Gospodarka Polski - przemiany strukturalne.

Po II wojnie światowej za główny czynnik rozwoju gospodarczego w Polsce uznano przemysł. W okresie powojennym to właśnie uprzemysłowienie kraju było głównym celem polityki gospodarczej. Wzrost produkcji przemysłowej w latach pięćdziesiątych przekraczał nawet 25% rocznie. I chociaż w późniejszym czasie uległ spowolnieniu, nadal był wysoki, wahając się w poszczególnych latach w granicach 8-15%. Tak duża dynamika rozwoju przemysłu spowodowała wzrost jego udziału w tworzeniu dochodu narodowego. Dynamika ta była efektem wysokich nakładów inwestycyjnych oraz szybkiego wzrostu zatrudnienia. Wysoki wzrost zatrudnienia w przemyśle był wynikiem ekstensywnego rozwoju gospodarki i dużej podaży siły roboczej. Duże zapotrzebowanie przemysłu na siłę roboczą, prowadzące do przerostu zatrudnienia, było spowodowane: wadliwą organizacją pracy, zacofaniem technologicznym oraz ogólnie niską wydajnością upaństwowionej gospodarki.


Zatrudnienie w przemyśle (w mln osób)
Lata 1946 1950 1960 1970 1980 1990 1994 2000
Liczba zatrudnionych 1,4 2,1 3,1 4,3 5,0 4,6 3,7 3,0


Wówczas za priorytet uznano produkcję środków wytwarzania, przesuwając na dalszy plan produkcję środków spożycia. Przyjęcie takiej strategii okazało się błędne, gdyż powodowało niedobór środków konsumpcji na rynku, a to wpływało negatywnie na warunki bytu ludności. W okresie międzywojennym na środki spożycia przypadało ponad 50% globalnej wartości produkcji przemysłowej, natomiast w okresie powojennym w różnych latach odsetek ten wahał się w granicach 36-45%. Przekształceniom uległa również struktura przemysłu. Mimo dużego wzrostu wydobycia surowców mineralnych udział przemysłu wydobywczego w produkcji globalnej przemysłu ulegał systematycznemu obniżaniu się od ok. 20% na początku lat 50-tych do 5,3% w roku 2000.

1989r. zapoczÄ…tkowaÅ‚ proces przebudowy struktur gospodarczych – przechodzenie od systemu planowania centralnego do gospodarki rynkowej. W pierwszym okresie transformacji systemowej oczekiwano, że nastÄ…pi stopniowy wzrost konkurencyjnoÅ›ci gospodarczej przez lepsze wykorzystanie nakÅ‚adów i zmiany produkcji w nieefektywnych przedsiÄ™biorstwach, a nawet w caÅ‚ych branżach przemysÅ‚u. Najważniejszymi wiÄ™c celami ówczesnej gospodarki byÅ‚o podniesienie ogólnej efektywnoÅ›ci gospodarowania oraz zbliżenia naszej gospodarki do warunków sÄ…siadów. W 1990r. wszedÅ‚ w życie program radykalnych reform systemowych: wewnÄ™trzna wymienialność zÅ‚otówki, liberalizacja handlu zagranicznego (zniesienie koncesji oraz prawie caÅ‚kowita likwidacja ograniczeÅ„ iloÅ›ciowych w eksporcie i imporcie) i handlu wewnÄ™trznym (wolne ceny, zniesienie systemu priorytetów i reglamentacji w obrocie zaopatrzeniowym miÄ™dzy przedsiÄ™biorstwami), prywatyzacja, porzÄ…dkowanie stosunków kredytowych, tworzenie rynku kapitaÅ‚owego (gieÅ‚da papierów wartoÅ›ciowych) i systemu bankowego (m.in. banki prywatne), wprowadzenie nowego systemu podatkowego (m.in. podatek powszechny od osób fizycznych oraz od towarów i usÅ‚ug). Przebudowie gospodarki Polski towarzyszy zmiana sytuacji zewnÄ™trznej, m.in. rozpad ZSRR i głęboki kryzys gospodarczy w paÅ„stwach tego obszaru oraz likwidacja RWPG (utrata tradycyjnych rynków zbytu), a także zahamowanie tempa wzrostu gospodarczego w krajach wysoko rozwiniÄ™tych. W 1990r. wartość PKB spadÅ‚a o 11,6%, nakÅ‚adów inwestycyjnych o 10,6%, wzrosÅ‚y natomiast gwaÅ‚townie ceny – o 586%. W 1991r. zahamowano hiperinflacjÄ™, ale nadal pogłębiaÅ‚a siÄ™ recesja gospodarcza – spadÅ‚a wartość PKB (o 7,6%), proces prywatyzacji przebiegaÅ‚ powoli w sferze produkcji, szybko w transporcie (27%), usÅ‚ugach i handlu (w 1991r. udziaÅ‚ prywatnego handlu w imporcie wyniósÅ‚ ok. 50%, w eksporcie 22%, handlu wewnÄ™trznym 83%). W 1992r. produkt krajowy brutto wzrósÅ‚ o ok. 1.5%, zahamowano spadek nakÅ‚adów inwestycyjnych (wzrosÅ‚y nakÅ‚ady na zakupy maszyn, urzÄ…dzeÅ„ i Å›rodków transportu; spadÅ‚y inwestycje na nowe budynki i remonty). Inflacja wyniosÅ‚a 43%, nastÄ…piÅ‚o dalsze zwiÄ™kszanie udziaÅ‚u sektora prywatnego w podstawowych dziaÅ‚aniach gospodarki, zwÅ‚aszcza w przemyÅ›le (31% wartoÅ›ci sprzedanej przemysÅ‚u), budownictwie (77%), transporcie (38%). UdziaÅ‚ zatrudnionych w sektorze prywatnym wzrósÅ‚ z 40% w 1991r. do 43% ogółu zatrudnionych (poza rolnictwem). NajwiÄ™kszy udziaÅ‚ w tworzeniu PKB miaÅ‚ przemysÅ‚ – 39,6%, handel – 15%, budownictwo – 11,2% oraz rolnictwo – 7,3%. W tych bowiem gałęziach przemysÅ‚u zatrudnionych byÅ‚o najwiÄ™cej Polaków.


