Mniejszość żydowska w Lublinie
Jeszcze wiejsko tu. Jeszcze wiejsko. Księżyc goni wÅ›ród chmur. MgÅ‚a rzednie. WÄ™drowcze, oto już krÄ™te uliczki starego przedmieÅ›cia, Wieniawy. Dawniej, gdy winnice opinaÅ‚y te wzgórza, nazywano je: Wieniawa . IdÄ…c dziÅ› miÄ™dzy cieniami ruder i zapadÅ‚ych w ziemiÄ™ domostw myÅ›lisz, wÄ™drowcze, o tym tylko, że miasto kochane już ciÄ™ ogarnia i tuli.”Józef Czechowicz „Poemat o mieÅ›cie Lublinie”
Gwar na Lubartowskiej i przylegających do niej uliczkach powoli milkł, ostatnie promienie sierpniowego słońca oświetlały dachy przyklejonych do siebie domów, Lublin kładł się powoli do snu.
Podczas jednego z tych ostatnich upalnych dni wakacji postanowiłam wybrać się na długi spacer po mieście, z początku jedynie po to by zwyczajnie rozprostować kości wędrując po osiedlu, jednak nawet się nie obejrzałam gdy nogi same zaniosły mnie na Stare Miasto.
Przechadzając się po Lublinie trudno nie zwrócić uwagi na pamiątki, jakie pozostały po zamieszkujących tu niegdyś Żydach.
Historia Żydów lubelskich sięga pierwszej połowy XIV wieku kiedy to król Kazimierz Wielki pozwolił osiedlać się na przedmieściu Lublina zwanym Piaski uchodźcom z Europy Zachodniej, gdzie trwały prześladowania na tle religijnym.
W Lublinie początkowo żyło im się spokojnie, jednak tylko do czasu kiedy to w 1598r Lubelski Trybunał Królewski po przeprowadzeniu procesu o zamordowanie chłopca katolickiego, skazał czterech Żydów na karę śmierci.
W XVIII wieku Miasto Å»ydowskie za bramÄ… GrodzkÄ… tak opisywaÅ‚ Kajetan Koźmian, który chodziÅ‚ w tamtych czasach do szkół w Lublinie. „ZÅ‚ożone z kamienic spalonych i karczem drewnianych tonęło w bÅ‚ocie, w kaÅ‚użach i Å›mieciach, które niechlujstwo tego ludu w ogromnych kupach jako starożytnÄ… spuÅ›ciznÄ™ zachowywaÅ‚o i powiÄ™kszaÅ‚o.” PrzyczynÄ… takiego stanu rzeczy byÅ‚o m. in. ubóstwo narodu żydowskiego i nakÅ‚adanie na nich sporych ograniczeÅ„ przez wÅ‚odarzy miasta Lublina jak na przykÅ‚ad zakaz korzystania z miejskich wodociÄ…gów.
Przez cały wiek XVI i XVII a także początki XVIII mieszkańców dzielnicy żydowskiej nękały pożary (w 1655 roku, dzielnica żydowska została podpalona przez Moskali, płonęła całe 6 dni, zginęło 2000 Żydów, cały ich dobytek został wywieziony przez grabieżców, był to pożar chyba najpoważniejszy w skutkach), zarazy i wysokie podatki. Chrześcijańscy kupcy nie mogli również przeboleć, że żydowscy handlarze osiągali większe zyski, prowadziło to do waśni między nimi. Szczególnie, że Lublin w tamtym okresie był znany z jarmarków, na które zjeżdżali się ludzie z całej Polski a nawet Europy.
Żydzi często woleli osiedlać się w podlubelskich wsiach i na przedmieściach gdzie prowadzić własne karczmy co było dla nich bardziej dochodowe niż mieszkanie w ciasnym Śródmieściu i życie z rzemiosła.
Utworzenie Księstwa Warszawskiego na początku XIX wieku dało polskim Żydom równouprawnienie. Wtedy rozpoczął się rozwój życia kulturalnego Żydów. Zakładano coraz więcej księgarń, powstawało wiele teatrów jako pierwszy- teatr w stylu klasycznym nazwany Teatrem Makowskiego.
XX wiek kontynuowaÅ‚ rozpoczÄ™te w XIX przemiany kulturalne, w 1908 powstaÅ‚o towarzystwo kulturalne „Hazomir”, którego celem byÅ‚o krzewienie literatury piÄ™knej i pieÅ›ni żydowskiej, w dwa lata później towarzystwo dla upowszechniania jÄ™zyka i kultury żydowsko- hebrajskiej- „Chowej Sfos Ewer”. Otwierano kina, które chÄ™tnie byÅ‚y odwiedzane przez spoÅ‚eczność żydowskÄ….
