Przemowa

O potrzebie ustanowienia pierwszego dnia wiosny narodowym świętem w Polsce.

Moi drodzy sÅ‚uchacze-panowie i panie, uczniowie i nauczyciele, starzy i mÅ‚odzi, posÅ‚uchajcie z uwagÄ…, co mam Wam dziÅ› do powiedzenia. A bÄ™dzie to słów kilka o pewnej „Pani”, która byÅ‚a natchnieniem dla niezliczonych zastÄ™pów poetów, pocieszycielkÄ… dla udrÄ™czonych zimowymi mrozami, nadziejÄ… dla zakochanych, ożywicielkÄ… dla pozostajÄ…cych w letargu, a także sygnaÅ‚em dla wojaków, iż najwyższy czas powrócić do ich ulubionego zajÄ™cia, którym byÅ‚o, ma siÄ™ rozumieć, palenie wiosek, odbieranie czci cnym niewiastom oraz Å‚upienie, kogo popadnie. No cóż-każdy ma jakieÅ› swoje hobby. Ale to tylko taka maÅ‚a dygresja. Dla mnie, skromnego ucznia IV L.O. w Krakowie, jest ona po prostu czasem radoÅ›ci i zakochania, kiedy wszyscy chodzÄ… uÅ›miechniÄ™ci, a dziewczyny, i tu wywoÅ‚am pewnie uÅ›miech na twarzach mÄ™skiej części sÅ‚uchaczy, zakÅ‚adajÄ… krótkie spódniczki. Zwarzywszy na to, iż przemawiam do publicznoÅ›ci o nieprzeciÄ™tnej inteligencji wiÄ™kszość z Was, moi drodzy, domyÅ›liÅ‚a siÄ™ już z pewnoÅ›ciÄ… imienia owej „Pani”-zwykÅ‚o siÄ™ o niej mówić: Wiosna.

ZasÅ‚ugi Wiosny dla ludzkoÅ›ci sÄ… niezaprzeczalne, zwÅ‚aszcza dla naszego Narodu, dlatego też uważam, i myÅ›lÄ™, że każdy rozsÄ…dny czÅ‚owiek siÄ™ ze mnÄ… zgodzi, iż powinno siÄ™ ustanowić pierwszy dzieÅ„ wiosny Å›wiÄ™tem narodowym. Niektórym niedowiarkom, którzy mieliby czelność wyÅ›miać tÄ™ propozycjÄ™, przypominam, że już starożytne ludy czciÅ‚y wiosnÄ™, poczynajÄ…c od Indów, przez ludy „Å»yznego Półksiężyca”, aż do Greckiej Demeter i Rzymskiej Junony. MiaÅ‚o to zwiÄ…zek z rolniczym nastawieniem ówczesnych ludów, które w WioÅ›nie widzieli odrodzicielke przyrody i ożywicielke ziemi, z której pÅ‚odów żyli. Nikogo chyba nie muszÄ™ przekonywać, a na pewno nie „ludowców”, że głównym elementem gospodarki naszego kraju jest rolnictwo, zwÅ‚aszcza po upadku hutnictwa i górnictwa. A czy ktoÅ› z Was drodzy PaÅ„stwo wyobraża sobie, co by siÄ™ staÅ‚o gdyby nie przyszÅ‚a Wiosna i nie obudziÅ‚a przyrody do życia?! W najgorszym przypadku poumieralibyÅ›my z gÅ‚odu. Innym argumentem przemawiajÄ…cym do części sÅ‚uchaczy o bardziej prawicowych poglÄ…dach jest rola Wiosny jako symbolu w dążeniu Polaków i innych narodów Europy do niepodlegÅ‚oÅ›ci w latach 1848-9. Wiosna Ludów byÅ‚a tragicznym, ale i piÄ™knym epizodem naszej historii.

Poza wzniosłymi i historycznymi powodami, dla których powinno się uznać 21 Marca Świętem Narodowym, pozostają nam powody natury czysto praktycznej. Każdy uczeń poczytuje sobie za punkt honoru zrobić sobie w Pierwszy Dzień Wiosny wagary, co znacząco zaniża frekfencje w szkołach. Co roku nauczyciele denerwują się, że niepotrzebnie muszą przychodzić do szkoły, a dyrekcja, że marnują się pieniądze przeznaczone na godziny dydaktyczne. W dodatku, co nie jest bez znaczenia, młodzież jest zmuszona do kombinowania i wymyślania najwyszukańszych kłamstewek w celu zatuszowania swej nieobecności, co jest grzechem. A jak wiemy diabeł czyha na młode duszyczki i może wykorzystać nadarzające się okazje od odciągnięcia owieczek od swego pasterza. Efekt? Spójrzmy na niemieckie lub francuskie kościoły! Czy chcecie, aby i nasze świeciły pustkami?! W dodatku jak wynika z badań CBOS-u opublikowanych niedawno w znanym tygodniku połowa przestępstw wśród młodocianych dokonuje się właśnie podczas wagarowania. A przecież sposób aby temu zaradzić jest tak prosty... A poza tym moi drodzy, dlaczego obchodzimy tak niemile kojarzące się relikty komunizmu, jak Święto Pracy czy Dzień Kobiet, czy, nieobchodzone już, Święto Odrodzenia Polski?! Niektórzy zaoponują, twierdząc, że Parlament ma ważniejsze sprawy na głowie niż Dzień Wiosny. W teorii tak powinno być, lecz co do efektywności polskiego parlamentaryzmu nie będę się wypowiadał-jeśli posłowie mają czas przegłosowywać błędy ortograficzne w przerwach pomiędzy kolejnymi debatami na temat rozdawania ministerialnych tek, to powinni także znaleźć chwilkę czasu na sprawę tak istotną, bo dotyczącą każdego z nas, jak sprawa 21 marca.

Mam nadzieje, że wśród osób tak światłych i inteligentnych, jak społeczność IV L.O. nie znajdzie się żaden hipokryta, negujący konieczność ustanowienia nowego święta. Jako uczeń klasy I a tegoż liceum bardzo zachęcam do poparcia tej ciekawej inicjatywy.