Narkomania jako problem społeczny w Polsce

1. Słowo wstępne - krótka historia narkomanii na świecie.

Od poczÄ…tku istnienia ludzkoÅ›ci czÅ‚owiek skazany byÅ‚ na zderzanie siÄ™ z trudami życia codziennego. O ile rutyna życia nie obfitowaÅ‚a w przyjemne doznania o tyle czÅ‚owiek z biegiem czasu odkryÅ‚ pewne specyficzne wÅ‚aÅ›ciwoÅ›ci niektórych roÅ›lin, których spożywanie lub spożywanie preparatów z nich uzyskanych pozwalaÅ‚o mu na powodowanie zmian w stanach psychiki i co za tym szÅ‚o ucieczkÄ™ od szarej rzeczywistoÅ›ci w sztucznie wytworzony Å›wiat radoÅ›ci i szczęśliwoÅ›ci. Specyfika dziaÅ‚ania tych Å›rodków, pierwotnie z racji braku jej zrozumienia dawaÅ‚a czÅ‚owiekowi również uÅ‚udÄ™ kontaktu ze Å›wiatem pozazmysÅ‚owym, metafizycznym. StÄ…d wzięło siÄ™ wykorzystywanie pewnych tych Å›rodków w niektórych kulturach w celach religijnych. ByÅ‚y one dostÄ™pne jednak tylko dla wÄ…skiego krÄ™gu osób – kapÅ‚anów, szamanów, magów. Narbardziej rozpowszechnionymi w starożytnoÅ›ci byÅ‚y opium (sok z makówek), marihuana (susz żeÅ„skich kwiatostanów konopii indyjskich) i kokaina (jeden z czternastu alkaloidów zawartych w liÅ›ciach krzewu koka). Ich dziaÅ‚anie znane byÅ‚o już w epoce kamiennej. Sumeryjski „przepis” na uprawÄ™ maku i przygotowanie opium, spisany na glinianych tabliczkach 7000 lat p.n.e pozostaÅ‚ niezmieniony do dzisiaj. Uprawa maku znana byÅ‚a również Persom i Egipcjanom. W Egipcie opium znano jako „zdolne do wstrzymywania dzieci od zbyt silnego pÅ‚aczu”. W starożytnej Grecji i Rzymie uznawane byÅ‚o za uniwersalny Å›rodek leczniczy – panaceum na wszystkie dolegliwoÅ›ci. Używania go w tym charakterze zalecaÅ‚ Hipokrates oraz Galen – lekarz Marka Aureliusza. KonsekwencjÄ… tego byÅ‚a narkomania w jakÄ… popadÅ‚ ów rzymski mąż stanu, przyjmujÄ…c codziennie profilaktycznie nalewki z opium. Kolejnym z tych Å›rodków jest marihuana, jak wczeÅ›niej wspomniaÅ‚em, susz żeÅ„skich kwiatostanów konopii indyjskich. W starożytnoÅ›ci i w czasach późniejszych popularne byÅ‚o również przyjmowanie żywicy konopii – haszyszu. ByÅ‚ on używany przed dwoma tysiÄ…cami lat w Chinach jako znieczulenie przy zabiegach chirurgicznych, rozpowszechniÅ‚ siÄ™ w Indiach i krajach islamskich (najprawdopodobniej ze wzglÄ™du na pochodzÄ…cy z Koranu zakaz picia alkoholu). Przetwory konopii rozpowszechniÅ‚y siÄ™ również w Afryce, gdzie byÅ‚y otaczane przez niektóre plemiona kultem religijnym. W Ameryce PoÅ‚udniowej i Åšrodkowej do wywoÅ‚ywania ekstaz religijnych używano grzybów halucynogennych oraz liÅ›ci krzewu koka. Popularny byÅ‚ również peyotl – halucynogenna substacja otrzymywana z miejscowego gatunku kaktusa. Wielkie prekolumbijskie cywilizacje jak Aztekowie, czy Majowie rozwinÄ™li caÅ‚y rytualizm z udziaÅ‚em wyżej wymienionych substancji. Momentem, w którym używanie ich zmieniÅ‚o swój charakter i rozpoczeÅ‚o rozwój współczesnej narkomanii byÅ‚o pojawienie siÄ™ europejskich kolonizatorów. Podbój Ameryki przez Hiszpanów skutkowaÅ‚ przejÄ™ciem