Portret współczesnego świętoszka

W XVII w., w epoce baroku, powstawaÅ‚o wiele dzieÅ‚, lecz dla mnie najbardziej oryginalne i odznaczajÄ…ce siÄ™ w tym okresie utwory sÄ… twórczoÅ›ci Moliera. Ten doskonaÅ‚y psycholog i obserwator spoÅ‚ecznych zachowaÅ„ stworzyÅ‚ komediÄ™ o bardzo współczesnej tematyce pt.: „ÅšwiÄ™toszek”. Argumentów na potwierdzenie tezy, że utwór jest uniwersalny i ponadczasowy, nie trzeba szukać daleko. MyÅ›lÄ™, że w każdym z nas jest jakiÅ› pierwiastek tytuÅ‚owego bohatera, ale bardzo charakterystycznÄ… w Polsce grupÄ… ludzi, odznaczajÄ…cÄ… siÄ™ tymi cechami charakteru, sÄ…... księża.

Uważam, że przyczyn takiego zachowania naszych „przewodników” duchowych należy doszukiwać siÄ™ w przeszÅ‚oÅ›ci historycznej , gdyż podczas zaborów caÅ‚a polskość skupiaÅ‚a siÄ™ wokół koÅ›cioÅ‚a.
Przyczyną tak wysokiej pozycji społecznej księży jest ogólne przyzwolenie na ten proceder, wynikające z tradycji i religijności Polaków, którą ten stan nauczył się doskonale wykorzystywać...
Wykorzystanie to chyba kluczowe sÅ‚owo komedii „ÅšwiÄ™toszek”. TytuÅ‚owy bohater, jako doskonaÅ‚y psycholog, manipulowaÅ‚ sferÄ… uczuciowÄ… i psychicznÄ… Orgona i jego matki na swojÄ… korzyść. DziÅ› księża pod pÅ‚aszczykiem pobożnych spraw i akcji wykorzystujÄ… naiwność, ale i dobre serce ludzi. Wbrew pozorom ludzie nadal wierzÄ…, że za pieniÄ…dze kupiÄ… sobie „życie wieczne”, a przekonanie to daÅ‚o księżom możliwość stworzenia niezawodnej metody, można by to nazwać demagogiÄ… religijnÄ…, zdobywania pieniÄ™dzy na wÅ‚asne przyjemnoÅ›ci...
Przyjemność, szczególnie ta fizyczna, towarzyszy czÅ‚owiekowi od zarania dziejów. CzÄ™sto nasze potrzeby i pożądanie przegrywajÄ… walkÄ™ z rozumem i zasadami. Tak siÄ™ staÅ‚o w przypadku Tartufe’a, który nie mógÅ‚ przejść obojÄ™tnie obok żony swojego chlebodawcy. Tak siÄ™ też dzieje, gdy kwestia przyjemnoÅ›ci dotyka stanu duchownego. Historia zna niezliczonÄ… liczbÄ™ przypadków, gdy ksiÄ…dz chciaÅ‚ wykorzystać jakÄ…Å› niewinnÄ… duszyczkÄ™, a najbardziej uderza mnie fakt, że byÅ‚o to robione pod pretekstem zbożnych dziaÅ‚aÅ„. Czysta hipokryzja...
Hipokryzja i dewocja to okreÅ›lenia charakteryzujÄ…ce znacznÄ… część polskiego duchowieÅ„stwa. Uważam, że niewielki odsetek kapÅ‚anów wybraÅ‚ sÅ‚użbÄ™ Bogu z powodu swojego powoÅ‚ania. Jest to myÅ›lenie perspektywiczne, biorÄ…ce pod uwagÄ™ wÅ‚asne korzyÅ›ci, a nie, jak siÄ™ powszechnie uważa, chęć sÅ‚awienia imienia Stwórcy. Aby użyć pojÄ™cia dewocji, przekonuje mnie ciÄ…gÅ‚e mówienie w koÅ›ciele tylko pod wzglÄ™dem teoretycznym, o Bogu i religii oraz usilne utwierdzanie ludzi w jedynej, sÅ‚usznej prawdzie. Åšwiadczy to o pÅ‚ytkoÅ›ci wiary. Wszystko robione jest na pokaz, by dać wiernym „dobry” przykÅ‚ad. Wiara, tak samo jak miÅ‚ość, jest stanem ducha, który powinien wynikać z naszych indywidualnych, wewnÄ™trznych potrzeb i nie powinno siÄ™ tego rozgÅ‚aszać, lecz czynić coÅ›, by siÄ™ w nim utwierdzać. Ale załóżmy, że księża sÄ… nauczycielami i przewodnikami po Å›wiecie niematerialnym, którzy sprowadzajÄ… „zbłąkane owieczki” na drogÄ™ do prawdy. Tylko dlaczego to nawracanie wiąże siÄ™ z wtargniÄ™ciem w sferÄ™ materialnÄ…? Jednym z tematów chÄ™tnie poruszanych na niedzielnych kazaniach jest polityka...
Polityka, od której do niedawna abstrahował kościół, na stałe wtopiła się w życie tej instytucji. Teraz stan duchowny po części kontroluje zarówno media( prasa, telewizja, radio), jak i ławy polskiego sejmu, co rażąco wykracza poza jego kompetencje. Kościół bezwzględnie wykorzystuje uczucia religijne do zdobywania wpływów w każdym aspekcie życia społecznego. Religia stała się narzędziem nacisku na wierzących ludzi.

Myślę, że człowiek od zawsze był egoistą, który manipulował innymi ludźmi tak, by uzyskać dla siebie jak najwięcej korzyści. Tylko, aby móc zawładnąć czyimiś uczuciami, trzeba mieć ku temu sposobność. Księża zauważyli swoją szansę w wykorzystaniu religijności Polaków. Ale równie dobrze można by przedstawić charakterystyczne dla świętoszka zachowania na innej , posiadającej władzę grupie społecznej. Nie jestem przeciwko kościołowi, ale przeciw obłudzie i dewocji przedstawicieli tej instytucji. Księża są takimi samymi ludźmi, jak my wszyscy, mają wady, więc po co kryć się pod płaszczykiem świętoszkowatości.