Udział przemysłu i budownictwa w tworzeniu dochodu narodowego (od 92r. PKB)
Lata 1970 1980 1990 1992 1994 1996 2000
Udział 44,0 50,2 46,1 43,6 38,4 37,8 37,0


W 1990r. produkcja sprzedana przemysÅ‚u byÅ‚a niższa w przemyÅ›le wydobywczym niż przetwórczym. W 1992r. nastÄ…piÅ‚ wzrost produkcji sprzedanej przemysÅ‚u o 9% i produkcji wytworzonej o 2%, pogłębiÅ‚ siÄ™ spadek produkcji przemysÅ‚u wydobywczego(o 3,4%), wzrosÅ‚a natomiast produkcja w przemyÅ›le przetwórczym (4,6%). W 1992r. również tylko dwie gałęzie przemysÅ‚u utrzymaÅ‚y poziom produkcji z roku 1989 – przemysÅ‚ paszowy i utylizacyjny oraz przemysÅ‚ poligraficzny.

Nakłady inwestycyjne w 1992r. zmalały o około 20%. Zapaść przemysłu wywołała także inne czynniki. Większość przedsiębiorstw przemysłowych okazała się niezdolna do szybkiej adaptacji do nowych uwarunkowań systemowych. Spadła rola przemysłu ciężkiego oraz udział elektronicznego, elektromaszynowego i precyzyjnego. Przestarzały majątek wytwórczy, o strukturze i charakterystyce technologicznej budowanej na niektórych przesłankach, utrudniał szybkie dostosowanie się do zmian w strukturze popytu finalnego oraz do nowej i zmiennej struktury cen. Dał się odczuć brak efektywnych struktur właścicielskich i zarządczych, również metod organizacji pracy. Procesy dostosowawcze przebiegały niejednolicie. Sytuacja przedsiębiorstw w coraz większym stopniu polaryzowała się, następowało zróżnicowanie ich sytuacji ekonomicznej.

W pierwszych latach transformacji (1990-1992) rząd nie przyjął jednak żadnego programu polityki przemysłowej. Potrzeba tworzenia takiego programu budziła wiele kontrowersji. Nie było zgodności opinii co do potrzeby polityki przemysłowej, jej celów, metod i zakresu także w środowisku ekonomistów. We wrześniu 1993r. podjęto próbę sformułowania programu długofalowej polityki przemysłowej, jako podstawy działań rządu. Objął on założenia na okres 10 lat oraz najważniejsze przedsięwzięcia i sposoby ich realizacji w latach 1993-1995. Skoncentrowano się w nim na restrukturyzacji wybranych gałęzi i branż przemysłu oraz regionów problemowych, a także rozwoju infrastruktury technicznej. W 1995r. nastąpił realny wzrost spożycia inwestycji. O wszystko przyczyniło się określenia ram 78-95 jako długotrwałe załamanie się gospodarki, potem mogło być już tylko (powoli) lepiej. Obecnie zachodzą dalsze intensywne zmiany w produkcji poszczególnych gałęzi przemysłu. Wynika to z wielu przyczyn, m.in. z rozbieżności między podażą a popytem na różne towary produkowane przez przemysł, z niskiej konkurencyjności krajowych towarów w stosunku do importowanych. Jednym z efektów tych zmian jest wzrost produkcji środków konsumpcji, ograniczenie produkcji przemysłu ciężkiego i energochłonnego.