przez nich niektórych nawyków ludów podbitych w tym również używania substancji odurzajÄ…cych, lecz oderwanego od wszelkiego rytualizmu (który to regulowaÅ‚ czas i ilość przyjmowanej substancji), co prowadziÅ‚o do ich nadużywania i w konsekwencji do narkomanii. Przekazy historyczne Å›wiadczÄ… o istnieniu tego zjawiska w Å›redniowieczu i erze nowożytnej. Szesnastowieczny francuski przyrodnik Belon opisywaÅ‚ szerzenie siÄ™ narkomanii opiumowej wÅ›ród Turków, którzy aby przezwyciężyć strach podczas bitwy przyjmowali z biegiem czasu coraz wiÄ™ksze dawki opium. Jednym z pierwszych krajów europejskich, który rozpoczÄ…Å‚ zwalczanie zjawiska narkomanii metodami represyjnymi byÅ‚a Francja. W XVIII w. ustanowiono ostre zakazy palenia przetworów konopii. NasiliÅ‚o to tylko szerzenie siÄ™ narkomanii wÅ›ród Francuzów, a represyjna polityka antynarkotykowa od zarania wykazaÅ‚a swojÄ… nieskuteczność i szkodliwość. Również w XVIII w. kupcy europejscy zaczÄ™li eksportować opium do Chin. WyksztaÅ‚cenie w Chinach zwyczaju palenia opium spowodowaÅ‚o silnÄ… i destrukcyjnÄ… narkomaniÄ™ która objęła caÅ‚e chiÅ„skie spoÅ‚eczeÅ„stwo aż po dwór cesarski. ProwadziÅ‚o to do ogromnej korupcji i rozkÅ‚adu paÅ„stwa. Aby temu zapobiec w 1839 r. zdelegalizowano opium i zniszczono caÅ‚y jego zapas należący do cudoziemskich kupców, głównie Brytyjczyków. DoprowadziÅ‚o to do trzech tzw. wojen opiumowych (pierwsza z WielkÄ… BrytaniÄ…, pozostaÅ‚e również z FrancjÄ…), na skutek których Chiny musiaÅ‚y m.in z powrotem zalegalizować opium. W konsekwencji prawie poÅ‚owa mężczyzn w Chinach przed II wojnÄ… Å›wiatowÄ… byÅ‚a naÅ‚ogowymi palaczami opium. W wieku XIX szybko rozwija siÄ™ chemia – zostaje odkryta morfina, potem heroina. Morfina używana powszechnie jako Å›rodek przeciwbólowy na polu bitwy powoduje u rannych żoÅ‚nierzy, którzy jÄ… przyjmowali pojawienie siÄ™ silnego uzależnienia – morfinizmu. U schyÅ‚ku XIX w. zostaje wyizolowana jej pochodna – heroina, znacznej silniejsza i silniej uzależniajÄ…ca. Åšrodki te zyskujÄ… popularność wÅ›ród modernistycznej cyganerii artystycznej oraz europejczyków przyjmujÄ…cych je z ciekawoÅ›ci czy ze snobizmu. Z czasem okazyjne używanie przeksztaÅ‚ciÅ‚o siÄ™ w nałóg. Ich popularyzacja w Europie oraz w Ameryce Północnej wywoÅ‚aÅ‚a narkomaniÄ™, która rozprzestrzeniajÄ…c siÄ™ coraz bardziej zaowocowaÅ‚a najpierw reakcjÄ… poszczególnych rzÄ…dów w postaci wewnÄ…trzpaÅ„stwowego ustawodawstwa zajmujÄ…cego siÄ™ tÄ… kwestiÄ…, a dalej konkretnymi umowami miÄ™dzynarodowymi, na których podstawie zjawisko miaÅ‚o być zwalczane globalnie. KoordyncjÄ… polityki antynarkotykowej zajmowaÅ‚a siÄ™ Liga Narodów. Po II wojnie Å›wiatowej nastÄ…piÅ‚ gwaÅ‚towny wzrost narkomanii. FunkcjÄ™ Ligi Narodów w tym zakresie zastÄ…piÅ‚o ONZ. Podpisano m.in. w 1961r. JednolitÄ… KonwencjÄ™ o Åšrodkach OdurzajÄ…cych co i tak nie daÅ‚o wiÄ™kszych rezultatów. Eskalacja problemu postÄ™powaÅ‚a. PojawiÅ‚y siÄ™ nowe, syntetyczne Å›rodki tj. LSD, amfetamina i inne.
