiÄ…, która wyniszcza ludzi, to w istocie walka ze zÅ‚em, które nie jest karÄ… za grzechy zesÅ‚anÄ… przez Boga, ale wywodzi siÄ™ od samego czÅ‚owieka. Ludzie nigdy z nim nie wygrajÄ…; triumf nad zÅ‚em nie jest wieczny (...bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika, może przez dziesiÄ…tki lat pozostać uÅ›piony...).
Literatura okupacyjna obfitowaÅ‚a w utwory dajÄ…ce przykÅ‚ady dobra i zÅ‚a zrodzonego w czasie wojny. Szczególnie czÄ™sto pojawiaÅ‚o siÄ™ zÅ‚o. Należy pamiÄ™tać jednak o tym, że byÅ‚o ono najczęściej wynikiem warunków, jakie stworzono czÅ‚owiekowi w nowym, okrutnym Å›wiecie. IstniaÅ‚y jednak takie sytuacje, w których pojawiajÄ…ce siÄ™ zÅ‚o nie posiadaÅ‚o istotnych źródeÅ‚, byÅ‚o zÅ‚em samym w sobie. Ludzie, którzy je czynili kierowali siÄ™ egoizmem i chÄ™ciÄ… przeżycia za wszelkÄ… cenÄ™. To, jak ludzie dokonywali wyboru miÄ™dzy dobrem a zÅ‚em w czasie okupacji, możemy dokÅ‚adnie przeÅ›ledzić w powieÅ›ci Szczypiorskiego pt. „PoczÄ…tek”. Autor w utworze zamieÅ›ciÅ‚ galeriÄ™ typów ludzkich, przedstawiÅ‚ bardzo rozmaite postawy wobec zÅ‚a, które przyniosÅ‚a ze sobÄ… wojna. PostaciÄ… negatywnÄ…, która wybraÅ‚a zÅ‚o, jest niewÄ…tpliwie PiÄ™kny Lolo. UwielbiaÅ‚ polować na Å»ydów, szantażować ich, odbierać im resztÄ™ majÄ…tku. ZnÄ™caÅ‚ siÄ™ nad nimi, lubiÅ‚, gdy uciekali krÄ™tymi uliczkami miasta. KochaÅ‚ tÄ™ zabawÄ™ i dawaÅ‚ nadziejÄ™, którÄ… później szybko odbieraÅ‚. PiÄ™kny Lolo byÅ‚ bezwzglÄ™dnym materialistÄ…. Å»yd, który nie posiadaÅ‚ majÄ…tku, byÅ‚ dla niego nikim. Spotkanie Suchowiaka i oskarżenie go o żydowskie pochodzenie skoÅ„czyÅ‚o siÄ™ dla niego niepomyÅ›lnie. PostaciÄ… pozytywnÄ… w powieÅ›ci jest natomiast niewÄ…tpliwie siostra Weronika. Ona również dokonaÅ‚a wyboru. PrzeÅ‚amaÅ‚a swojÄ… przedwojennÄ… niechęć do Å»ydów, próbowaÅ‚a im pomóc zajmujÄ…c siÄ™ ich dziećmi. PrzystosowaÅ‚a ich do życia w nowym, szczególnie dla nich okrutnym i tragicznym Å›wiecie. W ten sposób przyczyniÅ‚a siÄ™ do ich uratowania. PomagaÅ‚a przeżyć Joasi Fichtelbaum i synowi żydowskiego dentysty o nazwisku Hirschweld.
Tryptyk „SÄ…d Ostateczny” pÄ™dzla Hansa Memlinga powstaÅ‚ w latach 1464 – 1473. Autor przelaÅ‚ swoje wyobrażenia Raju, PiekÅ‚a i Czyśćca na płótno i stworzyÅ‚ zachwycajÄ…ce iloÅ›ciÄ… barw i peÅ‚ne symboliki dzieÅ‚o, którego widok zapiera dech piersiach.
W centralnej części tryptyku znajduje siÄ™ CzyÅ›ciec. Na Å›rodku stoi (prawdopodobnie) ArchanioÅ‚ Gabriel w zÅ‚otej, zdobionej klejnotami zbroi. Jego skrzydÅ‚a mieniÄ… siÄ™ najczystszymi barwami tÄ™czy, a zÅ‚ote loki spÅ‚ywajÄ… delikatnie po okrytych zÅ‚otym pÅ‚aszczem ramionach. We wÅ‚osy nad czoÅ‚em wpleciony ma zÅ‚oty krzyżyk, symbol przynależnoÅ›ci do Boga. Gabriel trzyma w rÄ™ku mosiężnÄ… wagÄ™ z uchwytem w ksztaÅ‚cie krzyża. SÅ‚uży ona do ważenia ludzkich uczynków – tych dobrych i tych haniebnych.