Po wybuchu I wojny światowej Żydzi czynie uczestniczyli z pomocy uchodźcom wojennym, powstał nawet Żydowski Komitet Ratunkowy działający przy Gminie Żydowskiej.
W 1916 r. Powstały dwie pierwsze w Lublinie szkoły średnie- gimnazja męskie i żeńskie, przekształcone potem w jedno koedukacyjne.
W czasie dwudziestolecia międzywojennego miały miejsce rozruchy antysemickie, przy ich tłumieniu duży udział mieli młodzi robotnicy lubelscy.
Na rok 1926 odnotowano już 44 szkoły żydowskie w województwie lubelskim.
W Lublinie 17 żydowskich szkół prywatnych, w tym 9 chederów.
24 czerwca 1930 roku odbyło się uroczyste otwarcie Jesziwat Chachmej Lublin, rektorem został znany talmudysta Majer Szapira.
W roku wybuchu II wojny światowej Lublin zamieszkiwało ponad 42 000 Żydów. 18 września Niemcy wkroczyli do Lublina, Żydzi byli zmuszeni nosić białą opaskę z gwiazdą, która miała być umieszczona na prawym ramieniu. Rozpoczęły się łapanki, Niemcy pozajmowali żydowskie mieszkania, zamykano wszystkie większe domy modlitwy.
W 1941 roku utworzono w ÅšródmieÅ›ciu Lublina getto, a na przedmieÅ›ciu obóz koncentracyjny „Majdanek” gdzie zginęło 235 000 osób z 52 krajów okupowanej przez Niemców Europy.
Rok później rozpoczęto wielką tak zwaną akcję wysiedleńczą ludności żydowskiej trwała ona od 17 do 31 marca, dziennie wywożono około 1400 osób, kierując ich do obozów zagłady. Następnie przystąpiono do wyburzania budynków dzielnicy getta.
W 1944 roku Lublin został wyzwolony, a Majdanek był pierwszym oswobodzonym obozem. W drugiej połowie tego roku powstała Komisja Historyczna w Lublinie, mająca na celu zbadanie historii Żydów w Polsce w okresie okupacji hitlerowskiej.
Majdanek pozostał tą smutną pamiątką po narodzie żydowskim zamieszkującym nasze miasto, jednak należy pamiętać, że to nie jedyne co może przypominać nam bytność tego narodu o niezwykle bogatej kulturze w Kozim Grodzie. Kultura ta opierała się głównie na religii toteż nie dziwi fakt, że w Lublinie znajdowało się wiele bożnic. O swego czasu największej i najbardziej znanej synagodze, powstałej w 1567 roku na placu bożniczym przy ulicy Jatecznej- Maharszalszul, dziś przypomina jedynie tablica umieszczona na zboczu wzgórza zamkowego. Z prawie stu synagogi bożnic Lublina zachowała się jedynie ta mieszcząca się przy ulicy Lubartowskiej 10, zbudowana w końcu XIX wieku. Do 1984 roku odbywały się tu modły, które obecnie pozostają zawieszone z powodu zbyt małej liczby Żydów w Lublinie. Mieści się tam teraz Izba Pamięci udostępniona zwiedzającym.
Po duszach, które odeszły do Szeolu, na ziemi pozostały jedynie szczątki, te jednak również należało uczcić, zapewniając im przynajmniej godziwy pogrzeb. W Lublinie mamy ślad po kilku kirkutach, ten znajdujący się dawniej w dzielnicy która z racji miejsca mojego zamieszkania jest mi najbliższa, czyli dawnej Wieniawie, został zastąpiony boiskiem. Przy ulicy Kalinowszczyzna znajduje się stary kirkut żydowski, nagrobki często dewastowane wciąż stanowią ciekawy i niezwykle cenny przykład sztuki żydowskiej, swoiste przenikanie się epok. Spoczywa tu wielu znanych ludzi jak choćby Jakub Icchak Hurwic, do którego wrócę w dalszej części mojej pracy. Do dziś można także zwiedzać należący do Gminy Żydowskiej nowy cmentarz żydowski na ulicy Walecznych, założony w 1829 roku z powodu braku miejsca na starym kirkucie. Spoczywa tu wiele znanych osobistości m. in. założyciel słynnej uczelni talmudycznej.