2. Problemy definicyjne.
Aby zrozumieć lepiej co to jest narkomania i czym sÄ… narkotyki należy wyjść od definicji. Marek KotaÅ„ski pisaÅ‚: "Narkomania - sÅ‚owo, które kojarzyÅ‚o siÄ™ nam przez dziesiÄ…tki lat z najgorszymi sprawami gatunku ludzkiego, przyrównywane do zbrodni, zboczeÅ„ i moralnego dna - jest naprawdÄ™ okreÅ›leniem okrutnego w swej wymowie stanu duszy i ciaÅ‚a czÅ‚owieka, który nie potrafi żyć we współczesnym Å›wiecie, wymagajÄ…cym bezwzglÄ™dnego przystosowania siÄ™ do napięć, konfliktów, szczurzego wyÅ›cigu, którego upragnionym koÅ„cem ma być za wszelkÄ… cenÄ™ sukces". SÅ‚owo „narkomania” wywodzi siÄ™ ze starożytnej Grecji i Rzymu gdzie sÅ‚owa „narke”, „narcosis” oznaczaÅ‚y „odurzenie”, „oszoÅ‚omienie”, przy czym okreÅ›lano nimi okolicznoÅ›ci, lub Å›rodki wywoÅ‚ujÄ…ce ten stan. Ponownie zaczÄ™to go używać na poczÄ…tku XX wieku jako okreÅ›lenie uzależnienia od Å›rodka z danej grupy farmakologicznej. Gdy z biegiem czasu zaczÄ™to odkrywać coraz wiÄ™cej Å›rodków o zróżnicowanym dziaÅ‚aniu psychoaktywnym, pojÄ™cie narkomania staÅ‚o siÄ™ zbyt wÄ…skie. Pierwsze próby dokÅ‚adnego zdefiniowania tego terminu podejmowane byÅ‚y przez KomisjÄ™ Narkotyków i Innych Åšrodków Szkodliwych przy Lidze Narodów w latach trzydziestych. Po II wojnie Å›wiatowej zajmowaÅ‚ siÄ™ tym powoÅ‚any przy WHO Komitet Ekspertów. W wypracowanej przez niego definicji okreÅ›la siÄ™ narkomaniÄ™ jako „stan psychiczny, a czasem także fizyczny, wynikajÄ…cy z interakcji miÄ™dzy miÄ™dzy żyjÄ…cym organizmem a lekiem, charaktryzujÄ…cy siÄ™ zmianami zachowania lub innymi reakcjami, które zawsze zawierajÄ… przymus brania leków w sposób ciÄ…gÅ‚y lub okresowy w celu unikniÄ™cia zÅ‚ego samopoczucia zwiÄ…zanego z ich brakiem.” PrzeciÄ™tnemu Polakowi powyższa definicja może wydawać siÄ™ co najmniej dziwna ze wzglÄ™du na użycie w niej sÅ‚owa „lek”. Wynika to z przyjÄ™tego przez Komitet systemu anglojÄ™zycznego nazewnictwa, gdzie Å›rodki okreÅ›lane w Polsce jako narkotyki okreÅ›la siÄ™ terminem „drug” czyli „lek”. Samo sÅ‚owo „narkomania” nie istnieje w terminologii WHO. Używane we wczeÅ›niejszej nomenklaturze, w miarÄ™ jej ewolucji zostaÅ‚o zastÄ…pione przez okreÅ›lenie „zależność lekowa” (drug dependency) z dodatkiem typu dziaÅ‚ania, np. zależność typu opiumowego, kokainowego itp. WyodrÄ™bniono 7 typów „zależnoÅ›ci”. Jednakże taki podziaÅ‚ tak jak i wczeÅ›niejsze ma swoich przeciwników. Można by stwierdzić, że ile Å›rodowisk naukowych zajmujÄ…cych siÄ™ problemem tyle definicji. Ja przedtawiÅ‚em wydaje siÄ™ najbardziej autorytatywnÄ… choć niekoniecznie trafnÄ…. Istnieje również definicja ustawowa, która jest jakby skróconÄ… wersjÄ… definicji WHO. WedÅ‚ug ustawy z 1997 roku narkomania to „staÅ‚e lub okresowe używanie w celach niemedycznych Å›rodków odurzajÄ…cych lub substancji psychotropowych albo Å›rodków zastÄ™pczych, w wyniku czego może powstać lub powstaÅ‚o uzależnienie od nich”. Kolejny problem to zdefiniowanie pojÄ™cia „narkotyk”, co jest chyba bardziej skomplikowane niż definiowanie „narkomanii”. Można