CzÅ‚owiek współczesny wobec cierpienia. Moje uwagi na marginesie lektury „KsiÄ™gi Hioba” i wiersza Anny KamieÅ„skiej – „Hiob i mÅ‚odzieniec”

Cierpienie jest jednym z dominujących doznań życiowych. Choć niepojęte i jakże często trudne do udźwignięcia, splecione jest z życiem w sposób nierozdzielny. Jak daleko sięgamy w naszą historię zauważamy, że ludzkiej egzystencji nie wypełniały tylko radość i szczęście, ale naznaczało ją również cierpienie.

Każdy współczesny człowiek najprawdopodobniej codziennie doświadcza jakichś cierpień. Do wielu z nich jesteśmy tak przyzwyczajeni, że nawet ich nie zauważamy. Z innymi nauczyliśmy się jakoś radzić czy też je znosić. W każdym razie nie uważamy ich za większy problem. Dla wielu ludzi staje się ono problemem dopiero w obliczu szczególnie dużych i niespodziewanych tragedii, czyli wtedy, gdy przekroczy ono tolerowany rozmiar, wykroczy poza uznawane przez nich ramy normalności. Większość dyskusji związanych z problemem cierpienia jest ograniczana do jego najłatwiej uchwytnego wymiaru fizycznego, czyli chorób, śmierci, wojen, czy też różnych kataklizmów. Przecież cierpienie ma bardzo często wymiar psychiczny, może nim być na przykład zdrada, utrata zaufania, niespełnienie oczekiwań, samotność, bycie nieakceptowanym, brak poczucia bezpieczeństwa, niezrozumienie, czy też różnorodne konieczności takie jak wykonywanie nie lubianej pracy lub obcowanie z nie lubianymi ludźmi. Cierpienie może mieć także wymiar duchowy. Przykładem mogą być rozterki przed podjęciem decyzji związanej z własną postawą moralną, ocena własnego postępowania, wyrzuty sumienia, lęk przed odrzuceniem, potępieniem, uświadomienie sobie własnego błędu, czy też popełnionego zła, poczucie bycia opuszczonym lub zdradzonym przez Boga.

Ponieważ czÅ‚owiek jest jednoÅ›ciÄ… psycho - fizyczno - duchowÄ…, cierpienia doÅ›wiadczane na jednym poziomie mogÄ… spowodować uszczerbek na innym. Wypadek samochodowy wskutek którego doznaliÅ›my jakiegoÅ› urazu fizycznego, bezpoÅ›rednio powoduje ból, czyli mÄ™ki fizyczne, ale także może spowodować znacznie wiÄ™ksze cierpienie psychiczne, jakim może być niemożliwość zrealizowania jakichÅ› planów, spowodowana na przykÅ‚ad koniecznoÅ›ciÄ… hospitalizacji. Choćby taka sytuacja może doprowadzić do pytaÅ„ takich jak; " Boże dlaczego na to pozwoliÅ‚eÅ›? Dlaczego mnie nie uchroniÅ‚eÅ›? Gdzie byÅ‚eÅ› w tym momencie?”. Zadawanie tego typu pytaÅ„ jest dowodem na to że współczeÅ›ni ludzie w swym cierpieniu poszukujÄ… winowajcy obarczajÄ…c nim najczęściej Boga. ZarzucajÄ…c mu że jest niesprawiedliwy, obojÄ™tny w stosunku do ludzi i ich rozpaczy i rozterek. Jednak sÄ… i tacy ludzie którzy twierdzÄ… że cierpienie jest zawsze konsekwencjÄ… popeÅ‚ninego zÅ‚a, czy też inaczej karÄ… za popeÅ‚nione przewinienie, za grzech. W chrzeÅ›cijaÅ„stwie oznaczyÅ‚oby to, że Bóg obserwuje bacznie czÅ‚owieka i karze go za każde jego wykroczenie. Jedni twierdzÄ…, że Bóg jest SÄ™dziÄ… Sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za zÅ‚e karze. Inni natomiast przekonani sÄ…, iż Ojciec karze ludzi ponieważ nas kocha i tymi karami pragnie uÅ›wiadomić nam czynione zÅ‚o, sprowadzić nas na dobrÄ… drogÄ™. Takie wytÅ‚umaczenie nadaje cierpieniu pewien sens, pomaga wielu ludziom w jego akceptacji i tym samym choć trochÄ™ czyni je lżejszym. Innym czÄ™sto spotykanym tÅ‚umaczeniem jest stwierdzenie, że Bóg zsyÅ‚a je na nas abyÅ›my zostali doÅ›wiadczeni i dziÄ™ki temu udoskonaleni. W tym wypadku niekiedy jest ono porównywane do dÅ‚uta w rÄ™ku rzeźbiarza. Podobnie jak rzeźbiarz poprzez odÅ‚upywanie dÅ‚utem kawaÅ‚ków drewna lub kamienia tworzy piÄ™kne figury, tak samo Bóg za pomocÄ… cierpienia odÅ‚upuje zÅ‚e cechy, wygÅ‚adza charakter czÅ‚owieka, rozwija jego ukryte zdolnoÅ›ci i stopniowo przeksztaÅ‚ca go w doskonałą istotÄ™. Czy wszechmogÄ…cy Bóg nie mógÅ‚by wymyÅ›lić Å‚agodniejszego lub bardziej bezpiecznego narzÄ™dzia do "obróbki" czÅ‚owieka? Jakże byÅ‚by On okrutnym, gdyby chciaÅ‚ nauczyć czegoÅ› rodziców przez obdarzenie mÄ™kÄ… czy nawet Å›mierciÄ… ich niewinne dziecko! Czego może nauczyć mnie wypadek, w którym utracÄ™ życie? A jeÅ›li moja Å›mierć miaÅ‚a być lekcjÄ… dla innego czÅ‚owieka, to czy Bóg nie potraktowaÅ‚by mnie czysto przedmiotowo? Poza tym, czy wyznajÄ…c takie przekonanie moglibyÅ›my podjąć walkÄ™ z jakimkolwiek cierpieniem? Czy nie oznaczaÅ‚oby to walki przeciw Bogu? JeÅ›li peÅ‚ni ono rolÄ™ narzÄ™dzi w rÄ™ku Boga tylko w niektórych przypadkach, to jak je rozróżnić? Czy wyznajÄ…c takie przekonanie moglibyÅ›my w praktyce realizować przykazanie miÅ‚oÅ›ci wobec ludzi cierpiÄ…cych? Na te pytania nikt od tysiÄ™cy lat nie znalazÅ‚ odpowiedzi, i nikt z nas nie wie czy w ogóle komuÅ› siÄ™ to uda?

