Konfrontacja rzeczywistoÅ›ci II Rzeczpospolitej z mitem „szklanych domów”. OkreÅ›l jej znaczenie w powieÅ›ci „PrzedwioÅ›nie” Stefana Å»eromskiego.

Pierwsze poważniejsze zetknięcie Cezarego z Polską następuje, gdy wraz z cudem odnalezionym ojcem jadą pociągiem przez ogarniętą rewolucją Rosję. Ojciec, pragnąc przekonać syna do powrotu do ojczyzny przodków, opowiada mu mit o szklanych domach. Według opowieści ojca, w Polsce rozkwitła nowa cywilizacja oparta na genialnym w swojej prostocie wynalazku, który umożliwił produkcję niezwykle trwałego szkła, z którego powstają domy oraz całe osiedla i miasta. Szkło uzyskuje się ze zwykłego, bezużytecznego piasku, którego wielkie ilości można za bezcen zdobyć nad Bałtykiem, natomiast cała energia potrzebna do funkcjonowania niezbędnych w procesie produkcji maszyn pochodzi z wykorzystania sił natury. Nowe, szklane domy są czyste, wygodne, funkcjonalne i estetyczne, łatwe w montażu i przede wszystkim niezmiernie tanie.

Poprzez ten wynalazek (którego autorem miaÅ‚ być wedÅ‚ug ojca Cezarego ich kuzyn – też Baryka) dokonaÅ‚a siÄ™ rewolucja cywilizacyjna. CaÅ‚kowicie zmieniÅ‚a oblicze polska wieÅ›, zasadniczej poprawie ulegÅ‚y warunki higieniczne chÅ‚opskiego bytowania – gdyż prócz szklanych domów powstaÅ‚y elektrownie wykorzystujÄ…ce energiÄ™ wody i napÄ™dzajÄ…ce urzÄ…dzenia, które uÅ‚atwiajÄ… pracÄ™ ludzi i czyniÄ… jÄ… bardziej efektywnÄ…. Ludzie żyjÄ… zdrowiej i dostatniej, wykorzystujÄ…c siÅ‚y natury. Baryka zapewniÅ‚ wszystkim pracÄ™ i tanie mieszkania, a także zdrowe życie. Jest idealistÄ…, który „nie chce stawiać nic innego w miastach i na wsiach, oprócz domów robotniczych, szpitali, muzeów, domów dla pracujÄ…cej inteligencji, dla przeciÄ™tnych, szarych ludzi, dla zmÄ™czonych dzisiejszÄ… walkÄ….”

W kraju dokonaÅ‚a siÄ™ reforma rolna a zakÅ‚ady przemysÅ‚owe przeszÅ‚y w rÄ™ce robotników. MaÅ‚o tego – przemianie ulegÅ‚a caÅ‚a dotychczasowa hierarchia wartoÅ›ci. PieniÄ…dze straciÅ‚y swoje znaczenie, najważniejszymi wartoÅ›ciami staÅ‚y siÄ™ praca, zdrowie, spokój wewnÄ™trzny. A wszystko to za sprawÄ… ludzkiego geniuszu, poÅ›wiÄ™cenia i umiejÄ™tnego zagospodarowania natury.

Mit o szklanych domach to oczywiÅ›cie utopia można by rzec, techniczna czy technologiczna, bo zbudowanie idealnego Å›wiata miaÅ‚oby siÄ™ dokonać drogÄ… wynalazku. Tego typu utopia ma swój jeszcze dziewiÄ™tnastowieczny rodowód i spotkaliÅ›my siÄ™ już z niÄ… choćby w „Lalce” Prusa (marzenia Wokulskiego – najpierw o skonstruowaniu perpetuum mobile, potem o statkach latajÄ…cych). Trudno powiedzieć, czy sam Seweryn Baryka wierzy w to co mówi synowi, czy to rojenia ciężko chorego, żyjÄ…cego nadziejÄ… powrotu do ojczyzny czÅ‚owieka, a może raczej próba wzbudzenia w Cezarym zainteresowania tÄ… nieznanÄ… i tajemniczÄ… PolskÄ…. Syn z pewnoÅ›ciÄ… przyjmuje rewelacje ojca sceptycznie, choć jednak chyba po części zaczyna wierzyć w jego sÅ‚owa. Dla nas interesujÄ…ce jest jednak co innego – otóż Polska szklanych domów to ten wÅ‚aÅ›nie ideaÅ‚, ta wÅ‚aÅ›nie kraina marzeÅ„, o której może naiwnie, ale w dobrych intencjach – Å›nili na jawie Mickiewicz, SÅ‚owacki, Norwid i ich nastÄ™pcy, a wÅ›ród nich Å»eromski. Tak mniej wiÄ™cej wyobrażali sobie niepodległą RzeczpospolitÄ… ci, którzy o niÄ… walczyli broniÄ…, piórem czy mozolnÄ… pracÄ…. Å»eromski konstruujÄ…c taki obraz, jawnie naiwny i ewidentnie utopijny – rozlicza siÄ™ z tymi mrzonkami, także wÅ‚asnymi i boleÅ›nie obniża ich nierealność. Dlatego tak bardzo dramatyczna jest scena pierwszego kontaktu Cezarego z PolskÄ… – zamiast szklanych domów widzi zaraz po miniÄ™ciu granicy „ohydne budynki, stawiane, jak to mówiÄ…, psim swÄ™dem, z najtaÅ„szego materiaÅ‚u, kryte papÄ…, którÄ… wiatr poobdzieraÅ‚ a zimowe pluty podziurawiÅ‚y doszczÄ™tnie”. Dostrzega brud, brzydotÄ™ i nÄ™dze. Polska, do której przyjechaÅ‚, to nie Arkadia, lecz borykajÄ…ce siÄ™ z licznymi problemami paÅ„stwo, to nie speÅ‚nione marzenie idealistów – lecz brutalna rzeczywistość. Rzeczywistość, z którÄ… teraz trzeba byÅ‚o siÄ™ zmierzyć – Å›wiadom tego byÅ‚ Å»eromski i Å›wiadomość tÄ™ zdobywaÅ‚ także jego bohater.