by siÄ™ odnieść znów do ustawy, gdzie jednak nie używany jest termin „narkotyk” a „Å›rodek odurzajÄ…cy” oraz „substancja psychotropowa”. Ten pierwszy definiowany jest jako „każda substancja pochodzenia naturalnego lub syntetycznego dziaÅ‚ajÄ…ca na oÅ›rodkowy ukÅ‚ad nerwowy, okreÅ›lona w wykazie Å›rodków odurzajÄ…cych stanowiÄ…cym załącznik nr 2 do ustawy”, z kolei „substancja psychotropowa” definiowana jest praktycznie w identyczny sposób tylko z odniesieniem do załącznika nr 3. Definicje te nie dajÄ… wÅ‚aÅ›ciwie precyzyjnej odpowiedzi na pytanie czym sÄ… narkotyki. Co przesÄ…dziÅ‚o o tym, że dana substancja znalazÅ‚a siÄ™ w wykazie w załączniku do ustawy? Możnaby odpowiedzieć iż charakterystyka dziaÅ‚ania. Lecz i ta odpowiedź jest nieprecyzyjna gdyż substancje zaliczone w poczet tzw. „narkotyków”, czyli w Å›wiadomoÅ›ci spoÅ‚ecznej „tych zÅ‚ych” (i nielegalnych) różniÄ… siÄ™ czasem tak diametralnie charakterystykÄ… dziaÅ‚ania, iż trudno znaleźć dla nich wspólnÄ… cechÄ™. Dlatego ze wszystkich definicji najtrafniejszÄ… wydaje mi siÄ™ ta, którÄ… sformuÅ‚owali Kazimierz Frieske i Robert Sobiech w swoim dziele na temat problemu. Stwierdzili oni, iż odpowiedź na pytanie czym sÄ… narkotyki należy podzielić na dwie części. Pierwsza z nich stwierdza, że sÄ… to substancje, które na zasadzie spoÅ‚ecznego consensusu lub narzuconej konwencji za takie zostaÅ‚y uznane. Druga zmierza do wyjaÅ›nienia powodów, dla których ustanawiane sÄ… takie wÅ‚aÅ›nie konwencje, czyli do wskazania tych mechanizmów spoÅ‚ecznych, które wyznaczajÄ… treść listy narkotyków. OczywiÅ›cie każdy zgodzi siÄ™, iż narkotyki sÄ… szkodliwe. Lecz stopieÅ„ tej szkodliwoÅ›ci również jest różny. W stereotypach zakorzenionych w Å›miadomoÅ›ci spoÅ‚eczeÅ„stwa „reprezentantkÄ…” narkotyków jako grupy substancji chemicznych jest heroina. PrzeciÄ™tny Polak mówiÄ…c „narkotyk” ma de facto na myÅ›li heroinÄ™ (w wielu przypadkach nie bÄ™dÄ…c tego Å›wiadomym ze wzglÄ™du na brak dostatecznej wiedzy na temat) oraz uosabia charakterystykÄ™ dziaÅ‚ania każdej substancji zaliczonej w Å›wiadomoÅ›ci spoÅ‚ecznej (która jest de facto odbiciem klasyfikacji ustawowej) do „narkotyków”, do charakterystyki dziaÅ‚ania heroiny. Jest to poważny błąd, sprzyjajÄ…cy zarówno dalszym przekÅ‚amaniom jak i dezinformacji, ponieważ wkrada siÄ™ na spoÅ‚eczne fora dyskusji o problemie i ksztaÅ‚tuje faÅ‚szywe poglÄ…dy. Heroina jest najbardziej destrukcyjnym i najsilniej uzależniajÄ…cym z najbardziej znanych narkotyków (marihuany/haszyszu, kokainy, amfetaminy, LSD) i nie można porównywać jej chociażby z marihuanÄ…, co do której penalizacji niektórzy majÄ… poważne zastrzeżenia ze wzglÄ™du na nikłą siłę uzależniajÄ…cÄ… i niewielkÄ… szkodliwość. StÄ…d swego czasu wyksztaÅ‚ciÅ‚ siÄ™ podziaÅ‚ na narkotyki „twarde i miÄ™kkie”, który wydawaÅ‚ siÄ™ jakÄ…Å› namiastkÄ… racjonalnoÅ›ci, a obecne zostaÅ‚ zarzucony, ze wzglÄ™du na gÅ‚oszonÄ… przez niektóre Å›rodowiska terapeutyczne, oraz wiÄ™kszość polityków domniemanÄ… „równÄ… szkodliwość wszystkich narkotyków”(!).