Postawy współczesnych ludzi wobec cierpienia sÄ… odwzorowane w Biblii. Najlepszy przykÅ‚adem jest „KsiÄ™ga Hioba”, w której to tytuÅ‚owy bohater zostaje wystawiony na próbÄ™. Bóg za namowÄ… Szatana chcÄ…c mu udowodnić prawość i wierność swego sÅ‚ugi zsyÅ‚a na Hioba nieszczęścia w postaci straty majÄ…tku, Å›mierci dzieci i choroby. Wierny sÅ‚uga Boży przyjmuje wszelakie próby z cierpliwoÅ›ciÄ… i pokorÄ…, trwajÄ…c w pewnoÅ›ci i czystoÅ›ci swego sumienia nie zÅ‚orzeczÄ…c Bogu. Jego postawÄ™ możemy porównać do dzisiejszych ludzi rozumiejÄ…cych cierpienie jako „dÅ‚uto” do doskonalenia ludzi. W historii Hioba pojawiajÄ… siÄ™ także trzej przyjaciele, którzy uważajÄ… że jego nieszczęście jest karÄ… za grzechy ukazujÄ…c tyk samym kolejnÄ… współczesnÄ… postawÄ™ ludzi. Å»ona Hioba także odwzorowuje dzisiejsze zachowania, obarczajÄ…c winÄ… Boga. Namawia męża aby przeklÄ…Å‚ swego Pana i umarÅ‚, lecz jego wiara mu na to nie pozwala : „Mówisz jak kobieta szalona. Dobro przyjÄ™liÅ›my z rÄ™ki Boga. Czemu zÅ‚a nie możemy”. „KsiÄ™ga Hioba” uÅ›wiadamia na jak samotni jesteÅ›my wobec cierpienia, lecz jeÅ›li je zwyciężymy, otrzymamy nagrodÄ™ tak jak Hiob który zostaÅ‚ uzdrowiony z choroby, a nade wszystko staÅ‚ siÄ™ wzorem do naÅ›ladowania i przyjmowania każdego wyroku boskiego. Wiersz Anny KamieÅ„skiej pt.: „Hiob i mÅ‚odzieniec” przedstawia go jako wzorcowÄ… postawÄ™ wobec cierpienia, z której powinniÅ›my brać przykÅ‚ad który jest nam bardzo trudno przyswoić o czym Å›wiadczÄ… sÅ‚owa „Hiobie ucz mnie cierpliwoÅ›ci ucz mnie posÅ‚uszeÅ„stwa którym siÄ™ brzydzÄ™”. Dydaktyczna „KsiÄ™ga Hioba” przedstawia problem niezawinionego cierpienia i Bożej sprawiedliwoÅ›ci, podnosi temat indywidualnej odpowiedzialnoÅ›ci za wÅ‚asne winy, ukazuje tragizm ubolewania, którego nie można pojąć i wytÅ‚umaczyć i podkreÅ›la, jak okrutnÄ… próbÄ… może być wiara religijna. Wzbudza w nas przemyÅ›lenia i pytania: „Czy postawa Hioba jest odpowiedniÄ…?” CaÅ‚e życie oddaÅ‚ swej wierze a pomimo to zostaÅ‚ poddany tak wielkiej próbie. Nie zgrzeszyÅ‚ a i tak spotkaÅ‚ go marny los. Czy to jest sprawiedliwe? Niestety na to jaki i na wiele innych pytaÅ„ zawiÄ…zanych z tÄ… ksiÄ™gÄ… nikt nie potrafi udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Choćby nawet tłumaczenia cierpienia podobne do powyższych satysfakcjonowały wielu ludzi, choćby były dla wielu podporą w cierpieniu, sprawiają, że podświadomie lub nawet świadomie człowiek buntuje się przeciw Bogu, nie potrafi Mu ufać i nie jest w stanie Go kochać, przez co odcina się od jedynego źródła ludzkiego szczęścia, od źródła miłości.