Swego czasu Lublin stanowił światowy ośrodek nauki rabinacko- talmudycznej, nazywany Jerozolimą Polski. Stało się to głównie za sprawą wybudowania w latach 1924- 1930 gmachu Jesziwat Chachmej Lublin przy ulicy Lubartowskiej 85. Pięciopiętrowy budynek posiadał nawet internat dla słuchaczy uczelni. Dziś w budynku dawnej Jesziwy mieści się Collegium Maius lubelskiej Akademii Medycznej. Jest w nim jednak specjalny pokój dla Żydów, którzy pragną w tym miejscu zmówić modlitwę. Założyciel- Jehuda Majer Szapira, nie doczekał niestety pierwszych egzaminów, które odbyły się w 1934 roku, gdyż zmarł w październiku 1933 roku, uczelnia ta była całym jego życiem. Spoczął na nowym cmentarzu, nad jego grobem postawiono symboliczny namiot, w 1958 roku jednak szczątki jego zostały przeniesione przez brata do Jerozolimy.
Rabin Majer Szapira byÅ‚ z pewnoÅ›ciÄ… jednÄ… z tych wybitnych postaci, które w znaczÄ…cy sposób wpÅ‚ynęły na kulturÄ™ Lublina. Najbardziej jednak tajemniczÄ… z nich jest WidzÄ…cy z Lublina- Jakub Icchak Hurwic. MieszkaÅ‚ on przy ulicy Szerokiej 28 na II piÄ™trze, przybyÅ‚ do Lublina z Wieniawy, bÄ™dÄ…cej wówczas oddzielnym miastem. Choze znany byÅ‚ z posiadania „szóstego zmysÅ‚u”, potrafiÅ‚ przepowiadać przyszÅ‚ość i podobno posiadaÅ‚ „wglÄ…d w ludzkie dusze”. W podwórzu jego domu znajdowaÅ‚a siÄ™ drewniana bożnica, mogÅ‚a ona pomieÅ›cić kilkuset modlÄ…cych siÄ™ Å»ydów. WidzÄ…cy zmarÅ‚ w 1815 roku wskutek wypadniÄ™cia z okna swojego mieszkania, a że jego Å›mierć zbiegÅ‚a siÄ™ z datÄ… zburzenia pierwszej i drugiej Å›wiÄ…tyni w Jerozolimie, Å»ydzi przekonani sÄ… o jego Å›wiÄ™toÅ›ci.
Pół wieku po Å›mierci Chozego w domu pisarki- Malwiny i kupca- Bernarda Meyersonów przyszÅ‚a na Å›wiat dziewczynka, która w przyszÅ‚oÅ›ci miaÅ‚a „Å›piewać Lublinowi, na dwojgu wzgórz rozÅ‚ożonemu”. Franciszka, bo tak jÄ… nazwano, po ukoÅ„czeniu PaÅ„stwowego Gimnazjum Å»eÅ„skiego w Lublinie, na dalsze nauki wyjechaÅ‚a do Niemiec. InteresowaÅ‚y jÄ… głównie nauki przyrodnicze, dużo też podróżowaÅ‚a. Po powrocie jako dwudziestolatka wyszÅ‚a za mąż za lekarza Marka Arnsztajna. WspieraÅ‚a go w tym co robiÅ‚ w kierunku szerzenia oÅ›wiaty, prowadzili m. in. kursy dla analfabetów. Swój dom przy ul. ZÅ‚otej 2 przeksztaÅ‚cili w oÅ›rodek ruchu niepodlegÅ‚oÅ›ciowego, miejsce spotkaÅ„ mÅ‚odzieży, podczas których czytano poezjÄ™, organizowano spektakle i prelekcje.
W 1885 roku zadebiutowała jako poetka na łamach Kuriera Codziennego. Na polu literackim poza poezją zajmowała się publicystyką, pisaniem dramatów i tłumaczeniami (języki niemiecki i angielski).
Była mocno związana ze środowiskiem młodej, lubelskiej awangardy szczególna więź łączyła ją z Józefem Czechowiczem, oboje kochali swoje miasto co miało swoje odzwierciedlenie w ich twórczości literackiej.
Arnsztajnowa była dumna ze swojego żydowskiego pochodzenia, nie kryła się z tym, stanowiło to cel napaści ze strony ówczesnej młodzieży, w jej obronie stanęli jednak poeci z którymi żyła w przyjaźni.
W swoim życiu została odznaczona Krzyżem Walecznych oraz Restituta Polonia. 1934r., cztery lata po śmierci męża przeprowadziła się do Warszawy. W latach 40tych wraz z córką Stefanią trafiły do getta warszawskiego. Istnieją trzy prawdopodobne wersje jej śmierci.
Pierwsza, mówi, że zaraziła się tyfusem, wg drugiej została w 1943r. Zagazowana i spalona w obozie Treblinka. I wreszcie trzecia ta najbardziej romantyczna mówiąca, że po śmierci córki ubrała się w czarną sukienkę, przypięła krzyż Odrodzenia Polski i zażyła truciznę. Ostatnie dziesięciolecie przed śmiercią było dla niej pasmem zgryzot po śmierci bliskich, najpierw mąż, następnie syn i jego żony, zięć, przyjaciel- Józef Czechowicz i w końcu córka.