3. Zarys historyczny narkomanii w Polsce i omówienie polskiej charakterystyki problemu.

Zjawisko narkomanii pojawiÅ‚o siÄ™ w Polsce na przeÅ‚omie XIX i XX wieku, nie majÄ…c jeszcze wtedy charakteru spoÅ‚ecznego. DotyczyÅ‚o niewielkiej grupy ludzi z wÄ…skich krÄ™gów zawodowych, przede wszystkim tych, którzy mieli dostÄ™p do narkotyków, a wiÄ™c farmaceutów, lekarzy, pielÄ™gniarek oraz artystów z różnych dziedzin sztuki. We wczesnych latach dwudziestych naszego wieku do najczęściej przyjmowanych Å›rodków odurzajÄ…cych należaÅ‚y : opium, morfina, eter oraz bardzo rzadko, prawie okazjonalnie, heroina, kokaina i peyotl. Już wtedy polskie prawodawstwo (1923) okreÅ›liÅ‚o przepisy stosowania i zabezpieczania w lecznictwie Å›rodków odurzajÄ…cych, które jednak nie byÅ‚y przestrzegane zbyt rygorystycznie. Problem byÅ‚ znany głównie Å›rodowisku medycznemu. W latach 20tych i 30tych w miarÄ™ wzrostu ceny używanej powszechnie do tej pory jako narkotyk morfiny (poprzez ograniczanie dostÄ™pu do niej oraz wyksztaÅ‚cenie siÄ™ czarnego rynku) coraz powszechniejsza zaczęła być eteromania, ponieważ eter byÅ‚ znacznie taÅ„szy od morfiny. O ile przypadki uzależnienia od morfiny liczono w setki rocznie o tyle od eteru w tysiÄ…ce. StaÅ‚ siÄ™ on „narkotykiem dla ubogich”, z kolei morfina byÅ‚a używana przez zamożniejszÄ… część spoÅ‚eczeÅ„stwa i staÅ‚a siÄ™ narkotykiem elitarnym. Polskie prawo po II wojnie Å›wiatowej już w 1951 roku ustosunkowaÅ‚o siÄ™ do problemu narkomanii wprowadzajÄ…c ustawÄ™ o Å›rodkach farmaceutycznych i odurzajÄ…cych z dnia 8 I 1951 oraz artykuÅ‚y sanitarne ( Dz. U. nr I/51, poz.4) oraz szczegółowe rozporzÄ…dzenie Ministra Zdrowia i Opieki SpoÅ‚ecznej z dnia 13 IX 1956 r. (Dz. U. nr 42/56, poz. 196 z późniejszymi zmianami: Dz. U nr 43/58, poz. 212 oraz Dz. U. nr 33/60, poz. 190). Tymczasem narkomania jako zjawisko o szerszym zasiÄ™gu ujawniÅ‚a siÄ™ w latach 1968 – 1970. Wtedy to straciÅ‚a już swój czysto „medyczny” charakter i staÅ‚a siÄ™ problemem spoÅ‚ecznym.
faza pierwsza stanowiła okres eksperymentowania i próbowania różnego rodzaju substancji chemicznych oraz lekarstw zawierających substytuty opium lub pochodnych makowca, twarde narkotyki były wtedy mało znane, a jeszcze rzadziej dostępne i stosowane.
Druga faza była jeszcze bardziej tragiczna. Jej początek datuje się od 1973, w tym właśnie roku w rejestrze Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej umieszczono nazwiska 801 narkomanów. W tym czasie rozpowszechniła się produkcja opium, preparowanego z soku zielonych makówek.
To okres w którym młodzi ludzie znudzeni przeświadczeni o bezsensie podejmowania jakiegokolwiek działania oraz zaaferowani ideą Leary`ego o burzeniu zastanych reguł, mobilizowała ich do zrzeszania się z osobami podobnie myślącymi, odczuwającymi. Zaczęły powstawać ruchy hippisów, dzieci kwiatów, punków, gitowców , skinów, popersów i wielu innych, w których przesłania były krańcowo różne : od głoszenia potrzeby pokory, skromności, walki o jakość uczuciowego życia, bratania się narodów po wezwania do agresji, gwałtu, walki ze wszystkimi i wszystkim. Znamienne hasło tamtych czasów to :
" zburzyć wszystko do cna, a na gruzach rozpocząć wszystko od nowa". Oznacza to, że jednostka musiała nauczyć się zaczepnego reagowania, bycia w każdej chwili gotowa do walki, być mocna, twarda i zdecydowana , wyzuta ze skrupułów oraz taniej, nikomu niepotrzebnej romantyki, ponieważ otaczający świat jest bezlitosny i bezosobowy
Pod koniec lat siedemdziesiątych na polskim nielegalnym rynku pojawiła się "heroina gdańska", wytwarzana ze słomy makowej tzw. kompot. Produkcja nie jest trudna więc prowadzona była w mieszkaniach, a że różnego rodzaju chemikalia dostępne były i są na rynku , wywołało to falę przestępczości wśród narkomanów. Samowystarczalność narkomanów ich gwałtowny wzrost spowodował niechęć i odrzucenie od reszty społeczeństwa. To okres zejścia do podziemia narkomanów i producentów trwała do około 1980. O tego roku zjawisko narkomanii w Polsce uległo znacznemu rozprzestrzenieniu się.
