Jeden dzień wśród bogów Olimpu
Pewnego dnia, kiedy bardzo siÄ™ nudziÅ‚am przypomniaÅ‚o mi siÄ™ , że pani kazaÅ‚a czytać nam książkÄ™ pt.: ,,Mitologia” Jana Parandowskiego. PrÄ™dzej czy później i tak musiaÅ‚abym to zrobić, dlatego postanowiÅ‚am, że zacznÄ™ teraz. Ciężko mi byÅ‚o siÄ™ do tego zabrać, ale gdy już zaczęłam to książka ta od pierwszych fragmentów bardzo mnie zaciekawiÅ‚a. Kolejne strony szybko przewracaÅ‚am czytajÄ…c je z coraz wiÄ™kszym zainteresowaniem, aż w koÅ„cu doszÅ‚am do dziaÅ‚u, gdzie byÅ‚ opisany Olimp i życie bogów. Wtedy staÅ‚o siÄ™ coÅ› niesamowitego.Nagle poczuÅ‚am, że jestem wÅ›ród nich wszystkich, wszystko wiedze i sÅ‚yszÄ™. ZnalazÅ‚am siÄ™ u wrót Olimpu, którego strzegÅ‚y Hory, dziewczÄ™ce boginie pór roku. PowiewaÅ‚ lekki, ciepÅ‚y wiaterek, nie sÅ‚ychać byÅ‚o żadnych jÄ™ków ani narzekaÅ„ i panowaÅ‚a wieczna wiosna. Gdy przeszÅ‚am przez wrota pojawiÅ‚am siÄ™ na drodze, przy której po jednej i drugiej stronie znajdowaÅ‚y siÄ™ paÅ‚ace poszczególnych bogów. MijaÅ‚am ich wiele, m.in. paÅ‚ac Apolla- boga muzyki, poezji i sztuk piÄ™knych, z którego dochodziÅ‚a muzyka oraz Erosa- boga miÅ‚oÅ›ci, z którego sÅ‚ychać byÅ‚o pÅ‚acze, Å›miechy i gÅ‚osy zakochanych. Niestety wszystkich nie udaÅ‚o mi siÄ™ zapamiÄ™tać. Gdy doszÅ‚am do koÅ„ca tej drogi ujrzaÅ‚am najpiÄ™kniejszy paÅ‚ac, caÅ‚y ze zÅ‚ota i drogich kamieni, który należaÅ‚ do Zeusa. W tym momencie nie wiedziaÅ‚am co mam zrobić. Na szczęście wÅ‚aÅ›nie obok przechodziÅ‚a Temida- bogini losu ludzkiego. Od razu zwróciÅ‚am siÄ™ do niej o pomoc i opowiedziaÅ‚am skÄ…d siÄ™ tutaj wzięłam, choć bardzo sama nie wiedziaÅ‚am. Razem z niÄ… poszÅ‚am do Zeusa, ona opowiedziaÅ‚a mu mojÄ… historiÄ™, on ciepÅ‚o mnie przyjÄ…Å‚. W jego paÅ‚acu wÅ‚aÅ›nie trwaÅ‚y przygotowania do uczty, na którÄ… zostaÅ‚am zaproszona. Gdy nadszedÅ‚ czas Å›wiÄ™towania wszyscy zebrali siÄ™ w wielkiej komnacie i zasiadali do stołów. DostaÅ‚am zaszczytne miejsce koÅ‚o samego Zeusa. DookoÅ‚a ucztujÄ…cych przechadzaÅ‚a siÄ™ cudna para: bogini Hebe i Å›liczny chÅ‚opczyk Ganimedes, którzy roznosili ambrozjÄ™- zwyczajny pokarm bogów. Ja również mogÅ‚am jej skosztować. ByÅ‚a to rozpÅ‚ywajÄ…ca siÄ™ w ustach dziwnie rozkoszna sÅ‚odycz, która dawaÅ‚a moc ciaÅ‚u i pogodÄ™ myÅ›lom. Później a zÅ‚ote puchary nalewano nektar, wino olimpijskie o niewysÅ‚owionym zapachu. Kiedy już wszyscy siÄ™ do syta najedli i napili, wstaÅ‚ Apollo i otoczony orszakiem dziewiÄ™ciu muz Å›piewaÅ‚ pieÅ›ni i graÅ‚ na harfie, a Charyty rozpoczęły taÅ„ce. Gdy skoÅ„czyÅ‚a siÄ™ uczta wszyscy bogowie porozchodzili siÄ™ do domów na spoczynek, a ja dostaÅ‚am maÅ‚y, ale za to bardzo przytulny pokoik w paÅ‚acu Zeusa. Kolejnego dnia rano obudziÅ‚a mnie, zresztÄ… tak jak i innych Eos- różanopalca bogini jutrzenki. Wtedy zdaÅ‚am sobie sprawÄ™ , że powinnam wrócić do domu, mimo iż chÄ™tnie bym tam zostaÅ‚a. Wszyscy mnie odprowadzili do wrót Olimpu i serdecznie pożegnali.
Za sprawÄ… Nemezis- bogini Å‚ask, wraz z przekroczeniem wrót znalazÅ‚am siÄ™ w domu leżącÄ… na łóżku, a przede mnÄ… znajdowaÅ‚a siÄ™ ,,Mitologia”. Ta przygoda dziaÅ‚a siÄ™ tylko w mojej wyobraźni, ale byÅ‚a bardzo realistyczna i mile jÄ… wspominam.