Bardzo silnie dziaÅ‚ajÄ…cym czynnikiem jest także zmiana kierunków geograficznych wymiany handlowej oraz przeksztaÅ‚cenia wÅ‚asnoÅ›ciowe w polskim przemyÅ›le. W 1990r. udziaÅ‚ sektora prywatnego w produkcji przemysÅ‚owej wynosiÅ‚ kilkanaÅ›cie procent. W wyniku prywatyzacji w ciÄ…gu piÄ™ciu lat udziaÅ‚ sektora prywatnego w produkcji przemysÅ‚owej wzrósÅ‚ z ok. ¼ do prawie 2/3. Proces przeksztaÅ‚ceÅ„ wÅ‚asnoÅ›ciowych w polskiej gospodarce bÄ™dzie trwaÅ‚ zapewne jeszcze przez kilkanaÅ›cie lat. Po tym okresie w posiadaniu paÅ„stwa pozostanÄ… te dziedziny życia gospodarczego, które ze wzglÄ™dów strategicznych nie mogÄ… być sprywatyzowane np. niektóre zakÅ‚ady zbrojeniowe, energetyka.


Produkcja przemysłu wg sektorów własności (w %)
Sektor Lata
1992 1993 1994 1995 1996 2001
Publiczny 71,5 64,1 59,7 53,1 47,6 23,9
Prywatny 28,5 35,9 40,3 46,9 52,4 76,1


Podstawowym celem restrukturyzacji polskiego przemysłu jest ograniczenie udziału przemysłu ciężkiego, obniżenie jego energochłonności oraz szkodliwego oddziaływania na środowisko, a także zwiększenie konkurencyjności na rynkach międzynarodowych. Według wielu specjalistów szansę konkurowania mają zwłaszcza takie branże, jak: przemysł rafineryjny, przemysł farb i lakierów, energetyczny, cementowy, ceramiczny, kopalnictwo rud miedzi, węgla brunatnego i przemysł włókienniczy. Struktura naszego przemysłu, mimo dokonanych już zmian, jest ciągle zacofana. Świadczy o tym między innymi fakt, że branże, które w Europie Zachodniej notują największe spadki zatrudnienia i produkcji, w strukturze polskiego przemysłu odgrywają nadal największą rolę. Na ten fakt w znacznym stopniu wpłynął regres w sektorach wysokiej techniki i zorientowanych na eksport. Równocześnie ze stopniową likwidacją w latach 1990-1994 naszego przemysłu wysokiej techniki, w kolejnych latach następowało opanowanie najbardziej opłacalnych rynków wysokiej techniki w Polsce przez wyroby zagraniczne.

Dynamiczny rozwój gospodarczy Polski nie jest możliwy bez dopływu zagranicznego kapitału. Aby zniwelować różnice między nami a najuboższymi krajami Unii Europejskiej, powinniśmy utrzymać przez najbliższe kilkanaście lat tempo wzrostu gospodarczego na poziomie 4-6%. W 2001r. napłynęło do Polski 7,1 mld dolarów inwestycji zagranicznych. Mimo spadku w porównaniu do roku 2000, kiedy napłynęło 10,6 mld dolarów, Polska pozostała liderem pod tym względem wśród krajów Europy Środkowowschodniej. Na koniec 2001r. skumulowana wielkość inwestycji zagranicznych osiągnęła wartość prawie 57 mld dolarów. Konkurencja w walce o te środki jest na rynku światowym bardzo duża i wygrywają ją kraje przyjazna zagranicznym inwestorom. Inwestorzy zagraniczni wybierają takie przedsiębiorstwa, w których system zarządzania jest przejrzysty, a formalności związane z uruchomieniem produkcji w miarę proste. Strategię działania zagranicznych inwestorów w danym kraju wyznacza system podatkowy. W Polsce podatki w dalszym ciągu są znacznie wyższe niż w wielu innych krajach Europy Środkowej.