Okres ten nazywany jest " okresem makowym" w którym zanikały wśród narkomanów idee hippisowskie, kontrkultury i konstelacji młodzieżowej. Zażywanie środków narkotycznych stało się formą ucieczki od rzeczywistości i celem samym w sobie, nie podpartym żadna ideologią. Nie uwarunkowane określoną ideologią, oceniane jest jako jeden z przejawów niedostosowania emocjonalnego, psychicznego i społecznego dzieci i młodzieży. Dlatego dzieci, bo patologia ta zaczęła sięgać również szkół podstawowych. "O ile w roku 1980 w szkołach podstawowych było ok. 880 osób odurzających się ( w tym 1/7 systematycznie), to w roku 1985 - aż ok. 3340". Trzecia faza ( od `80) charakteryzuje się pełną konspiracja, pojawieniem się handlarzy i producentów, którzy ( co ciekawe) w wielu przypadkach sami nie zażywając narkotyków, organizują w dobrze zakonspirowane sieci, wchłaniając wszystkich potencjalnych narkomanów, nie wyłączając dzieci. Dodatkowo pojawiają się twarde narkotyki sprowadzane z zagranicy. Zdarzają się przypadki rodzinnej hodowli konopii, nielegalnej produkcji LSD i konglomeratów różnych składników, zwłaszcza leków uspokajających, nasennych i przeciwbólowych. Gwałtowny rozwój narkomanii w Polsce spowodował stworzenie ustawy o zapobieganiu narkomanii z dnia 31 stycznia 1985 r. Była przygotowana z myślą o profilaktyce, ale wówczas chodziło o wyeliminowanie nielegalnej produkcji polskiej heroiny - kompotu. Ograniczono więc uprawy maku, a kary przewidziano tylko dla producentów i handlarzy przyłapanych na gorącym uczynku.

4. Lata dziewięćdziesiąte i początek XX wieku czyli cela dobra na wszystko.

Od końca lat osiemdziesiątych obserwuje się zmiany postaw wśród narkomanów i wobec narkomanów. Poprzednio była to postawa buntu wobec rodziny i społeczeństwa, ale łączyła się z chęcią przekształcania rzeczywistości. Narkomani nie byli agresywni, tworzyli własną subkulturę, żyli jakby obok społeczeństwa, którego nie akceptowali i którego się obawiali.
Obecnie dominuje wÅ›ród nich rezygnacja i apatia, a swojÄ… aktywność przejawiajÄ… głównie w zdobywaniu narkotyków. PogłębiÅ‚y siÄ™ postawy antydestrukcyjne, a co za tym idzie zmniejszyÅ‚a siÄ™ motywacja do leczenia, a także jego skuteczność. TÄ™ zmianÄ™ postaw niewÄ…tpliwie wywoÅ‚aÅ‚a wzrastajÄ…ca liczba zakażeÅ„ wirusem HIV. Z chwilÄ… pojawienia siÄ™ AIDS, wÅ›ród narkomanów nastÄ…piÅ‚o odwrócenie ról w relacjach ze spoÅ‚eczeÅ„stwem. Teraz spoÅ‚eczeÅ„stwo boi siÄ™ narkomanów. W wielu miejscowoÅ›ciach pojawiÅ‚y siÄ™ żądania likwidacji istniejÄ…cych placówek dla narkomanów oraz protesty przeciw organizowaniu nowych, połączone czÄ™sto z aktami przemocy lub pospolitego chuligaÅ„stwa. Nie wiadomo dokÅ‚adnie czy spoÅ‚eczeÅ„stwo boi siÄ™ narkomanii czy samego narkomana. Brudny, wygÅ‚odzony, obdarty z jakichkolwiek skrupułów i wstydu chodzÄ…c po ulicach naszych miast "straszy" przechodniów wzbudzajÄ…c w nich strach, odrazÄ™ a czasami nawet agresjÄ™. A " narkoman jest w gruncie rzeczy bezbronnym czÅ‚owiekiem, peÅ‚nym sprzecznoÅ›ci i