Moja przygoda z mitologiÄ…

Moja przygoda z mitologią zaczęła się dużo wcześniej niż na lekcji języka polskiego czy historii na temat wierzeń i kultury starożytnej.
ByÅ‚am wtedy jeszcze bardzo maÅ‚a. MiaÅ‚am okoÅ‚o 6 lat. ChodziÅ‚am do przedszkola. UmiaÅ‚am już czytać i pisać. Wówczas jeszcze dzieliÅ‚am pokój z moim mÅ‚odszym bratem - Kamilem. Pewnego dnia, gdy siÄ™ bawiÅ‚am z bratem, do pokoju weszÅ‚a mama, aby zobaczyć, co robimy. Mama krzyknęła: „Boże, co to jest, stajnia Augiasza?”. Chyba miaÅ‚a racjÄ™, bo w pokoju byÅ‚o wszystko oprócz porzÄ…dku. Na podÅ‚odze leżaÅ‚y klocki, maskotki i zabawki, którymi siÄ™ wÅ‚aÅ›nie bawiliÅ›my. ByÅ‚y także nie poukÅ‚adane ubrania. Nie przejęłam siÄ™ jednak tym, że jest baÅ‚agan, bo stwierdzenie: stajnia Augiasza bardziej mnie zainteresowaÅ‚o. Nie wiedziaÅ‚am, co to znaczy. PoprosiÅ‚am mamÄ™, aby mi wyjaÅ›niÅ‚a. Wtedy opowiedziaÅ‚a mi o wierzeniach Greków. Te bajeczne motywy tak bardzo mi siÄ™ spodobaÅ‚y, że siÄ™gnęłam po „MitologiÄ™” Jana Parandowskiego. Od tamtego czasu mama musiaÅ‚a mi czytać „MitologiÄ™”, zanim udaÅ‚am siÄ™ w objÄ™cia Morfeusza.
Doskonale pamiętam, że w V klasie szkoły podstawowej na historii uczyłam się o starożytnej Grecji i Rzymie. Te lekcje spowodowały, że nie interesowałam się już tylko wierzeniami, ale całą kulturą starożytnych ludów. Mogę szczerze powiedzieć, że historia starożytna nigdy nie była moją piętą achillesową.
Myślałam, że znam mitologię, jednak już na pierwszych lekcjach języka polskiego w szkole średniej okazało się, że tak nie jest. Pamiętam moją reakcję, kiedy Pani Profesor zadała mi jakieś pytanie odnośnie mitologii, a ja nie umiałam odpowiedzieć. Nie pamiętam, o co dokładnie chodziło, ale zamieniłam się w słup soli. Po prostu mnie zamurowało. Jeszcze dużo mitów pozostało nieznanych. Szczerze mówiąc, to były dla mnie męki Tantala, aby uzupełnić swoje wiadomości. To nie była jednak syzyfowa praca, bo doszłam do celu i nie żałuję tego, bo teraz znam wszystkie najważniejsze mity.
Zauważyłam także, że w potocznym języku ludzie często wykorzystują wątki mitologiczne. Używają takich związków frazeologicznych, jak puszka Pandory, która oznacza niespodziankę, niekoniecznie dobrą. Niektórych ludzi nazywamy Narcyzami. To także pochodzi z mitologii greckiej. Narcyzem nazywamy człowieka pysznego, egoistę, który uważa się za najpiękniejszego i najmądrzejszego człowieka na świecie. Mogłabym w tym miejscu przytaczać wiele przykładów, ale myślę, że powyższe wystarczą. Dawniej nie rozumiałam znaczenia tych związków frazeologicznych, ale teraz nie sprawiają mi trudności i sama często ich używam.
Do dziÅ› bardzo chÄ™tnie wracam do mitologii. Uważam, że „Mitologia” Jana Parandowskiego jest najciekawszÄ… lekturÄ… I klasy szkoÅ‚y Å›redniej i każdy powinien zaznajomić siÄ™ z jej treÅ›ciÄ….