Kato-covery znanych hitów podbijają internet

Covery (przeróbki znanych piosenek) od lat stanowią sporą część rynku muzycznego. Od zawsze ludzie śpiewali to co już znane i lubiane, jednak ostatnio coverowanie piosenek w naszym kraju poszło jakby w nieco dziwnym kierunku, bo jak inaczej określić śpiewanie dyskotekowych przebojów (o często dość odważnych i wyszukanych oryginalnie tekstach) do nowych słów skierowanych ku stwórcy.

Naszym zdaniem efekt jest tylko, a może aż … śmieszny, a może się mylimy.
Z resztą posłuchajcie sami kilku przykładów tego trendu:

Hit o polewaniu się szampanem śpiewany oryginalnie przez Sławomira, tym razem w częstochowskiej (dosłownie) wersji:

Przebój Donatana i Cleo o tym co Słowiankom mama w genach dała, przerobiony przez katolicką młodzierz …

Rumuński wielki hit lata sprzed lat w wersji maryjnej do chodzenia:

Wielki przebój Michaela Jacksona, przyjaciela wszystkich dzieci, tym razem w krajowym wydaniu o stworzeniach morskich. To jest już klasyk gatunku:

Hit, którego specjalnie przedstawiać nie trzeba: Despasito – w wersji na pielgrzymkę:

… i jeszcze Zenek Martyniuk, a właściwie piosenka o oczach zielonych w świętej wersji:

 

I co Ty na to? Ciekawe, czy Twoim zdaniem to interesujące czy tylko zabawne?