lÄ™ków, pozbawionym naturalnej odpornoÅ›ci na stres codziennej egzystencji, pogardzanym przez bliskich i spoÅ‚eczeÅ„stwo, zagubionym i bezwolnym. Narkotyk jest dla niego jedynÄ…, znanÄ… mu i dostÄ™pnÄ… formÄ… obrony przed bólem istnienia, paradoksalnym schronieniem, w którym przyjdzie mu kiedyÅ› zginąć". TrudnÄ… sytuacjÄ™ w Polsce narkomanów pogłębia nasilajÄ…ce siÄ™ bezrobocie, brak mieszkaÅ„, ograniczone możliwoÅ›ci pomocy materialnej ze strony rodziny i pomocy spoÅ‚ecznej oraz ostatnio wprowadzona reforma zdrowia. ZachodzÄ…ce u nas przemiany ustrojowe, gospodarcze, które spowodowaÅ‚y zmniejszenie możliwoÅ›ci finansowych paÅ„stwa oraz wyraźnÄ… pauperyzacjÄ™ wiÄ™kszoÅ›ci spoÅ‚eczeÅ„stwa, pociÄ…gnęły za sobÄ… spadek spoÅ‚ecznego zainteresowania problematykÄ… narkomanii oraz zawężenie zakresu dziaÅ‚aÅ„ profilaktycznych i prewencyjnych. Tymczasem wzrasta zjawisko narkomanii, rozszerza siÄ™ nie tylko pod wzglÄ™dem wzrostu liczby narkomanów, ale również producentów i przemytników (naturalna reakcja rynkowa - im wiÄ™kszy popyt tym wiÄ™cej towaru i handlarzy). SytuacjÄ™ pogorszyÅ‚a jeszcze wyżej wspominana ustawa z 1997 roku, która wprowadziÅ‚a kryminalizacjÄ™ posiadania narkotyków z zastrzeżeniem co prawda o niekaralnoÅ›ci w przypadkach posiadania maÅ‚ych iloÅ›ci na wÅ‚asny użytek, ale nie sprecyzowano tych iloÅ›ci. Późniejsze nowelizacje zniosÅ‚y nawet ten zapis, czyniÄ…c posiadanie nawet najmniejszych iloÅ›ci karalnym. SpowodowaÅ‚o to tylko zwiÄ™kszenie cen narkotyków (wg logiki „wyższa cena, wyższe ryzyko”) a co za tym idzie nasilenie wszystkich patologicznych zjawisk zwiÄ…zanych z narkomaniÄ… m.in. również zdolność do rozszerzenia sieci dystrybucji przez zorganizowane grupy przestÄ™pcze dziÄ™ki wiekszemu dopÅ‚ywowi kapitaÅ‚u również na szkoÅ‚y podstawowe. ZwiÄ™ksza to również zagrożenie spoÅ‚eczeÅ„stwa ze strony narkomanów jako, że w takiej sytuacji sÄ… zmuszeni do zdobycia wiÄ™kszych Å›rodków na zakup narkotyku. Skutkiem tego jest wzrost przestÄ™pczoÅ›ci zwiÄ…zanej z narkotykami. Heroinista na gÅ‚odzie, zamiast siedzieć w oÅ›rodku, biega po ulicach w celu zdobycia kolejnej dziaÅ‚ki lub Å›rodków na jej zakup. Głód heroinowy jest tak silny, iż taki czÅ‚owiek staje siÄ™ nieobliczalny i jet w stanie zrobić dosÅ‚ownie wszystko aby osiÄ…gnąć swój cel. Poza tym istniejÄ… zagrożenia przÄ™stÄ™pstwami narkotykowymi nie zwiÄ…zane bezpoÅ›rednio z narkotykami jak np: akty przemocy bÄ™dÄ…ce konsekwencjÄ… walki zorganizowanych grup przestÄ™pczych o teren dystrybucji, korupcja finansowana pieniÄ™dzmi z narkotyków (pÅ‚ynÄ…ce z tÄ…d zagrożenie wpÅ‚ywu tych grup na oÅ›rodki decyzyjne w paÅ„stwie), oraz sam fakt umacniania siÄ™ ich. Jako że zorganizowane grupy przestÄ™pcze sÄ… tworem dla paÅ„stwa konkurencyjnym (Å›ciÄ…gajÄ… „podatki”), ich umacnianie wpÅ‚ywa na osÅ‚abienie paÅ„stwa. Można stÄ…d wywnioskować, że obecna polska polityka antynarkotykowa nastawiona głównie na represje dziaÅ‚a odwrotnie do swoich zaÅ‚ożeÅ„, ponieważ zamiast zmniejszać problem, tylko go