W plebiscycie na najpopularniejszego lublinianina organizowanym w 2000 roku przez „GazetÄ™ w Lublinie” i Radio Lublin na najpopularniejszego lublinianina Franciszka znalazÅ‚a siÄ™ w czołówce, co Å›wiadczy o tym, że ludzie doceniajÄ… to co zrobiÅ‚a dla Lublina.
OsobÄ…, która choć nie mieszkaÅ‚a w Lublinie, ale rozsÅ‚awiÅ‚a go w Å›wiecie, byÅ‚ Isaac Bashevis Singer, laureat Nagrody Nobla. DokonaÅ‚ tego piszÄ…c powieść pt. „Sztukmistrz z Lublina”, podejmujÄ…cÄ… problem tożsamoÅ›ci narodowej i religijnej. Głównym bohaterem jest Jasza Mazur, żydowski cyrkowiec i hipnotyzer, podróżujÄ…cy po miasteczkach wschodniej Polski. Kiedy poznaje EmiliÄ™, PolkÄ™, w imiÄ™ miÅ‚oÅ›ci gotów jest zerwać ze swoim Å›rodowiskiem i religiÄ… przodków. WÅ‚amanie, którego dokonuje by zdobyć pieniÄ…dze na rozwód, doprowadza jednak do ich rozstania. Wraca do domu i zamurowany na wÅ‚asnÄ… proÅ›bÄ™ w kamiennej chatce oddaje siÄ™ studiowaniu Å›wiÄ™tych ksiÄ…g. Pojednany z Bogiem, już jako pustelnik – Jakub Pokutnik – dokonuje rachunku sumienia .Tym samym dokonuje niejako powrotu do korzeni, od których poczÄ…tkowo chciaÅ‚ siÄ™ odciąć. Na podstawie książki w 1979 roku powstaÅ‚ izraelsko niemiecki dramat filmowy.
SpacerujÄ…c po Lublinie za każdym razem można odkryć coÅ› nowego, czasem wystarczy tylko podnieść oczy do góry, na zwieÅ„czenia kamieniczek, czy też zwrócić uwagÄ™ na tablice pamiÄ…tkowe, które zazwyczaj w poÅ›piechu siÄ™ mija. Pod Zamkiem Lubelskim znajduje siÄ™ plan dawnej dzielnicy żydowskiej, a przy placu Zamkowym 10 (dawnej ulicy Szerokiej 28) Tablica poÅ›wiÄ™cona Jakubowi Icchakowi Horowicowi („WidzÄ…cemu z Lublina”). Napawa to pewnÄ… nostalgiÄ…, tych miejsc już nie ma... Jednak czy aby na pewno? Ponoć wszystko istnieje tak dÅ‚ugo jak dÅ‚ugo ktoÅ› o tym pamiÄ™ta. Nie możemy wiÄ™c zapomnieć!
Synkretyzm wielu kultur zawsze wzbogacał historię kraju, w którym występował. Działo się tak już od starożytności w hellenistycznym państwie Aleksandra Wielkiego czy Cesarstwie Rzymskim, Lublin więc powinien czuć się wyróżniony poprzez możliwość jaką dała mu historia. Spuściznę wielu narodów, nie tylko żydowskiego, któremu poświęciłam tą pracę, łatwo jest zmarnować. Niedofinansowanie, akty wandalizmu jak te dokonywane przez wandali uważających się za nazistów na lubelskim cmentarzu żydowskim, czy choćby zwykłe niedoinformowanie młodych ludzi, którzy są spadkobiercami dorobku przodków, może doprowadzić do zmarnowania potencjału kulturowego naszego miasta.
Podtrzymywanie tradycji ważne jest szczególnie dziś, gdy Polska stoi na progu zjednoczonej Europy.
Przy pisaniu pracy wykorzystałam:
- „Fakty i wydarzenia z życia lubelskich Å»ydów” Karolina Wajs- Szymcha Wajs; Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie- SkÅ‚odowskiej Lublin 1997
- „Lublin i okolice przewodnik” Marta Denys, Marek Wyszkowski; Wydawnictwo Idea Media Lublin 2000
- „Ilustrowany przewodnik po Lublinie” Polskie Towarzystwo Krajoznawcze OddziaÅ‚ Lubelski; Lublin 1931
- „Lubelska dzielnica zamkniÄ™ta” Tadeusz Radzik; Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie- SkÅ‚odowskiej Lublin 1999
- Wiadomości zdobyte podczas prelekcji (15 XI 2002) odsłuchanej w Muzeum Literackim im. J.Czechowicza przy ul. Złotej 3
- Strona internetowa „http://um.lublin.pl/miasto/zobywatele.htm”