Nad gÅ‚owÄ… ArchanioÅ‚a czuwa sam Jezus Chrystus. Spowity jest czerwonÄ… szatÄ…, symbolem zwyciÄ™stwa. Siedzi on na tÄ™czy, która rozÅ›wietla swymi piÄ™knymi barwami caÅ‚y obraz. Pod nogami ma zÅ‚otÄ… kulÄ™ ziemskÄ…, co oznacza jego panowanie nad Åšwiatem i mieszkajÄ…cymi na nim istotami. Przy jego gÅ‚owie znajdujÄ… siÄ™ dwie rzeczy – biaÅ‚a lilia, symbol czystoÅ›ci i niewinnoÅ›ci, ale również rozżarzony do czerwonoÅ›ci miecz, oznaczajÄ…cy karÄ™ boskÄ…, ukaranie za grzechy. Te dwa przedmioty wskazujÄ… drogÄ™ – lilia do nieba, a miecz do piekÅ‚a. Jezus roztacza wokół siebie zÅ‚otÄ… poÅ›wiatÄ™ (aureolÄ™), wydaje siÄ™ mówić: „Oto ja, twój Mesjasz, przybyÅ‚em by ciÄ™ ocalić.”.
Po obu stronach Jezusa siedzÄ… (bÄ…dź klÄ™czÄ…) Å›wiÄ™ci (lub apostoÅ‚owie) wraz z MariÄ… i Józefem. Nad ich gÅ‚owami unoszÄ… siÄ™ AnioÅ‚y trzymajÄ…ce w dÅ‚oniach przedmioty MÄ™ki PaÅ„skiej – krzyż, bicze, mÅ‚ot i gwoździe oraz koronÄ™ cierniowÄ…. Natomiast pod chmurami, na których oni siedzÄ…, latajÄ… AnioÅ‚y dmÄ…ce w trÄ…cy, niczym w Apokalipsie Å›wiÄ™tego Jana (koniec Å›wiata miaÅ‚ nastÄ…pić przy dźwiÄ™ku tych wÅ‚aÅ›nie instrumentów).
Po obu stronach Archanioła Gabriela znajdują się dwa miejsca, w które możemy pójść - Piekło oraz Niebo. On sam z kolei stąpa po ziemiach Czyśćca. Wokół niego jest wielu nagich ludzi, którzy czekają na osądzenie. Ludzie wciąż nadchodzą, z daleka wychodzą z grobów, by stanąć w kolejce i zostać osądzonym. Ci, po stronie Nieba, stoją spokojnie i w ładzie. Wiedzą, że zasługują na Życie Wieczne w Raju, są pewni swych dobrych uczynków, wielu z nich ma dłonie złożone do modlitwy. Ludzie po stronie Piekła wpadają w panikę, próbują uciekać, płaczą i błagają o ostatnią szansę. Diabły już zacierają ręce na ich widok i popędzają ich w stronę Ciemności.
Piekło jest pełne krzyku i strachu. Ludzi płaczą, rwą sobie włosy z głowy i żałują swoich grzechów. Gama kolorystyczna tej (prawej) części tryptyku jest bardzo ciemna. Ludzie stoją powykrzywiani w potwornym bólu, a Diabły bez skrupułów targają ich po ziemi, rzucają o kamienie i wpychają w ogień piekielny. Niektórzy próbują uciekać, ale potwory wbijają swoje pazury lub zatapiają kły w ciałach nieszczęśników. Demony masowo spychają ludzi w ogień i rozżarzone kamienie i śmieją się przy tym potwornie. Ludzie płoną i wiją się w bólu i w przerażeniu uświadamiają sobie, że ta męka będzie trwała przez wieczność.
Lewa cześć tryptyku przedstawia schody do Nieba. Tuż przed pierwszym schodkiem widać zieloną, świeżą trawę, wśród której widzimy kwiaty (między innymi lilie). W Biblii Raj był przedstawiony jako niebiańskie łąki i pastwiska. Ta część dzieła jest jasna i przejrzysta. Nadzy ludzie wchodzą po marmurowych schodach by spotkać się ze Świętym Piotrem, który trzyma w ręku klucz do Bramy Niebiańskiej. Na wyższych stopniach ludzie przechodzą obok Aniołów, które wręczają im szaty w cudownych, czystych barwach. Dopiero wtedy dosięgają Wrót Raju. Nad ich głowami śpiewają i grają na milionach instrumentów Aniołki.
Walka bohatera ze złem zależy od jego możliwości, często wykształcenia, warunków fizycznych. Także od stanu jego psychiki, zapału do pracy i chęci niesienia pomocy innym. We współczesnej literaturze znajdujemy odbicie problemów, jakie nękały i nękają człowieka dwudziestego wieku. Literatura ta dokonuje głębokiej analizy mechanizmów, które ograniczają wolność człowieka, degenerują jego psychikę, wypalają wrażliwość. Równocześnie literatura wykształca wzory postaw, jakie powinien przyjmować człowiek w obliczu krępujących systemów. Nie pozwala to więc współczesnemu człowiekowi zapomnieć o swojej godności, miejscu w życiu, o swojej wolności i odpowiedzialności jaką ponosi on nie tylko za swoje życie, ale i za życie innych. Walka dobra ze złem zawsze będzie głównym motywem twórczości literackiej. Z zasady zawsze wygrywa dobro, choć nie zawsze.