stymuluje. Wchodzi tu również w grÄ™ reakcja psychologiczna samej mÅ‚odzieży (Å›rodowiska najbardziej zagrożonego narkomaniÄ…) – skÅ‚onność do Å‚amania tabu, oraz przeÅ›wiadczenia, że zakazany owoc lepiej smakuje. Badania prowadzone przez agendy Ministerstwa Zdrowia oraz Instytut Psychiatrii i Neurologii wykazaÅ‚y, że w ciÄ…gu ostatnich dwóch lat, kiedy obowiÄ…zuje nowa ustawa, znaczÄ…co wzrosÅ‚a liczba osób biorÄ…cych dragi oraz ciężkie narkotyki. Obecnie w mieÅ›cie liczÄ…cym sto tysiÄ™cy mieszkaÅ„ców co trzeci mÅ‚ody czÅ‚owiek w wieku od 15 do 23 lat miaÅ‚ kontakt z narkotykami wiÄ™cej niż jeden raz. PrzyczyniajÄ… siÄ™ do tego bezrobocie, brak życiowych perspektyw i zwiÄ…zane z tym frustracje. Na przykÅ‚ad liczba osób, które Å‚ykajÄ… brown sugar (tania, bardzo zanieczyszczona odmiana heroiny), wzrosÅ‚a szeÅ›ciokrotnie. ZastraszajÄ…co roÅ›nie liczba osób uzależnionych od kompotu.. Za to tylko w 25 miastach dziaÅ‚a staÅ‚y program wymiany igieÅ‚ i strzykawek. Program podawania syntetycznego narkotyku, który nie niszczy organizmu, metadonu, funkcjonuje zaledwie w 12 miejscowoÅ›ciach. Znowelizowana ustawa okreÅ›la, że sÄ…d może kierować uzależnionych na leczenie w oÅ›rodku lub umożliwić takie leczenie w zakÅ‚adzie karnym. W praktyce jest tak, że liczba miejsc w oÅ›rodkach Monaru i podobnych organizacji jest bardzo ograniczona. W zakÅ‚adach karnych w caÅ‚ej Polsce jest tylko 360 miejsc w zamkniÄ™tych oddziaÅ‚ach terapeutycznych. Jedyny wiÄ™zienny program metadonowy zostaÅ‚ uruchomiony w Krakowie. Spora część osadzonych nie trafia na leczenie w ogóle, bo czas oczekiwania na miejsce jest dÅ‚uższy niż kara pozbawienia wolnoÅ›ci. Po wyjÅ›ciu na wolność od razu wracajÄ… do brania. O ile wprowadzanie ustawy w takim ksztaÅ‚cie argumentowano bezkarnoÅ›ciÄ… dilerów (majÄ…cych jakoby przy sobie maÅ‚e iloÅ›ci narkotyków aby nie być karani tÅ‚umaczÄ…c siÄ™, że posiadajÄ… na wÅ‚asny użytek) i o ile ustawa miaÅ‚a być głównie w nich wymierzona, o tyle uderza gÅ‚ownie w konsumentów, zarówno okazjonalnych jak i ciężko uzależnionych. Pierwsi majÄ… zrujnowane życie (adnotacja w kartotekach, wydalenie z uczelni, wyrzucenie z pracy z praktycznÄ… niemożnoÅ›ciÄ… podjÄ™cia nowej, czÄ™sto wyroki wiÄ™zienia „bez zawiasów”), drudzy trafiajÄ… do wiÄ™zienia zamiast na odwyk. Narkomania wciąż siÄ™ rozszerza i rzÄ…dzi siÄ™ swoimi prawami. W paÅ„stwach Unii Europejskiej, której Polska jest czÅ‚onkiem coraz częściej odchodzi siÄ™ od represyjnych rozwiÄ…zaÅ„ jako nieskutecznych i szkodliwych na rzecz polityki „redukcji szkód” – finansuje siÄ™ terapie metadonowe, dekryminalizuje siÄ™ w teorii lub w praktyce posiadanie maÅ‚ych iloÅ›ci miÄ™kkich narkotyków, uruchamia siÄ™ programy prewencji HIV dla heroinistów poprzez wymianÄ™ igieÅ‚, itd. Polska na tym tle wypada sÅ‚abo. StosujÄ…c stare represyjne metody, nie tylko odstaje od nowoczesnych europejskich standardów, ale jeszcze pogarsza u siebie sytuacjÄ™, wiÄ™c trudno myÅ›leć obecnie o ograniczeniu narkomanii a co dopiero mówić o jej likwidacji.