Jeśli nie szata zdobi człowieka, to w czym tkwi jego wartośc?
Jedni mówiÄ…: „Nie szata zdobi czÅ‚owieka”, a inni: „Jak ciÄ™ widzÄ…, tak ciÄ™ piszÄ…”, wiec w czym tkwi wartość czÅ‚owieka? WedÅ‚ug mnie w jego wnÄ™trzu, w tym, co ma w sercu.W poniższych argumentach spróbujÄ™ to udowodnić.
ZacznÄ™ od książki pt. „Ania z Zielonego Wzgórza” Lucy Maud Montgomery. GłównÄ… bohaterkÄ… tej książki byÅ‚a Ania Shirley. W dzieciÅ„stwie Ania byÅ‚a zmuszona do noszenia szarych, brzydkich sukienek, które nie przysparzaÅ‚y jej urody. W głębi duszy byÅ‚a dobrÄ… i uczynnÄ… dziewczynÄ…. Szybko naprawiaÅ‚a swe błędy. PotrafiÅ‚a być posÅ‚uszna i zdyscyplinowana, gdy wymagaÅ‚a tego sytuacja. SwojÄ… osobÄ… udowadniaÅ‚a, że nieważne jak wyglÄ…damy z zewnÄ…trz, w co siÄ™ ubieramy, ale liczy siÄ™ to, co nosimy w sercu.
Jako drugi przykÅ‚ad może posÅ‚użyć książka Juliusza SÅ‚owackiego pt. „Balladyna”. Książka opowiadaÅ‚a o życiu dwóch sióstr, Balladyny i Aliny. ByÅ‚y one córkami biednej wdowy i mieszkaÅ‚y razem z niÄ… w ubogiej chacie. Alina zawsze chÄ™tnie zastÄ™powaÅ‚a matkÄ™ w pracy, postÄ™powaÅ‚a tak, aby sprawić jej radość. Niestety Balladyna byÅ‚a samolubna, zawsze myÅ›laÅ‚a tylko o sobie. SÄ…dziÅ‚a, że to jej wszyscy powinni usÅ‚ugiwać. ByÅ‚a egoistkÄ…, kobietÄ… żądnÄ… wÅ‚adzy i pieniÄ™dzy. PragnÄ…c ponad wszystko wyrwać siÄ™ z biedy byÅ‚a zdolna do morderstwa. Alina byÅ‚a wzorem kochanej córki i siostry. PrzykÅ‚adem na to byÅ‚o to, że gdyby wyszÅ‚a za Kirkora, chciaÅ‚aby zabrać rodzinÄ™ ze sobÄ…. Bogactwem chciaÅ‚a siÄ™ dzielić.
Innym przykÅ‚adem jest: „Legenda o Å›w. Aleksym”. To wÅ‚aÅ›nie Å›w. Aleksy zostawiÅ‚ rodzinÄ™ i luksusowe życie i poszedÅ‚, aby nieść pomoc potrzebujÄ…cym, choć sam czÄ™sto doznawaÅ‚ nÄ™dzy. Åšw. Aleksy to osoba, która caÅ‚e swoje życie poÅ›wiÄ™ciÅ‚a Bogu. Aleksego można uznać za ascetÄ™. UdowadniajÄ… to miÄ™dzy innymi takie czyny: odrzuciÅ‚ dla Boga wszelkie dobra materialne, dobrowolnie zdecydowaÅ‚ siÄ™ na życie w skrajnej nÄ™dzy, zrezygnowaÅ‚ z jakichkolwiek przyjemnoÅ›ci, umartwiÅ‚ siÄ™ i cierpiaÅ‚ za grzechy swoje i innych.
Uważam, że argumenty, które wymieniłam wyżej przekonają o słuszności postawionej przeze mnie tezy. Wiemy, że strój się liczy, ale nie jest on głównym miernikiem wartości człowieka. Strojem można zachwycić, zwrócić uwagę, zachęcić do nawiązania kontaktu, ale to jest wszystko. Strój jest oprawą człowieka, jego opakowaniem. Najważniejszym skarbem człowieka jest jego serce, wartością jego uczynki i sposób bycia.