Czy człowiek który nie potrafi odnaleźć się w życiu, może prawdziwie kochać?

Pytanie to jest bardzo wieloznaczne. Ponieważ każdy z nas zupeÅ‚nie inaczej rozumie stwierdzenia: „prawdziwe kochać”, „czÅ‚owiek który nie potrafi siÄ™ odnaleźć w życiu”, to postaram siÄ™ stworzyć ich definicje aby uniknąć niedomówieÅ„ i nieÅ›cisÅ‚oÅ›ci, a dopiero potem postaram siÄ™ na nie odpowiedzieć.

WedÅ‚ug mnie „prawdziwie kochać” to kochać prawdziwÄ… miÅ‚oÅ›ciÄ…, uczuciem które szuka dobra duchowego, czyli osoby. Nie kochamy kogoÅ› dla tego, że to zaspokaja nasze pragnienia i popÄ™dy, nikt nas do tego nie zmusza. W prawdziwej miÅ‚oÅ›ci kochać i chcieć kochać to jedno. Gdy o niej mówimy, prawie zawsze jesteÅ›my zmuszeni używać przeciwieÅ„stw, by zrozumieć, że jest ona czymÅ› wiÄ™cej, można by powiedzieć, że miÅ‚ość jest ekstatyczna, bo pozwala nam wyjść poza siebie, jesteÅ›my wrÄ™cz pociÄ…gani w kierunku innej osoby którÄ… kochamy. Jest to rodzaj ekstazy, niewidocznej na zewnÄ…trz, ekstazy wewnÄ™trznej. MyÅ›limy tylko o tej osobie, ona nas pociÄ…ga, ujmuje, sprawia, że jesteÅ›my zwróceni w jej stronÄ™, a jednoczeÅ›nie miÅ‚ość czyni nas bardziej otwartymi, najmniejsze spojrzenie kochanej osoby zapada nam w serce, najmniejszy jej gest przejmuje nas do głębi. Gdy tylko zaczynamy kochać, stajemy siÄ™ zależni, a to nie jest zabawne! Tracimy swojÄ… autonomiÄ™, rzekÅ‚bym: autonomiÄ™ starego kawalera, autonomiÄ™ kogoÅ›, kto kocha tylko książki i pewnego rodzaju poszukiwania intelektualne albo malarstwo i to, co sam stworzyÅ‚. Tymczasem miÅ‚ość nagle nas od tego wyzwala. Obrazy, pÄ™dzle, książki, wszystko znika wobec osoby, którÄ… kochamy, staje siÄ™ mniej ważne, pozostawione na boku. Ten, kogo kochamy, zajmuje całą naszÄ… wewnÄ™trznÄ… przestrzeÅ„. Stajemy siÄ™ wrażliwi na jego punkcie, a wszystko, co jego dotyczy, dotyczy także nas. DziÄ™ki miÅ‚oÅ›ci zostajemy nagle caÅ‚kowicie przemienieni i wszystko, co dotyczy drugiej osoby, dotyczy także nas. Stajemy siÄ™ bardzo wrażliwi, a jednoczeÅ›nie bardzo silni, bo miÅ‚ość daje nam wielkÄ… motywacje do walki. Gdy kochamy, stajemy siÄ™ twardzi i jesteÅ›my zdolni podjąć każde wyzwanie dla osoby, którÄ… kochamy. JesteÅ›my po to, by naprawdÄ™ razem z niÄ… nieść jej problemy i razem z niÄ… walczyć.

Uważam, że „CzÅ‚owiek który nie potrafi siÄ™ odnaleźć w życiu” to czÅ‚owiek zagubiony, tuÅ‚acz, który ciÄ…gle szuka swojego miejsca we Å›wiecie, ale nigdzie nie może zagrzać miejsca na dÅ‚użej, takÄ… osobÄ… jest np. Cezary Baryka główny bohater powieÅ›ci Stefana Å»eromskiego „PrzedwioÅ›nie”. Ten czÅ‚owiek nie posiada w życiu celu! Przez caÅ‚e czas go poszukuje, czasami wydaje mu siÄ™, że go znalazÅ‚, lecz szybko przekonuje siÄ™, że siÄ™ myliÅ‚. Jest bohaterem dynamicznym, czÄ™sto zmienia swoje zdanie. Nie posiada tożsamoÅ›ci narodowej. Sam do koÅ„ca nie wie, czy jest Polakiem, czy Rosjaninem. Na poczÄ…tku jest zafascynowany rewolucjÄ… bolszewickÄ…, jednak z czasem przekonuje siÄ™, że pod pÅ‚aszczem szczytnych celów kryjÄ… siÄ™ ludzie egoistyczni, dążący do dobra osobistego kosztem ogółu. Postanawia wiÄ™c wraz z ojcem dotrzeć do kraju „szklanych domów”. Jest jednak rozczarowany tym co zastaje na miejscu. Próbuje szukać swojego miejsca u boku Laury, którÄ… kocha. Jednak niesiony zazdroÅ›ciÄ… niszczy to uczucie. Jest postaciÄ…, która od poczÄ…tku do koÅ„ca nie wie po co istnieje i jaki ma cel do speÅ‚nienia. SzukajÄ…c swojego miejsca na Å›wiecie, traci wszystko co posiada: dom, pieniÄ…dze, rodzinÄ™, oraz ukochanÄ… osobÄ™.

Zastanówmy siÄ™ wiÄ™c czy postać podobna do Baryki potrafiÅ‚aby kochać miÅ‚oÅ›ciÄ… prawdziwÄ…. SadzÄ™, że nie. KtoÅ› o cechach zbliżonych do bohatera „PrzedwioÅ›nia” nie byÅ‚by w stanie poÅ›wiÄ™cić siÄ™ caÅ‚kowicie jednej osobie, bo kochaÅ‚by miÅ‚oÅ›ciÄ… namiÄ™tnÄ…, czyli zaborczÄ…. W dokÅ‚adnie taki sam sposób jak Baryka kochaÅ‚ LaurÄ™. A Cezary kochaÅ‚ jÄ… na swój swoisty sposób, bowiem wydawaÅ‚o mu siÄ™, że ma do niej peÅ‚ne prawa. WynikaÅ‚o to z tego, że ich miÅ‚ość byÅ‚a oparta gÅ‚ownie na fizycznych zbliżeniach, a nie na wzajemnym wspieraniu siÄ™, zrozumieniu i szacunku. ByÅ‚a namiÄ™tna, ale zabrakÅ‚o w niej wyższych uczuć, oraz poÅ›wiÄ™cenia, zarówno z jednej jak i drugiej strony. A bez niego nie można mówić o tym jakże piÄ™knym uczuciu.

CzÅ‚owiek który nie potrafi siÄ™ odnaleźć w życiu nigdy nie bÄ™dzie potrafiÅ‚ prawdziwie kochać, bowiem speÅ‚nienie w miÅ‚oÅ›ci nie jest jego życiowym celem. W swej pogoni za poszukiwaniem sensu w życiu, nie zauważy tego najprostszego wyjÅ›cia, przystanku z napisem „prawdziwa miÅ‚ość”.