Człowiek cierpiący.
MichaÅ‚ należaÅ‚ do najpopularniejszych uczniów w gimnazjum. MówiÅ‚o siÄ™ o nim wiele, za sprawÄ… Å›wietnych wyników w nauce jak również niecodziennej umiejÄ™tnoÅ›ci: potrafiÅ‚ wyjść zwyciÄ™sko z każdej ustnej potyczki. Pomimo faktu iż w swych „pojedynkach nie używaÅ‚ pięści” lecz intelekt, dość szybko zyskaÅ‚ uznanie i sympatie „Å›mietanki towarzyskiej” gimnazjum. Sukces jaki udaÅ‚o mu siÄ™ osiÄ…gnąć sprawiÅ‚ iż woda sodowa uderzyÅ‚a mu do gÅ‚owy. Choć do tej pory potÄ™piaÅ‚ wszelkie formy przemocy, już wkrótce sam zaczÄ…Å‚ znÄ™cać siÄ™ nad sÅ‚abszymi. Na porzÄ…dku dziennym byÅ‚y przezwiska „lizus”, „grubas” czy „wieÅ›niak”, które kierowaÅ‚ w stronÄ™ wyglÄ…dajÄ…cych czy też zachowujÄ…cych siÄ™ inaczej, niż jego nowi kompani.Pewnego dnia dobra passa odwróciÅ‚a siÄ™ od MichaÅ‚a. StaÅ‚o siÄ™ to na imprezie urodzinowej Adriana „szefa” II b, kiedy to chÅ‚opiec zwierzyÅ‚ siÄ™ gospodarzowi, że ma dysleksjÄ™. Nic nie zapowiadaÅ‚o nadejÅ›cia katastrofy. NastÄ™pnego dnia jednak caÅ‚a szkoÅ‚a wiedziaÅ‚ już o jego problemie. Dotychczasowi przyjaciele przestali z nim rozmawiać i utrzymywać kontakty. Nie szczÄ™dzili mu również wyzwisk typu „niedorozwój” czy też „idiota”. MichaÅ‚ zrozumiaÅ‚, jak czuÅ‚y siÄ™ wszystkie jego „ofiary”, kiedy to naÅ›miewaÅ‚ siÄ™ z nich na oczach poÅ‚owy szkoÅ‚y. ByÅ‚ tak przygnÄ™biony całą tÄ… sytuacjÄ…, że nie potrafiÅ‚ nawet odpowiedzieć na najgÅ‚upszÄ… zaczepkÄ™. CaÅ‚e jego dotychczasowe życie legÅ‚o w gruzach. Nie miaÅ‚ żadnego przyjaciela, wszyscy siÄ™ z niego naÅ›miewali, a nauka przestaÅ‚a przychodzić tak Å‚atwo, jak kiedyÅ›. Nie ma jednak tego zÅ‚ego co by na dobre nie wyszÅ‚o.
Pewnego dnia, na matematyce dosiadÅ‚a siÄ™ do niego Hania- „kujon”. UczyÅ‚a siÄ™ z nim w klasie od pół roku, lecz dopiero tego dnia poznaÅ‚ jej imiÄ™, bo do tej pory nie byÅ‚o mu ono potrzebne, gdyż nazywaÅ‚ w zależnoÅ›ci humoru „borowikiem” czy „wieÅ›niarÄ…”. Dziewczyna okazaÅ‚a siÄ™ być niesamowicie miłą, ciepłą osobÄ…. MiaÅ‚a jednak ogromny problem, ludzie nie chcieli siÄ™ z niÄ… przyjaźnić, gdyż przeprowadziÅ‚a siÄ™ do BiaÅ‚egostoku z pobliskiej wsi. Któż bowiem chciaÅ‚by siÄ™ kolegować z „wieÅ›niarÄ…”? Od tego momentu Hania siedziaÅ‚a z MichaÅ‚em nie tylko na matematyce, ale i na polskim, fizyce oraz francuskim. Ponadto spÄ™dzali z sobÄ… wiele czasu po zajÄ™ciach chodzÄ…c do kina czy też parku. OkazaÅ‚o siÄ™, że majÄ… wiele wspólnych zainteresowani i pasji, do najwiÄ™kszych należaÅ‚o czytanie książek Tolkiena.
Chłopiec odnalazł w koleżance z klasy przyjaciela, który pomógł mu po dość bolesnych wydarzeniach ostatnich miesięcy. Sam także się zmienił. Po tym jak doznał smak cierpienia, postanowił nie zadawać go innym, bo doskonale bowiem wiedział co znaczy być cierpiącym człowiekiem