Najpiękniejsza jest wiosna, gdyż pachną w niej wszystkie nadzieje
Nadzieje na lepsze jutro, czy na lepszy świat? Piękna myśl, przelana na kawałek papieru, choć nie wiemy kto miał takie spostrzeżenia, możemy wywnioskować, że był to człowiek podziwu. Mianowicie to on ujawnił mi prawdziwe znaczenie wiosny. Jest tyle takich mott życiowych, których się nie wykorzystuje a to one właśnie uświadamiają nam istotę życia, taką jaką jest naprawdę.Wiosna to idealny czas na przemyślenia wśród rozkwitającego piękna natury. Postanowiłam wybrać się na wiosenną przechadzkę. Centrum Szczecina też budzi się do życia. Pełno jest świeżości kolorów, a słońce przyjemnie muska nas po twarzy. Warto przejść się i popatrzeć, w jaki sposób zmieniamy nastawienie do życia. Często w wierszach, piosenkach opisana jest radość i uprzejmość ludzi wobec siebie wiosną. Postanowiłam potraktować nasze miasto jako obiekt doświadczeń.
Swoją wycieczkę zaczęłam od przechadzki w stronę Placu Rodła
Po drodze na potkaÅ‚am Å›pieszÄ…cych siÄ™ ludzi do domu. Matki z wyciÄ…gniÄ™tymi do ziemi rÄ™koma od ciężaru zakupów. PomyÅ›laÅ‚am a gdzie ich kochajÄ…cy mężowie? Może mój poglÄ…d w tej sprawie byÅ‚ pesymistyczny, ale zaczęłam rozmyÅ›lać. Przecież kobiety prowadzÄ… o wiele cięższy żywot niż mężczyźni, to dlatego niektóre kobiety sÄ… tylko i wyłącznie „skazane” na siebie. SzÅ‚am dalej mijaÅ‚y mnie dziesiÄ…tki ludzi. MÅ‚odzież, osoby starsze, dzieci. U niektórych zdoÅ‚aÅ‚am zauważyć radość, jednakże wiÄ™ksza część byÅ‚a smutna. WÅ‚aÅ›nie mijaÅ‚am przystanek autobusowy linii 107, gdy dostrzegÅ‚am biegnÄ…cego mężczyznÄ™ w garniturze z aktówkÄ…. Automatycznie przyszÅ‚a mi do gÅ‚owy myÅ›l. Niektórzy wiosnÄ… lub latem wyjeżdżajÄ… na wyczekane urlopy, odpoczywajÄ… jak tylko mogÄ…. Jednak inni dopiero o tej porze roku mogÄ… zacząć swojÄ… dziaÅ‚alność i pogoÅ„ za lepszym pieniÄ…dzem. Wiadomo, każdy czÅ‚owiek różni siÄ™ od siebie. Jedni sÄ… lekarzami drudzy wiodÄ… spokojne życie na zasiÅ‚ku dla bezrobotnych, chociaż i to nie zawsze starcza, żeby przeżyć w dzisiejszych czasach. Trzeba jakoÅ› żyć. Coraz intensywniej myÅ›laÅ‚am, że wiosenne nastawienie niczym siÄ™ nie różni, od zimowego czy jesiennego. CaÅ‚y czas spacerowaÅ‚am. Ni stÄ…d ni zowÄ…d znalazÅ‚am siÄ™ przy szkole bodajże byÅ‚o to gimnazjum. PowróciÅ‚a do mnie nadzieja o wioÅ›nie i o lepszym nastawieniu do życia. Przecież w gimnazjum musi być przyjemnie, nauczyciele, patrzÄ… na ciebie z perspektywy dojrzaÅ‚oÅ›ci, ale zawsze możesz znaleźć wymówkÄ™ w stylu: „Przecież wciąż uczÄ™ siÄ™ na wÅ‚asnych błędach”. Tu postanowiÅ‚am szukać szczęścia. Jednak ta nadzieja szybko siÄ™ rozwiaÅ‚a. PatrzyÅ‚am i oczom nie wierzyÅ‚am. ChÅ‚opiec bodajże majÄ…cy piÄ™tnaÅ›cie lat staÅ‚ z kolegami za filarem zasÅ‚aniajÄ…cym wejÅ›cie do szkoÅ‚y. Jego kolega wyciÄ…gnÄ…Å‚ papierosy poczÄ™stowaÅ‚ grupÄ™. JednogÅ‚oÅ›nie zwrócili siÄ™ z gestem żeby zasiÄ™gnąć po papierosy. Nikt nie odmówiÅ‚. Usiedli sobie na murku. Zza pleców jednego ukazaÅ‚a siÄ™ butelka w ksztaÅ‚cie