Muzykomodoedukacja, czyli czerwone stringi

Doprawdy nie potrafiÄ™ opanować swojego zdziwienia po obejrzeniu kilku teledysków emitowanych przez majÄ…ce ogromnÄ… ostatnimi czasy popularność szczególnie wÅ›ród mÅ‚odzieży muzyczne stacje telewizyjne. Nie mówiÄ…c tu już o stronie muzycznej „utworów” (a raczej „tworów”), czy też talencie ich wykonawców, co jest skÄ…dinÄ…d kwestiÄ… niezwykle dyskusyjnÄ…, zajmÄ™ siÄ™ raczej stronÄ… wizualnÄ… i estetycznÄ… owych widowisk, która to wÅ‚aÅ›nie skÅ‚oniÅ‚a mnie do podjÄ™cia próby dogłębnej analizy motywów kierujÄ…cych naszymi, nazwijmy to „artystami” przy doborze materiałów filmowych na teledyski.

Totalne osłupienie owładnęło moim ciałem i duszą kiedy razu pewnego, o godzinie 11. 45 rano włączyłam MTV (Polska). Nie mogłam uwierzyć własnym oczom i kilkakrotnie sprawdzałam czy jednak trafiłam na właściwą stację. Powodem tego szoku było moje nie do końca sprecyzowane pojęcie o oglądanym właśnie gatunku scenicznym, jeśli można to tak nazwać. Byłam przekonana, że jestem świadkiem emisji filmu erotycznego, a co najmniej pornograficznego. Długowłosa wychudzona blond lala z balejażem ubrana ni to w spodnie, ni w majtki (pomijając górę jej stroju w postaci gustownego, bardziej niż skąpego bikini) coraz to przechadzała się, biegała, skakała i tańczyła na scenie, którą stanowił ring bokserski otoczony przez tłumek obleśnych spoconych facetów wystylizowanych na zbiegłych z więzienia, niewyżytych mięśniaków, coraz to podrygując w rytm ruchów kopulacyjnych i wydając bliżej nieokreślone odgłosy mające być chyba rodzajem przeżywania seksualnej ekstazy z powodu bycia pożądaną przez taaaakich (!) mężczyzn. Melodia stanowiąca podkład muzyczny dla jej frykcyjnych wygibasów była dosć skromna i nieskomplikowana, lecz nie można przecież wymagać od tej pani aż tak wiele! Czy nie wystarczy, że i tak już wyjątkowo męczy się ona w swoim kostiumie scenicznym: uwierających czerwonych stringach i za ciasnym staniku, jęcząc, skacząc, prawie spółkując ze stołkiem, na którym siedzi? Czyż można wymagać, by przy tych wszystkich niedogodnościach jeszcze śpiewała?! Zatem usprawiedliwiamy ją: nad wokalem może jeszcze popracować, jest młoda, ma jeszcze dużo czasu, jak powiedzieliby jurorzy coraz mniej popularnego show zamierzającego promować osoby mające zamieszać na polskim rynku muzycznym. Swoją drogą, program jest tak komercyjny, że aż mdli, a kwestia wyboru zwycięzców niezwykle dyskusyjna o czym świadczy wygrana w jednej z edycji dżentelmena w średnim wieku, który swym nieudolnym śpiewem próbował zamieszać, ale chyba w kotle z zupą.

WracajÄ…c do MTV i teledysku, który wywarÅ‚ na mnie piorunujÄ…ce wrażenie, po kilku minutach na ekranie ukazaÅ‚o siÄ™ nazwisko owej piÄ™knej pani i tytuÅ‚ wykonywanego przez niÄ… „utworu”. PomijajÄ…c to nazwisko (nie bÄ™dzie kryptoreklamy!), tytuÅ‚ brzmiaÅ‚ mniej wiÄ™cej „Dirrty”, co znaczy „brudna”, w znaczeniu „skalana”. Cóż za samokrytyka godna pozazdroszczenia, autorka sama okreÅ›la siebie i swojÄ… „sztukÄ™”...
Po seansie tego teledysku naszły mnie pewne refleksje na temat dzisiejszej sztuki (cały czas pomijam wartości artystyczne i ideowe wykonywanej muzyki a skupiam się na stronie wizualnej!). Otóż drżyjcie rodzice nastoletnich, niewinnych (czy aby na pewno...?) chłopców (dziewczynek także)!