butelki od piwa. Dumni ze swoich osiÄ…gnięć chÅ‚opcy otworzyli kapsel zÄ™bami. PalÄ…c papierosy z wielkÄ… gracjÄ… popijajÄ…c piwo patrzyli na siebie z dumÄ… w oczach. PrzyglÄ…daÅ‚am siÄ™ im. Dzieci dobrze ubrane, zadbane, jeszcze do niedawno pachnÄ…ce Å›wieżoÅ›ciÄ…. Widać byÅ‚o, że syneczek wyszedÅ‚ niedawno „z pod skrzydeÅ‚ek mamusi” a przed towarzystwem zmienia siÄ™ nie do poznania. Przykro mi byÅ‚o patrzeć jak siebie niszczÄ…. Nagle rozlegÅ‚ siÄ™ dzwonek na lekcje, niewzruszeni niczym chÅ‚opcy siedzieli tak jakby nigdy nic. PostanowiÅ‚am podejść do jednego z nich. ZapytaÅ‚am go, czy nie szkoda mu czasu swoich rodziców z poÅ›wiÄ™ceniem ukierunkowanych na uczeni pozytywnej postawy swojego syna.Czy nie szkoda mu Å‚ez, które matka wypÅ‚akaÅ‚a z jego powodu przez te kilkanaÅ›cie lat. Tylko doÅ‚oży jej smutków, Å‚ez i zmartwieÅ„ jak siÄ™ dowie, co naprawdÄ™ robi jej pociecha. StaraÅ‚am siÄ™ mu wpoić, że niszczy swój wizerunek w oczach matki, zapewniaÅ‚am go, że powinien siÄ™ wstydzić, w rezultacie dostaÅ‚am bardzo zwiÄ™złą odpowiedź, której nie bÄ™dÄ™ opisywać, ani cytować, bo nie warto. Można siÄ™ tylko domyÅ›leć słów, które usÅ‚yszaÅ‚am. Nagle w oczy rzuciÅ‚a mi siÄ™ plakietka z napisem: RafaÅ‚ Kowalski kl: VI C. ZatrzymaÅ‚am wzrok i nie potrafiÅ‚am siÄ™ oderwać. ByÅ‚am w głębokim szoku. ZrobiÅ‚o mi siÄ™ go szkoda. Przecież ten czÅ‚owiek nie wie, co robi. Jego matka przeżywa dzieÅ„ z myÅ›lÄ…, że jej pociecha grzecznie uczy siÄ™ na lekcji, a tymczasem RafaÅ‚ek wyrzÄ…dzamatce najwiÄ™kszÄ… przykrość - schodzi na zÅ‚a drogÄ™. Ciężka jest rola matki w dzisiejszym spoÅ‚eczeÅ„stwie.
Przecznice dalej leżał bezdomny człowiek przykryty kartonami. Co najdziwniejsze leżał uśmiechnięty. Pomyślałam, że jest pod wpływem alkoholu, jednak podeszła do niego kobieta i powiedziała:
-Romek! Wstawaj szybko, dostałam kawałek bułki od jakiejś dobrej poczciwej kobiety.
Mężczyzna wstał i powiedział:
-Ja również dostałem jedzenie z przytułku. Tak dopiero tam uświadomiłem sobie co mam. Kocham Cię, chociaż jestem biedny, bezdomny, stary i nie zasłużyłem na twoją miłość. Jestem z tobą już od 45 lat i chcę być z tobą kolejne tyle. Kocham Cię i nic nie ma dla mnie większego znaczenia.
Te słowa wzruszyły mnie. Myślałam, że takie sceny są przedstawione tylko na filmach i w operach mydlanych.
„NajpiÄ™kniejsza jest wiosna, gdyż pachnÄ… w niej wszystkie nadzieje”
Pachnie nadzieja kobiety niosącej zakupy, nadzieja, że jej trud zostanie doceniony. Pachnie nadzieja mężczyzny biegnącego do pracy. Pachnie nadzieja chłopca, by nie przegapić jutra. Pachnie nadzieja dwojga ludzi którym nie zostało nic oprócz miłości. Pachnie i również moja nadzieja, nadzieja docenienia tego co przedstawiam.
Wiosną wszystko pachnie, wiosną budzą się do życia nie tylko kwiaty i natura, ale również radość, nadzieja, miłość. Popatrzmy na około siebie może trzeba tylko się rozejrzeć, żeby ujrzeć piękno świata?
”CzÅ‚owiek nigdy nie jest tak szczęśliwy ani tak nieszczęśliwy, jak sobie wyobraża”