Do niedawna pornusy i tak zwane „kino dla dorosÅ‚ych” byÅ‚y filmami nadawanymi o okreÅ›lonej godzinie (kiedy grzeczne dzieci już Å›piÄ…), dla sfrustrowanych, doÅ›wiadczonych przez życie poddziadziaÅ‚ych facetów i rozczarowanych życiem (seksualnym?) kobiet. A co! Niech sobie siÄ…dÄ… chociaż wieczorem (tylko wtedy majÄ… czas), dadzÄ… upust swoim eeee... no dobra, emocjom, niech siÄ™ rozerwÄ…, maja przecież do tego prawo od kiedy stali siÄ™ na mocy konstytucji dorosÅ‚ymi. Dzieci natomiast, przyÅ‚apane przez rodziców na oglÄ…daniu takich "widowisk" telewizyjnych i czynieniu przy tym pewnych okreÅ›lonych czynnoÅ›ci (chÅ‚opcy) byÅ‚y natychmiast karane, traktowane jak niedorozwiniÄ™ci zboczeÅ„cy, wykolejone, niewyżyte podlotki kalajÄ…ce siÄ™ niecnymi czynami. Teraz jednak ku naszej (albo ich...) ogólnej radoÅ›ci mogÄ… oddawać siÄ™ tym czynnoÅ›ciom codziennie, pod nieobecność rodziców ciężko w tym czasie pracujÄ…cych na utrzymanie tych niewdziÄ™czników, w godzinach zarówno rannych, jak i poÅ‚udniowych i popoÅ‚udniowych. Któremu rodzicowi przyjdzie bowiem do gÅ‚owy, że synek może onanizować siÄ™ o godzinie 11. 45 rano oglÄ…dajÄ…c MTV?

Porno staÅ‚o siÄ™ ku naszej radoÅ›ci zjawiskiem ogólnodostÄ™pnym. Wyuzdane „artystki” zrobione na gwiazdy porno ubiegÅ‚ej dekady przeÅ›cigajÄ… siÄ™ e realizacji pomysłów jakby tu jeszcze bardziej podniecić rozgrzanÄ… już i tak do czerwonoÅ›ci publikÄ™ zgromadzonÄ… przed ekranami telewizorów, co by tu jeszcze odkryć? W ogóle lepiej byÅ‚oby i dla nich i dla nas, żeby wystÄ™powaÅ‚y caÅ‚kiem nago: specyficzne, niewygodne kostiumy nie krÄ™powaÅ‚yby ich i tak już niezwykle wymownych ruchów a my moglibyÅ›my w peÅ‚ni Å›wiadomie i z uwielbieniem podziwiać prawdziwe piÄ™kno ludzkiego ciaÅ‚a...

Cieszmy siÄ™ wiÄ™c i radujmy! DziÄ™ki tak ogromnym staraniom dzisiejszych artystów nasze dzieci stanÄ… siÄ™ dojrzalsze: bÄ™dÄ… siÄ™ uczyć nowych technik uwodzenia, ba! Nawet uprawiania miÅ‚oÅ›ci w różnych odsÅ‚onach: w wodzie, w deszczu, z facetem, kobietÄ…, przedmiotem... brrr...! Dodajmy również, że muzyka (nazwijmy tak to zjawisko) ksztaÅ‚tuje także modÄ™ wÅ›ród nastolatków i cieszmy siÄ™! Rodzice! Pora kupić waszej 12- letniej córeczce czerwone stringi! Ma jeszcze wyjÄ…tkowo małą pupÄ™, którÄ… może piÄ™knie wyeksponować, różowe kabaretki podkreÅ›lajÄ…ce jaj zgrabne jeszcze i smukÅ‚e nóżki, no a jeÅ›li kabaretki to od razu takie specjalnie skonstruowane superbuciory na gigantycznym obcasie. Nie zapomnijcie także, by wasza piÄ™kniejÄ…ca z dnie na dzieÅ„ kobietka eksponowaÅ‚a swoje rozwijajÄ…ce siÄ™ piersi, nie pozwalajcie zakrywać ich burymi grubymi swetrami – teraz nawet w najwiÄ™kszy mróz nie wypada ich zakÅ‚adać! Nosi siÄ™ bowiem dekolty i czarujÄ…co kuse bluzeczki odsÅ‚aniajÄ…ce seksowny pÄ™pek. Ma być krótko i ciasno! Uff... I po co to wszystko? Jak to po co?! Córeczka zÅ‚apie w ten sposób najwspanialszego pod sÅ‚oÅ„cem męża, bowiem eksponujÄ…c swe piÄ™kne ciaÅ‚o mówi sama za siebie: ”Bierz mnie!” No to on bierze... A za 9 miesiÄ™cy możemy już cieszyć siÄ™ efektami cudownej, niezastÄ…pionej, zawsze aktualnej i dostÄ™pnej muzykomodoedukacji